amws
26.02.05, 18:40
wczoraj zostawił SAMĄ 8-mio miesięczna córeczkę w domu i wyszedł..... mnie
nie było, byłam u sąsiadki.... jak wróciłam strasznie płakała - nie wiem, jak
długo, i wole nie wiedzeiec... ale tak się nie robi, sczególnie bezbronnej
dzeicinie.
Z nią nie zerwał, chciałby miec nas obie, ale tak sie nie da, wciaz nie
załuje, nie ma skruchy, checi przeproszenia, zalu i poczucia winy .....
Ze mną chciałbybyc, ale tylko dlatego, ze nie ma pomysłu co dalej, co
robic....ma długi na ponad 5tys zł zaciagniete na karte kredytowa, hotel,
restauracje, bielizna kozstuja.... szkoda tylko, ze w tym wszystkim nie
uwzglednił córeczki, szkoda....