Dodaj do ulubionych

"Nowe przygody Mikołajka" - refleksja

23.01.06, 21:26
Właśnie wróciłam z tygodniowego pobytu w górach i tam mój bratanek miał
książkę "Nowe przygody Mikołajka". Jako dziecko książki z cyklu Mikołajka
jakoś mnie nie pociągały. Teraz 600 stron przeczytałam w dwa dni. Wciągęło
mnie totalnie i wiecie co?! Ta książka nie jest tylko dla dzieci, ta książka
jest także, a może przede wszystkim dla dorosłych. Ta książka jest jedną z
najlepszych książek o wychowaniu dzieci, z niej można się dowiedzieć jak
powinniśmy, a jak nie powinniśmy się zachowywać wobeć dzieci.
Naprawdę polecam, to wspaniała lektura dla całej rodziny.
Pozdrawiam
Ania mama Frania i Ewy
Obserwuj wątek
    • agrescik75 Re: "Nowe przygody Mikołajka" - refleksja 23.01.06, 22:24
      To nie jedyna taka ksiązka smile

      Polecam np. przeczytanie "Przygód Baltazara Gąbki..." (teraz już z perspektywy
      osoby dorosłej) wink
    • mama_kasia Re: "Nowe przygody Mikołajka" - refleksja 24.01.06, 10:22
      Jestem w połowie książki big_grin
    • isma Re: "Nowe przygody Mikołajka" - refleksja 24.01.06, 13:47
      A ja mam mieszane uczucia ;-(((.
      Otoz ja jako dziecko sie Mikolajkiem fascynowalam (wiek circa 6 - 8 lat). Ale,
      szczerze mowiac, chyba w tamtych starych Mikolajkach mniej bylo rodzicow. W tym
      nowym Mikolajku natomiast rodzice sie non-stop kloca ;-(((, puszczaja im nerwy,
      groza Mikolajkowi laniem albo poczuciem winy z powodu wpedzenia ich do grobu ;-
      (((.
      M. rytualnie te ksiazke uwielbia - czytamy obowiazkowo przed spaniem dwa
      Mikolajki w rodzinnym lozku, a nastepnie jednego juz po wyekspediowaniu jej do
      osobnego loza, ale wcale nie jestem pewna, czy to jest odpowiednia lektura...
      • alex05012000 Re: "Nowe przygody Mikołajka" - refleksja 24.01.06, 13:50
        a o czym tak właściwie to jest???
        • isma Re: "Nowe przygody Mikołajka" - refleksja 24.01.06, 13:56
          O szkole. O kumplach. o rodzicach.
      • mama_kasia Re: "Nowe przygody Mikołajka" - refleksja 24.01.06, 14:19
        Ale,
        > szczerze mowiac, chyba w tamtych starych Mikolajkach mniej bylo rodzicow. W tym nowym Mikolajku natomiast rodzice sie non-stop kloca ;-(((, puszczaja im nerwy,> groza Mikolajkowi laniem albo poczuciem winy z powodu wpedzenia ich do grobu ;-(((.

        Mam dokładnie takie samo wrażenie. I zastanawiam się, czy odbiór dlatego
        jest taki, że sama jestem rodzicem, czy rzeczywiście tak jest.
        Niemniej nadal mnie śmieszy smile

        Ale jak się kłócą to potem całują, i Mikołajka też, i już wszystko jest
        w porządku wink
        • isma Re: "Nowe przygody Mikołajka" - refleksja 24.01.06, 14:27
          A, ze smieszy, to fakt. Naszym rodzicielskim faworytem jest "Lono natury".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka