Dodaj do ulubionych

Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc...

03.07.06, 09:08
Wymyśliłam sobie, że jak będziemy wracać znad morza (w sobotę 15 lipca) to
może udałoby się pokazać dziewczynkom Warszawę... moje córki marzą o
przejeżdżce metrem smile No i Pałac Kultury itp.
A może ktoś z forum chciałby przy okazji dostąpić "zaszczytu" spotkania z
Adminką Głównąsmile))

Chodzi tylko o jedną noc, ale za to cały zestaw czyli ja, Ciumak i nasza
trójka... Gdyby ktoś był bardzo odważny czekam na privie.
Obserwuj wątek
    • sion2 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 03.07.06, 15:43
      Jakby nie to ze będę dokładnie wracała ze szpitala w ten dzien po operacji to
      bym wam zapronowała, mamy domek z rodzicami, brat się wyprowadził i jest duuuzo
      miejsca. Ale czy byś chciała do takiej zagoirzałej katoliczki jak ja przyjechacwink?
      • marzek2 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 03.07.06, 15:49
        No Kasia, faktycznie szkoda, bo z Twoim lubieniem dzieci to byś na pewno z 3
        ciumakątkami fajnie się bawiła smile

        A z tym przyjazdem do katoliczki to nie przesadzaj smile Nie dalej jak dziś rano
        zapytałam Ciumaka, czy pojechałby nocować do jakichś "katoli" (to było w
        żartach, przysięgam smile i otrzymałam odpowiedź twierdzącą.

        Dopóki byś nam nie kazała pod przymusem jakiegoś różańca odmówić, byłoby na
        pewno ok wink))
        • sion2 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 03.07.06, 16:19
          nie, różańca na pewno nie bo sama nie odmawiam wink
          jakoś mi mało pasuje ta modlitwa po prostu - tak na powaznie mówiąc
          • k_j_z Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 03.07.06, 20:10
            ale może kazać ci wierzyć w Matkę Boskąsmile)))
            Ja niestety nie mieszkam w warszawie, ale gdybys chciaął kiedys do radomia to
            chętnie służę. miejsca mamy mało ale dlA PIęIUOSóB ZAWSZE SIę ZNAJDZIE.
            Sory za caps. juz nie zmieniam.
          • mamalgosia sion 04.07.06, 08:44
            sion, a możesz coś więcej napisać na temat Twojej opinii o różańcu? Bardzo mnie
            zaskoczyłaś
            • sion2 Re: sion 05.07.06, 21:31
              moje zdanie o różańcu jest pozytywne tylko ja po prostu nie lubie takiej formy
              modlitwy smile

              uważam ze rozważanie wydarzeń z Ewangelii połaczone z odmawianiem modlitwy
              mechanicznej jest na pewno dobre i nie umniejszam takiej modlitwy, co jest
              modlitwą miłą Bogu rozsądza Bóg, oceniać modlitwę blixniego wg własnych
              kryteriów jest paskudnym błędem

              ja po prostu jestem bardziej nastawiona na relację sam na sam z Bogiem, jakąś
              bardziej osobistą modlitwę własnymi słowami albo bez - taką mam naturę
              trudno mi odmawiac różaniec dlatego go niezbyt lubię ale są dni że go odmawiam smile
              • mamalgosia Re: sion 06.07.06, 13:32
                a, to rozumiem. To już trochę też wiem, dlaczego ja dla odmiany lubię tę
                modlitwę - kompletnie nie mam żadnej osobistej relacji z Bogiemsad
                • aka21 Re: sion 06.07.06, 13:41
                  Przepraszam, ze się wtrącę...

                  kompletnie nie mam żadnej osobistej relacji z Bogiemsad

                  Mamalgosiu ja naprawdę nie wierzę! Ty?
                  • sion2 zara, zara... :) 06.07.06, 14:32
                    mamalgosiu ty mnie tu nie uraczaj takimi tekstami - jak ja narzekam mojemu
                    kierownikowi duchwemu że "nie mam relacji z Bogiem" to mnie bardzo gromi że niby
                    skąd ja to mam wiedzieć?!

                    kiedy się Boga nie odczuwa, nie przeżywa, nie rozumie doświadczen, kiedy On
                    wymyka sie pozazmysłowe doświadczenie - to własnie świadczy o tym ze relacja
                    jest ale On dąży do relacji duchowej, głebokiej a nie tylko powierzchownej
                    opartej na przeżywaniu...

                    mamamlgosiu do książki ks. Dajczera w tej chwili wróć! smile))
                    • mamalgosia Re: zara, zara... :) 06.07.06, 16:07
                      sion2 napisała:

                      > mamalgosiu ty mnie tu nie uraczaj takimi tekstami - jak ja narzekam mojemu
                      > kierownikowi duchwemu że "nie mam relacji z Bogiem" to mnie bardzo gromi że
                      nib
                      > y
                      > skąd ja to mam wiedzieć?!
                      Wiesz, myślałam, że to się wie. Jeśli chodzi o ludzi, to doskonale wiem, z kim
                      mam osobistą relację, z kim nieosobistą, a z kim nie mam wcale. Ponieważ Bóg
                      jest Osobą, to zastosowałam prostą analogię. Oczywiście do Bożych spraw prostej
                      analogii stosować nie można, ale tylko taką potrafię

                      Wierzę również, ze Bóg dąży do relacji ze mną . Tylko ja jakaś głucha i oschła

                      >
                      > mamamlgosiu do książki ks. Dajczera w tej chwili wróć! smile))
                      E, ja do teorii co chwilę wracam, to nie ten problem
                      • addria osobista relacja 06.07.06, 16:35
                        Mamałgosiu, witaj w klubie. Ja też ostatnio mam drobny kryzys w tym temacie sad
                        Co do modlitwy, to mimo to wolę "własnymi słowami" lub taką "milczącą", która
                        niby jest jest na wyższym poziomie modlitewnym (jak wynika z przytoczonej przez
                        Sion książki ks. Dajczera), ale hm.. ja jakoś tak tego nie czuję...
                        • mamalgosia Re: osobista relacja 06.07.06, 16:42
                          No więc właśnie. Trwam z wierności (co ufam, że nie jest bez znaczenia), ale
                          zupełnie bez fajerwerków, a własciwie to nawet bez najmniejszych iskierek
                          • addria Re: osobista relacja 07.07.06, 10:01
                            mamalgosia napisała:

                            > No więc właśnie. Trwam z wierności (co ufam, że nie jest bez znaczenia),

                            Ja podobnie i też wierzę, że nie jest to bez znaczenia.
                            • sion2 Re: osobista relacja 07.07.06, 12:23
                              no musze zaprotestowac znowu ze ksiązka ks. Dajczera to nie sama teoria, oj nie smile

                              ten człowiek był już od 30 lat kierownikiem duchowym gdy ją wydawał, a w tym
                              czasie ludzie do niego do spowiedzi ustawiali się o 4 rano przed kosciołem...

                              rozproszenia i "nic nieczucie" to normalka w życiu duchowym i jesli ktoś tylko
                              wolitywnie jest gorliwy - nie swiadczy o braku relacji z Bogiem
                              • mamalgosia wolitywnie gorliwy 07.07.06, 12:43
                                no cóż...
                  • mamalgosia aka 06.07.06, 16:01
                    Nie wiem, czy mnie z kims nie pomyliłaś. Bo tak, to napisałam jak najbardziej ja
                    • aka21 Re: aka 07.07.06, 08:50
                      Mamalgosiu! nie pomyliłam się!

                      Dużo się modlisz, żywo wierzysz w Boga, dużo czytasz, szukasz Go i poznajesz!

                      To musi być pustynia skoro ciągle jesteś wierna (tak jak pisała Sion, On jest
                      przy Tobie!) Pamiętaj, miej oczy szeroko otwarte: na pustyni od czasu do czasu
                      jest woda i manna i przepiórki! Warto ich nie przegapićsmile) Dodają sił na dalszą
                      drogę! a potem Zimia Obiecanasmile)
                      Serdecznie pozdrawiam
                      Aga
                      • mamalgosia Re: aka 07.07.06, 10:31
                        Dziękuję, Agnieszko. Jeśli pustynia, to na pewno nie Błędowska, a Sahara, bo
                        idę i idę , a końca nie widać. Ale może tak ma być
                        A co do oaz, to są, owszem - tylko nie ze źródłem. Wszystkie moje Oazy to
                        Stworzenia - oczywiście są one odbiciem Stwórcy, ale jednak nie są Nim. dlatego
                        napisałam to wszystko co napisałam
                        • aka21 Re: aka 07.07.06, 10:37
                          Błędowska to już dawno zapomniała, ze pustynią byłasmile)

                          W każdym Stworzeniu jest cząstka Stwórcy (a zwłaszcza w drugim człowiekusmile).
                          Warto o tym pamiętać!
                          Spróbuję się z Tobą pomodlić, by Ojciec Niebieski Cię przytulił, mocno!, żebyś
                          wreszcie poczułasmile)
                          • mamalgosia Re: aka 07.07.06, 12:06
                            dziękuję za troskę i miłe słowasmile
    • mader1 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 04.07.06, 08:50
      Ojej, Marzek ! A ja między jednym a drugim wyjazdem ! sad((( 16 - go się
      zjeżdżamy na jeden dzień sad((( Ale może jeszcze jakąś naradę z mężem zrobimy ?
    • nordynka1 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 04.07.06, 10:03
      a gdzie będziecie nad morzem? może w Gdańsku?
      może udałoby się nam spotkać? może i po Głównym Mieście Was oprowadzę...?
      smile
    • mary_ann Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 04.07.06, 11:26
      Marzku,
      ja bardzo chętnie, problem w tym, ze nie wiem, czy na sto procent bedziemy
      wtedy jeszcze w Warszawie.
      Napisze na priv.
    • samboraga Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 04.07.06, 13:02
      no właśnie...sezon w pełni...15-go przyjeżdża starszy, aby wyjechać 16-go
      rano... więc oprócz nocnych wrzasków malucha czeka mnie bliższe spotkanie z
      pralkąwink...
      ale liczę, że to nie ostatni Wasz pobyt w Warszawie...smile
    • mader1 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 05.07.06, 09:43
      zajrzyj na priv. smile
    • sion2 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 05.07.06, 11:33
      O widze że bedzie spotkanie na szczycie naszych adminek! super, miłego
      zwiedzania stolicy Marzenko smile
      Kasia
      • marzek2 Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 05.07.06, 17:11
        No nie bardzo, bo domek na wsi Mader to jednak dla nas za daleko... chcielibyśmy
        ogromnie wpaść na nabożeństwo naszego kościoła na Puławskiej, które jest do
        południa...

        Więc nocleg nadal poszukiwany smile
        • mader1 Re Niestety :( . 05.07.06, 18:02

    • mamalgosia Re: Szukamy noclegu w Warszacie na jedną noc... 06.07.06, 19:10
      a tak nawiasem mówiąc, to dlaczego założyłyśmy tu wszytskie, że chodzi o
      stolicę? Może Faktycznie jest jakaś Warszata?smile
      • marzek2 Śpieszę donieść,że mamy nocleg! 07.07.06, 07:32
        w Warszawie, Mamalgosiu, w Warszawie smile

        Nie wiem jak to powiedzieć, ale wygląda na to, że tak właśnie miało być....
        długo było tak, że ktoś oferował nocleg, ale ja, wstrętna baba, wybrzydzałam, że
        za daleko (bo mi zależało na tym pójściu na Puławską)....
        No a wczoraj odezwał się ktoś, kto dopiero zacząć podczytywać nasze forum i
        zapałał chęcią zaproszenia naszej rodziny... Ktoś kto mieszka bardzo blisko
        zboru na Puławskiej...wszystko rozegrało się w ostatniej chwili, jako że dziś w
        nocy wyjeżdżamy.

        Bardzo się cieszę, że tak to się ułożyło i dziękuję BARDZO wszystkim, którzy
        pomimo różnych niedogodności chcieli nas gościć. Następną razą może uda się nam
        spotkać w szerszym gronie.
        Sion - chciałam Ci powiedzieć, że Twoje zaproszenie było dla nas z Ciumakiem
        bardzo ważne. Gdyby nie to, że to może być po Twojej operacji, na pewno
        skorzystalibyśmy z zaproszenia.
        • aka21 Re: Śpieszę donieść,że mamy nocleg! 07.07.06, 08:42
          Marzek!
          Skoro wyjeżdżacie to życzę Wam:
          -sprawnego pakowaniasmile
          -udanej, spokojnej podróży,
          -i miłego, udanego wypoczynku (zwłaszcza tych wieczorów!smile))
          Serdecznie pozdrawiam
          Aga
        • sion2 Re: Śpieszę donieść,że mamy nocleg! 07.07.06, 12:21
          Dzięki marzek - i ja bym z radością was przyjęła gdyby to było choćby w ten
          weekend jeszcze. Ale będę totalnie w rozsypce i nawet nie wiem czy już w domu
          czy jeszcze w klinice...

          nie wiem czy mam jakieś talenta do dzieci, bo to że je lubię nic jeszcze nie
          znaczy smile ale przez mój dom przewija sie mnóstwo dzieci, mam nawet dużo
          "dyżurnych" zabawek smile)
        • mader1 Re: Śpieszę donieść,że mamy nocleg! 07.07.06, 12:23
          a mój mąż już po nocy dzisiaj, zastanawiał się, że może przełoży na sobotę
          pewną rozmowę i jednak przyjedziecie i wyjedziemy rano wszyscy, żebyście mogłi
          zdążyć na Puławską wink
          Jakoś mu się spodobałaś razem z tą gromadką dzieci, czy co ? wink)))
          Szkoda. Ale dla Was lepiej, więc się cieszę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka