Dodaj do ulubionych

List Episkopatu

19.12.10, 12:47
Opublikowany został dzisiaj tekst listu pasterskiego Episkopatu Polski na niedzielę Świętej Rodziny 26 grudnia. List ważny - zwłaszcza ze względu na powyższy fragment:

"Siostry i Bracia!
Komunia z Bogiem to serce rozmiłowane w Bogu. To człowiek podzielający Boży sposób patrzenia i rozumienia. To całe życie oddane Panu Bogu.
W takim kontekście lepiej rozumiemy, że przystępowanie do Komunii Świętej nie jest i nie może być praktyką oderwaną od życia - od tego, co myślimy, mówimy, jakie są nasze przekonania i czyny. Przystępowanie do Komunii Świętej to kwestia uczciwości wobec Boga. Każdy katolik, który odrzuca prawo Boże, winien się nawrócić. Inaczej jego przystępowanie do Komunii Świętej jest świętokradztwem. Komunia zakłada bowiem i wyraża rzeczywistą jedność wierzącego z Bogiem. Kto pragnie przyjąć Ciało Chrystusa, musi - w imię uczciwości - przyjąć też Jego naukę i świat wartości oraz żyć z Nim w zjednoczeniu na co dzień.
Nikt wewnętrznie uczciwy nie może wybierać grzechu, a równocześnie twierdzić, że żyje w zjednoczeniu z Bogiem. Tym bardziej nie może z uporem demonstrować publicznie jedności z Ciałem Chrystusa, gdy odrzuca ewangeliczny styl myślenia i postępowania. W takim przypadku posiada błędnie ukształtowane sumienie i potrzebuje nawrócenia. "

Potrzebne było tak zdecydowane stanowisko Episkopatu zwłaszcza w kontekście dość swobodnego traktowania nauczania Kościoła - odrzucania tego co dla mnie niewygodne - jednym słowem dowolnego traktowania sumienia a co za tym idzie dowolności w jego kształtowaniu.
Obserwuj wątek
    • mary_ann Re: List Episkopatu 19.12.10, 15:41
      No, to mamy postęp. To już jest język subtelnych pouczeń, a nie pogróżek (bez pokrycia zresztą) - "jeśli popierasz in vitro, to nie wolno ci przystępować do Komunii/to ekskomunikujemy cię".
      • wiesia140 Re: List Episkopatu 19.12.10, 15:52
        "jeśli popierasz in vitro, to nie wolno ci przystępować do Komunii/to ekskomunikujemy cię"

        eee to nie tak z tą ekskomuniką , zastosowałaś skrót myślowy

        apropo list napisany wyjątkowo przystępnie , nie powiem
    • wiesia140 Re: List Episkopatu 19.12.10, 16:23
      . Każdy katolik, który odrzuca prawo Boże, winien się nawrócić. Inaczej jego przystępowanie do Komunii Świętej jest świętokradztwem. Komunia zakłada bowiem i wyraża rzeczywistą jedność wierzącego z Bogiem. Kto pragnie przyjąć Ciało Chrystusa, musi - w imię uczciwości - przyjąć też Jego naukę i świat wartości oraz żyć z Nim w zjednoczeniu na co dzień.

      żeby to było takie proste...

      To bardzo wymagające słowa, bo zakładają ,że człowiek musi się zaprzeć samego siebie , a to jest trudne, bo trzeba najpierw spojrzeć w lustro rozpoznać i złamać swoje wad , oczywiście z pomocą Łaski i przewartościować swoje życie. Chciałabym to trochę szerzej potraktować niż w odniesieniu tylko do in vitro, dlatego zapytam was : jesli rozpoznajecie u sibie jakąs wadę to co robicie akceptujecie ją , czy próbujecie z nią walczyć, a co jesli sie nie uda ponawiacie próby , czy się poddajecie...
    • wiesia140 Re: List Episkopatu 19.12.10, 19:57
      natknęłam się na ciekawy artykuł

      Człowiek nie zostaje poczęty jako jednostka gatunku , lecz jako osoba. W swoim rozwoju osobniczym zmierza do świadomego, celowego, autonomicznego, to znaczy wolnego, jak i odpowiedzialnego sposobu życia. Człowiek nie może powstać z czegoś , co człowiekiem nie było. Tak więc z osobą ludzką do czynienia, od samego poczęcia . Pytanie, kiedy powstaje człowiek jest dziś pytaniem zamkniętym. Człowiek zaistniał jako osoba w momencie połączenia jąderka jajeczka , z jąderkiem plemnika. Nie będziemy analizowali zagadnienia świadomości, trzeba jednak stwierdzić,ze nie posiadamy, która by rzuciła jasiek światło na jej powstanie. Dlaczego po dzis nie mamy powtórki wybuchu wiadomosci?.

      Do istoty osoby należy relacja. Ssaki żyją stadnie , natomiast człowiek będąc osobą żykje w społeczeństwie. w stadach mamy do czynienia z interakcjami, natomiast w społeczeństwie mamy czynienia z relacjami interpersonalnymi. Termin relacja interpersonalna zmienia w sposób definitywny rozumienie życia i pracy człowieka. Człowiek nie dziedziczy wiedzy gatunkowej , musi wszystkiego się uczyć.. Proces uczenia dokonuje się w relacjach interpersonalnych . Na przykład kogut chiński pieje tak samo jak kogut polski, ale dziecko chińskie mówi inaczej niż dziecko polskiego , ponieważ wyrosło w innych warunkach kulturowych. Zwierzę nie posiada słowa ani pracy, nie pracuje ( chyba zarobkowo ? - moje przypuszczenie). Kultura jest wypadkową słowa i pracy. Człowiek nie potrafi żyć w chaosie , w bałaganie, bowiem bez świadomości celu człowiek do niczego w życiu nie dojdzie. Wszystko musi być uporządkowane, również życie społeczne , musi biec według ustalonych praw.
      • luccio1 Re: List Episkopatu 19.12.10, 20:09
        wiesia140 napisała:
        > Ssaki żyją stadnie , natomiast człowiek, będąc osobą żyje w społeczeństwie.

        Mała uwaga do pierwszego z dwóch przytoczonych powyżej zdań:
        są też gatunki ssaków, w obrębie których jednostki wykształcają w miarę dorastania zespół zachowań osobniczych.

        Tak jest np. z misiami żyjącymi na wolności
        (prawdopodobnie tu leży źródło powtarzającego się w wielu kulturach pierwotnych mitu, według którego niedźwiedź miałby być Ojcem Rodzaju Ludzkiego, Starym Człowiekiem, Pierwszym Człowiekiem).
      • wiesia140 Re:cdn 19.12.10, 20:38
        Tak więc do człowieka docieramy tylko poprzez świat kultury ( ja bym dodała jeszcze naukę), kultura ( nauka) jest naturą człowieka. Uszanowanie odmienności kultur nazywamy tolerancją. Nie można mieć pretensji do Chińczyka że nie mówi językiem polskim. Trzeba zaznaczyć że osoba naród są przed państwem. Nie sposób mówić o języku miłości państwowej. Naród posiada kulturą ,język, uczucia , miłość do ojczyzny. Wynika stąd prosty wniosek, że osoba , naród są przed państwem.. Naród wybiera sobie władzę państwową w tym celu, aby wybrana władza, dbała o naród, o jego dobro , o rozwój i miejsca pracy, o rozwój indywidualny osoby,oraz o rozwój całego narodu.
        Zanim zastanowimy się nad polityką bez Chrystusa , musimy zaakceptować fakt,że 2 tys lat temu zaistniał w historii Chrystus i wraz z nim Kościół Święty. Udawanie , jakoby tego faktu nie było w historii, jest nie tylko ślepotą historyczną, ale po prostu ślepotą złośliwą. Z przyjściem Chrystusa wszystko staje się nowe, mamy nawet nową rachubę czasu. Polityka, która udaje ,że nie ma chrystusa w historii , nie może być , ani realna , ani obiektywna, nie może służyć społecznemu dobru.
        Wszelka próba wyrugowania Chrystua z historii jest pychą i głupotą. Skoro chrystus jest w historii , wtedy musimy uwzględnić wszystko , co Jemu historia zawdzięcza.

        Termin polityka pochodzi z greckiego . Grecja jest kolebka nauki ( w Europie , bo są cywilizacje starsze- moje przyp.) . Nauka jako metodą badawcza świata wewnętrznego człowieka , oraz świata , który człowieka otacza, jest bardzo młoda i nie przekracza dwóch tysięcy , pięciuset lat ( n o nie wiem wydaje mi się ,że tą wiedzę zaczęła już zgłębiać cywilizacja egipska , tak więc tu tak nie do końca się zgadzam, no chyba ,że w ujęciu nowożytnym). Arystoteles (+3222 przed Chr.) uznany za geniusza myśli filozoficznej , uważał ,że polityka jest rodzajem sztuki. rządzenia państwem, której celem jest dobro wspólne, zgodnie ze źródlosłowem polis znaczy stolica, tikto znaczy, tyle co utworzyć, spowodować.. Tak więc polityka byłaby ,metodą, która przyczynia się do utworzenia dobra wspólnego , które służy miastu , społeczności ludzkiej.
        • wiesia140 Re:cdn 19.12.10, 20:53
          Pytanie zasadnicze , czy można mówić o dobru społecznym bez Chrystusa? Jeżeli dla Arystotelesa każdy nie-Grek był barbarzyńcom w tym celu stworzonym , aby służył Grekom w kajdanach, wtey traktowanie nie-Greków jako niewolników służyło w jego mniemaniu dobru społecznemu. Przypatrzmy się przynajmniej niektórym zasadniczym wartościom indywidualnym i spólecznym , które zawdzięczamy Chrystusowi.

          Cała kultura świata zawdzięcza Chrystusowi absolutną wyższosc miłoci nad prawem , nawet szabat, który zwornikiem całego prawa St. Testamentu jest dla czło wieka , a nie człowiek dla szabatu (por.Mk 2,17).Wynika z tego prosty wniosek ,że żadne prawo nie może stać ponad godnością i wartością osoby ludzkiej . Władza polityczna jest tworem sztucznym; istnieje osoba, naród bez państwa ,ale nie ma państwa bez osoby , bez narodu .
          " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
          • wiesia140 Re:cdn 19.12.10, 21:30
            Władza państwowa jako twór sztuczny , nie ma żadnego pojęcia o godności i wartości. Osoba ludzka jest najwyższą wartością w świecie przyrody , nie można jej wy testować. Została ona odczytana w relacji do Osoby Jezusa Chrystusa, wszelkie mówienie o dojrzałości ludzkiej bez Chrystusa jest bełkotem. Trzeba najpierw przyjąć i zaakceptować Chrystusa, by w relacji do Niego mówić o ludzkiej dojrzałości. Sobór Watykański II nie myli sie pisząc ,że `e kto postępuje za Chrystusem , Człowiekiem doskonałym ( dla mnie Bogiem- człowiekiem), sam też staje bardziej człowiekiem (por.KDK.41). Nie można stawać się bardziej człowiekiem podążając za koncepcjami politycznymi.. Każda koncepcja polityczna jest płodem ludzkiego mózgu i nie godzi się, aby osoba ludzka była ideologii podległa- to najgłębszy wymiar niewolnictwa. Niestety do tego zmierza każda władza polityczna bez Chrystusa. Pragnie ona z patologii uczynić normę , uprawomocniając aborcję, eutanazję , patologię seksualną, być może , aż po prawo współżycia z własną żoną. Kościół Święty wychowuje obywateli do posłuszeństwa wobec państwa, ale jest to posłuszeństwo w wolności - pisze Jan Paweł II (por. EV.73). Najwięcej męczenników posiada Kościół Święty spośród chrześcijan , którzy kategorycznie sprzeciwili się ustawom państwowym , niezgodnym, z Osobą Chrystusa. Władza polityczna, która ma na uwadze godność i wartość osoby ludzkiej pośrednio słucha Kościoła Świętego, bowiem bez Kościoła wszelka wiedza o godności ludzkiej jest niemożliwa ( w sposób chrześcijański?- moje przypuszczenie). Głosowanie na partię polityczną, dla której prawo stanowione ponad osobą ludzką jest nieetyczny.
            Antoni Nowak Zwycięstwo Niepokalanej

            To był artykuł z kwartalnika Zwycięstwo Niepokalanej następny ciąg artykułu ma ukazać się w styczniu
    • wiesia140 Re: List Episkopatu 20.12.10, 10:09
      cały List Pasterski:

      [i]iostry i Bracia! Umiłowani w Chrystusie Panu!

      Niedziela Świętej Rodziny wypada w tym roku w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Słowo, które stało się Ciałem i zamieszkało między nami, „objawia nam samego Boga w dialogu miłości między osobami Boskimi i zaprasza nas do uczestnictwa w nim.”
      Nawiązując do programu duszpasterskiego, pragniemy zaprosić wszystkich wiernych, aby czynili Kościół domem i szkołą komunii. Warunkiem i początkiem realizacji tego dzieła jest budowanie więzi z Bogiem poprzez przyjęcie Bożego Słowa i kształtowanie w jego świetle życia duchowego i rodzinnego.

      1. Od wierności Prawu do wierności Bogu

      Przez Wcielenie i Narodzenie Syna Bożego Bóg proponuje nam taką więź, o jakiej ludzkość do chwili narodzin Chrystusa nie odważyła się nawet marzyć. Tę szczególną relację nazywamy komunią z Bogiem. Jest ona najściślejszym zjednoczeniem, jakie można sobie wyobrazić. Nie jest czymś powierzchownym, ale rzeczywistością, która sięga do najgłębszych pokładów w człowieku. Komunia bowiem, co wielokrotnie podkreślał Sługa Boży Jan Paweł II, jest rzeczywistością centralną i podstawową dla życia każdego człowieka i całego Kościoła.
      Oczywiście nie może być mowy o komunii i zjednoczeniu w miłości bez życia wiarą na co dzień. Wiara bowiem bez uczynków jest martwa (por. Jk 2, 26). Równocześnie trzeba jednak pamiętać, że samo przestrzeganie nakazów i zakazów – bez doświadczenia głębokiej zażyłości z miłującym Bogiem – dalekie jest od dojrzałego życia wiarą. Uczynki powinny być konsekwencją życia w komunii z Bogiem, zaś komunia z Bogiem wyraża się w uczynkach.

      2. Komunia z Bogiem drogą do szczęścia w rodzinie

      Wielu z nas stawia pytanie: jak ułożyć szczęśliwe życie małżeńskie i rodzinne? Z pomocą w szukaniu właściwej odpowiedzi przychodzi psychologia małżeństwa i rodziny oraz pedagogika rodziny. Ich wskazania, choć bardzo cenne, są jednak niewystarczające. Życie małżeńskie – jeżeli ma być piękne, prawdziwe i trwałe – nie może się ograniczać do tego, co w danej chwili przyjemne albo wygodne.
      Sakrament małżeństwa to o wiele więcej niż zalegalizowanie bycia razem na zasadach tego świata. To wejście małżonków w wyjątkową komunię z Chrystusem. To decyzja, aby całe swoje życie – wszystko, co dzieje się w sercu, umyśle, ciele i w każdej chwili codziennego życia małżonków – uczynić żywym obrazem Boga. Takie życie małżeńskie prowadzi do pełni i do szczęścia, które są możliwe na fundamencie głębokiej, przeżywanej każdego dnia, zażyłości z Bogiem.
      Komunia z Bogiem rozwija się i pogłębia przez codzienną modlitwę indywidualną, małżeńską i rodzinną. Karmi się medytacją Słowa Bożego i adoracją Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Budzi tęsknotę za jak najczęstszym przystępowaniem do Komunii Świętej. Otwiera nasze oczy na potrzebę ciągłego nawracania się, a w konsekwencji na dojrzale przeżywany sakrament pokuty. Włącza nasze życie w rytm roku liturgicznego.
      Zażyłość z Bogiem buduje się przecież analogicznie do zażyłości ze współmałżonkiem: poprzez dialog i kontemplację, poprzez życie w obecności, adorację i serdeczne zaangażowanie w sprawy tego, którego nasze serce kocha (zob. Pnp 1, 7).

      3. Niedziela – szczególny czas budowania komunii

      Gdy w 304 roku pochwycono w Abitenie (dzisiejsza Tunezja) chrześcijan, którzy uczestniczyli we Mszy Świętej, choć wiedzieli, że za to grozi im śmierć, sędzia pytał, dlaczego tak czynią. Odpowiedzieli wówczas: „Sine dominico non possumus!”. „Bez daru Pana, bez dnia Pańskiego nie możemy żyć!” W słowie dominicum łączą się nierozerwalnie dwa znaczenia. Po pierwsze: nie możemy żyć bez daru, jakim jest sam Zmartwychwstały. Aby być sobą, koniecznie potrzebujemy kontaktu z Nim i bliskości. Po drugie: nie wystarczy nam kontakt duchowy, wewnętrzny, subiektywny. Spotkanie z Panem wpisuje się w nasze życie indywidualne i społeczne.
      Niedziela winna być dniem należącym do Pana. Dniem, który nada całemu naszemu życiu centrum i wprowadzi w to życie wewnętrzny porządek. „Bez Pana i dnia, który należy do Niego, nie ma udanego życia.” Potrzebujemy więzi umacniającej nas i nadającej kierunek naszemu życiu. Potrzebujemy kontaktu ze Zmartwychwstałym. Dziś także nie można być prawdziwym małżeństwem, rodziną katolicką, bez udziału – czynnego i bezpośredniego – w niedzielnej Mszy Świętej.

      4. Komunia w rodzinie

      Trzeba pamiętać, że komunia z Bogiem nie jest doświadczeniem duchowym oderwanym od życia. Św. Jan Apostoł pisze bardzo dobitnie: „kto nie miłuje brata swego (…wink, niemożliwe, żeby miłował Boga” (1 J 4, 20). Dzisiaj, w Niedzielę Świętej Rodziny, prosimy zatem, abyście w Waszych małżeństwach i rodzinach rozwijali serdeczną zażyłość i głęboką jedność całego Waszego życia.
      Życie w komunii małżeńskiej, to ciągłe postrzeganie współmałżonka jako kogoś wyjątkowo bliskiego. To dzielenie jego radości i cierpienia, znajdowanie satysfakcji w odgadywaniu jego pragnień i zaspokajaniu potrzeb. To życie w głębokiej przyjaźni, w przekonaniu, że „on jest mój, a ja jestem jego” (Pnp 2, 16) ze wszystkim, co w nas piękne i trudne, wielkie i wstydliwe. To dostrzeganie we współmałżonku tego, co w nim jest darem Bożym dla mnie. To szukanie sposobów, aby być dla niego pomocą (Rdz 2, 18) i aby wzajemnie nosić swoje brzemiona (Ga 6, 2). To odrzucanie pokusy patrzenia na wszystko przez pryzmat własnych racji i egoistycznych pragnień.
      Doświadczenie komunii małżeńskiej to jedna z najpiękniejszych ludzkich rzeczywistości. Żyć w komunii małżeńskiej i rodzinnej to być otwartym na nowe życie, przyjmować je zawsze z miłością i tworzyć najlepsze warunki do rozwoju oraz wychowania dzieci.
      Drodzy Małżonkowie i Rodzice! Nie uciekajcie od siebie i od problemów domowych w rzeczywistość wirtualną Internetu. Nie usprawiedliwiajcie się obowiązkami zawodowymi. Walczcie o czas, aby być razem i dzielić się tym, kim jesteście i co posiadacie. Bądźcie dla siebie darem, bo przecież „człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z samego siebie”.

      5. Świadkowie komunii pośród świata

      Siostry i Bracia!
      Komunia z Bogiem to serce rozmiłowane w Bogu. To człowiek podzielający Boży sposób patrzenia i rozumienia. To całe życie oddane Panu Bogu.
      W takim kontekście lepiej rozumiemy, że przystępowanie do Komunii Świętej nie jest i nie może być praktyką oderwaną od życia – od tego, co myślimy, mówimy, jakie są nasze przekonania i czyny. Przystępowanie do Komunii Świętej to kwestia uczciwości wobec Boga. Każdy katolik, który odrzuca prawo Boże, winien się nawrócić. Inaczej jego przystępowanie do Komunii Świętej jest świętokradztwem. Komunia zakłada bowiem i wyraża rzeczywistą jedność wierzącego z Bogiem. Kto pragnie przyjąć Ciało Chrystusa, musi – w imię uczciwości – przyjąć też Jego naukę i świat wartości oraz żyć z Nim w zjednoczeniu na co dzień.
      Nikt wewnętrznie uczciwy nie może wybierać grzechu, a równocześnie twierdzić, że żyje w zjednoczeniu z Bogiem. Tym bardziej nie może z uporem demonstrować publicznie jedności z Ciałem Chrystusa, gdy odrzuca ewangeliczny styl myślenia i postępowania. W takim przypadku posiada błędnie ukształtowane sumienie i potrzebuje nawrócenia.

      6. Zakończenie

      Umiłowani w Chrystusie Panu!
      Niech Maryja, pod której sercem Jezus Chrystus – prawdziwy Bóg – stał się prawdziwym człowiekiem, pomoże nam „czynić Kościół domem i szkołą komunii. To wielkie wyzwanie, jakie czeka nas w rozpoczynającym się tysiącleciu, jeśli chcemy pozostać wierni Bożemu zamysłowi, a jednocześnie odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania świata.”
      Zawierzamy Was Świętej Rodzinie z Nazaretu i udzielamy pasterskiego błogosławieństwa Waszym Rodzinom w kraju i poza jego granicami oraz całej umiłowanej Ojczyźnie.


      Podpisali: Pasterze Kościoła Katolickiego w Polsce zgromadzeni na 353. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Pol
      • wiesia140 Re: List Episkopatu 20.12.10, 10:10
        Proszę wybaczyć emotikon , nie moim zamiarem było go użyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka