Dodaj do ulubionych

dylemat moralny czy nie...

21.09.06, 12:30
rozmawiałam wczoraj ze znajomą, otórz jest taka sytuacja: pracownik dowiaduje
sie że szef, żonaty, dzieciaty, ... ma kochankę, nie pierwszą, flirtuje z
różnymi paniami itd, dowody są ... nie w tym rzecz... rzecz w tym czy ów
pracownik (będący wierzącym chrześcijaninem) powinien coś zrobić czy nic?
ja sama nie wiem tak za bardzo...
Obserwuj wątek
    • justyna.ada Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 12:36
      Nie robić! Mur beton że więcej zepsuje niż naprawi.
      1) to nie jest metoda na nawrócenie kogokolwiek
      2) naprawianie cudzych małżeństw kończy się źle
      3) powinien ów pracownik sam siebie pytac czy go to dręczy bo jest taki
      cnotliwy czy go dręczy z innego powodu
      4) motyw przyziemny: czy chce wylecieć z pracy? suspicious

      Poważnie. Modlić się i nie robić nic poza tym. Gdyby ów żonaty był jego
      kumplem, to powinien pogadać ale tylko z nim.
      • lolinka2 Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 12:37
        też znam taki przypadek i dysponuję dowodami, i ciągle nie wiem co z tym zrobić...
    • nordynka1 Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 12:48
      powinien - modlić się
      a jeśli jest w dość bliskiej z nim relacji to porozmawiać z nim, upomnieć go -
      ona sam pewnie wie, czy może to zrobić czy nie
    • mader1 Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 12:54
      modlić się o szefa, o jego małżeństwo i o sposobność rozmowy. Ale nie z zoną.
      Z szefem.
      A swoją drogą to straszne.
      Straszne jest też, że wszyscy wokół wiedzą...
      Chciałybyście, jako te zony, dowiedzieć się czy nie ?
      M.
      • mama_kasia Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 12:57
        Tak, chciałabym się dowiedzieć, ale od męża.
        Dlatego jeśli jest na w na tyle dobrych stosunkach z szefem, to
        porozmawiać. Niech szef wie, że ktoś to widzi i nie akceptuje, że
        ktoś zauważa zło.
        • mader1 Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 13:12
          właśnie - dowiedzieć się, ale od męża. A i tak bardzo boli.
    • kulinka3 Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 13:01
      Dla mnie byłaby sprawa gdyby szef był jednocześnie moim przyjacielem. Wtedy
      starałabym się z nim pogadać od serca.
      Inaczej, pozostaje modlitwa i umartwienie w jego intencji.
    • utka Re: dylemat moralny czy nie... 21.09.06, 13:09
      powierzyc Bogu te sprawe

      z szefem odwazylabym sie porozmawiac gdyby to byl naprawde moj dobry kumpel - a
      ze takie uklady (tj, taka naprawde dobra, szczera i gleboka zazylosc) sie za
      czesto nie zdarzaja, to pozostaje ufna i goraca modlitwa w intencji tych ludzi.
    • nordynka1 Re: propozycja 21.09.06, 13:51
      módlmy się za tego szefa i za jego rodzinę, za tę sytuację

      kto chce niech dołączy
      • zuzanna56 Inna historia (autentyczna) 21.09.06, 17:55
        A co powinien zrobić dyrektor katolickiej szkoły (duchowny), który zorientował
        sie że nauczyciel zostawił żonę z dwojgiem dzieci (dość dużych) i związał się z
        młoda koleżanką z tej samej szkoły? Mieszkają razem, uczą nadal. Ona jest w
        ciąży. Zwolnić? Kogo? I na jakiej podstawie jeśli chodzi o formalności? Co
        powiedzieć rodzicom uczniów gdy go zapytaja czy to prawda?
        • mamalgosia Re: Inna historia (autentyczna) 21.09.06, 21:10
          W katoliskiej szkole w moim mieście była sytuacja nieco inna : nauczycielka
          żyła z rozwodnikiem. Została zwolniona na podstawie wewnętrznego regulaminu
          szkoły, w którym jest mowa o tym, ze nauczyciel ma żyć według etyki katolickiej
          czy coś w tym stylu
    • ruda_kasia Re: dylemat moralny czy nie... 22.09.06, 08:51
      a ja zmieryzłam się z tym przed ślubem przyjaciół, wiedziałam o jego zdradzie...
      Nie pwoiedziałam. Byłąm u spowiedzi wcześniej.
      Chyba dobrze że nie powiedziałam, ale oni nie zawsze są szczęśliwi. Takie mam
      wrażenie, to małżeństwo miało wiele raf... jakoś zazdrości mi koleżanka moich
      relacjii z mężem, ale to chyba jest niezależne - chyba z nikim innym nie byliby
      szczęśliwsi - a może nieprawda...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka