Dodaj do ulubionych

wizja Piekła

26.01.12, 14:23
czy ktoś z Was zna jakieś linki na temat Piekła. czytałam kilka ale poszukuję więcej na ten temat. mam, niestety ograniczoną możliwość korzystania z internetu, jedynie niektóre fora gazetowe otwierają się. czytała świadectwa: Glorii Polo, św teresy z Avila ale poszukują jeszcze wiecej. będę wdzieczna jeśli ktoś z Was kochani zechciałby tutaj coś wkleić na ten temat.
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: wizja Piekła 26.01.12, 15:04
      Przypomnij sobie obraz ewangelicznego bogacza, który, tkwiąc już w piekle, chce przestrzec swoich braci, aby nie podążali w życiu tą samą drogą, co on. Okazuje się to już niemożliwe.

      Teraz możesz sobie wyobrazić matkę czy ojca, patrzących z piekła na kolejne błędne wybory swych dzieci, widząc wszystko - łącznie z tym, która decyzja okazała się w danej sprawie "punktem bez powrotu" - i nie mogąc pomóc w niczym, przestrzec przed niczym ani niczego naprawić.

      Ta wizja wystarcza. Nie trzeba płomieni, kotłów ze smołą itp. akcesoriów.

      (Trzeba pamiętać o tym, że wszelkie wizje czy objawienia prywatne są silnie skażone ludzkim pojmowaniem rzeczy.
      Przykład najprostszy: Stygmaty św. Franciszka - na rękach pośrodku dłoni. Wbite w tym miejscu gwoździe nie utrzymałyby ciężaru ciała - co wykazał Ian Wilson w książce o Całunie Turyńskim;
      jednak św. Franciszek widział gwoździe w tym właśnie miejscu na wszystkich Krucyfiksach czy Ukrzyżowaniach malowanych jako obraz, jakie tylko mógł widzieć).
      • malwa200 Re: wizja Piekła 27.01.12, 11:11
        mi wcale nie chodzi o akcesoria ani o infantylny wizerunek Piekła, tylko o przeżycia duszy potępionej, coś na kształt tego:
        "Pewnego dnia w czasie modlitwy znalazłam się nagle, sama nie wiem
        jak, z duszą i z ciałem przeniesiona do piekła. Zrozumiałam, że Pan
        chce mi ukazać miejsce, które czarci mieli dla mnie przygotowane i
        na które zasłużyłam przez swoje grzechy. Trwało to bardzo krótko,
        ale choćbym miała żyć jeszcze wiele lat, niepodobna, aby ta chwila
        wyszła mi z pamięci. Wejście przedstawiało się na kształt długiej i
        wąskiej uliczki, albo raczej na kształt bardzo nisko sklepionego,
        ciemnego i ciasnego lochu. Ziemia pokryta była cuchnącym błotem, w
        którym roiło się od obrzydliwych gadów. Na końcu tego lochu wznosiła
        się ściana z zagłębieniem w środku, podobnym do szafy; w tę ciasnotę
        zostałam nagle wtłoczona. Wszystkie okropności, na które patrzałam,
        były jeszcze rozkoszą w porównaniu z tym, co uczułam w tym
        zamknięciu. Nie ma żadnej przesady w tym, co tu opisuję. Była to
        męka, której nie jestem w stanie nawet próbować opisać ani
        zrozumieć. Czułam w duszy ogień, na określenie którego brak mi
        wyrazów. Cierpienie moje było tak nieznośne, że ja, która przeszłam
        ich wiele, i to - jak mówią lekarze - najcięższych jakie człowiek
        może odczuwać (skurcz wszystkich mięśni, gdy byłam sparaliżowana,
        nie mówiąc już o innych boleściach, a także o katuszach, jakie
        zadawały mi czarty), nie znajduję niczego, co można by porównać z
        męką, jaką tam odczuwałam, spotęgowaną jeszcze świadomością, że jest
        to męka nieprzerwana, która się nigdy nie skończy. Lecz ta męka
        ciała była niczym w porównaniu z konaniem duszy, z uciskiem,
        dusznością, zgnębieniem tak dotkliwym i połączonym ze smutkiem tak
        rozpaczliwym, z takim poczuciem opuszczenia, że nie znajduję słów,
        by to wyrazić. Powiedzieć, że bez końca ktoś wyrywa duszę, to mało,
        bo można by sądzić, że to ktoś inny życie odbiera, podczas gdy tu
        dusza sama siebie rozszarpuje. Nie umiem opisać tego ognia
        wewnętrznego ani rozpaczy, która dołącza się do tych wielkich
        katuszy i boleści. Nie widziałam ręki, która mi te katusze zadawała,
        ale czułam, że się palę, że jestem targana i sieczona na sztuki.
        Powtarzam: ten ogień wewnętrzny i ta rozpacz duszy to męka nad
        wszelkie męki najsroższa. Nie ma nadziei ani pociechy w tym
        okropnym, smrodliwą wonią przesiąkniętym więzieniu. Nie można usiąść
        ani się położyć w tym ciasnym zagłębieniu ściany, do którego byłam
        wtłoczona, same te ściany straszliwe na wejrzenie, ciężarem swoim
        przygniatają i dławią; nie ma tam światła, dokoła ciemność
        nieprzenikniona. A jednak - nie rozumiem, jak to być może, ale tak
        jest - choć nie ma światła, oczy widzą wszystko, co tylko może być
        przykrego i przerażającego dla wzroku. Nie było wolą Pana, bym
        wówczas dokładnie ujrzała całe piekło."
        • luccio1 Re: wizja Piekła 27.01.12, 12:14
          W tej wizji jest co najmniej jeden moment tradycji ludzkiej:

          > Wejście przedstawiało się na kształt długiej i
          > wąskiej uliczki, albo raczej na kształt bardzo nisko sklepionego,
          > ciemnego i ciasnego lochu.

          To nic innego, jak wejście do świata umarłych, świata podziemnego - czyli do Hadesu dobrze znanego z greckiej tradycji antycznej
          (w tradycji prawosławia zapoczątkowanej na Rusi Kijowskiej Zstąpienie Chrystusa do Otchłani - czyli znane z naszego Składu Apostolskiego "Zstąpienie do Piekieł" - nazywa się nie inaczej, jak Soszestwie Christowo wo Ad; terminem Ad określa się tamże samo piekło - jako takie).

          Pozostałe elementy wizji, którą cytujesz, zostały już urzeczywistnione - na ziemi przez ludzi.
          "Zagłębienie podobne do szafy" - i zaraz przychodzą na myśl "boksy" NKWD na Łubiance, o których tyle pisał Sołżenicyn (polecam powieść Krąg Pierwszy).
          "Cuchnące błoto" - to areszty "naszego" UB (tu jeszcze dodać nie ujęte w wizji zlewanie podłogi zimną wodą, gdy na zewnątrz siarczysty mróz).
          Zaduch, gnój, robactwo i ciasnota razem - to więzienia na komunistycznej Kubie i w komunistycznym Wietnamie (cela takich rozmiarów, że więzień może tylko leżeć i zaledwie z trudnością przewróci się z boku na bok czy też z pleców na brzuch i odwrotnie; spacerów nie ma - po kilku latach ludzie, jeśli przeżyli, wyjeżdżali na wózkach inwalidzkich).
          • malwa200 Re: wizja Piekła 27.01.12, 12:57
            sugerujesz, że narratorka kojarzy tę wizję z przeżyciami wojny? ona żyła w czasach św. Jana od Krzyża, zresztą znali się dobrze. To są wyznania św. Teresy z Avila
            • luccio1 Re: wizja Piekła 27.01.12, 20:04
              św. Jan od Krzyża był więziony przez Inkwizycję z racji posądzenia o herezję (posądzenie wyszło od współbraci-Karmelitów nie godzących się na zaostrzenie Reguły).
              Ona Sama przeszła serię przesłuchań.
              • twoj_aniol_stroz Re: wizja Piekła 27.01.12, 21:20
                I co z tego wynika w związku z wcześniejszym Twoim postem?
                • luccio1 Re: wizja Piekła 28.01.12, 00:14
                  Jeśli św. Jan od Krzyża opowiedział św. Teresie o swoim uwięzieniu - to mamy prawdopodobne źródło obrazów pojawiających się w jej wizji piekła.
                  • twoj_aniol_stroz Re: wizja Piekła 28.01.12, 14:05
                    A jeśli nie opowiedział? A jeśli Św Teresa wizję miała najpierw a potem on wylądował w więzieniu? A wiemy jak to więzienie wyglądało? No, że nie było różami pachnące z piernatami to pewne, ale wcale niekoniecznie wyglądało tak jak opisała to Św Teresa.
                    Nie bardzo rozumiem logikę takiego doszukiwania się. W objawienia prywatne możesz wierzyć, nie musisz. Uważasz, że to bzdety wyssane z palca ok, ale nie doszukuj się tu kantu z definicji. Nie mamy szansy sprawdzić tego nad czym teraz dyskutujemy. Nie jest też istotą owej wizji wygląd miejsca, ale zostało to opowiedziane by wzmocnić to co jest istotne, czyli bezmiar cierpienia w piekle, bezmiar nędzy i potworność stanu duszy, która tam jest. Istotą piekła jest brak Boga i Jego Miłości, a ów brak pociąga za sobą to co jest najgorsze w rozumieniu człowieka.
        • nati1011 Re: wizja Piekła 27.01.12, 19:13
          malwa200 napisała:

          > mi wcale nie chodzi o akcesoria ani o infantylny wizerunek Piekła, tylko o prze
          > życia duszy potępionej,

          najpierw myślałam, że żartujesz. smile NIkt z żyjących nie wie jak wygląda piekło, tak samo jak nikt nie wie jak wyglad a niebo. I do niczego ta wizja nie jest nam potrzebna. Gdyby było inaczej byłoby to wszystkim objawione.
          Wszelkie wizje nie są NIGDY przeżyciami duszy potępionej. Wizje - choćby świetych - nie mogą być traktowane jak film z piekła ani nie są traktowane jako prawdy wiary.
          • malwa200 Re: wizja Piekła 30.01.12, 08:16
            uważasz, że wizje świętych na ten temat nie zawierają w sobie takich właśnie przeżyć? w przeciwnym razie po co Bóg objawiałby takie wizje?
            • nati1011 Re: wizja Piekła 31.01.12, 23:13
              piekło jest w dużej mierze wewnętrzne, a święci mający wizje widzieli je jednak od zewnątrz. O ile było to faktycznie piekło.

              te wizje są przez kościół tolerowane, ale nie uznawane za prawdę wiary - nie ma dowodów na ich prawdziwość.

              Nie wiemy tez jaki był ich faktyczny cel - może tylko ukazanie okropieństwa ewentualnego piekła? Przestroga? Do tego wcale nie musiało być to "prawdziwe" piekło. Pismo święte mówi, że nikt z życjących nie był ani w niebie ani w piekle. To - na razie dla nas - 2 odrębne światy. Tu naprawdę potrzeba bardzo duzej ostrożności.
              • malwa200 Re: wizja Piekła 03.02.12, 10:25
                ja wiem o tym, że trzeba to interpretować na wewnętrzny sposób. chciałabym tylko sobie poczytać ale nikt nie chce mi pomóc sad
    • luna15 Re: wizja Piekła 30.01.12, 18:48
      Siostra Faustyna, Katarzyna Emmerich, Stefania Horak /nie wiem jak do ostatniej osoby podchodzi Kościół/.
      • malwa200 Re: wizja Piekła 31.01.12, 13:36
        a dałoby radę skopiować coś z relacji wizji Piekła tej ostatniej osobyu wkleić? ja nie mam takiej możliwości
        • luna15 Re: wizja Piekła 01.02.12, 09:37
          Tu masz link, tego jest sporo
          katolik.d500.pl/index.php?option=com_kunena&func=view&catid=64&id=221&Itemid=121
          • malwa200 Re: wizja Piekła 03.02.12, 10:27
            nie otwiera się sad.mam internet tylko w pracy ale bardzo ograniczony i większość właśnie sie nie otwiera. czy dałoby radę skopiować choć malutką część z tego linka i tu wkleić? bardzo, bardzo, bardzo, bardzo proszę.....
            • 11.jula Re: wizja Piekła 05.02.12, 09:57
              linków nie mam, mam natomiast dużo książek, mogę ci podać autora i tytuły.
              Zresztą wrzuć sobie na youTube egzorcyzmy Annelise lub Emily Rose, mnie po tym lepszej wizji piekła nie trzeba
              • malwa200 Re: wizja Piekła 06.02.12, 09:12
                You Tube nie otwiera się. gdyby mi się wszystko otwierało, nie prosiłabym o pomoc tutaj. podaj, proszę, tytuły i autorów ksiażek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka