Dodaj do ulubionych

Ale się cieszę?

30.01.04, 18:03
Czy to nowe forum? A może przegapiłam? Od czasu do czasu coś brzdąknę, co
nie jest w obecnych czasach popularne. Wszystkie moje decyzje życiowe mają
źródło duchowe, a mamy czasem rugały mnie, że łączę np. sprawy żłobka z
wiarą, wyśmiewano moją negację do srodków antykoncepcyjnych itd, itp. Czy
wiecie, że ja już myślałam, że nie ma prawdziwie wierzących rodzin? Owszem
pokazowe śluby, chrzty z pompą i te nieziemsko wykwintne komunie, a dalej
pustka, krytyka Kościoła i życie zupełnie niezgodne z tym, do czego
oficjalnie się "przynależy".
Mam nadzieję, że w tym gronie będzie przystępniej rozmawiać o niektórych
rzeczach. Tylko tu napiszę o moim wielkim problemie (może jutro, gdy mąż
pójdzie na sanki z synkiem). I jeszcz powiem krótko, że moje poglądy na
rodzinę i wychowanie w wierze ukształtowane zostały przez... islam (to długa
historia!) i drogę neokatechumenalną (8lat)- niezłe połączenie!
Obserwuj wątek
    • ashan Re: Ale się cieszę? 30.01.04, 18:09
      alinaw1 napisała:


      >I jeszcz powiem krótko, że moje poglądy na
      > rodzinę i wychowanie w wierze ukształtowane zostały przez... islam (to długa
      > historia!) i drogę neokatechumenalną (8lat)- niezłe połączenie!

      brzmi ciekawie smile. Będę czekała na Twój post smile
      ashan
    • alinaw1 Re: Ale się cieszę? 30.01.04, 19:19
      Ale nie będzie to dotyczyło pojednania muzuł.-chrześc. tylko oczekiwania na
      drugie dziecko.
    • marzek2 Re: Ale się cieszę? 30.01.04, 20:52
      Witamy!
      Forum jest stosunkowo nowe, powoli krzepnie, rozwija się i mam nadzieję jest
      budujące dla tych, którzy czytają i wysyłają posty. Czekam jutro na więcej
      informacji i cieszę się, że tu wpadłaś i zamierzasz zostać smile
    • krajarrek Re: Ale się cieszę? 30.01.04, 23:31
      Cieszę,że do nas dołączasz.Z tego co przeczytałam w Twoich tu postach,jesteśmy
      do siebie trochę podobne.Ja na edziecku też się zaczynałam męczyć.Tyle,że bałam
      się wyskakiwać zbyt otwarcie ze swoim stanowiskiem bo miałam wrażenie,że i tak
      z góry znam odpowiedzi.Tylko przy Marzku się odważyłam (tej to co to tu pisała
      przede mną),zaryzykowałam...Po prostu wyczułam,że mogę z Bogiem wyskoczyćsmile)
      Drażnią mnie podobne rzeczy co Ciebie,ci pseudo katolicy co to z welonem do
      ślubu tylko po to by tradycji stało się zadość,bo co by babcia powiedziała...
      Mam też w zanadżu pomysły na nowe wątki tutaj,których na edziecku nie
      odważyłabym się zamieścić, pewnie zlinczowałyby mnie dziewczyny od razu.
      Ciebie kstałtował Islam i Droga, mnie obok Drogi(prawie 9 lat) subkultura-
      rastamani i po dużej części "przygoda" z Hare Kriszna.

      Na jakim jesteście etapie?My wprowadzenie w modlitwę.Neonów na tym forum
      jest więcej.Właśnie w niedzielę zaczynamy kolejne katechezy.Mamy małe
      problemy.Pomódl się za nas.
    • kramla Re: Ale się cieszę? 30.01.04, 23:37
      Ten post z krajarka to napisałam ja,Kramla- jego żona smile
    • alinaw1 Re: Ale się cieszę? 31.01.04, 20:32
      Napisałam, choć mój pierwszy liścik był dużo dłuższy i... zginął w necie.
      Napisałam szybciutko drugi, krótszy- jest. Żeby było jasne- już nie jestem w
      neo, choć tak dużo mu zawdzięczam. To dłuższa historia. Często tęsnię.
      Odeszliśmy z drogi tuż przed ślubem (choć dwójka z siostrzanych grup-aż prosi
      się o ślub neokatechumenalny!). Do tej pory przesiąknięci jesteśmy postawą
      neokatechumenalną. Byłam na drodze 8 lat, mój mąż 9.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka