mamaadama4 16.08.05, 23:23 Z Taize. Wg wiadomości na onecie, stało się to podczas wieczornej modlitwy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rzasia Re: Zamordowano B.Roger'a 16.08.05, 23:37 Ojej! Gdzie to wyczytałaś? Jeśli to prawda to straaaszne. Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: Zamordowano B.Roger'a 17.08.05, 00:01 W taize byłam 17 lat temu, ale do dzis pamietam atmosferę wieczornej modlitwy. To niepowtarzalne miejsce i niepowtarzalna atmosfera. I właśnie w takiej godzinie to się stało. Okropne. Odpowiedz Link
yen74 Re: Zamordowano B.Roger'a 17.08.05, 00:05 Nie wierzę !!! To był taki wspaniały człowiek. Byłam w Taize chyba (nie pamietam dokładnie) 14 lat temu i miałam okazję poznać tego energicznego człowieka. Brakuje mi słów po prostu... Odpowiedz Link
lucasa Re: Zamordowano B.Roger'a 17.08.05, 00:05 ja bylam dwa razy i chcialam zabrac Patricka i dzieci. nie moge uwierzyc. wiem, ze w Londynie nie jest bezpiecznie, ale zeby w Taize... takie miejsce przesiakniete modlitwa... A Odpowiedz Link
bdra1 Re: Zamordowano B.Roger'a 17.08.05, 10:17 gdyby nie On nie poznanlbym swojego meza.. Odpowiedz Link
nordynka1 Re: Zamordowano B.Roger'a 17.08.05, 10:28 (*)(*)(*) byłam z nim na spotkaniu na przełomie roku w Mediolanie, kilka lat temu smutne, że w taki sposób zakończyło się Jego życie Odpowiedz Link
direta Re: Zamordowano B.Roger'a 17.08.05, 11:14 wiadomosci.onet.pl/1149301,12,item.html wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2871508.html wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2871734.html ['] ['] ['] ['] ['] ['] Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Zamordowano B.Roger'a 17.08.05, 17:18 Byłam w Taize pięć lat temu. Po modlitwach błogosławił... Mnie też. Nigdy nie zapomnę Jego oczu i jakiejś nieprawdopodobnej aury wokół. Wszyscy mogli podejść do niego i uklęknąć przy nim... Tak po prostu. No właśnie... Święty i wielki człowiek. Nie mogę znaleźć sobie miejsca... Odpowiedz Link