marzek2 29.03.06, 11:50 Czyli na wniosek Pawlinki tworzę wątek towarzyski. Gadajmy sobie do woli o sprawach mniej i bardziej przyziemnych, w czym kto tam chce. Taki forumowy "prawie czat" ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamalgosia Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 15:17 cha cha cha, ależ się rozmowa wywiązała Odpowiedz Link
mader1 Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 16:22 chyba sobie zapiszę do ulubonych ))) włąśnie mam dzieciaki, migrenka przeszła , więc zaczniemy sadzić szałwię ozdobną i owies )) Mój trzylatek bardzo jest ruchliwy, więc zaraz będziemy umorusani i baaardzo zniecierpliwieni powtarzalnością czynności ))) Odpowiedz Link
pawlinka Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 17:58 Mam pytanie: Co to jest szałwia ozdobna, czym sie różni od takiej nieozdobnej? Owies to chyba wiem co to jest Sadzicie w doniczkach? Odpowiedz Link
mader1 Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 18:15 to taka z czerwonymi lub fioletowymi czy białymi kwiatkami jest jeszcze lekarska, ktora ma kwiatuszki małe i trójbarwna - wyrasta w krzaczki z kolorowymi listkami na wierzchołku Wsadzamy ją do pojemniczków do rozsad, a potem - po 10 - 15.o4 do gruntu albo wcześniej na balkonik Lapy mam brudne, wracam do pracy. Balkon cały w ziemi, my w błocie i wszyscy sąsiedzi poznali talent wokalny syna ))) Odpowiedz Link
verdana Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 18:16 A ja nie moge miec zadnego kwiatka.. Wszystkie padły ofiarą kota. Odpowiedz Link
pieskuba Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 19:06 O właśnie: KOTY!!!! Dziś wyszłam rano z psem a przed dzwiami... grządka. Świeżo spulchniona. Koteczek sąsiadki dobrał się w nocy do donic, w których miałam nadzieję wyhodować dalię, komelinę i agapant. Lilie ledwo drapnął. Z pozostałych wyrzucił mnóstwo ziemi (donice są duże). Pod drzwiami koleżanki usadził dorodną kupę. I teraz już wiem, dlaczego mam w domu jednego psa, sześć ptaków i zero kotów. pieskuba Odpowiedz Link
mader1 Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 19:45 a ja mam kota. Ma on tyle lat, co nasze małżeństwo... Wychowywał nam do tej pory dzieci niestety w ostatnich dniach podupadł na zdrowiu Biedny jest i nie wyobrażamy sobie rodziny bez niego. Kiedyś obgryzał kwiatki, a teraz już nie ma na to pary. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 18:49 Niestety kompletnie nie lubię prac ogrodowych. Czasu na razie maławo, ale prawda jest taka, że i przy duzej ilości czasu wolnego nie wybrałąbym sadzenia kwaitków. Na szczęscie moja mama te rzeczy lubi i robi. Ja to bym miała same świerczki i trawsko. Ale czy to byłoby brzydko? Odpowiedz Link
mader1 Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 19:46 wcale nie ! tym bardziej, że są "krzaczki", które same sobie rosną i rosną Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 22:07 no też własnie tak mi się wydaje. Ale póki mama ma siły i checi, to przyznam, ze mamy drugi co do urody ogród w dzielnicy (prześciga nas ogród dwóch niepracujących kobiet: teściowej i synowej, rozmiłowanych w ogrodach) Odpowiedz Link
bumblebee1 Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 22:28 Zawsze sobie obiecuję: "kiedyś kupię ładne, ozdobne doniczki, poprzesadzam stare kwiaty, będę miała całe mieszkanie w kwiatach, bla bla...". Efekt? Regularnie zasuszam dwa sindapsusy (i tak dzielnie sie trzymają), aloes i kaktusa. Odpowiedz Link
mader1 Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 22:47 jak go zimą zasuszasz, to może być dobrze - chodzi mi o kaktusa. może Ci wiosną - latem zakwitnie ? Odpowiedz Link
anndelumester Re: Pogaduchy na forum :) 29.03.06, 23:26 a ja lubie bardzo "ogrodnictwo", przesadzanie, hodowanie i ponoc mam reke do kwiatów.. bardzo załuje , ze nie mam nawet skrawka ziemi, ale planuję odreagowywać stresy tej wiosny i lata (brr) na balkonie i juz nie moge sie doczekać Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Pogaduchy na forum :) 30.03.06, 10:18 Mader ma rację, moje dwa kaktusy po przesuszeniu zimowym kwitną pięknie, choć krótko, bo tylko jedną noc i jeden dzień. Za to teraz kwitną fiołki - obsypało je bardzo U mnie w domu jest problem z kwiatami. Mieszkanie nie jest zbyt duże, a doniczek w nim ok. 50 - ale niekóre bardzo małe ) Zbliża się przesadzanie, więc jeszcze przybędzie. Działkę też mam. Jakieś po przodkach zamiłowanie do ziemi we mnie drzemie Odpowiedz Link
my-cha Re: Pogaduchy na forum :) 30.03.06, 09:54 Uff co roku się złościłam, że moje posiane roślinki zaczynają dobrze wyglądac i kwitnąć równo z jesiennymi przymrozkami. No i w tym roku udało mi sie nie zapomnieć i posiałam już wcześniej Może jak nie zapomnę podlewać to będę miała co na balkon wsadzić Odpowiedz Link
malgog Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!! 30.03.06, 10:19 z balkonu... dziewczyny poradźcie zaczął się sezon czyli wiosna i gołębie od świtu gruchają na balkonie, zanieczyściły straszliwie całą podłogę i lada moment mogę się spodziewać jajek tak jak w ubiegłym roku (((( ciagłe gapienie się na balkon i odpędzanie odpada one są straszliwie namolne Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!! 30.03.06, 10:40 A mają już gniazdo? Jak mają, to zrzuć - jeśli nie chcesz mieć. U nas zrobiły sobie gniazdo przy ścianie, za oknem, na wsporniku do anteny. Nie zrzucamy, obserwujemy Ponoć można rozpiąć żyłkę wokół balkonu (tak 10 cm nad balustradą), ale jeszcze nie wpadłam na pomysł jak to zrobić. Trzeba by było jakieś coś przyspawać (?) Też chciałabym się ich pozbyć z balkonu. Odpowiedz Link
isma Re: Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!! 30.03.06, 10:43 Zylke zerwaly. Nasi sasiedzi posiadaja foto jastrzebia naturalnych rozmiarow ;- ))). Sadze, ze jest skuteczne, bo golebie, niestety, wyraznie wola nasz balkon ;-(((. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!! 30.03.06, 10:48 A jak ją przyczepiliście? Może moje nie zerwą? Żartujesz z tym jastrzębiem??? Odpowiedz Link
pieskuba Re: Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!! 30.03.06, 11:05 Wpisz w google hasło "Antyptaki", wyskoczą Ci relamy naklejek na szyby i pewnie innych wynalazków - sylwetek ptaków, których boją się gołębie. To chyba jedyny humanitarny sposób. pieskuba Odpowiedz Link
isma Re: Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!! 30.03.06, 11:10 Najpierw montowalismy zylki w pionie, w rogach balkonu, od balkonu sasiada pietro wyzej do naszego. A potem do nich zamocowalismy - nawet w trzech rzedach, rownolegle - zylki poziome. (mam nadzieje, ze w tym opisie nie namieszalam, jak poslanka Blochowiak mowiaca o korytarzach poziomych i pionowych )) Odpowiedz Link
malgog Re: Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!! 04.04.06, 11:31 dzięki, z tymi żyłkami to niegłupi pomysł gniazd one wogóle nie mają bo ... ledwie usiądą w donicach z tujami ...zaczynają gruchać....i po 3,4 min.... jajko gotowe.... nie ma czasu na zakładanie gniazda ))) Odpowiedz Link
aka21 Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 10:28 Oj Mader! rozmarzyłam się jak napisałaś o tej szałwi i grzebaniu w ziemi Uwielbiam to! W sobotę mąż zdjął z naszych traw zimowe kołderki, pościnał suszki, i na grządeczce (grządką tego nie można nazwać) ukazały się krokusy i ranniki) Teraz już pięknie kwitną. Dzieci wreszcie wracają do zdrowia. Jaś wybronił się z kolejnego zapalenia płuc, więc już robię sobie nadzieję na sobotnie porządki w ogródku. Szkoda tylko, ze on taki mały i ma sześciu właścicieli Na szczęście o porozumienie sąsiedzkie nietrudno i wspólnie można coś zdziałać A wiec czeka nas wygrabywanie suchej trawy, przycinanie iglaczków i liściaczków i zobaczymy co jeszcze! Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Potem zostaną juz tylko skrzynki na balkonie... Moze taki mały forumowy ranking, co na balkonach sadzicie. Ja lubię kwiatki mieszać, ale muszą być w miarę odporne na suszę, bo dość często wyjeżdzamy. Chętnie przeczytam Wasze propozycje! A wogóle to fajny pomysł z tym wątkiem towarzyskim miała Pawlinka! Jakoś tak wiosennie się zrobiło! Cieszę sie i pozdrawiam Wszystkich Agnieszka Odpowiedz Link
isma Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 10:40 W doniczkach rozwiajja sie plesnie. Plesnie uczulaja. Nie mam doniczek. Jestem usprawiedliwiona? A powaznie, to na tym odcinku widac, jakim jestem genetycznym, nieuleczalnym mieszczuchem. My nawet na cmentarzu nie jestesmy w stanie zadnych roslin wyhodowac ;-((( Odpowiedz Link
aka21 Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 11:41 Jesteś, jesteś usprawiedliwiona) - czego się nie robi dla dobra dziecka! A na cmentarz polecam (jeśli podoba Wam się busz) bluszcz pospolity (Hedera helix). Rośnie w cieniu i tworzy piękne kobierce (a i wspinać się lubi). Jest bardzo odporny i łatwo się przyjmuje. Można go intensywnie ciąć. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 10:43 muszą być w miarę odporne na suszę, bo dość często wyjeżdzamy To co sadzisz? Też takich potrzebuję! U nas jeszcze południowe słońce. Odpowiedz Link
pieskuba Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 10:55 Zrób ogródek z rozchodników i rojników, będą uszczęśliwione takimi warunkami. pieskuba Odpowiedz Link
aka21 Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 11:32 Sadziłam wergeny, tapina, lantany, heliotropa, kocanki, bluszczyk kurdybanek - te się chyba najlepiej spisywały. Weekend przetrzymywały bez problemów i było kolorowo. U nas wystawa południowo-zachodnia. Po dłuższej nieobecności troszkę cierpiały, ale były do odratowania, a czasem pomagali też sąsiedzi. Próbowaliśmy również sadzić asteriskusa (mnie się bardzo podoba, bo nie zamyka kwiatków przy pochmurnej pogodzie i deszczu), oraz gazanie, ale one lubią bardzo dużo światła, a u nas dość szybko pojawia się cień od lasku. Rojniki, rozchodniki i macierzanki mamy posadzone razem z kosówką, jałowcem i cyprysikiem w dużej, wydrążonej kłodzie pod oknem kuchennym. Na balkon, jako że mieszkamy na parterze wolę coś co nas zasłoni W domu niestety kwiatków nie mamy, bo bardzo mało miejsca, a zewnętrzne rolety nie dają im dużych szans na przeżycie Odpowiedz Link
anndelumester Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 12:16 na balkonie miałam ogródek ziołowy, bardzo przydatny do kuchni a oprócz tego misz masz doniczkowy, w tym obowiazkowo groszek pachnacy, maciejka i goxdziki, w tym roku posadze pewnei jakies pnacze - może wino(?) a moze cos innego??? jeszcze nie mam skonkretyzowanego planu, bo pomysły na dizajn mi sie zmieniają bardzo szybko z resztą na forum Ogród sa takie ladne zdjecia, że nic tylko sie inspirowac Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 13:08 Podziwiam Was wiosenne ogrodniczki. Niech Wam pięknieją rabaty, doniczki i balkony. Ja zupełnie nie mam zacięcia do prac ziemnych ( Odpowiedz Link
bumblebee1 Re: Pogaduchy ogrodnicze:))) 30.03.06, 21:35 Na roślinkę pnąco-płożąco polecam cymbalarię bluszczykowatą - niepozorna roślinka o fioletowych kwiatkach - ale mnoży się jak dzika, porasta szorstkie mury i kamienie - w masie wygląda przepięknie! Niestety nie wiem, gdzie ją kupić w Warszawie - ja nabyłam w arboretum w Rogowie... A na balkonie co roku mamy bratki - mix kolorystyczny. Zauważyłam, że kiedy na jednym balkonie pojawiają się roślinki, zjawisko zaczyna się rozszerzać na inne Odpowiedz Link
pawlinka Re: Pogaduchy na forum :) 30.03.06, 16:24 Czy można się wyżalać w tym wątku też Bo mam żal, bo znów choroby. Czy tylko moje dzieci tak często chorują (ostatnio dość często, no)? Dlaczego czuję się tak podle, bynajmniej nie fizycznie tylko? Dobra, przeszło mi, nie będę zatruwać wiosny na forum... Odpowiedz Link
mader1 Re: Pogaduchy na forum :) 30.03.06, 16:51 no co ty... u nas chwilowo o.k. Ale poszłam do koleżanki i u niej choroba. Nasze dzieci, a wręcz rodziny często się widują i przewiduję wspólne chorowanie Ściskam Cię. Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Pogaduchy na forum :) 30.03.06, 16:52 Pawlinko, to wirtualne pogłaskanie główki //* dla Ciebie Nie martw się, niedługo będą wiecej latały po dworze, dotlenią się i będą odporniejsze. Odpowiedz Link
pysio8 Re: Pogaduchy na forum :) 30.03.06, 17:46 moja córka też ma wirusa, siedzimy uziemione w domu, a miałam takie plany,(( wczoraj była wyjątkowo spokojna na spacerze, wracamy mierzymy temperaturę a tu 38 stopni C. Pozdrawiam Pawlinko Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Pogaduchy na forum :) 30.03.06, 18:32 Eeeh, musi być lepiej... U mnie też coś dzisiaj humor kiepskawy Odpowiedz Link
svistak Re: Pogaduchy na forum :) 31.03.06, 10:38 ... w kulturalnym towarzystwie milo i pomilczec s. Odpowiedz Link
marzek2 To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie balkonu 31.03.06, 11:16 Sprawa wygląda tak: - mam balkon - chciałabym na nim jakieś kwiatki - jestem kompletnie zielona w kwesti "zielenininy" na balkonie - mam jakieś tam doniczki z zeszłego roku - chciałabym chyba kwiatki sezonowe, bo nigdy nie wiem, co trzeba robić z tymi wielorocznymi, kiedy już nie kwitną Proszę o rady, instruktaż, co kupić, kiedy to się sadzi, kiedy "wysadza" i w ogóle. Jak do dziecka proszę pisać ))0 Odpowiedz Link
pawlinka Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 11:25 No, bez przesadyzmu, Marzek! To gdzie się ludzie pomieszczą z forum, jak przyjadą na "wianki"? Między bratkami? Odpowiedz Link
aka21 Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 11:30 To ja pozwolę sobie zadać jeszcze pare dodatkowych pytań) Jaka jest wystawa balkonu Czy chcesz tylko zielono, wielokolorowo, czy jednokolorowo Jakie masz doniczki okrągłe, czy długie skrzynki (ile cm) Z tymi informacjami będzie łatwiej się dalej zastanawiać) Rozsadę można robić samemu, ale ja zwykle kupuję na kleparzu (starym) (ceny są różne od 1,50 - 3,50 można oczywiście i drożej) Ja skrzynki obsadzam zwykle na początku maja lub pod koniec kwietnia (małe zagrożenie przymrozkami). Serdecznie pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link
isma Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 12:00 Eee, Marzek pastora na gielde przy Balickiej posle, i po sprawie )). Odpowiedz Link
marzek2 Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 12:19 Chyba muszę odpowiedzieć pytaniami na pytania > Jaka jest wystawa balkonu Co to jest "wystawa balkonu"? Wiem tyle, że jest mały i w lecie bardzo nasłoneczniony, okna wychodzą nam chyba na południowy zachód czy jakoś tak... czy to jest wystawa balkonu? Bo ja myślałam, że wystawę - zieloną - to dopiero będę mieć ))) > Czy chcesz tylko zielono, wielokolorowo, czy jednokolorowo Obojętne, byle było to łatwe do utrzymania. > Jakie masz doniczki okrągłe, czy długie skrzynki (ile cm) Doniczki typu długie skrzynki - 4 x 50 cm, ale zmieściłoby się więcej, trochę ziemi tam jest, poza tym jakieś badyle (chyba pozostałości z kwiatków z zeszłego roku, kiedy to mnie mama uszczęśliwiła wizytą panów z doniczkami pełnymi kwiatków jakieś czerwone to było chyba... kwiatki znaczy, nie panowie > Rozsadę można robić samemu, ale ja zwykle kupuję na kleparzu (starym) (ceny są > różne od 1,50 - 3,50 można oczywiście i drożej) NIE chcę robić sama żadnych rozsad itp! Mogę się nawet wybrać na Kleparz tylko dajcie mi listę zakupów > Ja skrzynki obsadzam zwykle na początku maja lub pod koniec kwietnia (małe > zagrożenie przymrozkami). Ok to już jakaś konkretna informacja.Czyli mam jeszcze trochę czasu - i na zbieranie funduszy na te kwiatki albo urabianie Ciumaka, że kwiatki nie są wprawdzie niezbędnie potrzebne do życia, ale fajnie je mieć > Serdecznie pozdrawiam > Agnieszka Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 13:22 A czy mój mail na temat inhalatora dotarł? Co postanowiłaś? Podgrzewacz sprawuje się świetnie- dziekuję raz jeszcze. Odpowiedz Link
aka21 Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 13:23 Marzek! rozważ poważnie propozycję Ismy to wychodzi naprawdę taniej! (i odpada dźwiganie zielska do domu!) Wystawę określiłaś perfekcyjnie)) południowy zachód! Dużo kwiatków moze tam rosnąć! Co do ilości to ja do 50 cm skrzynki proponuje dwa kwiatki + jedną zieleninę (np kocanki mają takie siwozielone listki z kutnerkiem, pięknie się rozrastaja, zwisają, mozna je ciąć - są też inne odmiany). Propozycje kwiatków: Werbeny małe liczne kwiatki zebrane w baldaszki Lantany ładnie pachną, baldaszki z pomarańczowo-czerwonymi kwiatkami przebarwiającymi się do żółtych, lub całe żółte (widziałam też różowe) Heliotrop (dość duże ciemno niebieskie baldaszki), pachną wanilią lubią je motyle (podobnie jak lantany) Pelargonie (w tym słynne krakowiaki) może też być bakopa (silnie zwisa, drobne białe kwiatki), lobelie (niezbyt odporne na suszę) są jeszcze petynie i surfinie, ale te wymagają hektolitrów wody więc kryterium: łatwe do utrzymania raczej nie do spełnienia (ja nie sadzę), liczne odmiany begoni (osobiście nie lubię) i wiele innych możliwości! Starą ziemię można wykorzystać dosypując nowej. Na dno skrzynek warto wsypać trochę kamyczków lub keramzyt. Może inni coś dorzucą?! Odpowiedz Link
mader1 Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 13:52 są jeszcze takie zwisające bez kwiatków jakby omszone z okrągłymi listeczkami kwiaty - nie mają jak napisałam kwiatków, ale wyglądają bardzo szlachetnie, mocno się rozrastają na takim balkonie i są aż do przymrozków - czyli jak u innych już badyle po petuniach, nasz balkon wygląda jak " wystawa" ( czy to bakopa - chyba nie, ciągle zapominam nazwy, ale spojrzę w ogrodniczym sklepie). Wtedy między tym można zasadzić petunie - takie niskie a pachnące ( one nie wymagają AŻ tyle wody co surfinie); mniej piękne , ale wytrzymałe aksamitki - jest teraz dużo odmian i odcieni.Begonie lubię - niektóre wyglądają jak róże, ale raczej lepiej czują się w mniejszym słońcu. Można też lobelie - mają malutkie kwiatki, ale dużo Są mniej wytrzymałe niż wcześniej wymienione przeze mnie, ale... mogą być i zwisające i niskie i w róznych odcieniach niebieskiego fioletu i białe. Można się tym pobawić. Uwielbiam słoneczniki - możesz kupić nasiona pełnych, karłowatych i zasiać w osobnej donicy czy wiaderku na początku maja. Dzieci je uwielbiają, bo dosyć szybko wschodzą, mają duże liście, a wesołe kwiaty - jak trzeba, właśnie latem )) Mogą je ponadto same zasadzić i podlewać )) Odpowiedz Link
aka21 Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 14:09 Mader to o czym piszesz te kwiatki bez kwiatków) to kocanki (przynajmniej u nas tak sie je określa, a jaka botaniczna nazwa to nie wiem). Ja też je bardzo lubie! Nawet zimą ośnieżone wyglądają fajnie! Bakopa ma drobne białe kwiatuszki - też bardzo wdzięczna. Begonii nie lubię właśnie dlatego, ze "udają" inne kwiatki(, ale to rzecz gustu oczywiście. Słoneczniki to często mamy przed balkonem (takie przemysłowe - dużo małych kwiatków na wielkim krzaku), bo nasionami w zimie karmimy ptaki) Odpowiedz Link
pieskuba Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 14:10 To szare omszałe to ghaphalium. Bakopa ma malutkie białe kwiatki. pieskuba Odpowiedz Link
utka Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 14:22 no w szoku jestem, jak Wy wszystkie tymi nazwami tu sypiecie ...... ja zadnego kwaiatka nazwac nie umiem; no moze oprocz pelargonii, ktoymi mi matka od ubieglego roku namietnie balkon obsadza, wczoraj juz sobie jakies sadzoneczki znalazla i mi je w szklance ukorzenia ..... ja bym chciala miec piekny kolorowy balkonik, tylko mi sie wszystko na chceniu niestety konczy ale Was bede dopingowac ! Odpowiedz Link
marzek2 Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 31.03.06, 14:33 Czy ja już nie pisałam, że jestem ZIELONA w tych sprawach??? Proszę mi tutaj jasno napisać (najlepiej w punktach) CO i KIEDY mam zrobić! Kupić jakieś tam kwiatki - to wiem, wybiorę sobie coś z Waszej pięknej listy. Ale CO dalej? Posadzić - do kiedy one kwitną, czy trzeba takie coś kupować co roku? Kiedy je posadzić, jak często podlewać itp. KONKRETY proszę )) Odpowiedz Link
aka21 Re: To ja skorzystam i proszę o radę odnośnie bal 03.04.06, 13:20 Odpowiadam (w punktach)! 1. Kup ziemię do kwiatków i ewentualnie ten keramzyt (niedrogi). Wcześniej sprawdź czy nie ma go w Twoich doniczkach - wtedy odzyskaj. 2. Posadź kwiatki (najlepiej kupuj rozsady już kwitnące - wiadomo wtedy jakie są). Sprawdź czy w dnie skrzynek są dziury! 3. Po posadzeniu umiarkowanie podlej. Przez kolejne dni sprawdzaj czy jest wilgotno (nie mokro) i w razie potrzeby uzupełniaj wodę. 4. Po dwóch tygodniach do wody zacznij dodawać nawóz do kwiatków kwitnących. I tak podlewaj do końca sezonu (do przymrozków). W upały nie bój się "przelewania" skrzynek, a jak mokro to masz wolne 5. Przekwitnięte kwiatki usuwaj. 6. niektóre roślinki w początkowym okresie warto przycinać, by lepiej się rozkrzewiały i obficiej kwitły. Ja, jak już pisałam, skrzynkową działalność mam zamiar rozpocząć w końcu kwietnia (a jak będzie zimno to póżniej). Kwiatki można przechować do następnego roku, ale trzeba mieć gdzie, a potem czeka Cię zabawa w odmładzanie itp. Ja nie praktykuję. Można też spróbować z całorocznymi iglakami. Niestety czasem zimą przemarzają. Serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link
utka Re: Pogaduchy na forum :) 03.04.06, 08:29 u mnie na balkonie wiosna ... zakwitly mi trzy piekne wielkie stokroty ... (kupione w sobote w ogrodniku) myslalam ze dziecko bedzie zachwycone, a mala tymczasem stanowczo domaga sie usuniecia kwaiatuszkow z balkonu ... woli golebie i wszystko co sie z tym wiaze Marzku dzieki za fotki !!!!! Dziecka sa super !!!!! Odpowiedz Link
mader1 a mój synek... 03.04.06, 10:31 A mój synek został znowu w domu.Ma straszny katar. Reszta w szkole. Przybija jakieś klocki i wypada, żebym do niego dołączyła. Czy włączacie się jakoś w życie szkolne czy przedszkolne ? Mam jutro iść z klasą gimnazjum starszej na wystawę o czasie. Staram się więc zreanimować najmłodszego, bo jutro musi wobec tego iśc do przedszkola. Ech, życie ! Odpowiedz Link
pawlinka Re: a mój synek... 03.04.06, 10:36 To życzę zdrowia Zygmusiowi! A może poszedłby z Tobą na wystawę? Odpowiedz Link
mader1 Re: a mój synek... 03.04.06, 10:45 zawsze chodzi. Ale nie zrobię tego pani i dzieciom Jest mały i wszyscy będą się zajmowali nim, a nie wystawą i wspólnym wyjściem.Byłoby to dla niego miłe, ale niekoniecznie korzystne dla reszty. Takie rzeczy robimy tylko rodzinie y nie i dobrym znajomym A tak w ogóle modlę się, żeby nie dostał gorączki, bo wtedy będę w kropce Odpowiedz Link
pawlinka Re: a mój synek... 03.04.06, 10:50 Tak, racja. Szkoda, że daleko mieszkam, jestem na zwolnieniu, też mam chore dzieci, jedno więcej do opieki na kilka godzin to byłby żaden problem. Odpowiedz Link
pawlinka Re: a mój synek... 03.04.06, 10:43 Aha, jeśli chodzi o zycie przedszkolne: tak, włączam się: przynoszę jakieś drobiazgi (np.: gałązki palmy w tamtym roku na Niedzielę Palmową), jeśli wiem o czymś ciekawym, jakimś wydarzeniu, to podsuwam. Lolek rok temu przymiósł książkę o Papieżu i wszystkie przedszkolaki czytały. Moi uczniowie z gimnazjum przychodzą czytać bajki. Właściwie, takie drobiazg, ale często dość. Odpowiedz Link
mader1 Re: a mój synek... 03.04.06, 10:50 u pierwszej córki byłam jakiś ( dłuuugi) czas w radzie rodziców w szkole - to naprawdę jest zgrana klasa Robiliśmy sporo fanych rzeczy. Jednocześnie uczetniczyłam w czymś podobnym w przedszkolu - ale tam więcej robiły siostry i tylko czasem trzeba było je wspomóc. Są szalenie pracowite. Srednia córka ma moją pomoc w szkole tylko okazjonalnie - ze względów organizacyjnych. A u malucha uaktywnił się mój mąż ! Odpowiedz Link
mader1 Re: Mader... 04.04.06, 00:24 jeszcze nie, jest tylko katar, więc pójdzie jutro na czas wystawy do przedszkola. A teraz... choć miło mi się gada - idę spać. Jutro muszę mieć jasny umysł, bo będę obcować z 16-latkami ))) Odpowiedz Link
pawlinka Re: Mader... 04.04.06, 00:26 To wyzwanie! dobrej nocy...ja biorę antybiotyk i też spać! Odpowiedz Link
pawlinka Marzeku!:-) 06.04.06, 10:10 W wątku o przytulaniu zacytowałaś piosenkę może? Chodzi mi o słowa: "święte nie znaczy nudne"? W poniedziałek oglądałam program Pospieszalskiego i usłyszałam po raz pierwszy utwór "23" TGD. I siedzi we mnie, non stop sobie to śpiewam... Odpowiedz Link
mama_kasia pisanki :-) 12.04.06, 09:15 Tutaj możecie zobaczyć nasze nietypowe pisanki budysie.republika.pl/kalendarz_wielki_post2006.htm Odpowiedz Link
pawlinka Re: Pogaduchy na forum :) 12.04.06, 23:16 Macie też to? uśmiecham się do monitora, jak widzę, że w tym samym momencie kilka osób wysyła posty. Prawie jak rozmowa, prawie jak spotkanie tete a tete. Gdzieś tam w tym samym momencie kilka osób coś podobnego myśli i robi. Odpowiedz Link
marzek2 Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - KROCHMAL... 18.04.06, 15:13 domowym sposobem - proszę o dokładny przepis dla dyletantki... Odpowiedz Link
isma Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - KROCHMAL 18.04.06, 15:46 A do czego chcesz ten krochmal? Bo ja mam wprawdzie przepis, ale krochmalilam w wykonanym podlug niego specyfiku tylko wlasne dziecko )). Mysle, ze zasada jest niezmienna, ewentualnie objetosci sie moga zmieniac. Wiec na pol litra zimnej wody bralam ze 4 lyzki maki ziemniaczanej, miszkalam dokladnie, i potem rozrobione wlewalam do kilkakrotnie wiekszej ilosci gotujacej sie wody, i trzymalam na ogniu do zagotowania. Z tym, ze dla mnie bylo obojetne, jak geste wyjdzie, bo calosc i tak zyskiwala w wannie postac cienkiego roztworu )). Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - KROCHMAL 18.04.06, 17:28 Jak marzek sobie czyms takim wykrochmali bluzke, to nawet skłonu nie zrobi. Ale masz rację, że pytasz, po co jej to, bo może jej chodzi o gorset ortopedyczny? Odpowiedz Link
isma Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - KROCHMAL 18.04.06, 17:40 Totez powiadam, ze produkt podstawowy byl rozpuszczany w napelnionej woda wannie - nie wiem, ile litrow wchodzi na wanne, ale jest to, mysle, liczba dwucyfrowa )). Odpowiedz Link
marzek2 Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - KROCHMAL 18.04.06, 17:53 Chodzi o obrusy itp, bo nie mam odwagi cywilnej położyć w domu czegoś nienakrochmalonego, od razu mi staje przed oczyma moja babcia (św) mówiąca z namaszczeniem :" Jak masz położyć na stole coś nienakrochmalonego, to nie kładź tego w ogóle!". A wszystkie moje cudowne serwetki, obrusy itp to spadek po rzeczonej babci, więc czuję się niejako zobowiązana... Ile takiego krochmalu na przeciętny obrus potrzeba Kulinko? Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - KROCHMAL 18.04.06, 18:27 Ja ten zestaw mam na pralkę. Na pojedyńcze rzeczy myślę,że starczą 2 czubate łyżki na 1 litr + rozcieńczenie żeby Ci się ten obrus zmoczył.Głowy jednak nie dam, bo ja wszystko na oko szykuję ). Trzymam kciuki żeby Ci się udało.Powodzenia! Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - KROCHMAL 18.04.06, 17:35 Ja przepisu żadnego nie stosuję,bo używam go do krochmalenia pościeli i obrusów, więc tragedii nie będzie, jak nie wyjdzie.Rozrabiam w kubeczku mąkę ziemniaczaną z wodą, około 4 czubatych łyżek.Gotująca wodę (około 1,5l) wlewam do miski i do tego zaczynam wlewać, mieszając,rozrobioną mąkę z wodą.Wlewam tyle, bu uzyskać satysfakcjonująca konsystencję.Całości nawet nie gotuję, tylko wlewam do pralki na ostatnie płukanie. Odpowiedz Link
kulinka3 Tak przyzwyczaiłam się.... 18.04.06, 18:32 do naszych codziennych wielkopostnych rozważań,że teraz czuję się jakoś tak dziwnie.Jakoś mi pusto. Oby do Adwentu! Odpowiedz Link
isma Re: Tak przyzwyczaiłam się.... 18.04.06, 18:40 Hm. No wiec, tego... W zasadzie powinnam podziekowac Autorkom i Autorowi (a takze Dopisywaczom i Czytaczom) osobno, nie w watku towarzyskim, ale tez chce powiedziec, ze bardzo to dla mnie byl wazny czas, i bardzo Wam za niego dziekuje. Za radosc i refleksje, za niezamierzone bledy i - zamierzone badz nie )) - madrosci poruszajace serce. Co zas do Adwentu, do ktorego daleko.... Z jednej strony, no nie wiem, czy by rzecz nie spowszedniala - ale, hm, moze daloby sie rozwazania i teraz w jakis sposob kontynuowac, np. codziennie dajac obligatoryjnie tylko same czytania, a rozwazanie by - powiedzmy, na zasadzie zegarmistrza )) - sie pisalo albo nie? Odpowiedz Link
isma Re: Tak przyzwyczaiłam się.... 18.04.06, 18:48 Ewentualna dyskusje merytoryczna nad pomyslem mozemy przeprowadzic na privie, ma sie rozumiec. W koncu luznych watkow tez sie nie powinno zasmiecac )). Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Tak przyzwyczaiłam się.... 18.04.06, 18:57 Ja tylko cichutko szepnęłam,że mi brak i Broń Boże nie chciałam żeby to zabrzmiało jako przypomnienie o podziękowaniach czy coś w tym rodzaju.Cieszę się,że wszyscy daliśmy radę i czytający i piszący. Odpowiedz Link
mader1 Re: Tak przyzwyczaiłam się.... 18.04.06, 22:43 Ja też się przyzwyczaiłam. Jakieś niesamowite rzeczy czytałam dzięki Wam Odpowiedz Link
aka21 Re: Tak przyzwyczaiłam się.... 19.04.06, 09:08 Oj, i ja się przyzwyczaiłam) Bardzo Wam dziękuję za te rozważania. To był "inny" Wielki Post! Serdecznie pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link
pawlinka dedykowane Mamalgosi, do poczytania dla wszystkich 18.04.06, 21:28 o muzyce pewnego kompozytora www.ozon.pl/tygodnikozon_2_22_1464_2006_15_1.html Odpowiedz Link
mama_kasia Re: dedykowane Mamalgosi, do poczytania dla wszys 18.04.06, 22:31 A ja dostałam (w końcu !) od męża "Tu es Petrus" na rocznicę chrztu, która w tym roku przypadła mi w Wielki Piątek i z okazji Świąt ) Odpowiedz Link
mamalgosia Rubik 19.04.06, 08:26 NO więc ja mu właśnie uległam. Niestety - jak autor artykułu - jestem uprzedzona do farbowanych włosów u faceta i do nadmiernego przywiązania do mody. Stereotyp, jak zapewne rzekłaby mader, ale u mnie działa. Natomiast mimo to muzyka mnie urzekła. Może dlatego, że nie ma konkurencji? Odpowiedz Link
mamalgosia i jeszcze do pawlinki 19.04.06, 08:28 rozumie, że Twój post ma na celu zniechęcenie mnie do piątkowego koncertu i oddania Ci wejściówki) Ale wyznam Ci, ż ei tak jestem lekko zniechęcona z dwóch powodów: po pierwsze nie mogę iść z osobami, z którymi chciałam dzilić tę radość (nie było tyle wejściówek),a w dodatku będą mieć drugi dzień miesiączki, tak, że jakoś entuzjazm zmalał Odpowiedz Link
pawlinka Re: i jeszcze do pawlinki 19.04.06, 21:33 Tak przejrzałaś mnie! Kolejny etap zniechęcania to fałszujące posty, tzn. na rubikową nutę, potwornie i niemiłosiernie zawodząc, i fałszując, posty będą męczyć Twoje uszy)) Mamalgosiu! Masz się wziąć w garść i jechać! Odpowiedz Link
pawlinka Re: Rubik 19.04.06, 21:36 Wiesz, podoba mi się w tym panu jedynie uśmiech. To wszystko. A włosy, hmmmm, z dawnych czasów to ja pamiętam Limahla Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Rubik 19.04.06, 22:04 O rany Pawlinko! A pamiętasz jeszcze Kajagoogoo z Limahlem? Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Rubik 19.04.06, 22:21 i teledysk z latającym niedźwiedziem czy czymś w podobie ))? Stare dobre, młode lata.... A jogurt owocowy z pestkami( jedyny na rynku chyba) pamiętacie? Odpowiedz Link
mader1 Re: Rubik 19.04.06, 22:28 To smok był )))), smok szczęścia czy jakoś tak - dwa lata temu czytałam to Małej. Był podobny do psa i owszem, białego Jogurt oczywiście, w pamięci obecny )) A mleko w butelkach z kapslami ? Było nieświeże już w południe... Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Rubik 19.04.06, 22:32 Dzięki Mader, nie wpadłam na to, że to smok ;-(( A kapsle żółte czy białe? U mnie później bywało głównie w folii. Ja w pamięci mam jeszcze rejestr w postaci roznoszących mleko pod drzwi. Odpowiedz Link
mader1 Re: Rubik 19.04.06, 22:42 tak fajnie stukali tymi wózkami i butelkami rano... Może powinnyśmy założyć kącik weterana w wierze i nie tylko ))) ? Odpowiedz Link
pawlinka Re: Rubik 19.04.06, 22:45 Jestem za. Chciałam kiedyś roznosić butelki, jak będe dorosła Odpowiedz Link
mader1 Re: Rubik 19.04.06, 22:50 mąż patrzy na mnie podejrzliwie, bo śmieję się klikając A komiksy w " Świecie Młodych" ? Kleks czy jakoś tam... Kolorowe, pachnące farbą... Odpowiedz Link
pawlinka kleks 19.04.06, 22:54 Mader, kochana, tak! To chyba jest przeżycie pokoleniowe Te lata 80-te Patrz, co znalazłam: www.swiatmlodych.republika.pl/teksty/jonka.html Odpowiedz Link
mader1 Re: kleks 19.04.06, 23:04 niesamowite... dzięki... i jaka radośc była z każdej sensownej książki. Kolejki takie... kupowanie spod lady. Blok czekoladopodobny czy tuszonka w słoiku, która miała być na chleb. Moja rodzina była szalenie nieżyciowa i ciągle brakowało to szamponu, to papieru toaletowego, to kiełbasy... A szynka ))) na to naprawdę nie miałyśmy zdrowia ))) A... potem z papierem było lepiej, o my ciągle gazety czytaliśmy i dało się w punkcie skupu jakoś wymienić )) Odpowiedz Link
marzek2 Re: kleks 19.04.06, 23:06 Dołączam do klubu fanek Limahla Wątek wspomnieniowy byłby niezły tylko że wtedy wyszło by na jaw, jakie jesteśmy... stare ))) Odpowiedz Link
mader1 Re: kleks 19.04.06, 23:09 kiedyś nie byłam jego fanką )) , ale teraz to mi się łza w oku kręci, jak go sobie przypomnę )) Stare ? Coś Ty ! Doświadczone )) Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 19.04.06, 23:11 A pamiętacie "Przeboje Dwójki" prowadzone przez K. Szewczyka? chyba o 19.00 na Dwójce oczywiście, dziewczyny sie wzruszam... Maderku, taki blok czekoladowy zrobiłam na Święta ostatnio. Wyrób czekoladopodobny Odpowiedz Link
mader1 Re: kleks 19.04.06, 23:16 hej, on ciągle coś podobnego prowadzi, bo kiedyś trafiłam na taki program... Ale " Cosmosu 1999" nic nie przebije w " Studiu 2" - mąż pomału przekonuje się, że zwariowałam Pewnie myśli, że rzuciło mi się na mózg 3 godz. polskiego z kolegą córki Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 19.04.06, 23:19 Coś mi świta, to było w Sylwestra kiedyś, raz? Ze szminką Barbary Wrzesińskiej? Chyba, ze ja coś kręcę? Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 19.04.06, 23:21 "Pewnie myśli, że rzuciło mi się na mózg 3 godz. polskiego z kolegą córki " Ja miałam dziś 7 godzin, tez polskiego. W ogóle nudny mam plan, same polskie. Teraz pracuję na zastępstwie za koleżankę, dlatego tak dużo. A mąz za kilkudniowym wyjeździe zagranicznym, więc nie widzi co się ze mna dzieje. Odpowiedz Link
kulinka3 Re: kleks 20.04.06, 08:39 Wczoraj zasnęłam prawie na klawiaturze, więc nie dotrwałam do dalszego ciągu Waszych cudnych opowieści. Cosmos pamiętam.Ja naprawdę wierzyłam,że w 2000 roku tak będzie wyglądał świat. A najlepsze plakaty zespołów kupowało się kochane moje w sobotę rano, no w czym...? W "Dzienniku Ludowym". Był też całkiem długi horoskop, który z przejęciem czytałyśmy z dziewczynami z podwórka. Z załogi G pamiętam okrzyk - Transformacjaaaaaa! W klasie byłam jedyną wielbicielką zespołu Republika, podczas gdy wszyscy szaleli za Lady Pank. A później była lista przebojów Programu III. Latem ze wszystkich otwartych okien na osiedlu słychać było Niedźwiedzia. A pastę do zębów Nivea ktoś jeszcze pamięta ( była jak starta kreda), albo pierwszy dezodorant dla dziewcząt polskiej produkcji pt.Basia ( taki w płynie zielony). Boże, chyba zaczynam wiek starczy, skoro tak wspominam? Odpowiedz Link
marzek2 Re: kleks 20.04.06, 09:09 Kulinko, utożsamiam się całkowicie z Twoimi starczymi wspomnieniami Wczoraj też myślałam o załodze G ale się wstydziłam przyznać, bo wtedy by dopiero wyszło jaka jestem baaaaardzo stara Pamiętam bieganie po podstawówce z fartuchami (wiecie, tymi nylonowymi z białymi kołnierzykami zapinanymi na guziki) zapiętymi na jedne guzik pod szyją i okrzykami "Transformacja!", te fartuchy to miały być niby płaszcze - bo pamiętacie, że oni takie płaszcze powiewające z tyłu mieli.... A kto pamięta jeszcze Delfina Uma? Odpowiedz Link
kulinka3 Re: kleks 20.04.06, 10:36 U mnie wszyscy śpiewali początkowe słowa piosenki z Delfina . Pamiętam z jakim przejęciem oglądałam inny francuski film pt."Był sobie człowiek". A czy Twój fartuch też miał taki odpinany kołnierzyk? A kto jeszcze pamięta juniorki? Odpowiedz Link
aka21 Re: kleks 20.04.06, 12:07 Jej! jakie wspomnienia))) Wczoraj w nocy ciągle wieszał mi się komp. i nie wiedziałam, że tak miło spędzacie czas..... Tak! Załoga G Nieustraszona piątka młodych ludzi penetrująca najdalsze zakątki wszechświata! Ciągle to z bratem wspominamy.... Mleko roznoszone pod dom pamiętam z wakacji spędzanych u dziadków w mieście Pamiętam Uma Mamum, Kitum! Pierwszą dobranockę jaką pamiętam to był Jacek i Agatka, takie pacynki. Potem robiliśmy je z pomarańczy (nie powiem jak zdobywanych) A potem jeszcze mój ulubiony Dziadek Piaskowy) A i pamiętam jeszcze jak z mamą chodziłam na Kleparz po kawę w woreczkach - zwykle miały po 8 dkg, zamiast 10) i ten przyciszony głosik: kawa, kawusia, kawa.... I było jeszcze nagrywanie piosenek za pomocą radiomagnetofonu Kasprzak)! Odpowiedz Link
mama_kasia Re: kleks 20.04.06, 12:47 My mieliśmy grundiga, a mój mąż szpulowy(!) Na grundiga nagrywało się, stawiając magnetofon jak najbliżej głośników w telewizorze ))) Odpowiedz Link
isma Re: kleks 20.04.06, 13:27 U nas byl Thomson. Ale do nagrywania z telewizora mialam taki zmyslny kabelek (zamilowanie do kabelkow zostalo mi do dzis, jestem jedyna osoba w referacie, oraz jedyna kobieta w wydziale, ktora umie samodzielnie podlaczyc wszystkei czesci stanowiska komputerowego). Odpowiedz Link
isma Re: kleks 20.04.06, 10:43 A to ja z kolei gustowalam w Maanamie, jesli juz )). Lista, tak. Dezodorant Basia przez lata byl zbawieniem dla mojej alergicznej Mamy, albowiem on jeden jej nie uczulal (zapewne z racji tak braku subtelnosci konserwujacych, jak i sposobu dawkowania atomizerem). Odpowiedz Link
kulinka3 Basia 20.04.06, 10:50 Ten dezodorant to było wybawienie higieniczne PRLu dla młodych dziewcząt i nie tylko, jak widzę ).Szkoda tylko,że straszliwie ciekł po rękach przez ów nędzny atomizer. Maaanam był u nas w szkole neutralny.Główna linia sporu biegła pomiędzy Republiką a Lady Pankiem. Cieszę się,że juniorki i basia są Wam nieobce!!!!!! Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 20.04.06, 16:53 o wszystkim już napisałyście chyba: i fartuszkach i juniorkach; i kremie Nivea niebieskim i delfinie; o Republice i Lady Pank; i o sobotnim czatowaniu na gazety z plakatami. Ostatnio słuchałam OMD, taki zespół pamiętacie jeszcze? Odpowiedz Link
kulinka3 Re: kleks 20.04.06, 17:26 Ja pamiętam doskonale i do dziś lubię słuchać OMD. A pamiętacie, jak brakowało zwykłych bawełnianych tiszertów ? U nas w klasie miałyśmy na to pewnien patent.Może Wy też miałyście? Jestem bardzo ciekawa )) Odpowiedz Link
marzek2 Re: kleks 20.04.06, 19:10 O tak, Ptyś się to nazywało, odświeża mi się starcza pamięć )) A pamiętacie te oranżady w woreczku, który się przebijało rureczką i piło? Okropnie to słodkie było, ale to smak mojego dzieciństwa. I takie lody w kostce, śmietankowe, rety jak one się nazywały, mogłam je jeść i jeść... Mnie np cytrusy wszelakie długo kojarzyły się głównie ze świętami - bo tylko wtedy się je jadło. Jakiś czas trwało, żebym przyzwyczaiła się, że można to jeść tak na codzień. Niestety z czasów kryzysowych pamiętam też rywalizacją koszyków ze święconkami, pamiętacie? Kto większy, kto więcej cytrusów, kolorowych papierków tam wepcha... Mam nadzieję, że to minęło I lizaki-kogutki też pamiętam... Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 20.04.06, 19:15 lody Bambino? Woreczki z tym kolorowym napojem pamiętam, a jakże; i pomarańcze na święta, i mordoklejki. Odpowiedz Link
marzek2 Re: kleks 19.04.06, 23:20 A propos K. Szewczyka to zdarzyło mi się parę razy obejrzeć ostatnio na Dwójce program jego i takiej pani, którego tytuł właśnie wyleciał mi z głowy (a nie mówiłam, że jestem stara). O - właśnie znalazłam w programie TV - "Wideoteka dorosłego człowieka" tak to się nazywa. I co rusz się łapię, że ja te wszystkie - no prawie wszystkie - przeboje sprzed lat pamiętam.... Chyba już jestem bardzo dorosła )) A kiedyś to nawet sam Limahl do nich przyjechał, ale nie miał już tej słynnej fryzury i włosy już nie tego koloru... Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 19.04.06, 23:24 Kliknij w ten link dodany do mojego postu o Limahlu i Kajagoogoo. Zobaczys> Wygląda bidnie ten Limahl teraz. Włosy już nie te. No dobra, przyznam się: se wyszyłam na koszulce do WF złotą nitką wyprutą ze wstążki od kwiatów jakieś fragmenty piosenki L. To teraz się śmiejcie, ale ja miałam 12 czy 13 lat! Odpowiedz Link
marzek2 Re: kleks 19.04.06, 23:32 No dobra, przyznam się.... mając 12 lat poszłam (okłamując mamę z koleżanką na koncert Lady Pank. Po koncercie Jan Bo wyrzucił z okna garderoby butelkę z której pił. A tłum rozhisterozowanych panienek rzucił się, żeby zbierać odłamki butelki, z której ON pił.... nie pytajcie, kto był wśród nich.... Ile ja przechowywałam ten zielony odłamek butelki..... Ech, błędy młodości ))))))) Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 19.04.06, 23:36 tam zaraz "błędy młodości" Uroki, moja droga, uroki Odpowiedz Link
mama_kasia Re: kleks 19.04.06, 23:43 Ależ mnie rozbawiłyście Zdjęcie Limahla miała moja siostra. Kleks był świetny, a serialu o kosmosie nie pamiętam. Za to mój mąż (równolatek) wspomina go z rozrzewnieniem. Potem odtwarzali te historie na podwórku. Jego opowieści podwórkowe muszę kiedyś wrzucić na stronkę. Są niesamowite Odpowiedz Link
mader1 Re: kleks 19.04.06, 23:55 jeju ! To ja już wiem, dlaczego moja mama mnie nie rozumiała ))Ona była w młodości szalona,a mi aż tak się nie chciało ))) kochać żadnego zespołu )) Studio 2 było w każdą wolną sobotę z Bożeną Walter. A ten " Cosmos 1999" też był wtedy, odcinkowy z jakimś komandorem w skafandrze i idiotycznie niesamowitymi przygodami Może za młode jesteście ? Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 20.04.06, 00:08 "Może za młode jesteście ? " Nie sądzę Bardziej pamiętam "Załogę G", taaaa... www.nostalgia.pl/ Odpowiedz Link
pawlinka Re: kleks 20.04.06, 00:09 Cudownie się wspomina, ale muszę już iść spać. Dobrej nocy Odpowiedz Link
my-cha Re: kleks 20.04.06, 10:38 > ja te wszystkie- no prawie wszystkie - przeboje sprzed lat pamiętam.... > >Chyba już jestem bardzo dorosła )) Też pamiętam Ale najbardziej mnie wzrusza gdy nasze nastolatki odkrywają coś z naszej młodości i teraz z kolei oni zachwycają się. Nie zawsze do nich dociera, że to nasze młode lata Odpowiedz Link
pawlinka Re: Limahl i kajagoogoo 19.04.06, 22:34 Ba!!! a pamiętasz plakaty z "Nowej Wsi" albo "Świata Młodych"? Dla Ciebie kliknij w któryś z rozmiarów: www.limahl.com/about/about-limahl.htm Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Limahl i kajagoogoo 20.04.06, 08:39 ojeju, jakie to smutne! Bardzo mnie ten Limahl rozczarował Tylko mi nie mówcie, że Andrzej Buncol (to moja druga miłość) też taki kiepski Odpowiedz Link
samboraga Re: Limahl i kajagoogoo 20.04.06, 11:21 ale się wczoraj rozgadałyście))) może potrzebny jest wątek sentymentalny) Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Limahl i kajagoogoo 20.04.06, 11:24 Ów wątek już się chyba dzieje ;-0. To jest silniejsze od nas ......... Odpowiedz Link
samboraga Re: Limahl i kajagoogoo 20.04.06, 11:29 ważne, że na nutę pogodną, a nie kombatancką) to i ja sobie wieczorem powspominam, bo tyle okienek się mi pootwierało Odpowiedz Link
mader1 Re: Limahl i kajagoogoo 20.04.06, 12:58 "pośmieję, pośmieję z koleżanek" ))), samborago, a nie " powspominam" Co ja lubiłam... Perfect i w czasie wakacji ( jedyny moment, kiedy znosiłam dyskoteki) " Chcemy bić ZOMO" wydarte z wielu gardeł. " Białą flagę" i Republikę, która była mi bliższa niż Lady Pank. Maanam i " Oddech szczura"... Zupełnie niespodziewanie dla mnie samej " Zacznij od Bacha" p. Wodeckiego i "Izolda" - jedynie to w jego wykonaniu )) bez " Pszczółki Mai" )))Te tam dokonania Piwnicy. Oczywiście rozmawiamy o polskich piosenkach. A i jeszcze błędy młodości to TSA i jedna ich piosenka " Trzy zapałki"... Więcej grzechów nie pamiętam Odpowiedz Link
samboraga Re: Limahl i kajagoogoo 20.04.06, 13:41 > "pośmieję, pośmieję z koleżanek" ))), samborago, a nie " powspominam" to aż tak widać...: Odpowiedz Link
mader1 Urodziny kwietniowe 20.04.06, 13:01 Kasia przywołała mnie do porządku ! To kiedy macie ? Ja 25.04 Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Urodziny kwietniowe 20.04.06, 13:13 Marcowa, bardzo marcowa, o przedwiosennej naturze Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Urodziny kwietniowe 20.04.06, 13:15 Miały być kwietniowe, ale dopiero teraz zauważyłam. Nie mogłam się powstrzymać ))) Odpowiedz Link
pysio8 Re: Pogaduchy na forum :) 20.04.06, 17:35 A stać w gigantycznych kolejkach po wszystko lubiłyście? Tworzyły sie kolejkowe znajomości. Pamiętam jak jeden mężczyzna pilnował porządku w kolejce, żeby nikt nie mógł przecisnać się nielegalnie do kasy i zabrakło dla niego dżemu, moja mam odstąpiła mu wtedy jeden słoiczek...to był bohaterski wyczyn z jej strony) Albo panie sprzedawczynie w sklepie mięsnym, to dopiero były ważne figury).. A popijałyscie wodę "gruźliczankę" z saturatora w szklaneczce popłukanej od niechcenia albo i wcale przez sprzedawcę? Ja najbardziej lubiłam z sokiem owocowym) Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Pogaduchy na forum :) 20.04.06, 17:45 Ja byłam wydelegowana z domu jako stacz.Stałam po chleb, szczególnie przed świętami,po papier toaletowy, szampony i tym podobne rzeczy, które kiedyś kupowało się w kiosku.Stałam też po gazety.Pamiętam popołudniowe wydania Expressu Wieczornego. Teraz wspominam te kolejkowe godziny z rozrzewnieniem.Stałyśmy wspólnie z moją przyjaciółką, gadałyśmy i miałyśmy dziką stysfakcję, jak udało nam się coś dostać. A później były czasy wody Mazowszanki i bardziej wytwornego Ptysia.Gruźliczanka też była cudna.Później mama zabroniła mi jej pić. A lody włoskie, takie z automatum o smaku mleka z proszku ktoś jeszcze pamięta? Odpowiedz Link
pawlinka Re: Pogaduchy na forum :) 20.04.06, 18:10 woda sodowa z saturatora- grużliczanka - piekna nazwa)))płukanie tym strumyczkiem wody, taki guziczek się naciskało i już popłukane, bo umyte toto nie było Kolejki za solonym masłem i źółtym serem zwanym "zemsta Reagana". W kolejkach w piątki, po kawę, słuchałam Bubloteki. Prowadził Miecugow i ..., no właśnie, kto???? Jedego tygodnia L.Pank, drugiego - Republika. Odpowiedz Link
izzunia1 Re: Pogaduchy na forum :) 20.04.06, 19:56 Fajnie sie Was czyta Ja to wszystko pamietam juz troche przez mgle i raczej te smutniejsze strony tamtej rzeczywistosci...Ale dla podtrzymania wspomnien znalazlam: dyskusja.piwko.pl/inne.htm Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Pogaduchy na forum :) 20.04.06, 20:21 Jejku jaka fajna stronka.Wszystkie przedmioty pamiętam.Nawet wódeczkę Bałtyk ) Odpowiedz Link
pysio8 Re: Pogaduchy na forum :) 20.04.06, 20:35 Pawlinko, a to jest tzw. pytanie za 100,- zł? Bo ja nie wiem, kto prowadził ten program ( Może nie słuchałam? Nie pamiętam. Stanie w kolejkach... Nie zapomnę, jak z koleżanką z klasy stałyśmy w Sezamie ponad trzy godziny(!) po 10 (!)jajek i kombinowałyśmy, czy aby drugi raz nie powtórzyć całej 'operacji' Odpowiedz Link
pawlinka Re: Pogaduchy na forum :) 20.04.06, 21:17 "Bubloteka - Lista najgorszych polskich przebojów. Czołowe miejsca okupowały hity zespołu Bolter (np. "Daj mi tę noc"), Krzysztofa Krawczyka, Papa Dance, Eleni i innych. Prezenterami Bubloteki od początku aż do końca byli Grzegorz Miecugow (były prezenter Wiadomości o 19.30, obecnie TVN) oraz Andrzej Paweł Wojciechowski (obecnie filar jednego z polskich koncernów muzycznych). Szkoda, że już nie istnieje, bo chłopaki mieliby pełne ręce roboty". Oto co znalazłam. To było w Rozgłośni Harcerskiej, w piątki o 15 lub 16-tej. Pamiętam, jak fani Lady P. wysyłali kartki gremialnie, żeby pogrążyć Ciechowskiego i resztę. A w kolejny piatek fani Republiki się odgrażali. Pamiętam jeszcze sobotni Teatr dla Młodzieży w II lub IV programie PR. Słuchowisko "Ania z Zielonego Wzgórza" z Romantowską, Konarowskim, Pieczką... Dużoooo radia się słuchało, prawda? A po Liście przebojów (w sobotę!) Niedźwiedzia był "Teatr Zielone Oko" z horroramii innymi mocnymi słuchowiskami. Albo NIE TYLKO DLA ORŁÓW!!! ("Z pamiętnika doktora Wyciora" ) "Środa. Po południu. Dzisiaj rano otworzyłem pana Bielinka, tego spod czternastki. Już od tygodnia skarżył mi się, biedaczek, że mu coś leży na wątrobie. A jednak niczego nie znalazłem. Ciekawe, dlaczego chciał mnie wprowadzić w błąd. Podobnie zresztą, jak pan Paprotka, który usiłował mi wmówić, że ma zimną krew. A kiedy przetoczyłem mu ją do butli, to się okazało, że jej temperatura wynosi grubo powyżej zera. A ściślej mówiąc, 36 i 6, czyli razem 42. A ten Paprotka, widocznie ze wstydu, już się więcej do mnie nie odezwał". Sobota. Jestem trochę niespokojny. Wczoraj zacząłem dość zawiłą operację na panu Łukaszu spod siódemki. Nie zauważyliśmy, jak czas zleciał i zrobiła się szesnasta i ? koniec roboty. Pan Łukasz został na stole do poniedziałku. Martwię się, że będzie próbował sam się zaszyć. Poniedziałek. Wszystko dobre, co się dobrze kończy. W czasie weekendu była przerwa w dostawie prądu. Urządzenia przestały działać i pan Łukasz też. Dzisiaj miałem tylko dwa wyrostki. Dziwne, że u jednego pacjenta. No, ale poniedziałek jakoś zleciał, tym bardziej, że siostra Kulanka znalazła między protezami podręcznik anatomii. Bardzo ciekawy. Nigdy bym nie przypuszczał, że aż z tylu części składa się człowiek. Wtorek. Od rana pech. Podczas operacji plastycznej znów zabrakło skóry. Pożyczyłem co prawda kawałek ceraty od ajenta bufetu, no ale jak długo można nadużywać dobrej woli człowieka nie związanego przecież ze służbą zdrowia? Środa. W dalszym ciągu pechowa passa. Siostra Narcyza potrąciła mnie podczas operacji, kiedy akurat zerkałem na siostrę Honoratkę. Wszystko stało się bardzo szybko. Rodzina pana Korytko, który był na stole chce mnie skarżyć o to, że mu przyszyłem butlę z tlenem do pleców. Kiedy już ochłonąłem, to zrobiłem sobie na próbę zastrzyk nową jednorazówką z tego transportu, który dopiero co nadszedł. Bardzo bolesny, dwa razy zemdlałem, zanim wprowadziłem wszystko dożylnie. Siostra Jola powiedziała, że niepotrzebnie się męczyłem, bo igły do tych strzykawek przyjdą w przyszłym tygodniu i iniekcje mają być ponoć łatwiejsze. Eee, pożyjemy ? zobaczymy. Czwartek. Dzisiejszy dyżur na oddziale reanimacji minął nadspodziewanie spokojnie. Praktycznie przez cały czas nie było prądu, więc aparatura nie hałasowała. Na szczęście włączyli fazę i zdążyłem jeszcze wypełnić wypiski. Natomiast mocno zastanawiająca historia przytrafiła mi się podczas porannego obchodu. Otóż spotkałem mojego sąsiada z bloku, inżyniera Bazydło. Powiedział, że przyszedł do naszej kliniki do Rentgena. Ciekawe to o tyle, że nikt z pracowników naszej placówki, ani też żadenn, żaden z jej pacjentów nie nosi takiego nazwiska. No i kto mi teraz wytłumaczy, dlaczego inżynier Bazydło ukrył przede mną prawdziwy cel swojej wizyty? Piątek. Obchodzę mały jubileusz. Właśnie dziś wykonałem moją setną operację. Radość tym większa, że dzisiejszy zabieg był pierwszym udanym. Coraz częściej, szczególnie podczas trepanacji czaszki, odzywa się moje najskrytsze marzenie: chciałbym kiedyś rozpocząć studia medyczne. I może nawet je skończyć. Sobota. To był naprawdę ciężki tydzień. Jestem już bardzo zmęczony. Dosłownie przewracam się o każdego leżącego. Odpowiedz Link
mamalgosia pawlinko 22.04.06, 09:03 no było cudnie Byłaś chociaż przy telebimie? Na nim było ładnie widac, ale dźwięk wiadomo jaki - z głosników. W środku dźwięk piękny, widok za to zaden. jedyne jak się ze dwa razy wspięłam na konfesjonał, to widziałam wszytsko. Ogólnie : bardzo się cieszę, że byłam Odpowiedz Link
pawlinka Re: pawlinko 22.04.06, 09:26 niestety, nie byłam Mąż wczoraj wracał z wyjazdu służbowego, własnie w tym samym czasie. Wiesz, nie mogłam jechać i nie czekać na niego. Wszystko się skomplikowało. Trudno, następnym razem Odpowiedz Link
pawlinka forum za lat kilka... 24.04.06, 21:33 jak sadzicie, będziemy w sieci się nadal spotykać? Odpowiedz Link
mama_kasia Re: forum za lat kilka... 24.04.06, 22:20 Możliwe. A może wtedy będzie to video-forum ) A może części z nas nie będzie już na ziemi. A może nam się znudzi. Odpowiedz Link
pawlinka Re: forum za lat kilka... 24.04.06, 22:33 i takie panie raczej w starszym wieku będziemy ... jak sobie dodać lata do podanych liczb w wątku urodzinowym... pozdrawiam przyszłe babcie! Odpowiedz Link
mama_kasia Re: forum za lat kilka... 24.04.06, 22:41 mam zamiar się z tego wyleczyć, choćby w jakimś stopniu )) Odpowiedz Link
samboraga Re: forum za lat kilka... 24.04.06, 22:53 jak znajdziesz skuteczny sposób to się podziel Odpowiedz Link
kasia_ol1 do Mamy_Kasi 25.04.06, 09:44 jakiś już czas się zamierzam, ale wstydziłam się... chciałabym z Tobą porozmawiać, tylko nie chcę na forum. jeśli się zgodzisz, byłabym wdzięczna za nr telefonu na priv. jeśli nie - zrozumiem pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
kasia_ol1 Re: do Mamy_Kasi 25.04.06, 10:17 dzięki. jeszcze tylko pytanko; stacjonarny czy kom.? i czy mogę zadzwonić wieczorem ok. 20.00, bo przy chłopcach niestety nie pogadam Odpowiedz Link
mama_kasia Re: do Mamy_Kasi 25.04.06, 10:26 Kasiu, stacjonarny. Nawet lepiej ok.21. I muszę Cię uprzedzić, że pisanie lepiej mi idzie niż mówienie, bo ja tak w ogóle jestem dosyć nieśmiała. Także, jeśli się rozmyślisz, to zapraszam na priv. Możemy "pogadać" emailowo. Odpowiedz Link
kasia_ol1 Re: do Mamy_Kasi 25.04.06, 10:42 jeszcze raz dziękuję. wierzyć mi się nie chce mimo wszystko spróbuję wieczorem, bo teraz muszę odejść od kompa. do usłyszenia i miłego dnia. Odpowiedz Link
isma Re: do Mamy_Kasi 25.04.06, 11:15 mama_kasia napisała: >bo ja tak w ogóle jestem > dosyć nieśmiała. Hehe. Zebym sama tak nie miewala, to bym nie uwierzyla )). Odpowiedz Link
utka msza na błoniach 15.05.06, 08:56 Dziewczyny nie mam czasu na znalezielnie watku Pawlinki o B16-tym, a pewnie tam wypadaloby o tym napisac ... wiec chcialam zapytac czy wy sie jakos umowilyscie gdzies w konkretnym miejcsu/sektorze na te msze na bloniach czy sobotnie spotkanie z mlodzieza ...? Pytam, bo juz mozna dostac bilety i sie zastanawiam czy jakos do Was nie dolaczyc ..., tylko gdzie Was szukac ??? Odpowiedz Link
iwonaiza Re: Pogaduchy na forum :)grzybiarze 19.05.06, 12:04 Zbliżają się wakacje, czy są tu na forum miłośnicy grzybobrania? Ja nie moge sobie odmówic tej przyjemności i co roku jeżdżę do lasu w sezonie grzybowym. jestem od dziecka do tego zajęcia przysposobiona , jako córka leśniczego. odezwijcie się , wszyscy Ci którzy kochacie to zajęcie. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Pogaduchy na forum :)grzybiarze 19.05.06, 12:41 Ja - niejako przy mężu. Mój mąż, choć w mieście, mieszkał przy lesie. Każde popołudnie na grzybach spędzał. Kiedy zbliża się sezon, łazi na te grzyby i nas ciąga Spore sukcesy ma nasza najmniejsza, której blisko do ziemi i grzyby wręcz na nią wpadają. Odpowiedz Link
mader1 Re: Pogaduchy na forum :)grzybiarze 24.05.06, 00:52 W tamtym roku zbieranie grzybów obrzydziła mi grupa dziecio-młodzieży )) wyobraźcie sobie... Jest ich pięcioro, w tym dwoje nasto, a jedna prawie nasto i maluchy. Dwie mamy. Mnóstwo grzybów - tylko pójść i zbierać. my gotowe też do ew. do pikniku. " Zaraz , zaraz, doczytam tylko..." Następne kontestuje : " A po co ? Kupić nie można? A ja nie umiem zbierać..." Starszyzna schodzi po schodach. Wtedy najmłoszy " Siusiu, mama siusiu..." Idziemy. Bractwo wlecze się noga za nogą. Wreszcie 3 -latek przejmuje inicjatywę - chwyta za kij i przyspiesza prowadząc przez wieś grupę... "Mamo, mamy coś do picia ? " - pyta średnia w 5 minucie od wyjścia. Najstarszy zakłada słuchawki na uszy... Zanim doszliśmy do lasu - a zapewniam was, daleko nie jest, zastanawiałam się czy aby nie nazbyt pochopnie zrezygnowałam z klapsów jako metody wychowawczej ))) Pierwszy grzyb został znaleziony przez nadepnięcie... Potem nawiązywały się coraz poważniejsze dyskusje, łażenie o zwalonych pniach, podziwianie żuczków, podnoszenie patyków, walki na szpady i miecze, stękanie, że nogi bolą.Obrażanie na siebie... I radosny pochód z powrotem.... ))) Odpowiedz Link
iwonaiza Re: Pogaduchy na forum :)grzybiarze 24.05.06, 09:34 ja najczęściej chodzę sama, ostatnio z bratankiem małym byłam rozczarowana, poniważ zbierał kamienie. Ja mówiłam dla zachęty ,,jaki piękny grzybek" a on ,, ciociu, jaki piękny kamyczek" miał ich całą kieszeń i pusty koszyk na grzyby. Chciałam napisać o tym żę obserwuję od kilku lat na Warmii, w okolicach Warszawy również, zasypywanie lasów śmieciami. Widziałam wystawiane wory ze śmieciami koło dróg w lesie i środku lasu. Często zabieram worek na śmieci i zbieram butelki, mogą spowodować pożar skupiając śwatło słoneczne. Jestem smutna z powodu zjawiska zaśmiecania , wokół bloku też zbieram, jak sobie z tym radzicie? Odpowiedz Link
isma Re: Pogaduchy na forum :)grzybiarze 24.05.06, 09:36 Grzybow, z wyjatkiem pieczarek, boje sie panicznie ;-(((. Nie wiem, skad mi sie to wzielo, bo cala moja rodzina zbiera, sp. wuj-ratownik GOPR zbieral w Bieszczadach fenomenalne okazy,a siostra taty do dzis wzbudza w Australii sensacje, dokonujac grzybobrania podczas piknikow (tam nikt grzybow nie zbiera). Slubny tez zbiera, ale je zawsze tylko on - wychodzimy z zalozenia, ze w razie czego dziecku powinien zostac chociaz jeden rodzic przy zyciu. Odpowiedz Link
pawlinka uśmiechnijcie się, proszę:-) 24.05.06, 00:06 zdecydowanie za poważnie na forum, musi być przeciwwaga dla naszego zdrowia psychicznego. Proszę, z innego forum: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/133de0d59eb62683.html Odpowiedz Link
mader1 Re: uśmiechnijcie się, proszę:-) 24.05.06, 00:40 ))))) forum ma jedną zaletę - nie możemy się pobić w ferworze dyskusji )))) Odpowiedz Link
addria Re: uśmiechnijcie się, proszę:-) 24.05.06, 11:08 mader1 napisała: > ))))) > forum ma jedną zaletę - nie możemy się pobić w ferworze dyskusji )))) Albo raczej wadę )) Odpowiedz Link
isma Marzek! 24.05.06, 10:45 I co z Zuza? (u nas zapalenie oskrzeli, ze hej - z dusza na ramieniu sie ugielam pod sugestia zaufanej p.ordynator, ze to wirus, a zatem czy leczony czy nie, organizm musi sam go zwalczyc - no i niby zwalcza, ale na razie bez spektakularnych efektow). Odpowiedz Link
marzek2 Re: Marzek! 24.05.06, 11:10 No nic, pani doktor mnie poznała (po nazwisku panieńskim , trochę rzeczy zmieniła, raczej złagodziła leczenie niż je zintensyfikowała. Osłuchowo Zuza czysta, tyle dobrze przynajmniej. Ale kaszle nadal, nie strasznie, ale kaszle. Ale może to po prostu "zwykła" infekcja, bo ma też trochę kataru. Wysypka - wiadomo jedzeniowa, tylko po czym? Zapaćkałam doraźnie Tormentiolem na noc, jest lepiej, ale wiem, że muszę znaleźć przyczynę (tylko jak?) Pani A. chce wymienić Berodual na Sambutamol, dała jej też Zyrtec w płynie (?) i Biostyminę długotrwale dla pobudzenia odporności. I kazała nie dawać Budesonitu forte 2 x 2 dawki tylko 2 x 1, ona mówi, że ona dawkę podwójną daje dorosłym. W lipcu jedziemy nad morze i mamy siedzieć na plaży i wdychać jod No i polecają mi zjazdy do Wieliczki ale mnie przeraża to od strony logistycznej, bo ponoć są to pobyty z noclegiem. Ale mieli coś tam zmienić, zeby można było być parę godzin, może spróbujemy, mam zadzwonić do tej Wieliczki. Odpowiedz Link
isma Re: Marzek! 24.05.06, 11:26 Ty, czekaj. To Zuza az Budesonid forte brala? A ile ona wazy? Bo M. bierze mite, stale 2x1, w zaostrzeniach 2x2. Zyrtec w plynie dla lepszego manewrowania dawka, rozumiem? Salbutamol (Ventolin?) dobra rzecz, tylko nie daj sobie rownoczesnie zapisac teophyliny czy aminophyliny. Wieliczka - hmmm, no na pewno to lepsze niz sanatoryjne inhalacje z solanki, dawane przez zapluty inhalator )). Jak sie co dowiesz, daj znac, my sie tez przymierzamy, chociaz na razie prowadzilismy - udany - rekonesans w Bochni. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Marzek! 24.05.06, 11:43 A kiedy w lipcu wybieracie się nad morze? I gdzie? Odpowiedz Link
marzek2 Re: Marzek! 24.05.06, 11:49 No więc tak - Zuzie forte zapisała wiadomo R choć ostatnio radziła przejść na Mitte. To raczej ja się trzymałam forte, bo mi się wydawało, że mitte to za słabo... no tak to jest dziecko bierze kupę leków, które kupę kosztują, a mimo to kaszle... Ale jak skończy tą infekcję przejdziemy na mitte, niech będzie. Z waży z 21 kilo, całkiem nieźle. Wyrównuje niedostatki swojego brata Mamo_kasiu - jedziemy od 8-15 lipca, tylko tydzień bo na więcej nas nie stać Jedziemy do jakiejś dziury o wdzięcznej nazwie Karwieńskie Błota II. Ale pensjonat całkiem fajny, nawet w pokoju-studio będziemy No bo choć troszkę chciałabym odpocząć, przynajmniej wieczory będziemy mogli sobie posiedzieć z Ciumakiem w "naszym" pokoju tylko we dwójkę, a nie wałęsać się po ośrodku, gdy dzieci już śpią Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Marzek! 24.05.06, 11:58 Myślałam, że morze na mierzeję Karwieńskie Błota znam z opowiadań, bo moja szwagierka robiła tam badania nad torfami Wiedza raczej o tych torfach, polach i bagnach, a nie o miejscowości Odpowiedz Link
marzek2 Re: Marzek! 24.05.06, 12:13 A daleko z tych Błot do tej mierzei? Bo ja zielona w temacie wybrzeża jestem... Czy Wy gdzieś tam będziecie? Bo przecież gdyby padało itp to byśmy się mogli na wycieczkę wybrac... Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Marzek! 24.05.06, 12:28 Marzku, mierzeja to jest Mikoszewo, Jantar, Krynica Morska, Stegna itd. Z Błot to kawał drogi A my mamy blisko właśnie na mierzeję, a do Błot to już nie. No chyba, że jesteśmy u babci w Gdyni Ale pewnie nie będziemy. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Marzek! 24.05.06, 12:31 Aaa, teraz się zorientowałam, że w tym czasie to my na południu będziemy W każdym razie mam taką nadzieję. Miałam w planie oprócz gór także Kraków Odpowiedz Link
marzek2 Re: Marzek! 24.05.06, 12:58 No ładnie, to się rozminiemy Mogłam się w sumie wcześniej zapytać na forum, to byśmy sobie inaczej urlop ustawili. Ale wiesz na pewno kiedy będziecie w Krakowie? Jakby co to Ci wyślę na priv mój nr komórki, może akurat już będziemy w domu? Odpowiedz Link
mama_kasia Kraków 24.05.06, 13:21 Dawaj numer na priv, bo z moim mężem to nigdy nic nie wiadomo. Mamy rekolekcje na południu w pierwszym tygodniu lipca, a potem kto to wie... Wszystko na ostatnią chwilę, niestety Góry tak, ale jakie - nie wiem. Kraków to mój pomysł, ale mąż się broni. A znacie w Krakowie jakiś tani nocleg? Mamy tam rodzinę, ale mój mąż nie chce się rodzinie z naszą piątką na głowę zwalać. A może by się ucieszyli... ) I jeszcze jakie "atrakcje" dla dzieci? Jakieś ciekawostki, przerywniki, oczywiście wszystko tanie )) I co zwiedzić, żeby się nie zmęczyć? Odpowiedz Link
isma Re: Kraków 24.05.06, 13:27 No, i mielibyscie Krakow ominac? My zwyle sie urlopujemy dopiero w ostatnich tygodniach sierpnia i we wrzesniu. Sle telefon na priv. Odpowiedz Link
marzek2 Re: Kraków 24.05.06, 13:47 Kasia, gdyby się okazało (ale musielibyście to wcześniej zaplanować) - że będziecie w Krakowie wtedy gdy my nad morzem - moglibyście przecież spać w naszym mieszkaniu! W samym centrum z widokiem na Wisłę! Proszę pogadać stanowczo z mężem i poustalać co nieco Ja ufam Ci na tyle - to tak żeby uprzedzić Twoje ewentualne pytania Odpowiedz Link
utka Mama Kasia 24.05.06, 14:59 widze ze sie spoznilam, bo Marzek juz Ci spanko zaproponowala, no ale jakby co, to podaje namiary na klasztor x. zmartwychwstancow (sic!) - przyjmuja turystow a jakze ...; za rodzinke musielibyscie chyba zaplacic cos ok. 100 zl tak mysle, nie wiem tylko czy to nie duzo ... architektura klasztoru jest ... cokolwiek nietypowa jak na tego tylu budowle (ale kazdy szczegol architektoniczny ma glebokie biblijne/teologiczne/eschatologiczne ... (?) znaczenie), ksiezulkowie fajni ... kontakt z nimi na majla krakowcr@interia.pl Odpowiedz Link
utka o Wieliczce do Marzek 24.05.06, 13:02 Marzku, moja pracowa kolezanka dwa razy do roku jezdzi ze swoja cork a do tej Wieliczki - one nie nocuja, a tylko spedzaja tam po 8 godzin dziennie przez dwa- trzy tygodnie. Kolezanka zalatwia to tak, ze dzwoni na recepcje do szpitala MSWiA na Galla ( maja z Wieliczka podpisana umowe) i tam ja zapisuja na termin i dostaje jakis numer. Potem idzie do swojego lekarza pierwszego kontaktu i prosi go o skierowanie do szpitala w Wieliczce na oddzial rehabilitacji dla siebie i dla dziecka i wowczas jezdza tam obie za darmo (za sanatorium sie placi chyba, wiec wazne zeby zaznaczyc ze to szpital) Mam nadzieje, ze nic nie pokrecilam. pzfka g. Odpowiedz Link
brucha Re: Karwieńskie Błota 26.05.06, 11:14 sorry, że się wcinam w rozmowę, ale te Karwieńskie Błota to całkiem fajne jak ktoś lubi klimaty dziur.do morza trochę daleko, dzieciaki mogą się wkurzyć. ale za to jaka plaża!!!! rok temu wyjeżdżaliśmy z Chłapowa do K.Błot właśnie, gdzie było luźno, czysto i woda fajna, płytka przy brzegu, w sam raz dla dzieci. Słyszałam nawet opinię, że to najładniejsza plaża w Polsce... Odpowiedz Link
marzek2 Re: Karwieńskie Błota 26.05.06, 12:54 Brucha jedziemy ze pełną świadomością, że to dziura. Wydajemy już i tak wystarczająco dużo na te wakacje, żeby jeszcze codziennie być naciąganym na wszelakie "atrakcje" dla dzieci. Ponadto nie chcieliśmy huku dyskotek w nocy i widoku łysawych panów w samochodach z dzień A męża to namawiam, żebyśmy na plażę podjeżdżali, bo zabieranie tego majdanu dla trójki dzieci to nie jest prosta sprawa Odpowiedz Link
kulinka3 Jestem pod wrażeniem.... 25.05.06, 22:31 tego pierwszego dnia papieskiej wizyty. Pierwsze przemówienie o roli kapłana.Mistrzowsko cele, proste i głębokie.Trzeba nam modlić się o kapłanów rozmodlonych, specjalistów od spotkania człowieka z Bogiem,ekspertów od życia duchowego,zapatrzonych w Chrystusa. A później spotkanie z przedstawicielami innych wyznań.I cel- wspólna caritas na rzecz potrzebujących,która jest ponad podziałami. Wielu ludzi na ulicach wzruszonych, serdecznie przyjmujących przybywającego następcę św.Piotra. I ten papieski uśmiech... ale też zadanie, bo On pragnie zaczerpnąć z naszej wiary. Odpowiedz Link
pawlinka dla wszystkich, którzy pamiętają lata 80-te 22.07.06, 00:10 Marzku, specjalnie "for you": dzentelman.com/archives/2006/06/16/lady-pank-minus-zero-mniej-niz-zero/ lub dzentelman.com/archives/2006/06/16/lady-pank-fabryka-malp/ A dla WSZYSTKICH- teledyski...od A-Z dzentelman.com/teledyski/ Jakie wspomnienia A moda)) Odpowiedz Link
direta W kwestii formalnej 22.07.06, 00:33 Proponuję zakladać kazdorazowo nowy wątek "pogaduch" oznaczany kolejnym numerem, kiedy liczba maili w wątku osiągnie 100. Łatwiej się poruszać kiedy jest tylko 1 strona. Odpowiedz Link
pawlinka 197 22.07.06, 00:40 Dobra, Ania, nie ściemniaj, tylko gadaj mi tu, czego słuchałaś 20 lat temu))) Odpowiedz Link
mama_kasia Re: 197 22.07.06, 00:59 A Ty tutaj nie zagaduj, tylko idź spać ) Dobrej nocy. U nas grzmi za oknem Odpowiedz Link
pawlinka Re: 197 22.07.06, 01:03 Idę, idę... A u nas susza(( czekamy na deszcz, ale nie chcę burzy!!! boję się jej... Dobranoc! Odpowiedz Link
direta 20 lat temu 22.07.06, 21:59 Nie ściemniam. Nadal optuję za nowym wątkiem o tym samym tytule. A 20 lat temu? he,he jesli pytasz o '86 to piosenek oazowych i pieśni liturgicznych Ale pare lat wczesniej to głownie Republiki, Oddział Zamknięty itp jesli idzie o polskie. Z zagranicznych wtedy "rozkładał mnie" Sal Solo, Eurythmics, ale pamietam "When the smoke is going down" "the final count down" "The last film" "Domo arigato Mr Robato" (kojarzy to ktoś?) no i oczywiście "Mama" Genesis. Mogę tak długo... Akurat Lady Pank niespecjalnie mi leżał. Tzn nie zebym wyłaczała radio po pierwszych taktach, ale wolałam np Republikę albo jakieś takie bardziej zwariowane. Zadowolona Pawlinka? BTW pare dni temu wysłałam Ci odpowiedz na list i do dzis nie dostałam niczego od Ciebie. Coś zgineło po drodze, czy w upały nie piszesz na privy? Ania Odpowiedz Link
pawlinka Re: 20 lat temu 23.07.06, 00:06 "BTW pare dni temu wysłałam Ci odpowiedz na list i do dzis nie dostałam niczego od Ciebie. Coś zgineło po drodze, czy w upały nie piszesz na privy?" Ostatni Twój list dostałam 11 lipca Nic od tej pory nie doszło A do wcześniejszej części - muzycznej, odniosę się jutro, ogólnie Pawlinka zadowolona)) Odpowiedz Link
direta pawlinko 24.07.06, 22:34 pawlinka napisała: > "BTW pare dni temu wysłałam Ci odpowiedz na list i do dzis nie dostałam niczego > > od Ciebie. Coś zgineło po drodze, czy w upały nie piszesz na privy?" > Ostatni Twój list dostałam 11 lipca Nic od tej pory nie doszło Ja Twój ostatni list dostałam 10 lipca. Odpowiedzialam 11 wysyłając 2 listy. Od tej pory cisza. Znaczy Twoja kolej, albo tez Twoja odpowiedz nie doszła. Odpowiedz Link