Dodaj do ulubionych

przygotowania do I-ej spowiedzi

16.02.05, 11:11
Lucasa prosiła o wątek ... i już jest.
U nas było to w zeszłym roku. Tutaj kopiuję fragment z naszej
strony, gdzie piszę o pierwszej spowiedzi syna.

Najpierw I-a spowiedź, w Wielką Środę. Fatalnie wyszło, bo spóźniliśmy
się trochę. Myślałam, że mamy przyjść pół godziny później. Ale proboszcz
był wyrozumiały i szybko wyspowiadał Maćka.
Maciek przez pół dnia robił rachunek sumienia, pomagając sobie
karteczką, którą dostał od siostry katechetki (całkiem sensownie
napisana). Najpierw modliśmy się krótko (tzn. ja i Maciek, Szymon
był w pracy), prosząc o dobry rachunek sumienia, a potem zostawiłam
go samego. Po pięciu minutach przyszedł zadowolony, że już zrobił.
Trochę się zdziwiłam, czemu dałam wyraz. Poszedł znowu. Jeszcze
pytał się, z czym ja robię rachunek sumienia. Pokazałam mu jakiś
list św. Pawła. Powiedział, że za trudny i wrócił do swojego
rachunku sumienia, opartego na 10 przykazaniach i 5 kościelnych.
Przyszedł po jakimś czasie i stwierdził, że nie może tych
grzechów zapamiętać. Porozmawialiśmy sobie, że nie musi, ale
niech się postara. Ciekawe to było doświadczenie. Bo i pytać nie
można wprost o jego grzech. Chyba po raz pierwszy spotkałam się
z tym, że syn ma tajemnicę, że coś jest między nim i Bogiem,
do czego ja nie mam dostępu. Miłe doświadczenie.
Niesamowite jest też to, że jego I-a spowiedź była w rocznicę
jego chrztu. Tak dużo piszę o spowiedzi, bo mocno uwrażliwialiśmy
go na to, że spowiedź nie jest wstępem do komunii, ale oddzielnym
sakramentem, tak samo istotnym jak komunia. Myślę, że za mało o
tym się mówi na katechezie. Żeby jeszcze podkreślić wielkość, tego,
co się wydarzyło, daliśmy mu prezent od nas właśnie po spowiedzi.
Dostał zegarek. Mocno się zdziwił, bo nie spodziewał się, że
cokolwiek od nas na komunię dostanie (takie ma zdanie o rodzicach wink).

ps. i jak ja mam pościć od internetu, gdy takie ciekawe tematy wink)
Obserwuj wątek
    • isma Mamo Kasiu, 16.02.05, 11:13
      Nie posc!!! Potraktuj to jak jalmuzne dla ubogich (duchem) wink))
      • glupiakazia Re: Mamo Kasiu, 16.02.05, 11:41
        No wlasnie nie posc! Tzn. moze posc internetu w ogole, ale nie od WWW smile) Na
        WWW zrob sobie dyspense smile)
        Ja tez mialam wyrzuty sumienia, ze za duzo czasu poswiecam, ze w domu czesto
        myslami jestem przy jakims temacie z forum, ale kiedys w jakims watku ktos
        napisal, ze to tez sluzy naszemu rozwojowi duchowemu. I sluzy, nie ma
        watpliwosci.
        • mama_kasia Re: Mamo Kasiu, 16.02.05, 11:46
          Dzięki dziewczyny smile
          W takim razie tylko WWW!!! Dzięki addria, że mamy to forum smile
          • lucasa Re: Mamo Kasiu, 16.02.05, 12:34
            dzieki Mamo Kasiu za rozpoczecie watku!
            mama nadzieje, ze dopisza sie tez inne mamy
            A
    • pawlinka Re: przygotowania do I-ej spowiedzi 16.02.05, 23:12
      opowiadano mi o I spowiedzi dziecka znajomych, obawiam się tylko , czy opowiem
      to dość wiernie, no jakiś czas to było temu. Dziecku towarzyszyli oczywiście
      rodzice. Kiedy maluch odchodził od konfesjonału, zapalał świecę i katecheta
      podprowadzał go do ołtarza, przed ktorym stali rodzice. Potem modlili się w
      trójkę.
      Ja wiem, symbol, gest, ale piękny i wymowny dla mnie.
    • direta Re: przygotowania do I-ej spowiedzi 17.02.05, 01:55
      A mój synek w tą sobotę ma odnowienie przyrzeczen chrztu sw a w nastepna
      pierwsza spowiedz.
      Jak ktoś ma jakies sugestie jak mu pomoc sie przygotowac (sam rachunku sumienia
      nie zrobi, bo przeciez jeszcze nie umie czytac) to poprosze.
      Do wątku o pierwszej komunii dopisze sie jutro, bo juz marze zeby isc spac chrrr..
      • direta Re: przygotowania do I-ej spowiedzi 21.02.05, 10:41
        Nikt nie ma sugestii jak pomóc się przygotować maluchowi?
        To już w tę sobotę!
    • mader1 Re: przygotowania do I-ej spowiedzi - wrocilam. 28.02.05, 01:20
      Wrocilam, jestem.
      Ja dosyc wczesnie zaczelamm sprawdzac poprzez rozmowe , czy dziecko
      naprawde rozumie pojecie grzechu. Rozmawialysmy ogolnie i na przykladach.
      Siostra katechetka tez to robila.
      Potem rozmawialysmy na temat warunkow spowiedzi. O co chodzi, dlaczego sa
      wazne. Pytala mnie, jak to jest u mnie. W trakcie wyszlo, ze moje
      dziecko uwaza mnie za bezgrzeszna smile, wiec wyszlam z tej roli smile mowiac
      jej o grzechach wobec innych ludzi, o zaniedbaniach. Nie byla to
      rozmowa jednego dnia. Im bardziej widziala, ze z nia rozmawiam,ze
      jestem " taka jak ona" wobec Boga, tym bardziej o cos pytala czy
      opowiadala.
      Potem rozmawialysmy o roli ksiedza. O tym, co robi w konfesjonale.
      Kogo reprezentuje. Bardzo zalezalo mi, zeby dotarlo do niej, ze Jezus
      ja kocha i ze ZAWSZE moze do Niego przyjsc. Ze przychodzi do Niego a
      on ja przyjmuje. I ze chocby jej sie zdawalo, ze zrobila cos
      strasznego, ze nie mozna jej przebaczyc, Jezus zawsze ja kocha i czeka.
      A potem zrobila sobie rachunek sumienia - najpierw chciala robic go
      ze mna, ale powiedzialam jej, ze zaczyna nauke doroslosci i
      odpowiedzialnosci - ona poszla do pokoju bardzo przejeta i troche
      dumna, ja mialam lze w oku.
      Jak juz zrobila rachunek sumienia, rozmawialysmy o Lasce i pomocy jaka
      plynie z sakramentow. O wspolpracy z Bogiem.
      Dzis juz corka nie pamieta dokladnie rozmow , ale tresc ich tak smile
      A pomysl z prezentem - super.
      Tylko nie wiem ? Jezeli pierwsza nie dostala, to druga tez chyba nie
      powinna ?
      • mama_kasia Re: przygotowania do I-ej spowiedzi - wrocilam. 28.02.05, 09:43
        Porozmawiaj z pierwszą. Może ona wcale tak nie myśli i będzie
        chciała, aby druga dostała prezent smile
        Dobrze, że już wróciłaś smile)
    • mader1 Re: juz po... 20.04.05, 19:05
      bylo duzo dzieci -bo to taka " zwykla" grupa komunijna, w dodatku
      corka zna w niej niewiele dzieci, bo to nie jej klasa, szkola.
      Przygotowywana byla dlugo i podobnie jak starsza. Rachunek sumienia robila
      wieczorem. Pani katechetka jest starsza pania w typie sportowym i
      zyczliwym podejsciu. Zrobila spotkanie z rodzicami. Powiedziala na nim
      pieknie, ze nasze dzieci podlegaja ocenom wielu osob -czasem slusznym,
      czasem nie. Ale,pomimo iz sa male maja jakies juz rozeznanie co do
      swojej osoby - wiedza ,co je w serduszku uwiera. Prosila, zeby do tego
      rozeznania sie odwolac - zeby zastanowily sie i zrzucily ze swojego
      serduszka te najwieksze ciezary.
      Bardzo ja za to polubilam, za te cieple, proste slowa....
      Gadalam i gadalam z ta corka. Rozumiala, pytala.
      Starsza pozwolila na prezent smile wiec kupilismy ksiazkesmile
      Poszlam z nia do kosciola z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku.
      Wypadne z roli,ale musze Wam napisac prawde.
      Moje dziecko zachowywalo sie okropnie !
      Stanelo za dziewczynka, z ktora nie chce sie normalnie bawic ( bo
      jest okropna, mamo). Bylo gadanie,kucanie, sprint do innego
      konfesjonalu,bo tam mniej dzieci... Przywolana do porzadku odezwala sie
      do mnie niegrzecznie ! Poszla do spowiedzi jako ostatnia chyba.
      Nigdy sie tak nie zachowuje.
      Dostala w domu bure.
      Bylo mi przykro, jej tez.
      Zadziwila mnie.
      Pisze to dla tych, co mnie w jakiejs sprawie uwazaja za autorytet smile))))
      • verdana Re: juz po... 20.04.05, 21:11
        Jeśli ktoś nie uwazał Cie do tej pory za autorytet, to po tej wypowiedzi
        powinien!
        Bo mam wrazenie, że tak właśnie jest, trzeba być przygotowanym na to, ze nasze
        najwspanialsze intencje i przygotowania nie zawsze wychodzą w praktyce i umieć
        się do tego przyznać.
        A jeśli chodzi o Twoją córkę, to wydaje mi się, że była "bardziej" niegrzeczna
        od innych dzieci, poniewaz bardziej przejmuje się spowiedzią niż dzieci gorzej
        przygotowane i przez to była okropnie zdenerwowana. Miała prawo... Nie dziw
        się - była niegdrzieczna, bo jest dobra i dla niej to naprawdę ciężkie - i
        głębokie - przeżycia, a nie "odklepanie" jak dla innych dzieci, które może były
        jak aniołki, bo niespecjalnie sie całą spowiedzią przejęły.
        Pozdrów córeczkę ode mnie. Jak ja się bardzo czymś przejmuję to jestem
        niegrzeczna, agresywna i okropna. Rozumiem ją!
        • mader1 Re: juz po... 20.04.05, 22:05
          dzieki za dobre slowa.
          kocham ja bardzo i wiem, ze to byla jakas straszna " wpadka".Nie
          przesadzajaca o niczym. " Wpadka", ktora uczy mnie pokory - i potwierdza
          moje spostrzezenia jak te dzieciaki sa rozne.
      • mama_kasia Re: juz po... 21.04.05, 10:43
        Uściskaj córkę. Zaczęło się coś nowego... nowe, inne spotkania
        z Jezusem smile Niech trwa w Jego Miłości.
    • madalenka25 Re: przygotowania do I-ej spowiedzi 20.04.05, 20:43
      Nasz wielki dzień jest w sobotę 23 kwietnia

      W ubiegłą środę Weronika miała tzw spowiedz przygotowawczą ( nasz Proboszcz nie
      lubi słowa próba), była bardzo podekscytowana i miała strasznego stracha ,
      prawdę mówiąc bałam się że ucieknie spod konfesjonału ale Ksiądz rewelacyjnie
      wczuł się w jej nastrój i wszystko jej wytłumaczył i Młoda wyszła z Kościoła w
      świetnym nastroju

      w Skarbczyku ma pięknie opracowany rachunek sumienia i według niego właśnie
      skończyła spisywać swoje grzeszki, czarna spódniczka gotowa, biała bluzeczka też
      mnie i niemęża już postawiła w stan gotowości i co dwie godziny sprawdza czy
      pamięta godzinę sobotniej spowiedzi i mszy

      • mama_kasia Re: przygotowania do I-ej spowiedzi 23.04.05, 22:41
        Madalenko, napisz, jak było.
    • orvokki Re: przygotowania do I-ej spowiedzi 21.04.05, 10:50
      Wiecie co, przeczytałam ten wątek i strasznie zazdroszczę Waszym dzieciom, że
      potrafiłyście im w ten sposób spowiedź pokazać, tak spowiedzi uczyć...
      Oby dla nich zawsze było to pięknym spotkaniem z miłosiernym Bogiem, a nie taką
      potworną traumą, jaką zawsze było dla mnie.
      • pysio8 Re: przygotowania do I-ej spowiedzi 23.04.05, 12:04
        Też lubię czytać wypowiedzi szczególnie mam chrześcijanek 'z krwi i kości',tym
        bardziej, że sama ograniczyłam się jedynie do zapisania syna na religię, nie
        dając ani przykładu, ani tym bardziej świadectwa swoim życiemsad((
        Cieszę się, że są matki i ojcowie, którzy dbają, wskazują, dają przykład swoim
        życiem, a ich dzieci są jakby 'zanurzone', włączone w chrześcijaństwo od
        urodzenia, a nawet poczęcia.
        Dobrze pamiętam jak zaczęła się moja przygoda na tej drodze- nie dom mnie
        wprowadzał,uczył, ale coraz mocniejsze kopniaki od życia, by się przebudzić i w
        ogóle wyruszyć. Idę niczym żółw, ale idęsmile
    • sion2 proszę was.... 21.04.05, 11:33
      Proszę was bardzo bardzo: pomódlcie się też za Milenkę od tej Ani z Pruszkowa co
      jej pomogliście na tym forum w lato - Milenka ma 15 maja I Komunię, nawet nie
      wiem kiedy jest jej spowiedź, ona jest zaniedbana i nie ma jej kto pomóc
      modlę się za nią wiele miesięcy o łaskę wiary na całe zycie - proszę pomódlcie
      się za nią także wy smile

      Ania chodzi do spowiedzi co jakieś 2,3 miesiące - chyba nawet nieźle jak na taką
      osobę tyle ze jak Sebastian wyjdzie z więzienia to trzeba by o sakr. małżeństwa
      pomysleć - westchnijcie za nich także smile
      • mama_kasia Re: proszę was.... 21.04.05, 11:44
        Dobrze, że przypominasz o pani Ani.
        Będę pamiętać o Milence.
    • madalenka25 Jesteśmy już po.. 24.04.05, 10:00
      jestem pod wrażeniem i troszkę mi żal, że ze swojej pierwszej spowiedzi pamiętam
      tylko strach i tłum i że nic nie słyszałam

      wczoraj, odświętnie ubrani poszlismy na 10 do naszego kościoła, Młoda posadziłan
      nas w ławce, sama podeszła do ołtarza gdzie czekały juz siosty zakonne i
      katechetki, ołtarz był zaścielonym białym obrusem na którym było przypiętych
      bardzo dużo czerwonych serdusze i napis

      " Daje Tobie Panie moje małe serce.."

      i mnóstwo białych świec z czerwonymi małymi serduszkami

      Proboszcz taki uśmiechniety i nasi księża w komplecie, nawet ksiądz emeryt był i
      zaczeło się od wspólnego śpiewu, paru wierszyków mówionych przez dzieci, potem
      proboszcze przypomniał istotę spowiedzi, trochę rozbawił, rozładował sytuacje,
      maluchy dostały obrazki na których było że jest to pamiątka pierewszej spowiedzi
      i w konfesjonałach księza potem je podpisywali, dzieci przeprosiły rodziców,
      było dużo łez wzruszenia i takich czystych i bardzo przejętych dziecięcych i
      czekaliśmy w ławkach, modląc się za dobra spowiedz a potem cichutko każde z
      dzieci po odejściu od konfesjonału klękało przed ołtarzem, odmawiało pokutę i
      zapalało świeckę z która wracało do rodziców, maluchy przygotowły laurki z
      podziekowaniami dla spowiadających księzy i kwiaty

      przepraszam, że tak pogmatwałam ale dla mnie to nadal silne wzruszenie i łzy
      jakoś tak płyną na wspomnienie

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka