Po pierwsze- dzieki Addrio, za wpisanie mnie w poczet uczestikow forum.
Kiedy do niego dotarlam zszokolawa mnie liczba postow, czyli cos w tym
wychowaniu w wierze musi byc..
Pisalam juz na priva do Addri, ze sama mam pewne dylematy w zw. z religijnym
wychowanie moich dzieci.Wzrastalam w ultarkatolickiej rodzinie , gdzie
tzw .praktykowanie mialo chyba wieksza range niz milosc blizniego..I nie jest
to rodzina ludzi prostych (choc maluczcy maja ponoc wiecej Bojazni Bozej,
niz ci wielcy

, tylko ludzie wysztalceni, naukowcy, jezykoznawcy i inni
ludzie swiatli..
Problem w tym, ze moja religijnosc byla niejako wymuszona, wrecz momentami
sztuczna- bo pod presja.Uczeszcalam do katolikiego liceum dla dziewczat,
gdzie czesciej mona bylo spotkac Rogatego, niz samego Boga...
Nabralam niecheci , moze sie troche wypielam na te religijnosc ..nie wiem.
teraz przebywam zagranica, gdzie atmosfera nie sprzyja byciu religijnym ....
No ale mam dzieci i chce by jednak jakis podwaliny religije mialy.I tu jest
problem...To tyle na wstepie.Pozdrawiam wszystkich piszacych.