Dodaj do ulubionych

Wzorowy uczen

28.09.04, 14:35
Wiem, ze niektore z Was maja jeszcze male dzieci.
Ale z pewnoscia maja swoje przemyslenia na ten temat - chocby z
przeszlosci wink czy otoczenia. Naszla mnie ta refleksja dopiero w tamtym roku,
a w wakacje sie upewnilam. Otoz uwazam, ze szkola przy pomocy stopni z
zachowania promuje wsrod uczniow postawe bierna. Juz uzasadniam.
Niby na stopien ze sprawowania sklada sie: aktywnosc spoleczna, kultura
osobista, stosunek do obowaizkow szkolnych. Jednak zauwazylam, ze jakos
latwiej postawic stopien wzorowy ze sprawowania uczniowi cichemu, takiemu, co
nigdy sie nie odzywa i nie przejawia inicjatywy ( choc zawsze ma wszystko
odrobione) niz osobie aktywnej, dyskutujacej ( choc kulturalnie),
udzielajacej sie. Bylam w lecie na wsi. Poznalam tam pare rodzin. W tym
dzieci najzdolniejsze - dwoch z tych wzorowych ( sprawowanie) chlopcow nie
potrafilo porozmawiac ( tak byli niesmiali). Nie wzorowe, za to tak samo
kulturalne rodzenstwo z tych samych rodzin bylo duzo bardziej
komunikatywne !!!
W klasie mojej corki doszlo do tego, ze wzorowa uczennica odmawiala pracy na
lekcjach w grupach - bo wstydzi sie mowic glosno. Wstydzi sie podlewac
kwiaty,brac udzial w organizowaniu np. Dnia Nauczyciela. Pytam i tak jest
wokol...
Jak to sie ma do zycia ? Do aktywnosci spolecznej?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 17:50
      Całkowicie się zgadzam!!!! Promuje się nie tylko bierność, ale i lizusostwo,
      potakiwanie, brak solidarności, nie protestowanie przeciw niesprawiedliwości
      itd. Walczyłam z tym kiedyś w swojej szkole. Na radzie pedagogicznej zapytałam,
      uzywając słów tak nieparlamentarnych, że nie przytoczę, czy "wzorowe" mają
      prawo dostawać tylko głupie... I podziałało, wyobraźcie sobie. W efekcie
      zaczęto trochę bardziej zwracać uwagę na to co uczeń robi, a nie na to czego
      nie robi.
      A poza tym uczniów zdolnych, komunikatywnych, mających w życiu pasję tępi sie
      przy pomocy "średniej". Zapalony historyk jest ganiany do uczenia się fizyki, a
      wybitny matematyk - historii. W efekcie dzieci bez szczególnych zainteresowań,
      ale pilne są wyżej cenione i oceniane przez nauczycieli od pasjonatów. Nie
      mówię, żeby pilnych nie cenić. Ale ja jednak wolę tych, co skłonni są poświęcić
      czerwony pasek, aby rozwijać swoje zainteresowania (szczególnie w wyższych
      klasach). A ci na ogół wzorowego nie dostają, za niewłasciwy stosunek do nauki
      itd.
      Smutne.
    • luccio1 Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 19:32
      Czy pamiętacie odznakę "Wzorowy Uczeń", funkcjonującą za Gierka? (owal leżący z
      czerwonym suknem, na tym z plastyku biały kaganek oświaty i napis wokół; nosiło
      się na lewej piersi). Na szczęście zdążyłem skończyć szkoły, zanim toto
      wprowadzono (na UJ takich hec już nie robiono).
      Pamiętam też, jak w kaplicy na Ruczaju-Zaborzu w Krakowie słuchałem przypadkowo
      nauki rekolekcyjnej dla szkół podstawowych - początek lat 90. - kiedy ksiądz
      powiedział: wiecie, była kiedyś taka odznaka: wzorowy uczeń... ale teraz jej
      nie ma - po chwili wahania dodał: i dobrze, że nie ma!
    • mader1 Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 20:10
      Ja wiem, ze czlowiekowi zal jak patrzy na taka niesmialosc. Ze chce pomoc.
      Ale przeciez jest psycholog w szkole. Uwazam, ze w ten sposob utrwala sie zle
      nawyki. One potem moga czlowieka unieszczesliwic w zyciu !
      Ucza bezradnosci, niezaradnosci.
      • verdana Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 21:03
        Własnie. Dzieci moich znajomych dorastaja i widzę, że powtarza sie sytuacja z
        mojej młodosci. Wzorowi uczniowie (nie tylko w zachowaniu, także ci w nauce)
        stosunkowo czesto nie radza sobie na studiach. Owszem, dostają się bez
        problemu, ale potem zmieniają wydziały, nie potrafią ułozyć sobie planu zajęć,
        porozmawiać z dziekanatem. Coraz częściej pojawiają się na uczelniach rodzice
        (!), którzy załatwiaja coś za dorosłych ludzi. Zgroza!
      • mama_kasia Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 21:43
        Tego mi brakowało w pierwszym poście smile Co z tymi dobrymi
        uczniami, ale nieśmiałymi? Jestem za promowaniem indywidualnych
        zainteresowań, za nieobniżaniem stopni za zachowanie za aktywność,
        która czasami jest zmorą dla nauczycieli, itd. Ale czy ci nieśmiali,
        bojący się wypowiadać, ale sumienni, odpowiedzialni nie zasługują na
        swoje wzorowe zachowanie?
        Dobra, przyznam się - wzorowa i nieśmiała w dzieciństwie (teraz
        zdecydowanie śmielsza smile
    • sion2 Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 21:06
      ja - nieskromnie się chwaląc - zawsze miałam dużo do powiedzenia i pyskowania
      ale na szczęście jakoś nie obniżano mi zachowania

      raz w liceum na geografii przez długi czas studiowaliśmy ilość
      czerwonych/czarnych i jakiś tam krów występujących na poslkich pastwiskch
      miala być klasówka z tego - poszłam do pani i powiedzialam, że nie jestem
      idiotką ani chorą psychicznie i nie zamierzam się tego w ogóle uczyc, a w ogóle
      to jestem młoda, rozwijam się i potrzebuję dużo swieżego powietrza i pobiegam
      sobie po dworzu zmiast kuć takie bzdury
      potem łaskawie zajrzałam do zeszytu na 15 min i dostałam mierną big_grin

      na studiach pyskowalam już pełną parą, ale mnie nie wyrzucili nawet jak
      oznajmiłam księdzu - wielkiemu teologowi - że mówi bzdury i trace czas na jego
      wykładach big_grin

      rodzice mnie tego nauczyli - miej swoje zdanie

      i zgadzam się w pełni, ze ta odznaka jest niewłaściwie przyznawana, czy w ogóle
      nie powinno jej być - nie wiem, ale na pewno powinna byc przydzielana uczniom
      nie tylko za dobre stopnie ale za całośc postawy, biernośc byłaby tu minusem
    • grrrrw Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 21:41
      Juz teraz tak nie ma. WSO precyzuje ocenę wyjsciową (poprawna) i potem warunki
      jakie trzeba spełniac, zeby dostac wyzsza lub nizsza. Mowa jest zazwyczaj o
      postawie społecznej, reprezentowaniu szkołu, dość szeroki wachlarz mozliwosci
      na kazda kieszen.
      • mader1 Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 22:04
        Wlasnie ciagle tak jest. Wytyczne swoim torem, a praktyka swoim.Jak zawsze,
        zreszta smile
    • philosophus Re: Wzorowy uczen 28.09.04, 23:37
      Chcialbym zauwazyc, iz sytuacja o ktorej mowicie jest raczej marginalna... Gdyz
      to SZKOLA narzuca warunki przyznawania ocen ze sprawowania a nie NAUCZYCIEL...

      Zostawcie nauczycieli, to tylko trybiki w machinie wychowania. Ja wole szkole z
      lat 80-tych, bo obecna to po prostu kpina (stosunek ucznia do nauczyciela,
      rodzica do nauczyciela, dyrekcji do nauczyciela) - kto nie pracuje w szkole ten
      nie wie!

      W.
    • carla7 Re: Wzorowy uczen 29.09.04, 14:06
      Trudno jest mi się pogodzić z faktem, że szkoła to "machina" z nauczycielami
      jako "trybikami". Szczególnie, że niedługo (jak ten czas leci!!) mój syn
      przekroczy jej progi.
      Niestety "trybikowi machiny" łatwiej skrzywdzić dziecko niż nauczycielowi, który
      jest w stanie bronić swoich poglądów i nie tłumaczy się ze swojego zachowania
      tylko i wyłącznie "odgórnymi wytycznymi".
      Promowanie "wzorowych - nieśmiałych" jest trochę pójściem na łatwiznę, bo taki
      uczeń nie sprawia problemów nauczycielowi, i nauczyciel nie zauważa, że ten
      uczeń MA PROBLEM. Czasem wystarczy dać sygnał rodzicom, czasem skierować dziecko
      na zajęcia, które mogłyby mu pomóc. Później dziecku (dorosłemu??)może być po
      prostu trudniej z tego wyjść.
      Niestety ja też spotkałam się z rodzicami załatwiającymi zwykłe sprawy swoich
      dorosłych dzieci na uczelni. Zgroza.
    • mader1 Re: Wzorowy uczen - o niesmialosci 29.09.04, 14:32
      Jeden jest bardziej niesmialy, inny buntowniczy... uwazam, ze miejsce w
      swiecie jest dla kazdego.Jeden i drugi jest potrzebny. Ale jezeli buntownik (
      ktory tez niby ma taka nature) odmowi udzialu w lekcji, dostaje uwage albo
      wylatuje do dyrektora, czy za drzwi. Jak niesmialy odmowi, jest nagradzany...
      To nie moze dobrze dzialac na reszte klasy ( o ile nie sa to pierwsze klasy).
      Wzorowa ocene stawia sie teraz wyjatkowo. Trudno o niej nawet rodzicowi
      dyskutowac - bo to ma byc wzor do nasladowania, a to nie byle co. Czasem
      swietni, kulturalni i ogolnie w porzadku nie sa " wzorowi". To jest ocena
      wyjatkowa.
      Ja tez nie bylam bardzo smiala. Ale w tej " niesmialosci" miescilo sie takze,
      ze glupio byloby odmowic nauczycielowi ( no chyba zeby zadal czegos dziwnego).
      Jak byl dialog w parach, to byl i juz.
      Mialam tak swietnego wychowawce w starszych klasach podstawowki, ktory potrafil
      cos wykrzesac z kazdego.Nie wiem, jak to zrobil. Odkryl, ze jestem
      odpowiedzialna. I przy pomocy tej odpowiedzialnosci wyleczyl mnie z
      niesmialosci.Okazalo sie, ze jak jest zadanie do wykonania, odpowiedzialnosc
      wygrywa. Potem bylam wybierana na gospodynie klasowa smile
      Wiele mu zawdzieczam. Mysle, ze gdyby podkreslal jaka jestem wspaniala , bo
      jestem cichutka, a jak sie mnie wzywa do tablicy, to wszystko wiem ( albo
      staram sie wiedziec) i jestem wzorowa, bo nie przezkadzam w lekcji ( czyt. -
      nie zadaje pytan), to nadal bylabym " wzorowa" wedlug tego modelu.Byloby mi
      trudniej w zyciu.
      • mama_kasia Re: Wzorowy uczen - o niesmialosci 29.09.04, 14:43
        To miałaś mądrego wychowawcę smile
    • mamalgosia Re: Wzorowy uczen 29.09.04, 14:58
      o, nie.
      Uczeń cichy, spokojny, nie robiący nic na plus (ale oczywiście nie podpadający
      an minus) ma tylko poprawne
      • verdana Re: Wzorowy uczen 29.09.04, 23:04
        No chyba, ze jest dziewczynką, ktora pierwsza wyrywa się do przyniesienia
        dziennika, do potakiwania pani, gdy cała klasa protestuje, bo za duzo zadano,
        która śmieje się, gdy pani wyszdza słabego ucznia. Niestety...
    • mader1 Re: Wzorowy uczen - do verdany 29.09.04, 23:19
      No bo noszenie dziennika jest jakas forma aktywnosci smile)))), prawda ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka