Dodaj do ulubionych

pierwsza spowiedź

31.03.07, 19:25
Dziś mój syn po raz pierwszy przystąpił do sakramentu pokuty.
I... przeżyłam.
Ale się denerwowałam, chyba bardziej niż on.
Starałam się go jak najlepiej przygotować.
Teraz jestem z niego naprawdę dumna.

Ania
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: pierwsza spowiedź 01.04.07, 00:12
      cieszę się smile
    • audita Re: pierwsza spowiedź 01.04.07, 08:44
      A na czym polegało to przygotowanie?
      Czy pomagałaś mu w robieniu rachunku sumienia? (Pamiętam, jak ze mną rachunek
      sumienia próbowała "trenować" starsza siostra... smile Skończyło się wielką
      awanturą smile))))

      • kwirynia Re: pierwsza spowiedź 01.04.07, 13:33
        Przede wszystkim powtarzałam z nim formułkę do spowiedzi - tłumacząc
        jednocześnie, że jak zapomni to na pewno ksiądx mu pomoże. Czytałam też z nim
        pytania pomocne przy rachunku sumienia (z książeczki lub książki do religii).
        Tłumaczyłam mu, bo nie wszystki rozumiał - np. co to znaczy, że ktoś ma
        nieczyste myśli.
        Nie mówiłam mu jednak jakie grzechy ma powiedzieć księdzu, ale pomagałam mu je
        sformułować.
        Nie zawsze był pewien czy coś jest grzechem czy nie i też musiałam mu w tym
        pomóc.
        Przede wszystkim dużo rozmawialiśmy - co to jest spowiedź, po co chodzi się do
        spowiedzi.

        pozdrawiam
        Ania
    • pawlinka Re: pierwsza spowiedź 01.04.07, 14:33
      Nasza I Spowiedź była 15 marca. Dzieci, a jest ich dwanasciorosmile, po kolei
      wchodziły do pomieszczenia z dla słabosłyszących (konfesjonał zwykły w naszym
      kościele dla 6, 7 - latków za duży sie okazał). Zamykały za sobą drzwi,
      zostawiajac rodziców po tamtej stronie - tylko one, Jezus i kapłan. Poczułam, żę
      naprawdę to początek ich Drogi.
      A potem pojechaliśmy na lody - w końcu byo co swiętowaćsmile
      • mama_kasia Re: pierwsza spowiedź 02.04.07, 10:04
        Poczułam, ż
        > ę
        > naprawdę to początek ich Drogi.
        > A potem pojechaliśmy na lody - w końcu byo co swiętowaćsmile

        Też miałam takie odczucia smile U nas prezentem był zegarek smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka