Dodaj do ulubionych

Przeczytajcie, piekne!!!

06.07.05, 11:05
Piłka do kosza w moich rękach jest warta 19 dolarów.Piłka do kosza w rękach
Michael'a Jordan'a jest warta ok.33 milionów dolarów.To zależy w czyich jest
rękach.

Kij do baseballa w moich rękach jest wart około 6 dolarów.W rękach Mark'a
MacGwire'a jest wart 19 milionów dolarów.To zależy w czyich jest rękach.

Rakieta tenisowa jest bezużyteczna w moich rękach.Rakieta tenisowa w rękach
Venus Williams jest zwycięzcą turnieju.To zależy w czyich jest rękach.

Laska w moich rękach może chronić mnie od dzikich zwierząt.Laska w rękach
Mojżesza rozdzieliła morze.To zależy w czyich jest rękach.

Proca w moich rękach jest zabawką dla dzieci.Proca w rękach Dawida jest
potężną bronią.To zależy w czyich jest rękach.

Dwie ryby i pięć bochenków chleba w moich rękach,to kilka kanapek z rybą.Dwie
ryby i pięć bochenków chleba w Bożych rękach nakarmi tysiące.To zależy w
czyich jest rękach.

Gwozdzie w moich rękach mogą stworzyć domek dla ptaszków.Gwozdzie w rękach
Jezusa Chrystusa daly zbawienie i życie wieczne.To zależy w czyich są rękach.

Jak już widzisz,wszystko zależy od tego w czyich jest rękach.Więc złóż swoje
troski,obawy,nadzieje,marzenia,rodzinę i relacje w Boże ręce,ponieważ ...to
zależy w czyich są rękach.Ta wiadomość jest teraz w twoich rękach.Co znią
zrobisz?

Autor nieznany
Obserwuj wątek
    • trolka72 Re: Przeczytajcie, piekne!!! 06.07.05, 11:16
      Naprawdę.
      • kajamama Re: Przeczytajcie, piekne!!! 06.07.05, 11:23
        bardzo piękne...
        • samboraga Re: Przeczytajcie, piekne!!! 06.07.05, 11:26
          smile))))
          pokrzepiające, zostawie sobie na chwile zwątpieniasmile
          • gulasz6 Re: Przeczytajcie, piekne!!! 10.08.05, 01:03
            Tak. Zachowam.

            Mam dziś nastrój lekki i powabny, zaptem pozwolę sobie skwitować, parafrazując
            pewnego żyjacego poetę: "Przepisać tekst odręcznie, zmiąć, postrzępić, poszurać
            po podłodze i przy najbliższej okazji podrzucić do koscioła w Baltimore" wink

            Gulasz
    • glupiakazia Re: Przeczytajcie, piekne!!! 06.07.05, 11:55
      smile))
      Madziu, witaj wsrod piszacych! pierwsze koty za plotysmile
    • rzasia Re: Przeczytajcie, piekne!!! 06.07.05, 12:39
      A ja poślę dalej..
    • my-cha Re: Przeczytajcie, piekne!!! 06.07.05, 15:23
      naprawdę śliczne
      też sobie zostawię na "smutne dni"
      i wyślę dalej

      dzięki
      • amws Re: Przeczytajcie, piekne!!! 06.07.05, 15:45
        łał!!!!!!!
    • otryt Mamona 07.07.05, 09:20
      magda9945 napisała:

      >Piłka do kosza w moich rękach jest warta 19 dolarów.Piłka do kosza w rękach
      >Michael'a Jordan'a jest warta ok.33 milionów dolarów.To zależy w czyich jest
      >rękach.
      >
      >Kij do baseballa w moich rękach jest wart około 6 dolarów.W rękach Mark'a
      >MacGwire'a jest wart 19 milionów dolarów.To zależy w czyich jest rękach.
      >


      Te dwa kawałki psują moim zdaniem całość. Porównywanie nieuzasadnienie wysokich
      zarobków sportowców do działania Boga budzi we mnie niesmak i sprzeciw.
      Darujcie, ale nie potrafię zobaczyć w tym porównaniu piękna. Doceniam kunszt
      różnych ludzi, wirtuozów piłki, rakiety, instrumentu, dłuta, pędzla... ale
      mieszanie do tego marnej mamony wydaje mi się niewłaściwe. Tekst ten był pisany
      chyba dla Amerykanów i może na ich wyobraźnię te miliony dolarów działają? Mnie
      raczej przywodzą na myśl zjawiska z pogranicza sportu zawodowego, biznesu,
      mediów, reklamy.

      Pozdrawiam smile
      • my-cha Re: Mamona 07.07.05, 10:26
        Pewnie jak tak spojżeć to możesz mieć rację ale-

        mnie skojarzyło się ze sprzedażą tej piłki czy kija i przeznaczeniem uzyskanych
        środków na dobry cel
        smile
        • my-cha Re: Mamona 07.07.05, 10:31
          przepraszam
          spojrzeć
          nie wiem co mi się stało
          smile
      • magda9945 Re: Mamona 07.07.05, 12:54
        Drogi otrycie,mialam zamiar nie odpowiadac,ale musze.Czy znasz pojecie
        przenosni,czy porownania,dla zobrazowania czegos? To po pierwsze.Po drugie:
        mniej filozofii wiecej otwartosci,Jezus dlatego kazal nam stac sie jak
        dzieci,one nie doszukuja sie drugiego dna tam ,gdzie go nie ma.Jezeli cie
        urazilam to przepraszam,ale prosze zastanow sie,kontekst naprawde nie wskazuje
        na materializm.Jezus w przypowiesciach tez uzywal przenosni z pieniedzmi,czy byl
        materialista?Moim zdaniem nie!
        • otryt Re: Mamona 07.07.05, 13:48
          Nie tak łatwo mnie urazić. Mam nadzieję, że swoją odmienną opinią o tekście
          nieznanego autora nie uraziłem nikogo. Jest naturalne, że nie wszystkim się
          podoba to samo. Moje słowa odnosiły sie tylko i wyłącznie do zamieszczonego
          tekstu, w żadnym wypadku do osób na forum.
          • wiga1968 Re:Inny tekst - do przemyśleń... 07.07.05, 14:50
            To dziwne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem
            dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.
            To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w
            gazetach, a poddajemy w wątpliwość to, co mówi Pismo Święte.
            To dziwne, jak bardzo każdy chce iść do nieba, pod warunkiem,
            że nie będzie musiał wierzyć, myśleć, ani też robić
            czegokolwiek, co mówi Słowo Boże.
            To dziwne, jak ktoś może powiedzieć: "Wierzę w Boga" i nadal
            iść za szatanem, który tak a propos również wierzy w Boga.
            To dziwne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.
            To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące "dowcipów" przez e-
            mail, które rozprzestrzeniają się, jak nieokiełznany ogień, ale
            kiedy wysyłasz przesłania dotyczące Pana Boga, dwa razy
            zastanawiasz się, czy podzielić się nimi z innymi.
            To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w
            niedzielę , a przez resztę tygodnia jest niewidzialnym
            chrześcijaninem.
            Śmiejesz się. To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość,
            nie wyślesz jej do zbyt wielu osób, ponieważ nie jesteś pewny, w
            co wierzą lub co pomyślą o Tobie, kiedy im to wyślesz.
            To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym, co inni ludzie
            pomyślą o mnie, zamiast tym, do czego wzywa mnie Bóg.

            ...Człowiek wyszeptał: "Boże, przemów do mnie". I oto słowik
            zaśpiewał. Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął: "Boże,
            przemów do mnie !" I oto błyskawica przeszyła niebo. Ale
            człowiek tego nie dostrzegł i rzekł: "Boże, pozwól mi się
            zobaczyć". I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej
            nie zauważył, więc zawołał: "Boże zrób cud !" I oto urodziło się
            dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł. Płacząc w rozpaczy,
            powiedział: "Dotknij mnie Panie, niech wiem, że jesteś tu". Więc
            Bóg schylił się i dotknął człowieka. Ale człowiek strzepnął
            motyla ze swego ramienia i poszedł dalej.

            Bóg jest wśród nas. Także w małych i prostych rzeczach, nawet
            w dobie komputerów, więc człowiek płakał: "Boże, potrzebuję
            Twojej pomocy!". I oto dostał maila z dobrym słowem i słowami
            zachęty. Ale człowiek zmazał go i kontynuował płacz...

            Moim zadaniem było wysłać tego maila do osób, którym chcę, by
            Bóg błogosławił. Wybrałem Was. Prześlijcie tego maila osobom,
            którym życzycie tego samego.

            Dostałam tego maila od znajomego kapłana i teraz przesyłam go Wam. Pozdrawiam.
            Jadwiga


            • samboraga Re:Inny tekst - do przemyśleń... 07.07.05, 15:04
              > To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące "dowcipów" przez e-
              > mail, które rozprzestrzeniają się, jak nieokiełznany ogień, ale
              > kiedy wysyłasz przesłania dotyczące Pana Boga, dwa razy
              > zastanawiasz się, czy podzielić się nimi z innymi.

              no, no...trochę ubodło (słusznie zresztąwink
              - więc wysłałam tym razem bez szemrania
              smile)
              • magda9945 Re:Inny tekst - do przemyśleń... 08.07.05, 21:16
                Dziekuje Ci Jadwigo za ten tekst.Niestety musze sie z nim zgodzic,wierzymy w
                Boga,ale czesto nie wierzymy Bogu!ON jest wiarygodny!Chce mu podziekowac,za
                kazdy cod w zyciu,a jest ich wiele,codziennie staram sie o tym pamietac,choc
                wiem,ze jestem tylko czlowiekiem.Ja rowniez posle dalej ten tekst,ale powiem
                Ci,ze znam wielu ludzi,ktorzy zyja z Bogiem codziennie.Dobrze ,ze sa tacy na
                swiecie.Obysmy my rowniez wrastali w te doskonalosc.
            • otryt Łańcuszki 13.07.05, 11:26
              Przyznaję Jadziu, piękny tekst. Ze wszystkim się zgadzam.

              Ale...tak zastanawiam się, czy jeśli nie wyślę nikomu tego maila, to znaczy, że
              nie chcę, aby Bóg im błogosławił? To przecież absurd. W swoich modlitwach myślę
              o wielu osobach. Myślę, że wielu moich bliskich wie to wszystko, co jest
              napisane w tym tekście, a jeśli nie wie, to w rozmowie przy jakiejś okazji te
              myśli im przekażę. Może trochę innymi słowami. Te dwa teksty zaprezentowane w
              tym wątku to tzw. łańcuszki. Zawsze opatrzone są uwagą, aby wysłać go dalej:

              >Moim zadaniem było wysłać tego maila do osób, którym chcę, by
              >Bóg błogosławił. Wybrałem Was. Prześlijcie tego maila osobom,
              >którym życzycie tego samego.

              Przecież jeśli coś mi się szczególnie podoba, to bez takiej zachęty podzielę
              się tym z innymi bliskimi mi osobami. Tu zachęta jest łagodna, prawie jej nie
              ma. Gdy byłem w szkole dostałem od kogoś łańcuszek grożący przeróżnymi
              nieszczęściami w przypadku jego przerwania. Podawano przypadki nagłych śmierci,
              wypadków i chorób, które w krótkim czasie dotknęły ludzi dopuszczających się
              przerwania łańcuszka. Byłem wtedy młody, te groźby działały na moją wyobraźnię.
              Ale z drugiej strony przychodziła druga myśl, że przecież Bóg nie wymaga tego
              od człowieka. Ostatecznie przeważył mój matematyczny umysł. W liście żądano,
              aby w ciągu tygodnia wysłać to do kolejnych czterech osób. Licząc tydzień na
              działanie poczty, po dwóch tygodniach mielibyśmy 16 osób w zabawie, po 4
              tygodniach 64, a po pół roku ponad 268 mln. Nikt nie robiłby niczego innego,
              jak tylko pisanie tych listów w kółko. Oczywiście przesłanie głównego tekstu
              łańcuszka, bez dodatku motywacyjnego było jak najbardziej pozytywne z
              religijnego punktu widzenia.

              Pozdrawiam serdecznie smile
              • magda9945 Re: Łańcuszki 13.07.05, 15:11
                Mimo iz umiescilam ten tekst pierwszy to tez czje wielka niechec do wszelkich
                łańcuszkow.Moze wiec przyjmijmy to jako zachete,zeby innym opowiadac oBogu i o
                tym jak wazny jest w naszym zyciu!Zachecam!Pozdrawiam!
                • samboraga Re: Łańcuszki 13.07.05, 15:47
                  jeszcze a propos łańcuszkówwink - zaskoczył i ubawił mnie najnowszy
                  łańcuszkowy "wynalazek" (w każdym razie ja pierwszy raz sie z tym spotkałam)
                  mianowicie - 'chlebek watykański'- wyrobione cisto które należy samemu wyrabiać
                  dalej przez 10 dni (tu odpowiednia instrukcja!), potem podzielić na cztery
                  porcje (jedną piecze się w domu dla siebie, trzy rozdaje 'w świat' na
                  szczęście) - przyszedł do naszego domu (ten chlebek) z tekstem, że piecze się
                  tylko go raz w życiu i zapewnia rodzinie błogosławieństwo... osłabił (aż do
                  łezwink)) mnie ten tekst...
                  chlebek upiekliśmy, porcje rozdaliśmy - śmiejąc się z 'pomysłu'
                  może o to chodziło żartownisiom? o ten uśmiech i zabawę dzielenia się?
                  • dziubulek111 chlebek mniam! 07.08.05, 19:05
                    Takie łańcuszki zdecydowanie popieram - wesoło się zajada i dzieli pożywieniem smile
                    • agalea fuj 07.08.05, 19:28
                      dziubulek111 napisała:

                      > Takie łańcuszki zdecydowanie popieram - wesoło się zajada i dzieli pożywieniem
                      > smile

                      Oraz wszelkimi zarazkami i syfami, które tam inni powrzucali. Jeden pomieszał
                      brudną łyżką, drugi napluł..... fuuujjjj!!!
                      • minerwamcg Re: fuj 08.08.05, 16:16
                        Dostajesz co dałaś... Mnie zrobienie czegoś takiego nie przyszłoby do głowy.
                        • agalea Re: fuj 08.08.05, 17:55
                          Ja nigdy nie oblizuję łyżki, ani nie pluję do jedzenia, ale..... przed Tobą to
                          "ciasto" przeszło przez setki rąk i kuchni. Jesteś pewna wszystkich poprzednich
                          osób?
                        • samboraga do Minerwy 08.08.05, 19:53
                          Minerwo, fajnie, że juz jesteśsmile
      • gulasz6 Re: Mamona 10.08.05, 01:00
        Hej Otryt,

        > Te dwa kawałki psują moim zdaniem całość.
        Wg mnie wprost przeciwnie. Gdyby je usunąc zostałyby same odniesienia do
        historii biblijnych.
        Te dwa akapity przyciagają uwagę adresatów (w domyśle 'letnich w wierze',
        zapewne) , 'budują dramaturgię'.
        Inaczej tekst chyba przemykałby częsciej bez echa: patrz co jest 'hakiem',
        budzącym uwagę w drugim przykładzie: kwestia bliska internautom, czyli
        rozsyłanie dowcipów.
        (Sam wysłałem pewnie 10x więcej dowcipów niż tekstów pomagających budować czy
        odświeżać wiarę.)

        Ten tekt dla mnie bomba. Poszedł. Co prawda puściłem do ludzi, których , gdy to
        otrzymają, nie zaczną się do mnie uśmiechać z pobłażaniem...tak jakbym solił
        sól.

        Gulasz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka