Dodaj do ulubionych

Kościół i podatki

21.05.04, 19:52
Na konkurencyjnymforum pojawił się interesujący mnie wątek. Pozwalam sobie przepisać, bo tam mały ruch, a poza tym OJ jest często ignorowany.
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=17
Obserwuj wątek
    • kulinka3 Re: Kościół i podatki 22.05.04, 07:43
      To może wspomożesz tam pana Oj, żeby nie był ignorowany, biedaczysko. Jakoś nie
      widzę żebyś zabrał głos w tej ciekawej dyskusji. A możeś Ty alter ego?
      • addria Re: Kościół i podatki 22.05.04, 09:53
        > widzę żebyś zabrał głos w tej ciekawej dyskusji. A możeś Ty alter ego?

        To rzeczywiście ciekawe wink

        Poza tym, nie ma sensu dublować takich wątków, po to jest tamto forum, żeby
        tego typu dyskusje tam prowadzić, nie tutaj. Na Chrześcijaństwie piszą też
        osoby z tego forum, skoro zaś niewiele osób się wypowiedziało, widać temat nie
        wzbudza większego zaiteresowania.
        • a000000 Re: Kościół i podatki 22.05.04, 21:04
          addria napisała:


          skoro zaś niewiele osób się wypowiedziało, widać temat nie
          > wzbudza większego zaiteresowania.

          Zwłaszcza, że artykuł najzwyczajniej manipuluje i kłamie. Piszą, że miejsce
          pochówku kosztuje 10 do 20 tys, a tymczasem w 150 tysięcznym mieście miejsce na
          cmentarzu katolickim kosztowało 500 zł. Jeśli wszystkie dane finansowe są
          również wyssane z palca, to szkoda czasu na czytanie.
          • adzia_a Re: Kościół i podatki 22.05.04, 21:35
            Eeee...no własnie...jestem świezo po pogrzebie bliskiego krewnego, więc
            potwierdzam - akurat to miejsce kosztowało około 1000 zł...

            A co do opłat za udzielanie sakramentów to też chyba wzieli kilku takich z
            górnej półki, ja chrzciłam dwoje dzieci i nikt się nawet nie zająknął o jakieś
            pieniądze - sami dalismy ofiarę już po mszy, w zamkniętej kopercie, nikt nas
            nie rozliczał, nikt nie informował ile chce...

            Nie wiem, szczerze mówiąc, jak to jest z tymi podatkami, generalnie byłabym za
            pełną jawnością, tzn. dobrowolnym opodatkowaniu wiernych - nie byłoby nadużyć,
            nie byłoby pomówień...
            • a000000 Re: Kościół i podatki 23.05.04, 00:35
              adzia_a napisała:
              około 1000 zł...
              >
              > A co do opłat za udzielanie sakramentów to też chyba wzieli kilku takich z
              > górnej półki, ja chrzciłam dwoje dzieci i nikt się nawet nie zająknął o
              jakieś pieniądze - sami dalismy ofiarę już po mszy, w zamkniętej kopercie,
              nikt nas nie rozliczał, nikt nie informował ile chce...


              Moje dziecko też ochrzciłam ZUPEŁNIE z darmo, nikt nawet nie wspomniał o
              pieniądzach. O ile wiem, sakramenty św Kościół udziela za darmo. Pieniądze są
              potrzebne do opłaty "oprawy" czyli rachunek za prąd, podatek, muzyka,
              kwiaty,świece...Trudno, żeby aby zapłacić rachunki np z elektrowni, ksiądz w
              piwnicy drukował pieniądze. O tym finansach na rachunki muszą pomyśleć wierni.
              Też jestem za systemem odpisu podatkowego i jawnością, nie byłoby wtedy
              szkalowania i plotek, a także nielicznych, ale niestety zdarzajacych się
              nadużyć, przez co cierpi cała rzesza uczciwych i skromnych księży.

              >
              • kubus_2004 Re: Kościół i podatki 23.05.04, 09:25
                Ja też bym wolał, żeby Kościół był finansowany z dobrowolnych składek wiernych, które można odpisać od podatku. A tak, to nikt nie wie ile na kościół płaci - wszak finansowanie różnych aspektów działalności KK odbywa się z naszych podatków, a tego ktoś mógłby sobie nie życzyć. Oczywiście, sądzę, że nadal instytucja tacy by działała, ale to też jest dobrowolne. Tyle, że Kościół nie jest chyba zbyt zachwycony pomysłem dobrowolnego opodatkowania społeczeństwa, ze względu na to, że wielu ludzi, których podatki teraz zasilają kościelną kasę, odetną jej dopływ i kościół zapewne zbiednieje. Ale przynajmniej byłaby jasność w tej kwestii. I nikt by nikomu niczego ne zarzucał i narzucał. Tyle, że odpowiednie prawo chyba nie przejdzie w naszym parlamencie, który teraz skręca powoli w prawo.
          • philosophus Re: Kościół i podatki 24.05.04, 12:16
            No przepraszam - ja za swoj na powazkach placilem zgola 12tys zlotych...
    • grrrrw Re: Kościół i podatki 23.05.04, 11:14
      No i do komunii chodziłoby sie z zaswiadczeniem z Izby Skarbowej zawieszonym
      na szyji w specjalnym plastikowym woreczku.

      Woreczek byłby bardzo potrzebny, szczególnie tym , którzy sie czesto spowiadają.
      Ksiadz nie udzieliłby jakiejkolwiek posługi zanim nie zobaczyłby tego
      zaswiadczenia.
      Co sprytniejsi planujac ozenek czy chrzest dokładnie wywiedzieliby sie od jak
      dawna nalezy płacic, zeby za osoba placaca na Kosciól ich uznano.

      Zebrania przedkomunijne zdominowałby głównie temat: od jak dawna trzeba płacic,
      zeby dziecko zostało dopuszczone do przygotowania .
      • kubus_2004 Re: Kościół i podatki 24.05.04, 00:01
        A teraz trzeba pokazywać jakieś zaświadczenia ile sie na tacę rzuciło? Nie. No więc po wprowadzeniu dobrowolnego opodatkowania nic nie powinno się zmienić. Tylko pańdtwo powinno przestać finansować działalność kościoła, np. katechetów.
      • adzia_a Re: Kościół i podatki 24.05.04, 09:38
        No cóż, ja zakładam pewną uczciwość i zaufanie do ludzi, i świadomość, że
        organy w kościele za darmo nie grają - cóż, może przeceniam nasze
        społęczeństwo wink

        PS. Ja też dzieci ochrzciłam za darmo - ofiara na kościół była dobrowolna i
        nikt się o nic nie upominał.
        • mika74 Re: Kościół i podatki 24.05.04, 12:24
          adzia_a napisała:

          > No cóż, ja zakładam pewną uczciwość i zaufanie do ludzi, i świadomość, że
          > organy w kościele za darmo nie grają - cóż, może przeceniam nasze
          > społęczeństwo wink
          >
          > PS. Ja też dzieci ochrzciłam za darmo - ofiara na kościół była dobrowolna i
          > nikt się o nic nie upominał.

          Podatki płaciłoby pewnie ok 10 % społeczeństwa, natomaist chrztu, slubu
          kościelnego, bierzmowania, spowiedzi domagaloby sie 80 %. A Kosciól nie może
          odmówic sakramentów ze wzgledu na to ,że ktos placi podatki na Kosciól lub nie.
          Mysle ,że pomysł podatków na Kościól sprawdza sie w spoleczenstwach, u których
          katolicy stanowia zdecydowana mniejszość i sa przypisani szczególowo do jakiejs
          parafii, uczestnicza w jej zyciu.
          >
          • kasiagleb Re: Kościół i podatki 24.05.04, 16:26
            niestety podany link sie u mnie nie otwiera, ale chciałam nawiązać do tego
            co słusznie zauważyła mika74 - domagałaby się większość
            już dziś często słyszę, że ktoś chrzci dziecko bo rodzice kazali,
            albo, bo wypada, bo co ludzie powiedzą
            albo że ktos bierze ślub kościelny, bo to tak fajnie założyć białą suknię
            i wziąć ślub w tak pieknym miejscu
            sakrament sie nie liczy, ale skoro większość tak robi, to ja też chcę i to
            najlepiej za darmo!
            ile było już wątków, jak przekupić księdza?
            a potem komentarzy ile to wziął za coś co się należy?
            a tu nic się nie należy, kościół to nie supermarket, tu się nie handluje
            do sakramentów nikt nikogo nie zmusza, udziela się ich określonym osobom na
            określonych warunkach
            i ten komu na nich rzeczywiście zależy, nie będzie krzyczał, że ksiądz za dużo
            wziął, bo nie to jest ważne
            ja np nie miałam ochoty zawierać ślubu cywilnego bo nie jest mi on do niczego
            potrzebny, ale żyje w tym kraju, tu obowiązują pewne przepisy więc się do nich
            zastosowałam, zapłaciłam jak każdy i nie krzyczę, że płacę niemałe podatki i
            należało mi się za darmo
            a księdzu zapłaciłam dużo więcej z własnej i nieprzymuszonej woli
            bo on tez musiał przyjśc do pracy i udzielił mi sakramentu, na którym mi
            zależało, to taka specyficzna usługa,
            która ma tą zaletę, że jest nieobowiązkowa, więc jak się komus nie podoba,
            to są inne możliwości
            więc o co tyle krzyku?
            i ciekawe, że krzyczą głównie niewierzący, a przecież to ich nie dotyczy

            Kasia
            • adzia_a Re: Kościół i podatki 24.05.04, 22:04
              W sumie, to wiele racji w tym, co piszecie, ale czy nie zauważacie, że jednak
              jest w narodzie jakiś etos dawania ofiar na kościół? W końcu kazdy, kto zamawia
              mszę - płaci, także przy udzielaniu sakramentów zwyczajowo daje się jakąś
              ofiarę, dlaczego więc miałoby być inaczej? Zwłaszcza, że te osoby, którym "się
              należy" - jako niepraktykujące i tak nie chodzą na Mszę, i tak nie dają ofiar -
              więc co to miałoby zmienić?

              Od kilku lat obserwuję w KK pewnego rodzaju "głasnost ' " wink , widać, że są
              tendencje do tego, aby się klarownie i czysto rozliczać przed społeczeństwem,
              czemu nie iść tą droga? Wydaje mi się, że jeśli hierarchia kościoła chce zadbać
              o jego wiarygodność i zatrzymać w nim ludzi, to nie ma innej drogi. Może nie od
              razu te deklaracje podatkowe - to rzeczywiście obecnie mogłoby nie zdać
              egzaminu, ale na pewno muszą być przyjęte pewne zasady przyjmowania ofiar - to
              już nie jest społeczeństwo 18 wieku, które miało magiczną wiarę w to, że jak
              się księdzu da ile chce, to wymodli cud, to raczej społeczeństwo, które domaga
              się rzetelnego rozliczania osób działających publicznie a wszelkie wątpliwości
              tłuamczy na niekorzyść oskarżonego...
              • kubus_2004 Re: Kościół i podatki 24.05.04, 22:54
                > to
                > już nie jest społeczeństwo 18 wieku, które miało magiczną wiarę w to, że jak
                > się księdzu da ile chce, to wymodli cud

                Ciekawą rzecz powiedziałaś. Ciekawe jest też czy w ciągu kolejnych 200 czy 300 lat ludzie się na tyle zmienią (nie chcę używać słowa "zmądrzeją", żeby nie być posądzonym o tendencyjność), że księża przestaną w ogóle być potrzebni?
                • adzia_a Re: Kościół i podatki 25.05.04, 08:58
                  Wiesz, szczerze mówiąc, nie sądzę żeby społeczeństwo odrzuciło instytucję
                  kapłana, bo przecież kapłani wychodzą własnie ze społeczeństwa, nikt ich o ile
                  wiem, na spadochronach nie zrzuca wink))

                  Natomiast jestem głęboko przekonana, ze przejrzystość finansowa to jedna z
                  podstawowych rzeczy , które wymagają regulacji, jesli nie chcemy, żeby ludzie z
                  kościoła odchodzili.
            • kubus_2004 Błędne rozumowanie 24.05.04, 22:58
              > i ciekawe, że krzyczą głównie niewierzący, a przecież to ich nie dotyczy

              Właśnie dlatego krzyczą, BO ICH TO DOTYCZY I BOLI. Bo państwo z moich podatków daruje Kościołowi ziemię, bo sprzedaje ją za bezcen, bo utrzymuje dziesiątki tysięcy katechetów i księży w przedszkolach, szkołach, szpitalch, w wojsku, bo finansuje uczelnie teologiczne. Itd itp.
              A może ja sobie tego nie życzę? Oddzielmy sprawy kościoła od spraw państwa. Niech kościół finansują wierni. A jak upadnie, to znaczy że taka wiara w narodzie.
              • kasiagleb Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 10:21
                czy rzeczywiście błędne?
                o przypadkach sprzedawania ziemi Kościołowi za bezcen nie słyszałam
                może jakiś przykład, który mnie sprowadzi na ziemię?
                natomiast o wyprzedawaniu polskiej ziemi i majątku za bezcen to i owszem
                ostatnio dużo się słyszy, ale Kościół nie jest nabywcą,
                ale to trochę nie na temat,

                po drugie, może się mylę, ale wydaje mi się że czytałam, że Twojej małżonce
                zależało na ślubie kościelnym, a skoro tak, musiało paść zobowiązanie o
                wychowaniu dzieci w wierze, a to oznacza, że Kościoły i katecheci przydają się
                również tym, którzy deklarują się jako niewierzący (a wg sondaży więkoszość
                Polaków deklaruje się jako wierząca)
                a co do uczelni, to o ile wiem to nie kształcą one jedynie księży i katechetów,
                a nawet gdyby tak było, żyjemy w kraju, w którym szkolnictwo jest rzekomo
                bezpłatne, więc udział państwa jest jak najbardziej uzasadniony?
                gdzie jest przepraszam napisane że mogę się bezpłatnie kształcić na lekarza,
                ekonomistę a na księdza to nie?

                Kasia
                • kubus_2004 Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 11:16
                  > o przypadkach sprzedawania ziemi Kościołowi za bezcen nie słyszałam
                  > może jakiś przykład, który mnie sprowadzi na ziemię?

                  Poszperam i dam znać.

                  > po drugie, może się mylę, ale wydaje mi się że czytałam, że Twojej małżonce
                  > zależało na ślubie kościelnym

                  Pomyłka. Nie zależało i nie mamy kościelnego.

                  > a co do uczelni, to o ile wiem to nie kształcą one jedynie księży i katechetów,

                  A dlaczego wobec tego państwo nie łoży na uczelnie islamskie, żydowskie, jehowickie, buddyjskie itd itp? A tylko na jedynie słuszne?
                  • isma Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 11:42
                    Znowu pomylka, kwiatku. Subwencja oswiatowa np. na szkolnictwo srednie nalezy
                    sie niezaleznie od tego, kto jest organem prowadzacym szkole, o ile jest to
                    szkola publiczna: bez znaczenia, czy to KK, czy protestanci, czy muzulmanie.
                  • kasiagleb Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 11:45
                    ups, biję się w piersi,
                    "moja żona chciała ślubu, ja nie chciałem, zmusiły mnie do tego okoliczności"
                    najwyraźniej źle zrozumiałam
                    co nie zmienia faktu, że jest w Polsce wiele małżeństw mieszanych (w sensie
                    wierzący + niewierząca czy odwrotnie) a tacy jak najbardziej z usług Kościoła
                    korzystają
                    co do uczelni, podkreślam raz jeszcze, że nie kształcą jedynie księży i
                    katachetek, wielu przydatnych temu krajowi ludzi zostało wykształconych na
                    katolickich uczelniach
                    a co do innych wyznań to nie słyszałam aby wyznawcy islamu czy buddyzmu czy
                    innej religii mieli ambicje otwierania w Polsce szkół wyższych kształcących
                    ludzi różnych specjalności, jeśli sie mylę, poprawcie mnie
                    no i raz jeszcze podkreślam, że żyjemy w kraju, gdzie wiekszość deklaruje
                    wyznanie katolickie, więc księża i katecheci są nam baaardzo potrzebni
                    w naszym kraju jest bardzo dużo powołań, dzięki czemu możemy wspomóc
                    wykwalifikowaną kadrą chrześcijan na całym świecie,
                    i myślę, że jest to raczej powód do dumy niż do narzekań

                    czekam z niecierpliwością na ów pikantny przykład

                    Kasia
                    • sion2 Re: przejrzystość majątkowa 25.05.04, 12:18
                      dodam jeszcze że od kilku (nastu) lat w Polsce biskupi zalecają żeby każdą
                      parafią opiekował sie proboszcz, ale przy udziale i pomocy i zasięgając opinii
                      tzw. Rady Parafialnej składającej sie z ludzi świeckich
                      takiej Radzie przedstawia m.in. finanse parafialne choc nie jest tak, ze musi
                      się słuchac Rady
                      w mojej parafii odkąd mamy nowego proboszcza, ktory "odziedziczył" kościół w
                      złym stanie, nieremontowany od wielu lat,z psującymi sie organami to naprawdę
                      wydał kupe pieniedzy parafian na poszczególne remonty
                      robił to jawnie: przedstawiał kosztorys, ile ma pieniędzy, ile brakuje, ile
                      dostanie dofinansownia
                      a potrafił i w gminie załatawić, że na koszt gminy wymienili zamarzające
                      30letnie drzwi główne
                      i według mnie to jest ok.
                      a o braniu tysiecy za pogrzeb nigdy nie słyszałam
                  • kasiagleb Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 12:24
                    dziś udało mi się otworzyć stronę "zadaną" przez autora wątku
                    i szczerze mówiąc, zaczynam żałować, że zabrałam głos w dyskusji,
                    bo sokoro owe rewelacje pochodzą z tygodnika NIE
                    to ów wątek na tym forum raczej nie powinien się pojawiać
                    szkoda czasu na dyskusje o faktach wyssanych z palca przez wojujących
                    antyklerykałów
                    więc jeśli ów pikantny przykład sprzedania ziemi Kościołowi za bezcen
                    też będzie miał za źródło P.Urbana to daruj sobie

                    Kasia
                    • isma Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 12:37
                      No, musze powiedziec, ze poziom tego tekstu mnie wzruszyl. Nie chodzi juz o
                      bledy merytoryczne odnosnie KK (np. jezuckie wydawnictwo wcale nie nazywa
                      sie "Apostolstwo Modlitwy", posluguje sie zeszta skrótem WAM), ale cudne jest
                      stwierdzenie o tym jakoby precedensowym wylaczeniu ksiezy spod PIT. No, o ile
                      ja wiem, to rolnicy tez PIT nie placa, i jakos nikt o dyktaturze rolnikow
                      (licznych w naszym kraju, oj, licznych, borac pod uwage te marne hektarki do
                      ubezpieczenia w KRUS potrzebne) nie krzyczy...

                      Piekne jest tez uzywanie zwrotu, ze KK sobie jakies zwolnienia
                      podatkowe "zalatwil". No, chyba ordynacje podatkowa to w tym kraju jeszcze
                      ciagle parlament (nb. aktualnie podobno lewicowy) uchwala, a nie pojedynczy
                      religijni oszolomi, ale moze sie myle.
                    • adzia_a Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 12:38
                      Kasia, akurat taki przykład mogłabym Ci podać osobiście, bo u nas poprzednie
                      władze miasta sprzedały spory kawałek ziemi w świetnym miejscu za 1/10 ceny pod
                      budowę koscioła.

                      nie mnie osądzać, czy dobrze, czy źle, chciałabym jednak powiedzieć, że
                      rzeczywiście takie rzeczy maja miejsce, więc nie ma co zaprzeczac.
                      • kasiagleb Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 14:16
                        dzięki adzia_a
                        może się rzeczywiście zdarzają, nie wiemy kto sprzedał, czym się kierował
                        i czy było to rzeczywiście szkodliwe społecznie
                        może tak może nie, ja chciałam powiedzieć tyle, że nie jest to regułą
                        i że podpieranie się w tej kwestii autorytetem Pana Urbana jest przynajmniej
                        nie na miejscu

                        Kasia
                        • adzia_a Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 21:03
                          No własnie Kasia, ja też powstrzymuję się od komentarza (znaczy, kto sprzedał,
                          to wiem, i wiem też jak ta osoba lubiła się pokazywać publicznie w otoczeniu
                          wysokiej rangi duchownych też wiem wink)))) natomiast też nie sądzę, żeby ten
                          przypadek (prawdopodobnie ewidentnej niegospodarności w celu szukania poklasku)
                          stanowił jakąś regułę.

                          A w jaki sposób pan Urban potrafi manipulować faktami to tez wiemy.
                      • kubus_2004 Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 15:15
                        Wobec świadectwa adzi nie będe już marnował czasu poszukując innych przykładów "okazyjnego" nabywania ziemi przez instytucje kościelne. Słyszy się o tym od czasu do czasu.
                        • kasiagleb Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 16:09
                          taaaaak, a świstaki zawijają na koniec w sreberka

                          Kasia
                  • praktycznyprzewodnik Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 19:46
                    A CHAT nie jest przypadkiem dotowana. Zreszta i na Uniwersytecie na wydziale
                    treologii moga studiowac osoby dowolnego wyznania, również nieochrzczone.
              • praktycznyprzewodnik Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 19:44
                A ja sobie nie zyczę obecnosci naszych wojsk w Iraku.
                • kubus_2004 Re: Błędne rozumowanie 25.05.04, 21:05
                  > A ja sobie nie zyczę obecnosci naszych wojsk w Iraku.

                  I kapelanów, na których też łożę z własnej kieszeni.
                  • adzia_a Re: Błędne rozumowanie 26.05.04, 08:42
                    No tak, ale kapelani wojskkowi spełniają funkcję daleko wykraczającą poza ich
                    zwyczajowe kompetencje. Często tak naprawdę są psychologami, czesto pomagają
                    pozbierać się ludziom przeżywającym ciężkie chwile. Moim zdaniem tu akurat -
                    jesli już mówimy tylko o pieniądzach - korzyści znacznie przewyższają
                    poniesione nakłady.

                    Nie mogę się w tej dyskusji jednoznacznie opowiedzieć po jednej stronie, nie
                    wiem, czy to dobrze, czy źle - na pewno jest wiele stwierdzeń krzywdzacych
                    dobrych kapłanów, na pewno są też wśród nich naduzycia, których nie mozna
                    ukrywać, bo to się obróci przeciwko samemu kościołowi. I właśnie takie
                    artykuły, jak zacytowany robią bardzo złą robotę - bo po pierwsze podają
                    ekstremalne przykłady jako normę, a po drugie wrzucają wszystkich do jednego
                    worka.

                    A tak sobie myślę, że jednym z wyznaczników dojrzałości jest powstrzymanie się
                    od tekstów w stylu "wszyscy lekarze", "wszyscy księża", "wszyscy
                    policjanci"...biorą w łapę, mają kochanki, rozbijają się drogimi wozami,
                    olewają pracę. Takie stwierdzenia do niczego nie prowadzą, a wręcz zaciemniają
                    te kółeczka, które trzeba by podregulować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka