Dodaj do ulubionych

Coś wesołego

19.04.04, 09:05
Nasz 2 letni synek jest w tej chwili na etapie "wszystko robi tylko mama".
Kupiliśmy mu niedawno Biblię dla najmłodszych. Bardzo mu się podoba, lubi ją
oglądać, słuchać tego co mu czytamy, opowiadamy. I tak na samym wstępie
opowieść o stworzeniu świata. Opowiadamy, że Pan Bóg stworzył słonko,
księżyc, gwiazdki, ptaszki, itp. Mały kiwa głową, mówi, że tak - "Pan B" (tak
sobie skraca niektóre wyrazy).
Następnego dnia Tato chce się pochwalić nowymi wiadomościami synka przed
babcią. Otwierają Biblię, oglądają i pyta się małego: "Marcinek, powiedz, kto
stworzył słonko i księżyc". A dziecko z uśmiechem: "Mama".

Ilona
Obserwuj wątek
    • neogobbo Re: Coś wesołego 19.04.04, 09:26
      No to coś w tym duchy. Opowiadaliśmy niespełna trzyletniej Dominiece o
      Zmartwychwsstaniu. Że kobiety rano poszły do grobu, a grób był pusty.
      - No i gdzie poszedł Pan Jezus? - spytałem.
      - Poszedł do kościoła i się przyczepił do krzyża - odpowiedziała Domis.
      • sion2 Re: o zmarwtychwstaniu :-)) 19.04.04, 18:37
        Ksiądz opowiadał dzieciom w II klasie o zmartwychwstaniu Jezusa, chciał zeby
        dokładnie zrozumiały, że nie był potem duchem tylko prawdziwym człowiekiem,
        więc starał sie, i starał, zajęło mu to pół lekcji. dzieci słuchały
        zafascynowane.
        Po lekcji chłopaczek podszedł do księdza i pyta "Prosze księdza, że Pan Jezus
        zmartwychwstał to ja rozumiem, ale SKĄD ON WZIĄŁ TĘ CHORĄGIEWKĘ?!"
    • ogolone_jajka Re: Coś wesołego 19.04.04, 19:38
      A wiecie czemu Jezysa ukrzyowali a nie utopili???



      Bo akwarium głupio wygląda nad drzwiami.
    • fumag Re: Coś wesołego 19.04.04, 19:59
      Mój mąż jest b.wesołym człowiekiem.
      Jeden z jego ulubionych żartów:
      -Dlaczego Chrystus po zmartwychwstaniu objawił się kobietom?
      -Żeby się szybciej wieść rozeszła.

      ha,ha
    • marzek2 Re: Coś wesołego 19.04.04, 20:00
      Skoro mi lepiej to i ja napiszę coć (o Zuzi rzecz jasna).
      Ostanio Zuzia jest zafascynowana słowem duch i bawi się w duchy. Powiedzieliśmy
      jej, że nie jest to najlepszy pomysł i zabawy w duchy są nieładne. Więc kiedyś
      Zuzia biega po mieszkaniu ze srogą miną krzycząc "jestem duch, jestem duch" i
      strasząc biedną Mikę. Na to mama włącza oczywiście umoralniającą gadkę, że
      zabawy w duchy są nieładne itp. Na to Zuzia: "Ale ja jestem duch... święty"

      PS No to kiedyś próbowaliśmy jej to jakoś poukładać mówiąc, że jest tylko jeden
      dobry duch - znaczy duch święty - i tak to sobie spryciula poukładała smile)))
      • ogolone_jajka Re: Coś wesołego 19.04.04, 20:11
        A czemu zabawa w duchy jest be??
    • magdalena_76 Re: Coś wesołego 19.04.04, 20:45
      No to coś w tym -nomen omen - duchu:
      Kiedys podczas modlitwy Andrzej (który jest osobą z upośledzeniem): Ja się
      modlę za wszystkich zmarłych tu obecnych!

      A raz na mszy nieznane mi dziecko zamiast śpiewać "z gwiazd korona upleciona"
      śpiewało w głos "w gniazdku wrona upieczona" smile)))
    • fumag Re: Coś wesołego 19.04.04, 20:56
      Jeszcze raz jawink
      Moja siostra z uporem maniaka śpiewała w pieśni "wspólnotowej"zamiast:"wyrasta
      różdżka z pnia Jessego"--była staruszka...
      • sion2 Re: Coś wesołego 19.04.04, 21:58
        ja śpiewałam zamiast "tyś królem wszego świata a jam jest marny pył"
        to "Tyś królem wszego świata a jam jest marny typ"

        a taki mały na mszy zpytał głośnym szeptem "mamo a kiedy ksiądz powie idźcie
        ofiary do domu?" ("Idźcie, Ofiara spełniona")

        a babice często zamiast "Królowej anielskiej śpiewajmy" to "Królowej
        angielskiej.."
      • neogobbo Re: Coś wesołego 20.04.04, 18:22
        A to i ja z tej samej beczki smile
        Są w Magnifikat takie słowa:
        "Możnowładom wywraca trony,
        a wywyższa uniżonych.
        Głodnych nasyca swoimi dobrami,
        a bogaczy odprawia z niczym."

        A mi się zawsze śpiewa do rymu:
        "... a bogaczy puszcza z torbami"
    • marzek2 Re: Coś wesołego 20.04.04, 18:53
      JEszcze przypomniało mi się coś z naszych protestanckich nabożeństw;

      1) nie do pobicia są teksty niektórych pieśni, znanych od "praczasów" i
      ulubionych przez starszych członków zboru. Fakt, te pieśni mają często wspaniałe
      słowa, ale zdarza się czasem, że ich język... no... po prostu się zestarzał i
      nikt nie zrobił "operacji plastycznej" niektórych zwrotek. Ja kiedyś
      prowadziłam uwielbienie i w końcu po ciągłym śpiewaniu na uśmiechu "wszelki
      stwór niech wyzna więc, że Jezus to Pan" samozwańczo zmieniłam tekst na folii na
      "cały świat".
      Ale najlepszy jest werset jednej pieśni - nie zmieniony - który mówi (o Jezusia)
      "gdy mam Ciebie to mam dość..." (w znaczeniu - wystarczy mi, mam pełnię). NIe
      mogę gdy to śpiewam smile))
      Albo jest też taki werset, kiedy śpiewa się o "cudach i dziwach" no i cóż...

      2. Kiedyś u nas pastor przekazywał "ogłoszenia parafialne" i mówi, że w związku
      z jakimś tam świętem szkółki niedzielnej dla dzieci nie będzie. Wtedy gdzieś z
      tyłu kaplicy oddzywa się szczery do bólu i wcale nie cichy chłopięcy głosik "no
      i dobrze!".
    • neogobbo Re: Coś wesołego 21.04.04, 08:34
      Jeszcze mi sie cos przypomina. To niemal z dzieciństwa, no, może
      młodzieńczości. Nigdy nie zapomnę tonu, w jakim kumpel mówił na zakończenie
      Mszy "Bogu niech będą dzięki..."
    • neogobbo Re: Coś wesołego 23.04.04, 09:49
      Co Wy takie smutasy jesteście? (z wyjątkiem tych w wątku niby o ateizmiewink
      Bo mi się ciągle coś przypomina. Na przykład taka pieśń z naszych "neońskich".
      Właściwie wzięta z listu do Rzymian, ale trochę zamieniono kolejność wersetów i
      wyszło coś takiego: najpierw jest refren:
      "Kto nas odłączy od miłości Boga?"
      a potem zwrotka zaczyna się od słów:
      "Może Jezus Chrystus..."

      Od lat czekam, aż ktoś to w końcu poprawi.

      A dziś rano w pracy od starego ateisty usłyszałem taki dowcip. Scena ogólnie
      znana. Tłum ludzi, w środku stoi Maria Magdelena i Jezus, który mówi: "Kto jest
      bez winy, niech pierwszy żuci kamień". Nagle z tyłu ktoś rzucił kamieiem. Jezus
      podnosi się na palcach, żeby dostrzec ponad głowami licznie zgromadzonych kto
      rzucał i mówi:
      - Mamo, mówiłem Ci żebyś nie wszędzie chodziła za mną...
      • mika74 Re: Coś wesołego 23.04.04, 09:59
        Mnie przypomina sie kilka kwiatków:
        -Niedawno byłam na mszy i jeden pan z uporem maniaka i bardzo głosno spiewał
        zamiast "na cud Jonasza" , "na studio nasza",
        -W pewnej piesni usłyszałam jak ktoś spiewał zamiast słów "Posłuchaj córko,
        spójrz nakłoń ucha"- "posłuchaj córko, spójrz NA KONIUCHA",
        - jeden ksiadz opowiadał jak ministrant zamiast "czytanie z ksiegi Joela"
        powiedział: "Czytanie z księgi Dżoela"
        -jako dziecko po mszy zamiast "Bogu niech będą dzięki" zawsze mówiłam "Bogu
        niech będą dźwięki" ...no bo zawsze potem była pieśn na wyjście wink
        • mika74 Re: Coś wesołego 23.04.04, 10:04
          I jeszcze coś.
          Dla usprawidliwienia napisze ,ze to było na pieszej pielgrzymce, wszyscy
          wykonczeni i nikt nie zwracał uwagi na szczegóły, oprócz mojej kolezanki.
          Kazanie. Ksiadz mówi: " Brak szacunku dla ludzkiego zycia, eutanazja, zabijanie
          niepoczętych dzieci(...)". Nikt nie zareagował.Tylko moja koleżanka mi do
          ucha: "Tyyyy, to juz nawet niepoczęte zabijają?!!"
          • barbie-torun Re: Coś wesołego 23.04.04, 10:40
            Kochani a znacie to:
            1)Dlaczego Mojżesz przeprowadził lud wybrany przez morze?

            Bo wstydził się z nimi przez most iść! smile)))

            2) Moim pasterzem jest Pan
            Pozwala mi leżeć na zielonych! $ $ $

            3) Stary ateista mówił mi, że nie chodzi do kościoła,
            bo co pójdzie to pasterka i pasterka.

            4) Proboszcz ogłosił, że kto ma 1 grzech niech usiądzie w pierwszej ławce, kto
            dwa to w drugiej, 3 to w trzeciej , słyszeliście to ?
            Nieee ?
            Bo pod chórem żeście stali. big_grin

            5) z kolędy: I Józef Stalin, i Józef Stalin ono pielęgnuje...
            (może dlatego zmieniono z Józef Stary na Józef Święty)

            PS. Na razie tyle. Jak coś przypomni mi się to dopiszę.
          • ogolone_jajka Re: Coś wesołego 23.04.04, 12:55
            Z tym zabijaniem niepoczątych to zajebisty pomysł hie hie.

            Skoro scenki rodzajowe z kościoła przytaczacie to ja też jedną zaprezentuję.
            Byłem kilka ładnych lat temu na pogrzebie mojej babci. Była rodzina, ale nieduża. Znajomych mało, bo babcia w innym mieście mieszkała i na starość przeniosła się do nas, wiec nowych znajomych raczej tu nie poznała leżąc w łóżku. W sumie było ze 20 osób. No i leci msza. Żeby mojej mamie przykro nie było, to i ja polazłem na tę mszę. Moje uczestnictwo ograniczałem tylko do wstawania i siadania - żadnego klękania czy zbędnych ruchów rękami. Ale, jak się okazało, nie byłem wyjątkiem. Tylko jedna ciocia spośród tego grona umiała śpiewać to co trzeba i odpowiadać księdzu na rzucane hasła (typu: pan z wami, albo oto słowo jakieśtam). Ale najlepsze było to, że w ogóle ludzie nie wiedzieli kiedy wstawać, kiedy klękać, kiedy siadać!! W końcu ksiądz bąknął coś po nosem na nasz temat w stylu co z was za chrześcijanie skoro się w kościele zachować nie umiecie i co chwila powtarzał; teraz siadamy, wstajemy, klękamy. Pierwszy raz byłem na mszy, na której 95% uczestników nie wiedziało zupełnie o co chodzi hehe. Nie wiedziałem, że mam aż tak bogobojną rodzinkę hie hie.
            • neogobbo Re: do dtd 23.04.04, 13:26
              DTD - przeczytaj to!!! I jak to się ma do tego co twierdzisz, że w Polsce 99%
              to katollicy? Ja ciągle cierpliwie czekam.
              • addria Re: do Gobbo ;-) 23.04.04, 13:35
                Ja jestem na świezo po czytaniu watków na forum, więc skojarzyłam sobie to, no
                i się wtrącę wink Otóż ja zroumiałam, że dtd miała na myśli to forum konkretnie,
                a nie Polskę całą, zwłaszcza, że zaliczyła do innowierców siebie + jajka wink))
                • neogobbo Re: do Adrii ;-) 23.04.04, 13:59
                  Niech Ci będzie. Ale:
                  primo: dtd pisała o jakihś statystykach, więc rozumiałem że jej chodzi o
                  szersze spektrum niż to forumowe. O ile mi wiadomo tu żadnej statystyki się nie
                  prowadzi.
                  secundo: nawet jeśli przyjąć, że chodziło o forum, to gdzie ona tu sie
                  naliczyła 99% katolików? Nie będzie tyle, nawet jeśli zaliczyć do tego grona
                  jajka, 18 lipiec. Trzeba by jeszcze dołączyć dtd, bo w końcu też chrzest
                  przyjęła w KK. No, może wtedy to nas jest tu istotnie 99%. Choć przyznam
                  szczerze, że były momenty na tym forum, że miałem wręcz odwrotne wrażenie.
                  • addria Re: do Gobbo ;-) 23.04.04, 14:19
                    Gobbo specjalnie dla Ciebie cytuję wink

                    "Sorry, ale statystki nie klamia: skoro jest ich (katolikow) tutaj 99% a 1%
                    innowiercow [wliczam w to jajka i siebie!] to komu mam
                    odpisywac? Sobie?" - to wypowiedź DtD.

                    Czyli jednak o forum chodzi, no nie?

                    Mnie też nic nie wiadomo o statystykach, ja na ten przykład nie prowadzę, ale
                    może Dusk takowe prowadzi?

                    Ale się tu wszyscy czepialscy poroblili, hihi.
                    smile
                  • mika74 Re: Statystyki 23.04.04, 14:26
                    Wg statystyk mojej parafii :praktykujacych katolików (wsród ochrzczonych w
                    KK,nie wypisanych) jest ok. 40%, tyle mniej wiecej samo (ok. 30%)przyjmuje
                    ksiedza po koledzie. Jednak tych bardziej świadomych katolików , wiedzących w
                    co wierzą ,czytajacy Pismo św, modlacych się ,nie opuszczajacych nigdy mszy w
                    niedziele i swieta jest ok. 1-1,5% !!!! Tak mniej więcej.
                    Północno-zach Polska, duże miasto. Na południu i wschodzie jest chyba lepiej.
                    • mika74 Re: Statystyki 23.04.04, 14:28
                      Ciekawe co sie w tym zmieni jak Polska wstapi do Uni i pójdziemy za "dzikim
                      zachodem"? Jak myslicie? Od razu powiem ,ze nie jestem fanem radia M.
                      Miłego weekendzikusmile))))))))))))))))))Wasa Mica
                      • ogolone_jajka Re: Statystyki 23.04.04, 21:09
                        A skąd masz takie statystyki?? Chyba musisz być w bliskiej komitywie z jakimś biskupem albo innym przeorem.

                        A czy im bardziej na wschód, tym więcej katolików? Hmm,ciężko powiedzieć, ale też tak sądzę. Uprzemysłowienie, zurbanizowanie, a co za tym idzie praca, wykształcenie, możliwości... To JEST na zachodzie. Bieda z nędzą na wschodzie. Stąd różne zapotrzebowanie na bogów.

        • neogobbo Re: Coś wesołego 23.04.04, 10:56
          Kiedyś, jeszcze w Toruniu, słyszałem na mszy: "Czytanie z księgi Dżoba" (czyli
          Hioba, czasami pisanego: Joba)
    • justyna.ada Re: Coś wesołego 23.04.04, 14:00
      A słyszeliście:
      Naród niewierny trwoży się, rozprasza
      Nasturcjo nasza...

      Nie mówię już o nieśmiertelnych "czytaniach z listów do Kaleson" i "do Galotów"
      oraz (naprawdę) do Koryntiusza.

      Ale autentyczny tekst usłyszany od proboszcza z Warki:
      zamiast "Paweł z Barnabą udali się do Antiochii Pizydyjskiej" lektor przeczytał:
      Paweł z Barbarą udali się do Antochy P[...]skiej /cenzura/
    • justyna.ada Re: Coś wesołego 23.04.04, 15:19
      A, i jeszcze, jak byłam mała (w przedszkolu zapewne) to pamiętam że byłam
      przekonana że Pan Jezus, wg Credo, "przyjął ciało Zmarłej Dziewicy"
      tylko miałam zagwozdkę, o co chodzi...
      justyna
      • mader1 Re: Coś wesołego 23.04.04, 17:09
        smile))))) Nie moge smile))))
    • anuteczek Re: Coś wesołego 23.04.04, 16:23
      Mój znajomy misjonarz, który pracuje na Ukrainie, opowiadał, jak kiedyś podczas
      Mszy św. cały kościół ryknął śmiechem, gdy zaintonował on pieśn 'Pan Jezus już
      się zbliża, już puka do mych drzwi". Pukać to po ukraińsku 'puszczać bąki' ...

      Jeszcze jedna historia z tego samego podwórka - jako że jest Oblatem, czasmi
      używa słowa 'oblacki', musi wymawiać to bardzo wyraźnie i nie dopuszczać do
      wymowy "obladzki", bo ktoś mógłby to odebrać jako przymiotnik od słowa blad',
      które jest odpowiednikiem naszej k..., kiedyś jego przełożony się zapomniał i
      powiedział "obladzki krzyż" i dopiero była wpadka...
      pozdrawiam,
      andzia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka