05.03.07, 21:10
Odpowiedzieliśmy już sobie na pytanie, że chrześcijanin może mieć depresję -
choroba jak każda inna. A czy chrześcijanin może mieć chandrę? Skoro czeka go
zmartwychwstanie? Skoro Bóg jest stale z nim, skoro go odkupił, skoro zsyła
mu codziennie swojego Ducha, skoro przygotowuje dla niego w domu swoim
mieszkanie?
No więc mam chandrę.
Niby nic jakoś szczególnie strasznego się nie wydarzyło, denerwuję i martwię
się paroma rzeczami, ale obiektywnie powodu do smutku nie ma. Tylko tak mi
jakoś samotniesad
Macie jakieś sposoby na takie zwyczajne smuteczki? Kąpiel w pianie? Dobra
książka? Nowa sukienka? Czekolada? Rozmowa z przyjacielem?

Jeju, rzućcie grosik ciepłego słowa...
Obserwuj wątek
    • sharon1_28 Re: chandra 05.03.07, 21:18
      Na pewno rozmowa z kimś bliskim przebija wszystko! smile Mnie czekolada też
      czasem pomaga. Nie martw się, wiosna już blisko smile Dziś słonko tak nieśmiało
      próbowało przygrzewać.. i ptaki śpiewają już inaczej.. Jutro będzie lepiej!
      Pozdrawiam cieplutko!
      • mamalgosia Re: chandra 05.03.07, 21:34
        sharon1_28 napisała:

        > Na pewno rozmowa z kimś bliskim przebija wszystko! smile
        Nosad( Właśniesad((


        Chyba rzeczywiście trzeba cieszyć się na wiosnę. Chociaż mi tak strasznie w tym
        roku brakowało zimy, tylko raz widziałam ośnieżone świerki. Ale masz rację:
        ptaki już rano śpiewają i w ogóle mało co może się równać z wiosennym
        porankiem. Dziś widziałam dywan przebiśniegów (które w tym roku nie miały sie
        przez co przebijać) - śliczne.

        No dobrze, wierzę Ci: jutro będzie lepiej
    • mader1 Re: chandra 05.03.07, 21:33
      buziak kiss , wygłaskanie i przytulenie.
      Powywracanie się z dzieciakiem po łóżku albo podłodze.
      Obejrzenie zdjęć z jakiś fajnych wakacji albo jak dzieci były malutkie.
      Przeczytanie paru stron ulubionej, optymistycznej książki.
      Posłuchanie ulubionej piosenki albo paru.
      Modliwa dziękczynna za to, że miało się chwilę czasu, trochę siły, żeby coś z
      tego zrobić smile))))
      • mamalgosia Re: chandra 05.03.07, 21:44
        Mader, mader...

        No i wybrałam. Jak napisałaś o tej piosence, to przypomniało mi się, że tutaj:
        muzyka.interia.pl/teledyski miała dziś być premiera nowego teledysku
        Rubika. No i jak mi się przypomniało, to tam polazłam, no i mam: Rozkleiłam się
        do końca.
        Chyba pójdę spać
        • mader1 Re: chandra 05.03.07, 21:55
          no... sen jak to sen... jak ktoś niewyspany chodzi, na pewno pomoże smile
          lepszego jutra wink
          ja też niewyspana.
        • mama_kasia Re: chandra 05.03.07, 22:24
          Jak już pocieszona, to nic nie dopisuję wink))
    • pawlinka Re: chandra 05.03.07, 22:27
      Mamalgosiu! Mam czasem chandrę, to jest wtedy chandra kosmiczna...
      Różne rzeczy pomagają: "Opium w rosole" niemiłosiernie zaczytane, wydanie 0,
      wycięte z "Płomyka". I czytam... chichram się niemiłosiernie. Albo samam sobie
      opowiadam kawały.
      Ale daję czasem też sobie ten czas, żeby się posmucić, też pomaga.
      Pozdrawiam ciepło!


      -
      "W Wielkim Poście wolno się uśmiechać. Nie wolno udawać nawrócenia".
      • mader1 Re: chandra 05.03.07, 22:33
        No smile Musierowicz pomaga smile))
        • warszawianka51 Re: chandra 06.03.07, 06:52
          TAK, tak - najlepsza na chandrę Musierowicz. Ostatnio miałam cięższy okres i
          cała seria poszła w ruch smile
          U mnie działa rónież wyjście z domu. Jak już mam wszystkiego po dziurki w nosie
          to mówię mężowi, że jestem bliska wybuchnięcia (płaczem lub złością - to
          zależy) i wtedy wybieramy się gdzieś na kawę albo na obiad. Oczywiście z
          synkiem.
          Poza tym chciałam dodać, że właśnie najpodlej czujemy się na przedwiośniu. To
          jest naturalne. Ja właśnie dlatego nigdy nie rozumiałam tych zachwytów nad
          wiosną smile Dla mnie to najcięższy okres w roku.
    • isma Re: chandra 06.03.07, 08:36
      Rzadko miewam. Ale jak juz mam, to pomaga duzo roboty. Okna umyc. Wyprasowac.
      Buty wypastowac - o, to jest moje ukochane zajecie, przypomina mi pierwsze
      obowiazki dziecinstwa wink))
    • alex05012000 Re: chandra 06.03.07, 11:07
      A czy chrześcijanin może mieć chandrę?
      a dlaczego nie?, ten biedny chrześcijanin to nie ma żadnych praw?, taki sam
      człek jak inni, ma wzloty i upadki, miewa różne nastroje...
      a na poprawę owych nastrojów to każdy ma własny sposób... ja w swoim
      optymistycznym pesymiźmie czy pesymistycznym optymiźmie mówię: cieszmy sie,
      jutro zawsze moze być gorzej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka