sposób pochówku

01.11.05, 23:24
Tytuł może taki sobie, ale już powiem o co chodzi.
Czy prawdą jest, że KK nie dopuszcza rozsypania prochów zmarłego (po kremacji
oczywiście) w dowolnym miejscu? Np nad morzem?
jeżeli coś na ten temat wiecie - najlepiej z podaniem źródła, proszę o info.
    • kann2 Re: sposób pochówku 02.11.05, 17:40
      Czytałem kiedyś, kilka lat temu, wypowiedź księdza w "Tygodniku Podhalańskim"
      na ten temat. Zapytano go, co Kościół sądzi o rozsypywaniu prochów ludzi w
      Tatrach (byli tacy, którzy mieli takie wlaśnie życzenie). Otóż ksiądz ów
      dowodził, że jest to niezgodne z nauczaniem Kościoła, gdyz zmarły powinien
      leżeć w poświęconym miejscu, a jego grób ma byc wezwaniem do modlitwy za niego.
      Kościół dopuszcza kremację, ale wyżej ceni pochówek w ziemi.

      www.kkbids.episkopat.pl/wprowadzeniedowkl/rutulal/pogrzeb.htm
      15. Tym, którzy wybrali spalenie swoich zwłok, należy udzielić pogrzebu
      chrześcijańskiego, chyba że na pewno wiadomo, iż podjęli oni tę decyzję z
      motywów przeciwnych zasadom wiary chrześcijańskiej 3.
      Obrzędy pogrzebowe należy odprawić w formie przyjętej w danym kraju, tak
      jednak, by było wiadomo, że Kościół wyżej ceni zwyczaj grzebania zwłok,
      ponieważ sam Chrystus chciał być pogrzebany. Należy również unikać
      niebezpieczeństwa zgorszenia lub zdziwienia ze strony wiernych.
      Obrzędy, które odbywają się w kaplicy lub przy grobie, w tym wypadku mogą być
      odprawiane w budynku krematorium, a nawet w samej sali krematorium, jeżeli nie
      ma innego odpowiedniego miejsca. Roztropnie jednak należy zapobiec
      niebezpieczeństwu zgorszenia lub indyferentyzmu religijnego.
      Gdy z zagranicy przesyła się urnę z prochami zmarłego, można odprawić pogrzeb
      według pierwszej formy rozpoczynając od Mszy pogrzebowej albo według formy
      drugiej.
      • mamaadama4 Re: sposób pochówku 02.11.05, 19:01
        Dziękuję.
    • luccio1 Re: sposób pochówku 02.11.05, 21:46
      Przyznam się, dochodzę do przekonania, z czasem coraz to bardziej, że
      chciałbym, aby moje doczesne pozostałości spopielono i ktoś z Bliskich je
      rozsypał.
      Powodem tego jest otoczka, jaką obrósł pochówek w "ziemi poświęconej".
      Najpierw: idąc przez cmentarz (Rakowice w Krakowie) napotykam co i rusz
      ogłoszenia przybite pineskami bądź przyklejone taśmą do drzew: "Piwnicę
      odstąpię", "Miejsce w grobowcu odstąpię" - a w samych Wszystkich Świętych nawet
      wprost na grobowcu: "Do sprzedania". Te wszystkie piwnice, miejsca etc. leżą
      właśnie w ziemi poświęconej - więc czy nie jest to handel rzeczami świętymi?
      Po drugie: nie chciałbym, żeby moje (przybrane) Dzieci musiały łamać sobie
      głowę pamiętaniem o czasie, gdy upływa termin nienaruszalności mojego grobu i
      trzeba w ciągu trzech miesięcy wnieść opłatę (niemałą), dokumentując przy tym,
      że się jest synem czy córką swego ojca, matki...
      W kręgu znajomych miałem też historię tego rodzaju: matka miała szczęście
      przeżyć syna i synową - jako dysponentka grobowca rodzinnego nie dopuściła
      synowej leżeć obok syna - wrogość sięgająca aż poza grób!
      Wreszcie: trzeba było specjalnej sesji Rady Miejskiej Stołecznego Królewskiego
      Miasta Krakowa i przyjęcia uchwały, że Piotr Skrzynecki jest godzien spocząć na
      Cmentarzu Rakowickim w Kwaterze Zasłużonych (Cmentarz Rakowicki - jako cmentarz
      komunalny [najstarszy wśród nich] podlega Urzędowi Miasta poprzez Zarząd
      Cmentarzy Komunalnych). Uchwała przeszła nieznaczną większością głosów -
      oponenci podnosili życie Zmarłego niezgodnie z "Wartościami Chrześcijańskimi" -
      przy czym ze wszystkich 10 Przykazań uwaga była skupiona tylko na jednym:
      szóstym.
      • isma kilka uscislen na marginesie 03.11.05, 09:36
        Z calym szacunkiem, Luccio, ale obawiam sie, ze z ta uchwala w sprawie pogrzebu
        Skrzyneckiego, to cos nie tak. Jesli mozesz, przytocz blizsze dane (data
        podjecia, numer?).
        W mojej pamieci zachowala sie, owszem, burzliwa debata radnych nad przyznaniem
        Piotrowi Skrzyneckiemu tytulu Honorowego Obywatela Miasta Krakowa, to sie
        zgadza. Natomiast w sprawie pochowku problemu raczej nie bylo (nb. rada miasta
        nie ma, o ile wiem, kompetencji do wyrazania woli w tego rodzaju szczegolowych
        sprawach, to jest domena wladzy wykonawczej, a stosowne zarzadzenie prezydenta,
        zgodnie z ktorym prezydent z urzedu wyraza zgode na pochowek w kwaterze
        zasluzonych honorowych obywateli pochodzi z roku 1996, czyli sprzed smierci
        Skrzyneckiego tu lineczek www.bip.krakow.pl/?
        dok_id=445&sub=procedura&proc=XV-ZCK-12), a wladze Miasta pozegnaly tworce
        Piwnicy 1) nieurzedowym nekrologiem 2) rownie nieurzedowym przemowieniem nad
        grobem wygloszonym przez Prezydenta Jozefa Lassote (o czym cos wiem z pierwszej
        reki wink)).

        A jesli juz jestesmy w temacie, to przy okazji pragne tez Cie uspokoic co do
        wnoszenia oplat za nienaruszalnosc grobu. Otoz, oplate moze wniesc dysponent
        grobu (istotnie, bedacy krewnym osoby pochowanej - ale pojecie to obejmuje
        pokrewienstwo nawet czwartego stopnia, a takze powinowactwo), a w przypadku
        uzyskania oswiadczenia dysponenta, ze nie zamierza on tego uczynic, lub w
        przypadku jego smierci, kazda inna osoba, ktora taka wole wyrazi. Z tym, ze
        jesli jest to osoba nie spokrewniona, to nie nabywa ona poprzez fakt wniesienia
        oplaty prawa do dysponowania grobem (czyli np. dochowania), moze natomiast
        utrzymywac go w tym stanie, w jakim sie do tej pory znajdowal (czyli zapobiec
        tzw. przekopaniu). No i wreszcie, nie ma tez nadmiernego pospiechu, oplate
        mozna wniesc w ciagu 12 miesiecy od wygasniecia nienaruszalnosci, a za zgoda
        dyrektora Zarzadu Cmentarzy Komunalnmych - nawet po tym terminie wink)).
        • luccio1 Re: kilka uscislen na marginesie 03.11.05, 17:25
          Przepraszam. Bardzo możliwe, że w mojej pamięci zbiły się obie rzeczy. W każdym
          razie przed pogrzebem były głosy protestu - choć nie tak silne, jak przed
          nadaniem obywatelstwa honorowego. Niestety, w tym momencie nie wiem, jak dojść
          do źródeł.
          Pozdrawiam. Łukasz.
Pełna wersja