alinaw1
30.01.04, 18:03
Czy to nowe forum? A może przegapiłam? Od czasu do czasu coś brzdąknę, co
nie jest w obecnych czasach popularne. Wszystkie moje decyzje życiowe mają
źródło duchowe, a mamy czasem rugały mnie, że łączę np. sprawy żłobka z
wiarą, wyśmiewano moją negację do srodków antykoncepcyjnych itd, itp. Czy
wiecie, że ja już myślałam, że nie ma prawdziwie wierzących rodzin? Owszem
pokazowe śluby, chrzty z pompą i te nieziemsko wykwintne komunie, a dalej
pustka, krytyka Kościoła i życie zupełnie niezgodne z tym, do czego
oficjalnie się "przynależy".
Mam nadzieję, że w tym gronie będzie przystępniej rozmawiać o niektórych
rzeczach. Tylko tu napiszę o moim wielkim problemie (może jutro, gdy mąż
pójdzie na sanki z synkiem). I jeszcz powiem krótko, że moje poglądy na
rodzinę i wychowanie w wierze ukształtowane zostały przez... islam (to długa
historia!) i drogę neokatechumenalną (8lat)- niezłe połączenie!