Kościół domowy

07.06.06, 09:46
Czy któras z was wraz z rodzinami jest w kregu? My po troche nieudanych
doswiadczeniach z neokatechumenatem i kilkumiesieczna negacją potrzeby
wspołnoty . chcemy od wrzesnia wejsc do nowego kregu tworzonego w naszej
parafii. Wiem ze spotkania sa w domu i w kosciele. Ale na czym polegają? Jak
wyglada formacja? No i czy mozna na te spotkania przychodzic z dziecmi? A
moze jest ktos z DK w Toruniu?
pozdrawiam
ania
    • kamilla14 Re: Kościół domowy 07.06.06, 23:56
      Raz bylam na takim spotkaniu - zaleta jest to, ze mozna przyjsc z dziecmi
      (chociaz z tymi malymi jest mnostwo zamieszaniiasmile), i ze byly tylko raz w
      miesiacu - krag to 3-4 rodziny i co miesiac spotkanie u kogo innego. W spotkaniu
      uczestniczy ksiadz. Na pewno wiecej znajdziesz na jakiejs stronie internetowej -
      np. tematyke.
      pozdrawiam
      k
    • barbie-torun należeliśmy do Kościóła Domowego 08.06.06, 10:04
      kilka lat temu należelismy do DK w Toruniu
      spotaknia co miesieczne w domach oraz msza św. wspólnotowa raz w miesiacu w
      różnych parafiach np. na I Rubinkowie, u Chrysusa Króla;
      odnowiliśmy kontakty i poprzez znajomych w sierpniu jedziemy na rekolekcje
      8 dniowe razem z małymi dziećmi,
      teraz juz można bo 8 lat temu tylko z dziećmi od lat 7 niestety,

      spotkania w kręgachm były samych dorosłych
      program spotkania to:
      * dzielenie się życiem
      * kawa i cisteczko
      * modlitwa
      * rozważania prowadzone przez parę prowadzącą i kapłana
      * rozmowy i własne przemyślenia
      * modlitwa na zakończenie

      PS. jeśli chcesz pisz na priv, chętnie odpowiem smile
      • dziwna8 My nalezymy do Domowego Kościoła w Toruniu 08.06.06, 16:40
        A dokładniej jesteśmy od trzech lat w pierwszym kręgu na Bielanach. Bardzo
        polecam Ci tę wspólnotę. My zawsze byliśmy udanym małżeństwem (4 lata po
        ślubie), ale obeność w kręgu bardzo wzbogaciła nasz związek, wniosła wiele
        wiele dobrego. Raz w kościele dawaliśmy właśnie na kazaniu świadectwo o tym co
        dała nam wspólnota i chętnie bym teraz Ci to wszystko przytoczyła, ale
        musiałabym się strasznie rozpisać smile. W każdym bądź razie u nas same plusy i
        dziękujemy Bogu że zostaliśmy wciągnięci. Spotkania jak pisali inni - co
        miesiąc, za każdym razem u kogoś innego w domu, no i raz w miesiącu msza całego
        domowego kościoła toruńskiego, po której są agapy - kawa, ciasto, pogaduszki z
        przyjaciółmi z innych kręgów, zazwyczaj poznanych na rekolekcjach. A rekolekcje
        domowego kościoła zawsze latem i krótkie w ciągu roku - to fantastyczny czas
        kiedy mozna gdzieś wyjechać i wzbogacać wiarę z ludźmi z różnych stron Polski.
        Aż się nie chce potem wracać do rzeczywistości. My dzięki rekolekcjoom
        zawarliśmy wspaniałe przyjaźnie. W tym roku jedziemy na rekolekcje 2-tygodniowe
        w góry, do Ciężkowic. Będzie więc coś dla ducha ale i wypoczynek w górach. Na
        rekolekcje i spotkania całego kościoła jeździ się całą rodziną (no, chyba że
        dorosłe czy starsze dzieci nie chcą), a na spotkania kregu w mieszkaniach jak
        się chce. My zawsze bierzemy naszą córcię (19 miesięcy), bo bawi się tam z
        innymi małymi dziećmi z kręgu. Na tych spotkankach jest zawsze ksiądz. W naszym
        kręgu jest 6 małżeństw, w większości młode - my mamy 27 lat. Najpierw jest
        herbatka, ciasteczka, rozmowy co u nas, żarty, itp, a potem część modlitewna,
        dzielenie się życiem, realizacją założeń domowego kościoła, czyli modlitwy
        małżeńskiej, rodzinnej, dialogu małżeńskiego itd. To tak wszystko w skrócie.
        Dla nas ważne jest to że nasza gabrysia dorasta wśród ludzi o prawdziwej żywej
        wierze wśród rówiesników w niej wychowywanych i dzieci starszych, które dają
        jej dobry przykład. A spotykamy się często w tygodniu z dziećmi tak prywatnie,
        po prostu jako przyjaciele, choćby w piaskownicy. Jakby co, to pytaj. Polecam
        jeszcze toruńską stonę domowego kościoła i pozdrawiam cieplutko! Justyna
        www.domowykosciol.diecezja.torun.pl/
    • mader1 Re: Kościół domowy 10.07.06, 22:38
      własnie spotkałam starych znajomych - są teraz w kościele domowym. Szalenie
      miło się z nimi gadało. Nastąpiła w nich zmiana - zawsze byli fajni, ale
      jeszcze na lepsze...
      Mówili z dużym ciepłem o swojej wspólnocie - ale przede wszystkim o Bogu.
Pełna wersja