Moi drodzy, skoro już mniej wiecej wiadomo jakie poglądy mamy my- Erodzice
forum "Wychowanie w wierze", zastanówmy się CO BY BYŁO GDYBY spotkały się
nasze dzieci w jednym przedszkolu, w jednej szkole, w jednej klasie...
- czy doszłoby do konfliktów między nimi- dziećmi nt.np. przez nas tu
omawiane? (dzieciaki lubią powtarzać to co usłyszą w domu

)
- czy doszłoby do dyskusji ("ostrych") np. podczas zebrania rodziców miedzy
nami rodzicami? /np. "sion2 kontra svistak"

/
- czy możliwe byłoby porozumienie między ateistami, "wszelkiej maści" (tzn.
należacych do różnych wspólnot i formacji lub nie) katolikami,
podobnymi/różnymi protestantami pierwszej i drugiej reformacji, Polakami
wyznania mojżeszowego, prawosławnymi, unitami, polskimi katolikami, a moze i
SJ czy muzułmanami (którzy sie na forum wprawdzie nie ujawnili, ale w
życiu.... kto wie?) w sprawach grupy/klasy naszych dzieci?
- jak wypracowac wspólne stanowisko w jakiejś sprawie, np. gdy kogoś coś
gorszy w szkole, a dla kogoś to świętość, tak by np. Bogu ducha winna
nauczycielka (która moze a nie musi ujawniac swoich poglądów i wiary bądź
niewiary) nie uciekła gdzie pieprz rośnie a szkoła nie wybuchła?
JAK TO ZROBIC< ZEBY DAĆ IM DOBRY PRZYKŁAD? ZASWIADCZYĆ?A jednocześnie
postepować zgodnie z tym w co wierzymy?
svistak