Wiem, ze niektore z Was maja jeszcze male dzieci.
Ale z pewnoscia maja swoje przemyslenia na ten temat - chocby z
przeszlosci

czy otoczenia. Naszla mnie ta refleksja dopiero w tamtym roku,
a w wakacje sie upewnilam. Otoz uwazam, ze szkola przy pomocy stopni z
zachowania promuje wsrod uczniow postawe bierna. Juz uzasadniam.
Niby na stopien ze sprawowania sklada sie: aktywnosc spoleczna, kultura
osobista, stosunek do obowaizkow szkolnych. Jednak zauwazylam, ze jakos
latwiej postawic stopien wzorowy ze sprawowania uczniowi cichemu, takiemu, co
nigdy sie nie odzywa i nie przejawia inicjatywy ( choc zawsze ma wszystko
odrobione) niz osobie aktywnej, dyskutujacej ( choc kulturalnie),
udzielajacej sie. Bylam w lecie na wsi. Poznalam tam pare rodzin. W tym
dzieci najzdolniejsze - dwoch z tych wzorowych ( sprawowanie) chlopcow nie
potrafilo porozmawiac ( tak byli niesmiali). Nie wzorowe, za to tak samo
kulturalne rodzenstwo z tych samych rodzin bylo duzo bardziej
komunikatywne !!!
W klasie mojej corki doszlo do tego, ze wzorowa uczennica odmawiala pracy na
lekcjach w grupach - bo wstydzi sie mowic glosno. Wstydzi sie podlewac
kwiaty,brac udzial w organizowaniu np. Dnia Nauczyciela. Pytam i tak jest
wokol...
Jak to sie ma do zycia ? Do aktywnosci spolecznej?