Dodaj do ulubionych

Co o tym myślicie?

23.04.13, 22:25
Co myślicie o tej prezentacji:
www.waclaw.org.pl/uploads/media/odebrac-dzieciom-niewinnosc-ks-kostrzewa.pdf
osobiście się zgadzam, że niektóre bajki mogą negatywnie wpływać na dzieci, ale zakwalifikowanie do tego hello kity mnie zaskoczyło. Nie mogę też doszukać się niczego złego w Harrym Poterze, jest tam ewidentny podział na dobro i zło i to zło na końcu przegrywa, tak jak w wielu innych bajkach. Oczywiście uważam, że warto oglądać niektóre bajki z dzieckiem i na bieżąco tłumaczyć, wyjaśniać itd Ale może powinnam zabronić oglądania? Tylko jak wytłumaczyć dziecku, że wszyscy w szkole oglądają, a ono nie może.
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 08:57
      Mysle ze autor tego wywodu, ktory przejrzalam, ma powazny problem. Ze soba.
    • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 09:03
      Przy okazji, polecana przez artykul Pippi Ponczoszanka byla 2 pokolenia temu wyzywana od zla wcielonego psujacego grzeczne dzieci big_grin
      W ogole bledow jest tam pelno, nawet mi sie nie chce pisac, natomiast obsesje autora widac wyraznie, demona zobaczylby w butelce z mlekiem dla niemowlat big_grin
    • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 12:43
      Kulty potępione (Pwt 18, 9-14)

      9 Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie ucz się popełniania tych samych obrzydliwości jak tamte narody. 10 Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; 11 nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. 12 Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. 13 Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. 14 Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój.
      • eni.s Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 13:20
        ale to znaczy, że każda bajka w której jest magia jest zła? Ja pamiętam z dzieciństwa Karolcie z zaczarowanym koralikiem, Alladyna z lampą itp i trudno jest mi przyjąć, że to było złe. Wydaje mi się, że po prostu trzeba tłumaczyć dzieciom, że to bajki i pokazywać swoim życiem, że my nadzieje pokładamy w Bogu, a nie w zabobonach, wróżkach, czarach, które mogą być niebezpieczne.
        • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 14:26
          eni.s napisała:

          > Wydaje mi się, że po prostu trzeba tłumaczyć dziecio
          > m, że to bajki i pokazywać swoim życiem, że my nadzieje pokładamy w Bogu, a nie
          > w zabobonach, wróżkach, czarach, które mogą być niebezpieczne.

          Pokazywać życiem, że my pokładamy nadzieję w Bogu - pełna zgoda!
          Ja pokazuję dokonując w życiu wyborów, są książki których nie czytam, filmy których nie oglądam itd
          Zwycięstwo szatana w dzisiejszym świecie polega na tym, że udało mu się przekonać wielu,
          że go nie ma. Prawda jest jednak inna.
          Szatan nie przychodzi do nas jako oczywiste zło, bo po takie nikt nie wyciągnie ręki.
          Przychodzi pod pozorem dobra, przychodzi we wszelkich odcieniach szrości, w częściowej prawdzie, jako mniejsze zło.

          Pan Bóg pokazuje świat inaczej. Wyprowadził nas z chaosu poprzez oddzielanie: światła od ciemności, wody od lądu, śmierci od życia. Pokazuje nam wyraźnie że nie ma szarości.
          Jest dobro i zło, biel i czerń.
          Dał nam wolną wolę i kładzie przed nami każdego dnia: życie i śmierć, błogosławieństwo
          i przekleństwo - Ty decydujesz po co wyciągniesz rękę.

          Kiedyś na rekolekcjach usłyszałam, że przeciwnik bierze nas na salami smile
          Jeden cieniutki plasterek....jak posmakujesz weźmiesz kolejny i zanim się zorientujesz,
          zjesz całkiem pokaźna porcję.
    • bratyska Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 15:56
      Moje starsze dziecko będzie miało w tym roku 6 lat i czytamy książki gdzie jest tylko dobro lub wyraźne i klasyczne rozdzielenie dobro/zło i gdzie dobro wygrywa. I w tych bajkach jest często magia - nawet w przytoczonej w prezentacji jako "dobra bajka" Królewnie Śnieżce jest magia. Nie wpływa to na zainteresowanie czarami u moich synów.

      Oglądając HP (nie czytałam żadnej części) zwróciłam uwagę, że tam nie ma wyraźnego podziału dobrzy/źli. Więc owszem ja tam nie widzę nic złego, mi nie zaszkodzi, ale to nie znaczy że jest odpowiednia dla moich synów.

      Podobnie informacje w radio- dorosły inaczej odbiera niż dziecko. Ostatnio było sporo nienadających się dla dzieci i po prostu profilaktycznie wyłączałam przed serwisem. Gdybym miała starsze dzieci nie musiałabym wyłączać, mogłabym porozmawiać. Teraz są za mali.

      Nie wiem jaka jest treść Monster High, ale sam wygląd laleczek na tyle mnie szokuje, że nie potrafię zrozumieć rodziców kupujących gadżety swoim córkom w wieku mojego syna i trochę starszym. Albo przebierających swoje córki za te potwory.
      • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 17:32
        wiesz są 2 rzeczy: czy coś mi się podoba/ uważam to za fajne/ pożyteczne/ wychowawcze i czy coś jest naprawdę złe (zwłaszcza w nadprzyrodzony sposób).
        Ja widzę sferę rzeczy które mi się podobają (w tym książek, filmów, zabawek, postaw), tych które mi się bardzo konkretnie nie podobają i całą, nawiększą, sferę pomiędzy. Co więcej to co mi się podoba (wychowawczo) i nie podoba jest mocno stopniowalne, są rzeczy nie do przyjęcia i rzeczy o których synowi mówię "nie podoba mi się ale jeśli tobie bardzo się podoba możemy o tym porozmawiać/ obejrzeć/ kupić jeżeli.... (tu są warunki i moja argumentacja). Na razie tylko raz kategorycznie zaprotestowałam, akurat przeciw grze komputerowej.
        W dodatku moja argumentacja odnośnie rzeczy które mi się nie podobają jest oparta raczej na argumentach logicznych/ ziemskich i etycznych (choć oczywiście cała moja etyka jest judeochrześcijańska i czerpie z Biblii, ale to nie pozbawia jej logicznego uzasadnienia).
        Nie doszukuję się na siłę ani zła ani zjawisk nadprzyrodzonych. Nie dlatego że w zło nie wierzę, wierzę głęboko i znam. Dlatego że uważam że wpierw należy patrzeć zdroworozsądkowo i na ogół to wystarcza. Nie szatan jest władcą świata (co gdzieś tam się w linku przewija) a Bóg. Tak, zło jest obecne, podobnie jak ogromne dobro, wcale nie tylko (i nie przede wszystkim) w cukierkowej, lepkiej postaci. A człowiek jest dzieckiem Bożym, obdarzonym i rozumem, i dociekliwością, i logiką, i wolną wolą i wyborem wraz z jego kryteriami.
        Dla mnie artykuł był histeryczny. HP syn czytał (pierwsze 4 części z malejącym zainteresowaniem, po 4 zrezygnował). Ja nie, śmiertelnie mnie nudzi fantastyka jako gatunek (każda, mimo, że jestem molem książkowym i wchłaniam książki maniakalnie big_grin). Jest dość rozumny, dojrzały, otoczony moją opieką żeby mógł czytać książki wybrane przez siebie (również) i niekoniecznie znane mi osobiście (dodam że lat ma 9, HP czytał rok temu, potrafi jak go wciągnie przeczytać książkę dziennie bez problemu). Czyta też Magiczne Drzewo, tu przejrzałam i mi się spodobało smile. Ale baśnie (różne smoki wawelskie, krasnoludki przy sierotkach i inne czerwone kapturki) to też fantastyka, tylko starsza. Narnia to też fantastyka, pisana z celem ale fantastyka. Muminki napisane jako odtrutka na traumy wojny (podobnie jak trylogia Tolkiena, tyle że w odpowiedzi na I WŚ) też.
        A zabawki? No o kucykach siłą rzeczy wiem niewiele smile ale jednorożec występuje i w opowieściach o Dr Dolittle - on też jest szatański?
        Ktoś kto to pisał sprawia na mnie (po pobieżnej lekturze artykułu) wrażenie: osoby obsesyjnie tropiącej szatana wszędzie, nie mającej podstawowej wiedzy o dziciach, nie mającej żadnego zaufania do człowieka a zwłaszcza do dziecka (a dzieci mamy mądre, mądrzejsze niż się o nich myśli często), nie wierzącej w to że człowiek jest dobry (te słowa że już tylko dzieci są dobre są przerażające - to znaczy że rodzice, opiekunowie, naukwcy, nauczyciele, lekarze, pastorowie itd. itp. są ŹLI? i dzieci są taką ostatnią bezbronną przystanią????).
        A ja wierzę że większość ludzi stara się być dobra i wielu jest. Wierzę w zło na świecie ale w dobro też, bardzo. Wierzę w rozum i możliwość wyboru jako DARY BOŻE. I nie szukam obsesyjnie we wszystkim przejawu sił nadprzyrodzonych. Bo świat stworzył Bóg, i człowieka też, i ten świat dał ludziom. Towarzyszy nam każdego dnia, tak, przy lekturze HP też wink ostatecznie poczucie humoru też On stworzył
        • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 18:26
          maadzik3 napisała:

          > W ogole bledow jest tam pelno, nawet mi sie nie chce pisac, natomiast obsesje autora widac wyraznie,

          Jeśli nie chcesz pokazać błędów, bo jak czytam - nie chce Ci się - to nie osądzaj autora

          > wiesz są 2 rzeczy: czy coś mi się podoba/ uważam to za fajne/ pożyteczne/ wycho
          > wawcze i czy coś jest naprawdę złe (zwłaszcza w nadprzyrodzony sposób).

          A co to znaczy naprawdę złe, zwłaszcza w sposób nadprzyrodzony ?
          Nie spotkałam się do dziś z dzieleniem zła na jakieś kategorie
          Zło jest złem i ma jedno konkretne źródło

          > W dodatku moja argumentacja odnośnie rzeczy które mi się nie podobają jest opar
          > ta raczej na argumentach logicznych/ ziemskich i etycznych (choć oczywiście cał
          > a moja etyka jest judeochrześcijańska i czerpie z Biblii, ale to nie pozbawia j
          > ej logicznego uzasadnienia).

          Czy mam rozumieć że Słowo Boga nie jest logiczne, ziemskie i etyczne i wymaga logicznego uzasadnienia?

          > Nie doszukuję się na siłę ani zła ani zjawisk nadprzyrodzonych. Nie dlatego że
          > w zło nie wierzę, wierzę głęboko i znam. Dlatego że uważam że wpierw należy pat
          > rzeć zdroworozsądkowo i na ogół to wystarcza.

          Ja tez nie doszukuję się zła i zjawisk nadprzyrodzonych na siłę, co nie zmienia faktu,
          że one są nieodłącznym elementem rzeczywistości w której żyjemy.
          Korzystając ze zdrowego rozsądku wybieram dobro i nie wchodzę w polemikę ze złem

          > Nie szatan jest władcą świata (co
          > gdzieś tam się w linku przewija) a Bóg.

          J 14:30 "Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie."

          > Ktoś kto to pisał sprawia na mnie (po pobieżnej lekturze artykułu) wrażenie: os
          > oby obsesyjnie tropiącej szatana wszędzie, nie mającej podstawowej wiedzy o dzi
          > ciach, nie mającej żadnego zaufania do człowieka a zwłaszcza do dziecka

          Wydaje mi się nie pobieżna lektura to trochę mało, żeby wydać tak krzywdzącą opinię
          o człowieku, o którym nic nie wiesz.
          To że masz inne zdanie - nie oznacza, że ten człowiek nie ma wiedzy czy doświadczeń, które
          kazały mu ostrzec innych przed złem.

          > A ja wierzę że większość ludzi stara się być dobra i wielu jest. Wierzę w zło n
          > a świecie ale w dobro też, bardzo. Wierzę w rozum i możliwość wyboru jako DARY
          > BOŻE.

          Gdyby te nasze starania wystarczały, gdybyśmy umieli z tych darów Bożych korzystać zgodnie z wolą Dawcy, mielibyśmy raj na ziemi - ale nie mamy
          Zawsze będziemy potrzebowali konfesjonałów

          > Bo świat stworzył Bóg, i człowieka też, i ten świat dał ludziom.

          Zgoda, tylko świat w zamyśle Boga wyglądał trochę inaczej niż ten w którym żyjemy

          > Towarzyszy nam każdego dnia, tak, przy lekturze HP też wink
          > ostatecznie poczucie humoru też On stworzył

          Masz rację, kiedy grzeszymy też nam towarzyszy
          Coś mi jednak mówi, że wtedy - to się raczej nie śmieje
          • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 20:15
            Szczegóły, proszę:
            Oświecenie owszem w części (tylko w części) negowało chrześcijański światopogląd, ale w dużej mierze jego wartości podtrzymywało (uczniami oświeceniowych myślicieli byli ojcowie doktryny amerykańskiej konstytucji z jej ciągłymi, głębokimi odwołaniami do judeochrześcijańskich wartości i Biblii). Wielu czołowych przedstawicieli oświecenia było głęboko wierzących (wielu było niewierzących, to b zróżnicowany ruch był) i generalnie nie podważali judeochrześcijańskiego światopoglądu w takim stopniu jak się im to potem przypisywało.
            Nie jest prawdą (przynajmniej w Polsce i doskonałej większości świata tzw. rozwiniętego) że to dziecko decyduje co jest piękne czy dobre i nikt w to nie ingeruje pod groźbą utraty praw opiekuńczych. Owszem, są państwa mocno ingerujące w sposoby wychowania (sama to b krytykuję) to jednak wyjątki. Większość z nas ma dzieci, wychowujemy je, przekazujemy m swój światopogląd, i zapewniam że jest to powszechne (a już jako rodzic mieszkałam z dzieckiem w kilku różnych krajach). Więc poza pewnymi eksperymentami skandynawskimi w Europie nie ma takich niebezpieczeństw.
            Zarzut że producenci zabawek gremialnie współpracują z masonerią, satanistami i sektami jest: poważny, niczym nie poparty, zniesławiający i tym samym grzeszny (nie mów fałszywego świadectwa....)
            Pokazywanie świata innych niż tradycyjne rodzin z dziećmi ma w większości na celu poprawę komfortu życia żyjących w nich dzieci. W idealnym świecie dzieci miałyby kochających ich i siebie nawzajem biologicznych rodziców. Z różnych przyczyn tak nie jest. Do niedawna dzieci pochodzące ze związków nietypowych (np. nieślubnych) były prawnie dyskryminowane (taki chichot ironii: wyjątkowo mocno robił to - świecki i oświeceniowy w swej wymowie - cywilny kodeks Napoleona obowiązujący w częściach na części terytorium Polski do 39 r. (w dawnej kongresówce) a we Francji do lat 60-ych (w kawałkach). Z różnych przyczyn dzieci zawsze wychowywały się w różnych domach: z dziadkami, z wujkami/ ciociami (śmiertelność była duża, sierot naturalnych sporo), z ojczymem/ macochą (znowu: często śmierć reorganizowała rodziny), z matką i jej siostrą/ mamą gdy ona owdowiała i już nie wyszła za mąż itd. itp. I dobrze jest jeśli dzieci w różnych sytuacjach widać. Czy razi mnie nadreprezentacja modeli opartych na związkach homoseksualnych? Tak, razi. Czy uważam ją za istotne zagrożenie? Nie.
            South Park jest dla starszych dzieci i dorosłych (jak japońska manga o której też mowa, adresatem większości mangi są dorośli a forma rysunkowa wynika z tradycji japońskiej kultury, treści są dorosłe i kwestionowanie ich to jak kwestionowanie w ogóle wszystkiego w kulturze co nam się nie podoba) A ze dzieciństwo przygotowuje do dorosłości wiec to rodzic decyduje w którym momencie dziecko do pewnych rzeczy dorasta, i tłumaczy mu świat.
            Postać szatana przewija się przez literaturę wszystkich czasów i okresów (żeby wspomnieć Fausta, Mistrza i Małgorzatę, Raj Utracony, Piekło Dantego itd.)
            Hello Kitty to urban legend (tzn. cała ta historia powstania postaci)
            Dziecko rodzi się istotą seksualną i to wśród psychologów jest od dawna niesporne. To nie znaczy że (jak ostatnio zaproponował ktoś w WHO) należy przedszkolakom zapewnić lekcje o seksualności!!! Ale to znaczy że do około 5 roku życia seksualność jest dość ukształtowana (przyszła) i zgodne pożycie rodziców w domu w tym czasie - bez żadnego epatowania, ale dziecko jest tego świadome - to kapitał dla ego związków na przyszłość. Sama pamiętam zabawy w lekarza z przedszkola, czy rozmowy na przerwach w szkole. W wieku 12 lat byłam fizycznie dojrzałą, miesiączkującą młodą kobietą (b zresztą niewinną, ale świadomą w pełni)
            My Little Ponies oglądałam z córką przyjaciół - bardzo pozytywne wzorce przyjaźni, odpowiedzialności za drugiego, przebaczania, mnie się podobało
            Jednorożec był zawsze symbolem czystości duchowej a nie antychrysta. Tak przedstawia go chrześcijańska sztuka średniowiecza. Postać wykorzystano też w Doktor Dolittle - też dzieło szatana?
            O laleczkach Voodoo (faktycznie idiotyczny pomysł) autor pisze jakby wierzył w ich moc, a ja myślałam że jedyne skuteczne użycie było w Indiana Jones (smile)
            W hiszpańskiej inkwizycji księża wierzyli że niewinni torturowani nie czują bólu sad
            Ja jednak uważając voodoo za złe nie wierzę że można tak komuś zadać ból.
            Astrid Lindgren za swoją twórczość została odsądzona od czci i wiary, bo pokazała zwariowaną radosną Pippi zwalczającą stereotypy. Nie mogła też wychowywać swego nieślubnego syna. A teraz trochę czasu minęło i autor rekomenduje ją jednak.
            Czym się magia Narnii czy królewny śnieżki różni od magii współczesnych bajek?
            W nich też najczęściej (w utworach dla najmłodszych zawsze) zwycięża dobro.
            Nawiasem mówiąc w oryginale śpiąca królewna była budzona aktem seksualnym a utwór był dla dorosłych, tak w XVII wieku smile smile smile się zmienia
            Shrek był postacią pozytywną a przynajmniej taką się stał pod wpływem miłości i przyjaźni.
            Koszmarny Karolek był mało koszmarny a Doskonały Damianek mało doskonały, i wszelkie jego najbardziej dokuczliwe dla innych pomysły zwracały się przeciw niemu. Widziało to moje 4-letnie dziecko więc jest to dość oczywiste.
            Pozostaje zacytować Umberto Eco gdy w usta Wilhelma wkłada słowa że wiara bez cienia uśmiechu, z cierpiętnictwem i strachem to właśnie diabeł. Mnie ten wywód przywodzi na myśl Jorge'ego zwalczającego śmiech, radość, przyjaźń czy bliskość bo wszystko prowadziło do zła.......
            • nati1011 Re: Co o tym myślicie? 24.04.13, 22:26
              Maadzik, częściowo się z tobą zgodzę. Ale tylko częściowo.

              1. Nie szukam w każdej bajce działania szatana. Część z tych artykułów jest faktycznie histerycznych - jeżlei ktoś znajdzie to poproszę o wiarygodne informacje np. o Hallo kity. Na pewno ubranie dziewczynki w bluzkę z HK nie spowoduje opętania. Bajki są różne. DObre i złe, mądre i głupie. Część z nich może tez być potencjalnie niebezpiecznych. Ja HP nie trawiłam zupełnie - tez mnie odrzuca od fantastyki tego rodzaju. smile ALe zrozumiałam co mieli na myśli niektórzy jak przezytałam sagę o ludziach lodu. Fantastyka. Czyta się świetnie. Łyknęłam w 2 tygodnie (48 tomów wink) I po kilku tomach zrozumiełam gdzie jest niebezpieczeństwo - dotyczy to HP, filmów o wampirach itp. itd. W tych utworach szatan, zło jest przedstawiane pod pozorem dobra. Demon leczy, pomaga ludziom, ba wypędza inne - bardziej złę duchy - rozmywa granice miedzy dobrem a złem, ale też mówi to co wąż w raju: Bóg jest o was zazdrosny! Strzeże swoich tajemnic. Powiedział, ze jak zjecie jabłko to umrzecie? Bzdura! POZANCIE CO TO DOBRO I ZŁO! Co oznacza to zdanie? Ni mniej nie więcej, jak złamanie porządku bozego i odtąd człowiek SAM będzie określał co jest dobre a co złe - bardzo często mylnie. To na tym polega pułapka. Pokazanie, ze Zły duch jest tak naprawdę dobry, chce dla nas dobrze co przecież jest kłamstwem. Drugim zagrożeniem jest zachęta do magii. Powiesz, ze w starych bajkach tez była magia. Tak, ale wyraźnie oddzielona od świata ludzi. Np. to wróżka czaruje suknie dla Kopciuszka, a nie Kopciuszek przyrządza magiczną miksturę. Te cudowne postaci są jakby symbolami duchów - jedne dobrych drugie złych. Te duchy walczą o człowieka - po stronie dobra lub zła. Tak było kiedyś. Co dzieje się dziś? Dzieci zachęcane są do spróbowania magii. I nie mów, ze nie. To na fali HP powstały szkoły magii, dzieciaki nawet w szkole sobie wróżyły, czarowały, niemal duchy wywoływały. A to JEST ZŁE. I zapewniam cię, ze laleczki woo-doo są nie tylko głupie, ale też złe. I mogą komuś wyrządzić krzywdę.

              2. Ty piszesz z pozycji osoby, która nigdy nie spotkała się z manifestacją złego ducha. I szczęście dla ciebie. Zapewniam cię że gdybyś raz doświadczyła działalności demona, odrzucałoby cie od wszystkiego co tylko ma pozory zła. Po takim doświadczeniu wyrzucisz wszystkie słoniki na szczęście, nie przeczytasz horoskopu w gazecie, nie sprawdzisz spod jakiego znaku zodiaku jest twoje dziecko, z przerażeniem ominiesz regał z laleczkami w empiku.... To niby głupstwa, ale odrzuci cię od nich jak diabła od krzyża.

              3. to co się obecnie dzieje w mediach, polityce i oświacie nie ma na celu poprawienia poziomu tolerancji dla biednych dzieci z rodzin niepełnych, ale ma na celu zdemoralizowanie całego pokolenia. Ktoś chce wmówić naszym dzieciom, że każdy rodzaj związku czy sposobu zaspokojenia swojej - często chorej i patologicznej - rządzy jest równie DOBRY. Co jest znó kłamstwem, które zatruwa młode umysły. Na nas już może tak nie działa (?). ale dzieci deprawuje. I w efekcie w kolejnym pokoleniu tych prawidłowych, szczęśliwych rodzin będzie już jak na lekarstwo. Bo poranieni ludzie nie bedą w stanie ich stworzyć, nawet jak już zrozumieją, ze zostali oszukani.
              • bratyska słoniki 25.04.13, 10:30
                Nati, czy jeżeli dostałam od bliskiej mi osoby raz słonika a raz misia (oba "na szczęście") to powinnam słonika wyrzucić, a misia zostawić? Bo słonik jest be?
                • nati1011 Re: słoniki 25.04.13, 10:58
                  może poszukaj księdza egzorcysty i jego spytaj? Albo spytaj kogoś nad kim odprawiano egzorcyzmy czy nadal mają cokolwiek "na szczęście"?

                  Kpisz sobie z rzeczy, których nie znasz i nie rozumiesz.

                  Dla tych, którzy chcą się czegoś dowiedzieć na poważnie powiem tak: niedawno egzorcyzmy przechodziła znana mi osoba. Egzorcysta kazał jej usunąć z domu wszystko: talizmany, znaki zodiaku, słoniki, buddy itp. itd
                  • bratyska Re: słoniki 25.04.13, 12:59
                    > Kpisz sobie z rzeczy, których nie znasz i nie rozumiesz.

                    Nie kpię, ja poważnie pytałam. Owszem nie znam i rozumiem, a nie mam egzorcysty pod ręką. Piszesz jakbyś miała wiedzę, dlatego zapytałam.
                    Nie trzymam tych przedmiotów, bo wierzę, że przyniosą mi szczęście. Mam je w domu z sympatii (dla osoby, a nie przedmiotu) i dla mnie obie te rzeczy są neutralne duchowo.
                    Stąd moje pytanie, bo już kolejny raz spotykam się ze stwierdzeniem, że słoników w domu nie powinno się trzymać. I zawsze jest w tym domniemanie, że samo posiadanie w domu oznacza wiarę.
                    Odnośnie znaków zodiaków (pewnie powinno się uwzględniać też inne kultury) to zważywszy, że są tam zwierzęta, moje dzieci nie powinny mieć żadnych figurek do zabawy ani przytulanek? Czy to nie jakaś paranoja? Czy przed zakupem jakiegoś przedmiotu ozdobnego mam sprawdzać, czy gdzieś w świecie to nie jest symbol szatana, zła, zabobonu, znak zodiaku? I nie przyjmować żadnych przedmiotów, na których jest jakiś motyw? Niby mogę, tylko czy to na pewno ma sens?
                    A modne jakiś czas temu feng shui? Nie mam o tym pojęcia, więc nie wiem, czy moja przestrzeń przypadkiem nie jest zaaranżowana tak by przynosić mi szczęście. Powinnam tak zostawić, czy zgłębić zasady feng shui by móc świadomie wszystko zrobić na opak?

                    Przecież musi być jakaś granica. Tak myślę, to jeżeli świadomie nie występuję przeciw I przykazaniu, to trudno żeby szatan mógł to wykorzystywać. Ale jak pisałam na początku nie mam żadnych doświadczeń a wiedzę w temacie raczej ogólną.
                    • nati1011 Re: słoniki 25.04.13, 14:30
                      Więc poważnie odpowiadam smile

                      Co do zasady ufność powinniśmy pokładać w Bogu. Wszelkie talizmany przynajmniej nie są dobre. Mogą być złe, nawet bardzo złe. Tak samo znaki zodiaku, które opierają się o wróżbiarstwo astrologię i Bóg wie co jeszcze.

                      Czy posiadanie w domu słonika z sympatii grozi opętaniem? Słonika nie. Magicznego przedmiotu, zaczarowanego przez wróża czy szamana już tak - i takie zniewolenia lub opętania (bo to nie to samo) opisują egzorcyści. Niebezpieczne są zwłaszcza przedmioty nad którymi odprawiano magiczne rytuały - i tu tak, wyraźnie trzeba powiedzieć, że nie wolno kupować lub przyjmować wszystkiego. Czasem warto się zastanowić, czy ładnie wyglądająca figurka nie jest np. posążkiem jakiegoś obcego bóstwa?

                      Słoniki, znaki zodiaku itp. są że tak powiem mniejszej wagi. W kategorii raczej grzechu powszechnego. Jeżeli jesteśmy w stanie łaski uświecającej, to raczej nic nam nie grozi.

                      Feng shui kłóci się z chrześcijaństwem. ALe nie musisz sprawdzać, czy kanapa nie stoi w złym miejscu. Nie wolno ci jednak wołać specjalisty od feng shui by urządzić ci przestrzeń.

                      Pytasz o granice. Czasami nie jest ona wyraźna. Wiele zależy od naszego stanu sumienia i nastawienia. ALe doświadczenie egzorcystów mówi, że w przypadkach celowego rzucania klątw, rytualnego zaklinania przedmiotów itp. nawet nasza nieświadomość nie musi być wystarczającą ochroną. Zwłaszcza, gdy będziemy w stanie grzechu ciężkiego - co przecież każdemu się zdarza.

                      ALe zapewniam cię, że osoby które z problemem spotkały się bliżej wywalają wszystko. Nawet słoniki.
                      • bratyska Re: słoniki 25.04.13, 14:54
                        Dzięki za odpowiedź smile

                        Ale jak mam rozumieć:
                        nati1011 napisała:
                        > Słoniki, znaki zodiaku itp. są że tak powiem mniejszej wagi. W kategorii raczej
                        > grzechu powszechnego. Jeżeli jesteśmy w stanie łaski uświecającej, to raczej n
                        > ic nam nie grozi.

                        W czym jest grzech? W samym trzymaniu przedmiotu, któremu ktoś inny nadaje magiczną moc?
                        • nati1011 Re: słoniki 25.04.13, 16:00
                          Kwestii grzechu nie zamierzam rozstrzygać - to kwestia raczej zagrożenia. Znam - bezpośrednio od kapłana - historie osób chorujących z powodu magicznych przedmiotów, lub doświadczających np. nawiedzenia lokalu przez złe duchy - spowodowane kupieniem w komisie stoliczka, który służył do wywoływania duchów. Te przedmioty w połączeniu z osłabieniem grzechem ciężkim spowodowały konkretną - mocno odczuwalną - demonstracje złego ducha.
            • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 10:44
              maadzik3 napisała:

              W swoim poście zadałam kilka pytań, doczekalam się odpowiedzi na jedno, szkoda...
              Całości komentować nie będę bo zrobiła to już Nati i nie widzę sensu, żeby powtarzać
              jeszcze raz to samo

              > Pokazywanie świata innych niż tradycyjne rodzin z dziećmi ma w większości na ce
              > lu poprawę komfortu życia żyjących w nich dzieci. W idealnym świecie dzieci mia
              > łyby kochających ich i siebie nawzajem biologicznych rodziców. Z różnych przycz
              > yn tak nie jest. Do niedawna dzieci pochodzące ze związków nietypowych (np. nie
              > ślubnych) były prawnie dyskryminowane (taki chichot ironii: wyjątkowo mocno rob
              > ił to - świecki i oświeceniowy w swej wymowie - cywilny kodeks Napoleona obowią
              > zujący w częściach na części terytorium Polski do 39 r. (w dawnej kongresówce)
              > a we Francji do lat 60-ych (w kawałkach). Z różnych przyczyn dzieci zawsze wych
              > owywały się w różnych domach: z dziadkami, z wujkami/ ciociami (śmiertelność by
              > ła duża, sierot naturalnych sporo), z ojczymem/ macochą (znowu: często śmierć r
              > eorganizowała rodziny), z matką i jej siostrą/ mamą gdy ona owdowiała i już nie
              > wyszła za mąż itd. itp. I dobrze jest jeśli dzieci w różnych sytuacjach widać.
              > Czy razi mnie nadreprezentacja modeli opartych na związkach homoseksualnych? T
              > ak, razi. Czy uważam ją za istotne zagrożenie? Nie.

              Jak zawsze sięgnę do Źródła - w zamyśle Pana Boga rodzina to mężczyzna i kobieta
              Mają się rozmnażać i czynić sobie ziemię poddaną
              Napisałaś że pokazywanie światu innego modelu rodziny ma poprawić komfort życia
              W moim odczuciu pokazywanie czegoś co nie jest zgodne z wolą Pana Boga i przekonywanie siebie nazwajem że to jest w porządku - nie tylko nie poprawia komfortu, ale powoduje
              że przestajemy zło nazywać złem, zaczynamy patologię nazywać czymś normalnym
              a dokąd to prowadzi to widzimy wszyscy
              Tak się kończy stawianie zdrowego rozsądku przed Słowem Boga

              > Jednorożec był zawsze symbolem czystości duchowej a nie antychrysta. Tak przeds
              > tawia go chrześcijańska sztuka średniowiecza. Postać wykorzystano też w Doktor
              > Dolittle - też dzieło szatana?

              Jednorożec jest symbolem wolności seksualnej, miłości lesbijskiej, homoseksualnej, seksu grupowego itd

              > W hiszpańskiej inkwizycji księża wierzyli że niewinni torturowani nie czują ból
              > u sad

              Pierwsze słyszę !

              Jeśli chodzi o Kello Kitty - można w necie znaleźć wypowiedzi egzorcystów
              Oni, w przeciwieństwie do większości z nas, stykają się na codzień z ludźmi,
              którzy zginęli w odcieniach szarości
              Dla mnie wystarczającym dowodem na to, że lepiej nie podchodzić jest fakt że komuś przyszło do głowy że można wyprodukować różaniec z kotkiem zamiast krzyża
              Niewinność nie prowadzi do profanacji
              • luccio1 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 13:04
                kasiagleb napisała:
                > Jak zawsze sięgnę do Źródła - w zamyśle Pana Boga rodzina to mężczyzna i kobiet
                > a
                > Mają się rozmnażać i czynić sobie ziemię poddaną
                > Napisałaś że pokazywanie światu innego modelu rodziny ma poprawić komfort życia
                > W moim odczuciu pokazywanie czegoś co nie jest zgodne z wolą Pana Boga i przeko
                > nywanie siebie nazwajem że to jest w porządku - nie tylko nie poprawia komfortu
                > , ale powoduje
                > że przestajemy zło nazywać złem, zaczynamy patologię nazywać czymś normalnym
                > a dokąd to prowadzi to widzimy wszyscy
                > Tak się kończy stawianie zdrowego rozsądku przed Słowem Boga

                Czy to znaczy, że wdowa, która została z dziećmi, ma za wszelką cenę "łapać męża" - byle kogo?
                Twoja literalna interpretacja Słowa zdaje się zmierzać do tego.
                • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:00
                  luccio1 napisał:

                  > kasiagleb napisała:
                  > > Jak zawsze sięgnę do Źródła - w zamyśle Pana Boga rodzina to mężczyzna i
                  > kobiet
                  > > a
                  > > Mają się rozmnażać i czynić sobie ziemię poddaną
                  > > Napisałaś że pokazywanie światu innego modelu rodziny ma poprawić komfort
                  > życia
                  > > W moim odczuciu pokazywanie czegoś co nie jest zgodne z wolą Pana Boga i
                  > przeko
                  > > nywanie siebie nazwajem że to jest w porządku - nie tylko nie poprawia ko
                  > mfortu
                  > > , ale powoduje
                  > > że przestajemy zło nazywać złem, zaczynamy patologię nazywać czymś normal
                  > nym
                  > > a dokąd to prowadzi to widzimy wszyscy
                  > > Tak się kończy stawianie zdrowego rozsądku przed Słowem Boga
                  >
                  > Czy to znaczy, że wdowa, która została z dziećmi, ma za wszelką cenę "łapać męż
                  > a" - byle kogo?
                  > Twoja literalna interpretacja Słowa zdaje się zmierzać do tego.

                  Wysłałam odpowiedź na tego posta ale ją wcięło.
                  Jeśli pojawi się dwa razy to przepraszam.
                  Pytanie: na podstawie którego mojego zdania wyciągnąłeś taki wniosek?
                  Bo jak ja czytam Twoją odpowiedź to widzę ZBYT DALEKO POSUNIĘTĄ INTERPRETACJĘ
                  która ma się nijak do tego co napisałam
              • luccio1 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 13:12
                I jeszcze jedna uwaga:

                Karola Wojtyłę wychowywał wyłącznie Ojciec. Matkę ledwo zapamiętał (zwróć uwagę: u Niego nie ma "chronienia się w macierzyńskich Ramionach Maryi" - co powtarzał bez końca Prymas Tysiąclecia, Kard. Stefan Wyszyński).
                Czy zatem Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II - to patologia?

                (Moja sytuacja była bardziej typowa: Tato odszedł do Pana, gdy ja miałem 19 lat, Siostra - 11; potem byliśmy Oboje z Mamą przez następne 24 lata - z tego ostatnie dwa lata przy Mamie leżącej).
                • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 13:42
                  luccio1 napisał:

                  > I jeszcze jedna uwaga:
                  >
                  > Karola Wojtyłę wychowywał wyłącznie Ojciec. Matkę ledwo zapamiętał (zwróć uwagę
                  > : u Niego nie ma "chronienia się w macierzyńskich Ramionach Maryi" - co powtarz
                  > ał bez końca Prymas Tysiąclecia, Kard. Stefan Wyszyński).
                  > Czy zatem Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II - to patologia?
                  >
                  > (Moja sytuacja była bardziej typowa: Tato odszedł do Pana, gdy ja miałem 19 lat
                  > , Siostra - 11; potem byliśmy Oboje z Mamą przez następne 24 lata - z tego osta
                  > tnie dwa lata przy Mamie leżącej).

                  Zapytam ponownie: gdzie napisałam że dom rodzinny Jana Pawła II to patologia?

                  Bardzo proszę żebyś czytał swoje posty przed wysłaniem ich na forum,
                  bo odnoszę wrażenie że nie rozmawiasz ze mną ale z własną, bardzo dowolną interpretacją, która nie ma nic wspólnego z tym co napisałam

                  Żebyś miał jasność: dom rodzinny Jana Pawła II nie był patologią
                  To była rodzina w takim kształcie - w jakim przwidział ją Pan Bóg
                  • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:09
                    to było może troszkę przewrotne ale dopuszczalne ze strony Luccia, bo skomentowałaś wszystkie przedstawione przeze mnie inne niż (młodziutka historycznie i mało Biblijna) rodzina nuklearna modele jako sprzeczne z wolą Boga.
                    Biblia opisuje - długo stosowane w czasach biblijnych właśnie - prawo lewiratu. Mamy do niego wrócić? Poligamia też dotyczyła całego okresu do niewoli babilońskiej. A Luccio słusznie pyta czy wdowa/ wdowiec ma na siłę kogoś szukać? A kobieta porzucona z dzieckiem? Albo mężczyzna (rzadziej ale się zdarza że to matka zostawia męża i dziecko)? Podając jeden wzorzec jako słuszny skazujemy resztę (i żyjące w nich dzieci) na częste poczucie gorszości/ inności. Jeśli wdowa z dziećmi zamieszka ze swoim ojcem-wdowcem a dziadkiem dzieci choćby z uwagi na koszty to już będzie to postrzegane przez część ludzi jako dziwaczne i nienaturalne, a moim zdaniem tak nie powinno być - są rodziną.
                    Tak jak nie powinno się Astrid Lindgren odbierać jej syna.
                    • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:22
                      maadzik3 napisała:

                      > Biblia opisuje - długo stosowane w czasach biblijnych właśnie - prawo lewiratu.
                      > Mamy do niego wrócić? Poligamia też dotyczyła całego okresu do niewoli babiloń
                      > skiej.

                      A żyjemy w Starym czy Nowym Testamencie?

                      A Luccio słusznie pyta czy wdowa/ wdowiec ma na siłę kogoś szukać?

                      A ja ponownie pytam gdzie napisałam że wdowa ma na siłę kogoś szukać?
                      Wydawało mi się, że wyrażam sie jasno - ale wobec nadinterpretacji moich słów - sprecyzuję
                      W życiu zdarzają się różne sytuacje - jak choćby śmieć matki czy ojca, jak choćby konieczność opieki nad chorym samotnym ojcem itd - mozna mnożyć
                      W swojej wypowiedzi napisałam co jest dobre w oczach Boga - mężczyzna i kobieta - jako punkt wyjścia - jedyny - w dobrym kierunku

                      Wypowiedź Luccia i Twoja jest czytaniem między wierszami i przypisywaniem mi poglądów, których nie mam, na podstawie tego co się Wam obojgu wydaje
                    • nati1011 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:42
                      Maadzik - krótko.

                      Nowy testament jest wypełnieniem.

                      Pamiętasz pytanie o możliwość rozwodu? Uczniowie pytali: ale Mojrzesz pozwolił nam na listy rozwodowe.
                      Co odpowiada Jezus?

                      Przez zatwadziałość serc waszych tak uczynił. Ale na początku tak niebyło.

                      Stary Testament opisuje drogę narodu wybranego do Boga. Drogę, na któej się zmieniał, ulepszał. Tam jest wiele rzeczy złych: poligamia, morderstwa, kamieniowanie... kiedyś stanowiły prawo. Jezus skończył okres krwawych ofiar. Z siebie uczynił Ofiarę doskonałą. I przywrócił pierwotny porządek


                      Podając jeden wzorzec jako słuszny skazujemy resztę
                      > (i żyjące w nich dzieci) na częste poczucie gorszości/ inności.

                      Ja się wychowałam w niepełnej rodzinie. Ojciec nas zostawił. Tak, to była gorsza rodzina. Wielu rzeczy mi brakowało i brakuje do dziś. I nie zmieni tego żadna ustawa ani serial telewizyjny. Dziecko powinno się wychowywać w monogamicznej zgodnej rodzinie z mamą i tatą (właściwej płci). Rodzina niepełna jest chora. Tak jak człowiek bez nogi nie jest zdrowy. Zachowujemy oczywiście swoją godność, ale nie zaprzeczajmy faktom, że nie jest to coś dobrego czy prawidłowego.
                      • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 15:29
                        ja tez uwazam rodzine funkcjonalna, heteroseksualna i nade wszystko kochajaca sie za najlepsza smile ale skoro dzieci z roznych przyczyn zyjace w niepelnych rodzinach i tak tego juz nie doswiadcza i bedzie im brakowalo (jak sama npisalas) to po co im dokladac wskazywanie palcem (czy zakaz dziedziczenia jak w kodeksie Napoleona). Inne dzieci (z roznych przyczyn inne, zdrowotnych np. a niestety wiem o tym wiecej niz bym sobie zyczyla) i tak maja pod gorke, wiec po co jeszcze dawac rowiesnikom, kolegom w szkole argument do wysmiewania ich???!!!! A popierajac jedna opcje (najlepsza ale nie wszystkim dostepna) i zamykajac oczy na rzeczywistosc to wlasnie robimy
                        • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 15:47
                          maadzik3 napisała:

                          > ja tez uwazam rodzine funkcjonalna, heteroseksualna i nade wszystko kochajaca s
                          > ie za najlepsza smile ale skoro dzieci z roznych przyczyn zyjace w niepelnych rodz
                          > inach i tak tego juz nie doswiadcza i bedzie im brakowalo (jak sama npisalas) t
                          > o po co im dokladac wskazywanie palcem

                          Nie nadążam za tym tokiem rozumowania
                          Wskazanie jak sama napisałaś jedynego, najlepszego i Bożego modelu rodziny jako najlepszy
                          nie oznacza że ktokolwiek dzieci z rodziny niepełnej uważa za gorsze
                          Jak napisała Nati - nie poprawisz komfortu stwierdzeniem że to co złe jest dobre
                          Drogą do normalności - dziś dla wielu niedostępnej - jest wskazywanie właściwej drogi
                          a nie - jak twierdzisz - popieranie tego co często patologiczne

                          Nazywanie normalnymi rodzin przypadkowych, niepełnych, w jakikolwiek sposób innych od właściwego modelu - nie spowoduje że to co dobre stanie się bardziej dostępne, wręcz przeciwnie!
                          Zauważ że u źródła problemu w dużej ilości takich rodzin jest po prostu grzech
                          • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 17:38
                            zrodlem wdowienstwa jest grzech? sorry ale jesli tak to ja sie wypisuje z dyskusji, ja nie nadazam.... i nie zgadzam sie
                            a wysmiewanie z dzieci zyjacych w innych standardach (w tym rodzinnych) jest niestety wsrod dzieci w polskiej szkole norma sad co ze smutkiem zdazylam stwierdzic (i bynajmnij nie na kontrowersyjnym przykladzie rodzin jednoplciowych)
                            • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 17:53
                              maadzik3 napisała:

                              > zrodlem wdowienstwa jest grzech? sorry ale jesli tak to ja sie wypisuje z dysku
                              > sji, ja nie nadazam.... i nie zgadzam sie

                              Prosiłam już w tej dyskusji, żeby nie czytać między wierszami i nie przypisywać mi poglądów
                              których nie mam na podstawie tego co sobie wymyśliłam

                              Ja napisałam:
                              Zauważ że u źródła problemu w dużej ilości takich rodzin jest po prostu grzech

                              co nijak ma się do Twojego stwierdzenia że źródłem wdowieństwa jest grzech
                              to nie ja tak twierdzę tylko Ty

                              miałam na myśli inne przypadki jak choćby przypadkowa ciąża i znikający tatuś
                              przypadki oczywiście można mnożyć
                              nie napisałam że WE WSZYSTKICH PRZYPADKACH powodem jest grzech
                              ale że w dużej ilości przypadków

                              > a wysmiewanie z dzieci zyjacych w innych standardach (w tym rodzinnych) jest ni
                              > estety wsrod dzieci w polskiej szkole norma sad co ze smutkiem zdazylam stwierdz
                              > ic (i bynajmnij nie na kontrowersyjnym przykladzie rodzin jednoplciowych)

                              Wiesz...bywa różnie, w klasie mojego Syna jest dziewczynka adoptowana
                              przez kobietę samotną. Nikt nie traktuje Jej inaczej z tego powodu
                              Dzieci owszem bywają okrutne do bólu ale wiemy że przyczyny uderzeń są różne
                              W dzisiejszym świecie częściej wyśmiewane są dzieci z rodzin wielodzietnych bo to
                              uważamy za patologię - to raz

                              A dwa - nazywanie normalnością tego co normalne nie jest naprawdę sytuacji tych dzieci
                              nie zmienia i nigdy nie zmieni
                            • nati1011 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 18:44



                              > a wysmiewanie z dzieci zyjacych w innych standardach (w tym rodzinnych) jest ni
                              > estety wsrod dzieci w polskiej szkole norma sad co ze smutkiem zdazylam stwierdz
                              > ic (i bynajmnij nie na kontrowersyjnym przykladzie rodzin jednoplciowych)

                              Ale jaki to ma związek z dyskusją??? Moim zdaniem żaden. To kwestia kultury, wychowania (sic! - znów jesteśmy przy wzorze i dobrej rodzinie) a nie tego, ze uznajemy za wzór rodzinę pełną.
                        • nati1011 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 15:52
                          sama sobie przeczysz.

                          Mówienie, że WZOREM (czyli czymś do czego mamy dążyć) jest prawidłowa rodzina nie jest żadną dyskryminacją. Zrównanie innych związków z rodziną nie uleczy tych związków, a ja uważam, że wręcz im zaszkodzi.

                          A co ma ochrona prawna rodziny do wyśmiewania kogokolwiek????? A już przywołania zakazu dziedziczenia wcale nie rozumiem. I nikt nie zamyka oczu na rzeczywistość. Słabym, chorym trzeba pomagać. ALe zobacz, jeżlei uznamy, że nie są ani słabsi (w sensie wymagający wsparcia) ani chorzy, to i pomoc im się nie należy. Czy to nie bezie w efekcie krzywdzące?
              • bratyska Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 13:26
                Kasiu, ale czy to nie prowadzi do tego, że chrześcijanin powinien się wszystkiego bać i wystrzegać? Zawsze mnie to zastanawiało skąd mam wiedzieć jakie znaczenie ktoś przypisuje danemu przedmiotowi? I dlaczego automatycznie ma mnie obowiązywać ta symbolika?

                W średniowieczu jednorożec oznaczał Chrystusa (przykład Poliptyk Zwiastowania z Jednorożcem), teraz Ty twierdzisz, że > Jednorożec jest symbolem wolności seksualnej, miłości lesbijskiej, homoseksual
                > nej, seksu grupowego itd


                Czy jeżeli ktoś/grupa osób zacząłby twierdzić, że krzyż od teraz symbolizuje coś złego, to chrześcijanie przejęliby tą obcą interpretację i przestali nosić krzyż, by nie szkodzić duszy? Podobnie kwestia różańca- masz 100% pewność, że np. w jakimś plemieniu ludzie nie mają czegoś co przypomina nasz różaniec i nie używają tego do uprawiania magii?
                • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 13:55
                  bratyska napisała:

                  > Kasiu, ale czy to nie prowadzi do tego, że chrześcijanin powinien się wszystkie
                  > go bać i wystrzegać? Zawsze mnie to zastanawiało skąd mam wiedzieć jakie znacze
                  > nie ktoś przypisuje danemu przedmiotowi? I dlaczego automatycznie ma mnie obowi
                  > ązywać ta symbolika?

                  Nie twierdzę, że chrześcijanin powinien się wszystkiego bać i wystrzegać.
                  Twierdzę jedynie, że chrześcijanina obowiązuje nauczanie Jezusa Chrystusa,
                  które w omawianej kwestii jest jednoznaczne
                  Zacytowałam tylko jeden fragment z Pisma Swietego ale zapewniam Cie, że jest ich więcej.
                  Niewiedza nie jest żadnym usprawiedliwieniem
                  Jeśli mam wątpliwości - najpierw szukam, pytam, potem wyciągam rękę

                  > W średniowieczu jednorożec oznaczał Chrystusa (przykład Poliptyk Zwiastowania z
                  > Jednorożcem), teraz Ty twierdzisz, że > Jednorożec jest symbolem wolnoś
                  > ci seksualnej, miłości lesbijskiej, homoseksual
                  > > nej, seksu grupowego itd


                  Nie żyjemy w sredniowieczu, choć trzeba przyznać ze smutkiem, że w wieku gdzie poziom
                  zabobonu sięgnął szczytu. KK nie czeka aż się domyślimy czego mamy się wystrzegać.
                  W wielu Kosciolach można zobaczyć tablice informujące o symbolach okultystycznych i przeczytać jakie jest ich znaczenie


                  > Czy jeżeli ktoś/grupa osób zacząłby twierdzić, że krzyż od teraz symbolizuje co
                  > ś złego, to chrześcijanie przejęliby tą obcą interpretację i przestali nosić kr
                  > zyż, by nie szkodzić duszy?

                  To że grupa osób coś twierdzi nie oznacza że muszę za tym pójść
                  Mnie obowiązuje Słowo Boga - ja wyznaję Chrystusa Ukrzyżowanego

                  Podobnie kwestia różańca- masz 100% pewność, że np.
                  > w jakimś plemieniu ludzie nie mają czegoś co przypomina nasz różaniec i nie uż
                  > ywają tego do uprawiania magii?

                  Oczywiście, że nie mam
                  Nie zmienia to faktu, że dla mnie różaniec z kotkiem zamiast krzyża jest profanacją
                  i symbol ten pochodzi z niewłaściwego źródła
                  • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:13
                    jest nawet pewnosc ze uzywaja - nie w magii, w innej religii, ale islam posluguje sie czyms co bardzo rozaniec przypomina, dla odmiany w chrzescijanstwie jest on znany tylko katolicyzmowi.
                    I juz nam wychodza pewne niuanse. Rozaniec z kotkiem jest na pewno brakiem dobrego smaku, brakiem szacunku dla uczuc pewnej grupy (grup) wierzacych - mysle ze tych grup jest kilka - ale czy czyms wiecej? tu juz mam watpliwosci.
                    • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:29
                      maadzik3 napisała:

                      > jest nawet pewnosc ze uzywaja - nie w magii, w innej religii, ale islam poslugu
                      > je sie czyms co bardzo rozaniec przypomina, dla odmiany w chrzescijanstwie jest
                      > on znany tylko katolicyzmowi.

                      ja widzę zasadniczą różnicę między używaniem czegoś podobnego co przypomina różaniec
                      w innej religii
                      a tworzeniem czegoś co wygląda dokładnie tak samo jak różaniec tylko zamiast krzyża pojawia się kotek - to nie jest kwestia smaku, to jest profanacja
                      jak dobrze poszukasz, znajdziesz też trumny ze znakiem owego kotka i parę innych pasjonujących przedmiotów

                      luteranie też posługują się różańcem, trochę innym niż katolicy ale jednak
                      • maadzik3 Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:34
                        o, cale zycie jestem luteranka, zaangazowana, a z rozancem sie nie spotkalam smile
                        • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:40
                          maadzik3 napisała:

                          > o, cale zycie jestem luteranka, zaangazowana, a z rozancem sie nie spotkalam :
                          > )

                          no coż....w naszych braci protestantów różnice są dość powszechne
                          informacja zapewniam sprawdzona, wiem od luteranki która się modli,
                          na własne oczy widziałam smile
                  • bratyska Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 14:49
                    kasiagleb napisała:

                    > Niewiedza nie jest żadnym usprawiedliwieniem
                    > Jeśli mam wątpliwości - najpierw szukam, pytam, potem wyciągam rękę

                    A co jeżeli nie mam wątpliwości, to jest OK? Naprawdę trudno przed zakupem choćby doniczki do kwiatka analizować, czy wzór na niej jest po prostu ładny, czy też coś oznacza. Przykładowo właśnie znalazłam informację ze motyl jest symbolem NEW AGE. Czy zatem powinnam tę śliczną nową doniczkę z motylem wyrzucić, bo mając ją w domu mam symbol odrzucenia chrześcijaństwa? Nagle doniczka staje się zagrożeniem?


                    > Nie żyjemy w sredniowieczu,

                    A wiesz kto i kiedy zdefiniował jednorożca tak jak Ty to opisałaś? I dlaczego uznajesz tę symbolikę bardziej niż symbolikę średniowieczną?

                    > To że grupa osób coś twierdzi nie oznacza że muszę za tym pójść
                    > Mnie obowiązuje Słowo Boga - ja wyznaję Chrystusa Ukrzyżowanego

                    Czyli mogę mieć i motyla i słonika w domu i ignorować to, że dla grupy osób to coś oznacza? Co innego wzór stworzony przez kogoś w jakimś konkretnym celu a co innego przypisanie czemuś nowego znaczenia.
                    • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 15:02
                      bratyska napisała:

                      > kasiagleb napisała:

                      > A co jeżeli nie mam wątpliwości, to jest OK?

                      Jeżeli nie mam wątpliwości to nie szukam i nie pytam to oczywiste - bo niby czego mam wtedy szukać

                      >Naprawdę trudno przed zakupem choć
                      > by doniczki do kwiatka analizować, czy wzór na niej jest po prostu ładny, czy t
                      > eż coś oznacza. Przykładowo właśnie znalazłam informację ze motyl jest symbolem
                      > NEW AGE. Czy zatem powinnam tę śliczną nową doniczkę z motylem wyrzucić, bo ma
                      > jąc ją w domu mam symbol odrzucenia chrześcijaństwa? Nagle doniczka staje się z
                      > agrożeniem?

                      Nie dajmy się zwariować. Idąc tym tropem zaczniemy uciekać na widok lecącego motyla

                      > A wiesz kto i kiedy zdefiniował jednorożca tak jak Ty to opisałaś? I dlaczego u
                      > znajesz tę symbolikę bardziej niż symbolikę średniowieczną?

                      Nasza dyskusja nie toczy się wokół symboliki średniowiecznej
                      tylko wokół prezentacji którą mozna obejrzeć pod podanym linkiem
                      Tam sie pojawiały różne symbole przed którymi autor ostrzegał
                      Ostrzeżenie przed jednorożcem wiązało się z faktem, że dziś jest to symbol okultystyczny,
                      który coś konkretnego oznacza - akurat ten symbol można zobaczyć na tablicach ostrzegawczych w KK

                      > Czyli mogę mieć i motyla i słonika w domu i ignorować to, że dla grupy osób to
                      > coś oznacza? Co innego wzór stworzony przez kogoś w jakimś konkretnym celu a co
                      > innego przypisanie czemuś nowego znaczenia.

                      Tę kwestię wyjaśniła bardzo precyzyjnie Nati w swoim poście więc nie będę się powtarzać
                      • bratyska Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 16:54
                        kasiagleb napisała:


                        > Nie dajmy się zwariować. Idąc tym tropem zaczniemy uciekać na widok lecącego mo
                        > tyla

                        > Ostrzeżenie przed jednorożcem wiązało się z faktem, że dziś jest to symbol okul
                        > tystyczny,
                        > który coś konkretnego oznacza - akurat ten symbol można zobaczyć na tablicach o
                        > strzegawczych w KK

                        Ale czy straszeniem kucykami- jednorożcami nie jest właśnie oznaką przesady w tej kwestii? Jaki one mają związek z okultyzmem? Mam unikać wszelkich jednorożców, bo ktoś je wykorzystuje w okultyzmie?



                        • kasiagleb Re: Co o tym myślicie? 25.04.13, 17:40
                          bratyska napisała:
                          >
                          > Ale czy straszeniem kucykami- jednorożcami nie jest właśnie oznaką przesady w t
                          > ej kwestii? Jaki one mają związek z okultyzmem? Mam unikać wszelkich jednorożcó
                          > w, bo ktoś je wykorzystuje w okultyzmie?

                          Przyznam sie szczerze - nie pamiętam dokładnie jak została przedstawiona akurat ta kwestia
                          w zalinkowanej prezentacji
                          więc wole się nie wypowiadać - pozostawiam to do indywidualnego rozeznania
                          Ja mam taką naturę że jak czegoś pewna nie jestem, jak wiem, że ktoś jakiś symbol wykorzystał w złej intencji a żyć bez tego się daje - to obchodzę szerokim łukiem
                          Oswajanie ze złem opakowanym w kolorowy papierek zazwyczaj źle się kończy
                          Jeśli cos mi się dobrze kojarzy, bo w dzieciństwie miałam ślicznego konika to mogę w przyszłości zlekceważyć coś co zmieni moje życie w koszmar
    • nati1011 list biskupów w tej sprawie 26.04.13, 12:29

      gosc.pl/doc/1533284.List-pasterski-KEP-o-zagrozeniach-naszej-wiary
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka