Dodaj do ulubionych

mój syn nie chce iść do pierwszej komunii

31.05.10, 15:02
Witam Was serdecznie,

jestem mamą pierwszoklasisty. Przy okazji uroczystości i przygotowań
widocznych w różnych kościołach napomknęłam, że w przyszłym roku on
też przystąpi do pierwszej komunii. I wtedy dowiedziałam się, że on
nie chce.

Ja bardzo rzadko przystępuję do komunii, ale w końcu przystępuję, w
Boga wierzę i praktykuję. Co wieczór się modlimy, czasami
(nieregularnie) czytam synowi fragmenty Biblii dla najmłodszych,
staram się, żeby rozumiał, co się dzieje na mszy (uczestnictwa w
której jednak nie lubi - ze względu na jej długość i
niezrozumiałość, jak przypuszczam). Wydaje mi się, że nie jest ani
mniej ani bardziej pobożny niż przeciętna swojego rocznika. Jednak
inne dzieci się nie bronią przed tym faktem.

Z jednej strony uważam (biorąc poprawkę na to, że w ciągu ok. 365
dni jeszcze wiele się może zmienić), że absolutnie nie ma sensu
dziecka zmuszać do tego, biorąc pod uwagę, że moim zdaniem znakomita
większość przystępujących do pierwszej komunii nie rozumie, bo nie
jest w stanie, naprawdę zrozumieć istoty tego aktu. Z drugiej strony
boję się, że prawdziwą dojrzałość, gotowość i chęć przystąpienia do
pierwszej komunii mój syn może osiągnąć kilka dziesiątków lat
później, nie wspominając o praktycznych aspektach tego problemu
(Kościół jednak wymaga pewnego przygotowania, na które np. w wieku
dorosłym będzie mu trudno znaleźć czas). Nie wspominając już
ostatecznie o reakcjach otoczenia, z jakimi może się zetknąć w
kontekście np. usłyszanej ostatnio informacji przyniesionej z lekcji
religii: otóż pani katechetka zaleciła/poinformowała dzieci, że
można przeprowadzić eksperyment: zanurzyć opłatek (pytanie, co pani
katechetka rozumie pod pojęciem opłatek????) w wodzie, a po jakimś
czasie przybierze on kształt ciała ludzkiego. Jeżeli pani chodziło o
komunikant, to pani chyba wręcz namawia do świętokradztwa (czy nie
tak?), jeżeli zaś o np. opłatek, jakim się dzielimy przy stole
wigilijnym, to dlaczego miałby on przybierać postać ciała ludzkiego?
Tak więc katecheza w szkole nie jest chyba na najwyższym poziomie.

Reasumując, co radzicie? ja nie chcę dziecka zmuszać, ale chętnie
spotkałabym się z kimś mądrym, kto potrafiłby syna przekonać.
Obserwuj wątek
    • mary_ann Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 31.05.10, 17:01
      Po pierwsze - jak sama słusznie zauważyłaś - przez rok wszystko może się
      zmienić. Zarówno ze względu na wzrost dojrzałości, jak i na konformizm grupowy
      (nie wiem, czy to akurat powinien być argument pocieszający, ale tak to
      działasad - a w polskiej szkole nawet część ateistów przystępuje do I Komunii..
      Twój syn musiałby być za rok prawdziwie silnym outsiderem, żeby sprostać presji
      środowiska).

      Odradzałam rozmowy i wszelką formę nacisku teraz- mogą przynieść efekt dokładnie
      odwrotny od zamierzonego. Masz jeszcze mnóstwo czasu.
      Pewnie wszystko samo się ułoży. Gdyby nie, to przystąpienie do Komunii rok
      później pewnie nie jest końcem świata. I nie rozumiem, czemu uważasz, że - w
      "gorszym scenariuszu - w dorosłym życiu nie będzie na to czasu. Jak się chce, to
      jest. Nie wymaga to przygotowań w postaci roku pustelniczego życia.

      Katechetka - rozpacz. Myślałam, że nic gorszego niż nasza p. W. nie jest
      możliwe. Okazuje się, że dno jest nieosiągalne.
    • dominikjandomin Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 31.05.10, 17:11
      jogo2 napisała:

      > Witam Was serdecznie,
      >
      > jestem mamą pierwszoklasisty. Przy okazji uroczystości i
      przygotowań
      > widocznych w różnych kościołach napomknęłam, że w przyszłym roku on
      > też przystąpi do pierwszej komunii. I wtedy dowiedziałam się, że on
      > nie chce.

      Nie napisałaś - dlaczego nie chce, a to chyba kluczowe zagadnienie...

      A może własnie on jest normalny, ma dość głupich katechetek i szopek
      w kościele pt. Pierwsza Komunia?
    • brucha Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 31.05.10, 17:28
      a może to jest zwykły dziecięcy lęk przed nieznanym?
      ...'nie bardzo rozumiem o co chodzi i czego się ode mnie oczekuje, więc lepiej powiem, że nie chcę'...
      taka jest na ogół reakcja mojego dziecka jak nie wie o co chodzi...
      z komunią poszło nam gładko, może dlatego, że ja często przystępuję i zabieram dzieciaki ze sobą (żeby popatrzyły).
      • andrzej585858 Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 31.05.10, 19:28
        brucha napisała:

        > a może to jest zwykły dziecięcy lęk przed nieznanym?
        > ...'nie bardzo rozumiem o co chodzi i czego się ode mnie oczekuje, więc lepiej
        > powiem, że nie chcę'...

        I to chyba najbardziej prawdopodobny motyw.
        Trochę z perspektywy lat głupio mi się przyznawać, ale ja do dzisiaj pamiętam
        swój lęk przed pierwszą w życiu spowiedzią.
        Jeżeli po upływie prawie półwiecza pamiętam ten strach to jak bardzo silny był
        on wtedy? A jednak byłem w przewidzianym czasie i u spowiedzi i co za tym idzie
        także przyjąłem pierwszą komunię
        Wszystko zaś dzięki cierpliwości mojej Mamy no i cudownej katechetki, dawno już
        nieżyjącej zakonnicy - siostry Adeli.

        To jest przeżycie, może dla jednych dzieci mniejsze, dla innych większe, a
        jeszcze dla innych tak jak dla mnie, wręcz traumatyczne w danym momencie.
        Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość oraz bardzo dużo wyrozumiałości - to, moim
        zdaniem, najlepsza metoda.

    • madziaq Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 09.06.10, 13:20
      Zgadzam się z Dominikiem (wyjątkowo wink), że najważniejsze jest, dlaczego synek
      nie chce iśc do komunii. Jeśli to faktycznie lęk przed nieznanym, tak jak ktoś
      sugerował, to możesz mu powiedzieć, że na lekcjach religii i na próbach w
      kościele wszystko będzie wytłumacozne i będzie wiedział, o co chodzi i co
      powinien po kolei robić (w aspekcie organizacyjno-technicznym). Może właśnie boi
      się spowiedzi, która jest konieczna przed komunią. ja swoją pierwszą spowiedź
      wspominam strasznie, a większośc kolejnych tez była nieprzyjemna (nadmieniam, że
      chyba nie jestem wyjątkową grzesznicą na tle społeczeństwa wink). W takim
      przypadku warto z nim porozmawiać, wytłumaczyć, że może wszystko księdzu
      powiedzieć, że ksiądz na pewno nie będzie krzyczał (tylko wtedy trzeba zadbać o
      to, żeby naprawdę nie krzyczał, bo niestety i takie przypadki się zdarzają).

      Katechetka - żenada. Porozmawiałabym na Twoim miejscu z księdzem, albo z
      dyrektorem szkoły (albo jedno i drugie) jeśli nie chcesz, żeby ktoś Twojemu
      dziecku robił wodę z mózgu. Jeśli pani (siostra?) dzieciom takie "mądrości"
      sprzedaje, to ja bym brała pod uwagę jeszcze jedną przyczynę strachu dziecka
      przed komunią. Narzecozna mojego brata jako dziecko usłyszała na religii, że jej
      rodzice pójdą do piekła, bo się nie modlą (rodzice są niewierzący, nie wiem,
      jakie dokładnie były okoliczności jej chrztu i posłania na religię). W wieku
      kilku lat była to dla niej trauma. Rodzice dowiedzieli się o sprawie i tamta
      lekcja religi była ostatnią w jej życiu. Może pani katechetka tez opowiada, że
      np. jak ktos nie przystępuje co tydzień do komunii (piszesz, że przystępujesz
      rzadko...), to go diabeł opęta albo coś w tym guście... Sądząc po opłatku, który
      ma przybrać postać ciała ludzkiego, jest to możliwe...

      Nam przed ślubem ksiądz powiedział, że jak ktoś z gości na mszy ślubnej nie
      przyjmie komunii, to znaczy, że nigdy nie możemy na tego kogoś liczyć. Mniej
      więcej połowa naszych znajomych jest niewierząca, ale byli na mszy, żeby nam
      towarzyszyć. Oczywiście komunii nie przyjęli. Z tym, że my dorośli mieliśmy
      "mądrości" księdza w głębokim poważaniu, a dzieci mogą bardzo się przejąć
      podobnymi tekstami.
      • dominikjandomin Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 09.06.10, 13:59
        madziaq napisała:

        > Zgadzam się z Dominikiem

        smile

        > Może właśnie boi
        > się spowiedzi, która jest konieczna przed komunią. ja swoją
        pierwszą spowiedź
        > wspominam strasznie, a większośc kolejnych tez była nieprzyjemna
        (nadmieniam, ż
        > e
        > chyba nie jestem wyjątkową grzesznicą na tle społeczeństwa wink).

        A tak sobie myślę: czy pierwsza spowiedź trzeba zaliczać u wskazanego
        księdza?

        Przecież sporo z nas zna różnych spowiedników. Może warto - o ile to
        możliwe - zaprowadzić dzieciaka do takiego kapłana, który dobrze
        spowiada, nie drze mordy i nie robi tego na odwal?
        • mary_ann Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 09.06.10, 14:34
          Ciekawie i dorzecznie prawisz, Dominiku, jeno nie posiadasz chyba aktualnie na
          stanie dziecka w wieku wczesnoszkolnym.
          Otóż zapewniam Cię, że jeśli dziecię przystępuje do Komunii wraz ze swoją klasą,
          to opcji, o której mówisz, po prostu NIE MA.

          Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci, konsekwencje wprowadzenia religii do szkól są
          dalekosiężnesad
          • dominikjandomin Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 09.06.10, 15:01
            No więc własnie się zastanawiałem, czy nie można dziecka
            "podprowadzić" do innego księdza na pierwszą spowiedź. Tu też
            karteczki sprawdzają, dzieciaki stemplują, na ręku tatuują godzinę
            spowiedzi i nalepiają hologram?

            Za moich czasów, o ile mnie pamięć nie myli, byliśmy wygnani do
            kościoła, staliśmy w potwornie długich kolejkach do losowo wybranego
            konfesjonału. Jak teraz jest to robione - nie wiem.

            PS. Dziecka na stanie nie mam. A komunie w parafii minąłem szerokim
            łukiem i nie wiem nawet, jak wyglądała (błogosławiony wyjazd na
            konferencję).
            • mary_ann Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 09.06.10, 17:15
              dominikjandomin napisał:

              > No więc własnie się zastanawiałem, czy nie można dziecka
              > "podprowadzić" do innego księdza na pierwszą spowiedź. Tu też
              > karteczki sprawdzają, dzieciaki stemplują, na ręku tatuują godzinę
              > spowiedzi i nalepiają hologram?
              >
              > Za moich czasów, o ile mnie pamięć nie myli, byliśmy wygnani do
              > kościoła, staliśmy w potwornie długich kolejkach do losowo wybranego
              > konfesjonału. Jak teraz jest to robione - nie wiem.
              >
              > PS. Dziecka na stanie nie mam. A komunie w parafii minąłem szerokim
              > łukiem i nie wiem nawet, jak wyglądała (błogosławiony wyjazd na
              > konferencję).
              )
              No więc niestety zwykle wszystko występuję "w pakiecie".
              Szkolna Pani katechetka, znana proboszczowi, gwarantuje swym podpisem przygotowanie merytoryczne. Rodzice muszą odbyć ileś tam obowiązkowych "spotkań formacyjnych" i modlitewnych. W naszym przypadku obowiązkowa - kontrolowana nalepkami - była nawet obecność na niedzielnej Mszy w parafii "przyszkolnej" (wolno było udać się gdzie indziej, ale każdorazowo należało uzyskać w "Książeczce Dziecka Pierwszokomunijnego" podpis celebransasad(()-przyznam, że temu wymogowi dla zasady dzielnie się opierałam. Pierwsza - i druga (sic!) - spowiedź obowiązywała też w tej parafii, dzieci zostały nawet rozdzielone do określonych konfesjonałów.
              Ogólnie - słowa "ulga" i "głęboki oddech" najlepiej oddają uczucia, z jakimi powróciłyśmy do naszej "duchowej" parafii OP.
      • wiesia140 Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 09.06.10, 22:05

        Nam przed ślubem ksiądz powiedział, że jak ktoś z gości na mszy ślubnej nie
        przyjmie komunii, to znaczy, że nigdy nie możemy na tego kogoś liczyć. Mniej
        więcej połowa naszych znajomych jest niewierząca, ale byli na mszy, żeby nam
        towarzyszyć. z tym stwierdzeniem bym polemizowała, bywają też tacy co
        niedzielni katolicy,ale spróbuj ich poprosić o pomoc popatrzą na ciebie
        jak na kosmitę z innej planety.
        • madziaq Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 10.06.10, 09:59
          Polemizowałabym, to mało powiedziane, to stwierdzenie było głupie i obraźliwe
          dla wielu osób. Moim zdaniem to, czy na kogoś można liczyć, czy nie, nie jest
          zależne w żaden sposób od religii tego kogoś tudzież jej braku.
    • sion2 Re: mój syn nie chce iść do pierwszej komunii 09.06.10, 20:44

      Mam takie pytanko - co bys zrobila gdyby twoje dziecko przynioslo
      ze szkoly taka rewelacje - ze pani powiedziala im że grawitacje
      mozna zbadac w taki sposob ze sprawdzic czy jak skoczymy z 2 pietra
      to prosto i szybko na ziemie czy tez wolno i z stopniowo jak piórko?

      Zalozę się ze nie doszłabys do wniosku ze poziom nauczania w szkole
      niski jest albo ze ma glupia pania ale bylabys przekonana ze
      dziecko cos pokrecilo cytujac panią.

      Dlaczego wiec z taka łatwoscią przyjmujemy rewelacje ze swiata
      religii jakie kolejne dzieci przynosza do domu i stwierdzamy ze
      katechetki sa glupie a poziom katechezy żenujący?

      Dlaczego w klasach 0-3 za instrument do porozumiewania sie
      wychowawczyni z rodzicami i na odwrót sluzy dzienniczek ucznia w
      ktory nauczycielka wkleja badz daje do wklejenia GOTOWE komunikaty?
      Dlaczego nie mowi 7-latkom "powiedzcie rodzicom ze zbiorka na
      wycieczke jest w piatek o 7.30 pod szkola"?

      Ano dlatego ze dzieci 6-9 lat nie sa zadnymi partnerami w
      przekazywaniu co dorosly powiedzial i podawaniu dalej. nie dlatego
      ze są złe i kłamią ale dlatego ze są małe, maja inna percepcje niz
      dorosly, ze rzetelnosc przekazu zalezy od od takich rzeczy jak np.
      godzina lekcyjna na ktorej sie mowi (prowadzilam lekcje i wiem ze
      dla 7-latka pierwsza godzina lekcyjna a 4 godzina lekcyjna to jak
      dla doroslego 1 i 10 godzina pracy), od pory roku i od tego czy
      wczesniej mialy WF czy matematyke.

      Dziecko nie przekaze tobie dokladnie ani sensu ani tresci wykladu
      doroslego. gdyby tak nie bylo to dzieci moglyby uczyc dzieci.
      Tymczasem na przekaz dziecka tak malego wpywaja takze emocje
      i "lubienie" pani.

      reasumujac - do rewelacji o maczaniu oplatka w wodzie podeszlabym z
      wielkim przymróżeniem oka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka