Wylew kolegi - proszę o modlitwę

22.09.08, 08:47
Jestem w szoku. Nasz dobry kolega, 37 lat miał wylew. Okazało się, że miał
tętniaka wrodzonego, o którym nie wiedział, który wczoraj pękł.
Kolega na OiOmie, lekarze dają marne szanse, na razie cieszę się, że przetrwał
noc, bo ponoć i to było wątpliwe.
Jest ponoć źle,bo ten tętniak był bardzo blisko pnia mózgu, dziś mają robić
następną tomografię, żeby zobaczyć co się dzieje.

Żona kolegi zadzwoniła do nas z płaczem jadąc do szpitala. Dojechałam do niej
i byłam z nią przez kilka godzin, chyba teraz to ze mnie schodzi dopiero, bo
wczoraj przy niej się trzymałam. Ona w rozsypce, mówi, że nie chce żyć bez
niego itp. Oddali jej przy mnie jego obrączkę, no okropne po prostu, jakby już
nie żył...

Bardzo proszę o modlitwę. Wiem, że cokolwiek by się stało on i tak jest na
dobrej drodze do Ojca, ale myśl o jego żonie i synku łamie mi serce.
    • isma Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 09:06
      Dobra.
    • mama_kasia Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 09:15
      dobrze
      • madziaq dobrze 22.09.08, 09:21

    • mader1 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 09:43
      tak
    • twoj_aniol_stroz jestem 22.09.08, 10:57

    • sion2 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 11:17
      pomodlilam sie i bede sie modlila jeszcze
    • marzek2 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 11:19
      Dzięki. Wiemy na razie tyle, ze przeżył noc, w co wątpili lekarze.
    • neafilipowa Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 12:07
      Jestem.
    • mamalgosia Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 12:51
      Dobrze. Mam dziś neispodziewanie wiecej czasu - może po to
    • liliana22 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 13:25
      jestem
    • otryt Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 14:36
      Będę pamiętał.
    • kann2 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 15:00
      i ja
    • nordynka1 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 22.09.08, 21:45
      i ja też
    • minerwamcg Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 14:08
      Dołączam się.
    • marzek2 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 14:58
      Dostałam wiadomość, kolega umarł przed chwilą. Nie mogę w to uwierzyć. On jest
      już z Ojcem, ale oby Bóg miał w opiece żonę i synka. Nie wiem co pisać. Po
      prostu nie dociera to do mnie.
      • isma Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 15:08
        Marzek. Jak by oni potrzebowali czegos przyziemnego, w jakims usc
        czy w zarzadzie cmentarzy, to zadzwon.
        A w innej pamieci beda swoja droga.
      • minerwamcg Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 15:33
        O mój Boże. W naszej liturgii pogrzebowej są takie słowa: "Panie, Ty
        płakałeś nad śmiercią Łazarza. Pociesz tych, którzy płaczą nad
        śmiercią ... ."
      • mama_kasia Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 15:37
        "Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie uleknę,
        boś Ty ze mną" Psalm 23
      • mamalgosia Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 17:44
        Nigdy nie zrozumiem śmiercisad

        Wieczny odpoczynek - dla niego.

        Ale co dla Jego rodziny, to nawet nie potrafię sobie wypobrazićsad(((
      • kasia_ol1 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 17:45
        Marzek, przytulam serdecznie.
      • mader1 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 19:38
        To jest dla Jego rodziny straszne... nie potrafię wyrazić, jak im
        współczuję...
        Pomodlę się...
      • twoj_aniol_stroz Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 21:41
        Będę pamiętała w modlitwie...
        A gdyby była potrzebna jakaś materialna pomoc dla żony i synka to
        pisz śmiało co jest potrzebne.
      • nordynka1 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 23:02

        jeju, rzeczy ostateczne wyrywaja nas z porzadku codzienności...nie
        wiem co napisać, modlę się o to by jego rodzina otrzymała nadzieję i
        nie uległa rozpaczy
      • samboraga Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 23.09.08, 23:32
        dobrze
      • mmb Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 24.09.08, 11:57
        Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój apel - bardzo mi przykro - pomodlę się za rodzinę
    • marzek2 Oszaleję :((( 24.09.08, 17:53
      Dziś rano nasz pastor dzwonił do szpitala po kartę zgonu. Ponoć nie mogą
      JEDNOZNACZNIE stwierdzić zgonu???? więc karty jeszcze nie wydali.
      Ponieważ żona zdecydowała po wczorajszej informacji o martwym pniu mózgu, że on
      będzie dawcą, ciągle jest podłączony do aparatury. Serce pracuje, tylko wczoraj
      ponoć stwierdzili że pień mózgowy jest martwy. A dziś???
      Postanowiliśmy, że będziemy się modlić aż zakończą wszelkie procedury.
      • sion2 Re: Oszaleję :((( 24.09.08, 18:20
        ja sie modle dalej
        cos mi sie obilo o uszy ze w takich przypadkach komisyjnie stwierdza
        sie smierc w obecnosci 3 lekarzy czy jakos tak...
        ale chyba normalne ze dopoki serce bije nie dadza aktu zgonu...
      • mader1 Re: Oszaleję :((( 24.09.08, 19:00
        jeju, Marzku...
    • marzek2 Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 24.09.08, 18:36
      Koniec. 3 krotne zatrzymanie akcji serca. Nie rozumiem, nie rozumiem, po co to
      byłosad
      • isma Re: Wylew kolegi - proszę o modlitwę 24.09.08, 20:02
        Marzek. Taka jest procedura. Ja o tym kiedys pisalam do Kulinki. Stwierdzenie
        smierci wymaga w tej chwili wystapienia zespolu kilku symptomow (ten zestaw
        symptomow sie w dziejach medycyny zmienial). One wspolnie daja "pewnosc".
        Pewnosc wzgledna, ludzka - ale inna nie dysponujemy...

        Dla mnie cos bardzo waznego jest w tym, ze czlowiek potrzebuje drugiego
        czlowieka, zeby dla ludzi "umrzec".
        Nikt nie moze powiedziec sam o sobie "umarlem". Sa nam do tego potrzebni inni.
        Inni sa nam potrzebni, zeby nasze cialo pogrzebac.
Pełna wersja