jogo2
05.05.08, 11:18
Witam,
Czy zdarzyło się wam, że dobrze się Wam z kimś rozmawiało i okazuje się, że
ktoś opowiada Wam coś o sobie, co jest moralnie naganne, a widać, że ten ktoś
wcale tak nie uważa i jest zupełnie z siebie zadowolony? Do mnie cała sytuacja
dotarła dopiero po zakończeniu rozmowy, więc rozstrzyganie dylematu i tak
zostało mi oszczędzone, ale nie jestem zadowolona z tego jak się zachowałam. W
jaki sposób wyrazić swoje własne odmienne zdanie, tak żeby druga osoba a)
widziała, że ja takiego zachowania nie popieram ale b) nie poczuła się
krytykowana przez kogoś, kto czuje się "wyższy" moralnie.
Z jednej strony uważam, że idiotyczne jest przytakiwanie z uśmiechem, kiedy
się słyszy o czyimś zachowaniu, które się uważa za złe, mimo że nie chodzi np.
o opowiadanie, jak to potomek rozmówcy wysłał na ostry dyżur 3 kolegów, bo
nie podobał mu się kolor ich butów- w takiej sytuacji nie miałabym oporów
przed wyrażeniem swojego zdania żadnych i w kilku innych sytuacjach też nie.
Z drugiej strony chęć zwierzeń czujemy, kiedy nie musimy opowiadając o swoich
rozmaitych mniej czy bardziej brudnych sprawkach zaraz w następnym zdaniu bić
się w piersi.
Z trzeciej strony widać było, że osoba ta wcale nie żałuje swojego
postępowania, dotyczyło ono trzeciej osoby, która siłą rzeczy była w wyniku
jej postępowania poszkodowana i wcale mi się to nie podobało.
Więc, reasumując ten strasznie poowijany w bawełnę i rozwleczony wątek - czy
zdarzało się wam umiejętnie wyrazić swoje odmienne zdanie nie raniąc przy tym
rozmówcy na zasadzie: po co ja się jej zwierzałam?
Bo ja nie wiem jak to zrobić.
Z tematem forum jest to związane o tyle, że nie mówiąc wprost że coś jest złe,
jakoś na nie przymykamy oko, albo ludzie, którzy nie spotykają się z krytyką,
są dalej ze swojego postępowania zadowoleni i czują się O.K.
Skądinąd powiedzenie prawdy prosto w oczy znajomemu to prosta droga do
zrobienia sobie wrogów i pewnie dlatego odważnych jest tak mało.
Co innego zagłosować na partię X a nie Y, wyrazić swoją opinię na forum, itd.
Ciekawa jestem odzewu, muszę już kończyć,
Pozdrawiam,