Minerwo - prywatnie

27.09.08, 23:42
Teraz dopiero przeczytałam, ze cytujesz wierszyk z radami Pani
Wiedźmy. To moj ulubiony wiersz - od dnia kiedy przeczytałam "Wiatr
z księżyca" do dziś (czyli co najmniej 40 lat).
Ten wiersz zawsze powtarzałam dzieciom. I sobie, sobie najbardziej.
Cieszę się, ze jeszcze ktos go pamięta i tez uwaza, ze nie jest to
zwyłkły wierszyk dla dzieci ze zwyklej książki dla dzieci.
    • mamalgosia Verdano- prywatnie 28.09.08, 12:04
      Przepraszam, że się wpycham.
      Czytamy (z dziećmi, lub dzieci same, lub ja sama) książki dziecięce
      i młodzieżowe pasjami i hałdami.
      Jak to się stało, ze Linklater umknął naszej uwadze? Czy
      usprawiedliwieniem może być fakt, że nie ma go w naszej (jedynej)
      bibliotece, a wznawiany nie był? Nie czytałam ani jako dziecko, ani
      jako dorosła!!!
      Prześledziłam trochę w necie, cóż to za rzecz i czuję się bardzo
      zachęcona. Szczególnie tym, że dziewczynki uważają, że są jak
      aniołki, a właśnie wtedy ktoś zwraca im uwagę, ze są nieznośne (sama
      tak mam aż nazbyt często - często jestem beznadziejna, ale jak już
      się postaram, włożę wysiłek, chęci, wolę i dam z siebie wszystko i
      wydaje mi się, że coś ruszyło w lepszym kierunku - wtedy dostaję od
      kogos po głowie, że jestem taka siaka i owakasad).
      Poczytałam Twoje wypowiedzi na forum KDiM. Teraz tylko muszę skądś
      to wytrzasnąć - może Minerwa pożyczy? Nie niszczę książek. Wiem, że
      bywa na allegro, ale ceny są dla mnie nieosiągalne.
    • minerwamcg Verdano, Mamałgosiu... 28.09.08, 14:39
      Taaak, Pani Wiedźma daje piękne rady smile "I patrz zawsze dalej, niż
      widzisz"... Z książką Linklatera zetknęłam się na kolonii i wtedy
      nauczyłam się wierszyka na pamięć, bo strasznie mi się spodobał!
      Niestety, nie zapamiętałam nazwiska autora i historia Dory i Flory
      zniknęła mi z pola widzenia - ale wiersz został. Dopiero w dobie
      internetu dowiedziałam się, jak nazywa się autor - i od tej pory
      poluję na książkę, kilka razy mi ją ktoś zmiótł sprzed nosa na
      Allegro. Z jednej strony żal, z drugiej - dobrze, że ma tylu
      fanów smile
      Mamałgosiu, dlatego przykro mi strasznie - nie mam sad Dwa lata temu
      żeby ją wreszcie przeczytać, zamówiłam do czytelni w Bibliotece
      Uniwersyteckiej smile)) Jak gdzieś dopadnę, kupię na pewno. Wznawiana
      wiem, że była, nawet ze dwa razy - ale chyba w bardzo małym
      nakładzie.

      "Zdejm buty, pończochy, i nogi miej bose,
      Pamiętaj - noc nocą, dzień we dnie -
      I idź wciąż przed siebie, przez dni i przez noce,
      A kiedy się zmęczysz - to biegnij".
      • verdana Re: Verdano, Mamałgosiu... 28.09.08, 15:32
        Dziewczynki - bohaterki "Wiartu z księżyca" nie sa aniolkami, fakt,
        ale to ci, ktorzy zwracaja im uwagę maja "przechlapane". I
        wycowawcza ta ksiązka nie jest - bycie niegrzecznym i nieposlusznym
        w tym akurat wypadku doprowadza do wydobycia ojca z kazamatow
        księcia Hulagu.
        Ksiązka ukazała się 1 1965 roku, zapewne w czasie, gdy cenzor
        cierpiał na potęznego kaca. Bo jest to opis panstwa totalitarnego w
        wersji dla dzieci. Dlatego pewnie nie była wznawiana i mało kto ja
        zna.
        Jestem sklonna utworzyć grupę nacisku, aby książkę a. wznowić, b.
        dać do szkół jako lekturę obowiązkową dla klasy 5 lub 6. Nareszcie
        dzieci przeczytaja lekture z przyjemnoscia, a dyskutowac będa mogły
        o rzeczach powaznych.
        • minerwamcg Re: Verdano, Mamałgosiu... 28.09.08, 15:44
          Pierwsze polskie wydanie "Wiatru z księżyca" miało miejsce w 1960.
          Potem książkę wznawiano, w 1965 właśnie, w 1971. Czy jeszcze kiedyś
          później - nie wiem, w każdym razie wydań było co najmniej trzy.
          Grono fanów zaś liczne smile Ba, było nawet słuchowisko radiowe o Dorze
          i Florze!

          Prawdę rzekłszy, to Dora i Flora przechlapane mają też, i to nieraz.
          Ale tak właśnie się dzieje, kiedy wieje wiatr z księżyca.
    • mamalgosia polowanie rozpoczęte 28.09.08, 16:13
      W tej sytuacji dołączam się do polowania na te książkę. Nie wiem co
      prawda jak miałabym to realizować, ale czuję się zmobilizowana w
      pełnym rynsztunkusmile
      • verdana Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 16:15
        No, szkoda, ze ksero takie drogie, mogłabym skserować...
        • mamalgosia Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 16:24
          aa, to dostęp masz?
          Gruba jest? Ale z ksero to prawda, drogiesad
          • minerwamcg Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 16:42
            Gruba nie jest, sto kilkadziesiąt stron. Gdyby mieć skaner i kilka
            godzin wolnego czasu...
            • verdana Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 18:09
              Stron 219. Skanera brak.
              • sion2 Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 18:14
                mam skaner i czas ale nie mam ksiazki wink))
                ide sprawdzic czy mam jeszcze taki specjalny program do skanowania
                tekstu
                mam!
                • verdana Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 18:21
                  A gdzie mieszkasz? - bo ja mam książkę, ale ani skanera , ani
                  programu, ani umiejętnosci.
                  • sion2 Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 18:39
                    Mieszkam pod Warszawa, jakby kto wyslal mi poczta - do czasu
                    operacji (ktora bedzie nie predzej niz za 3 tyg) moge poskanowac wam
                    i wyslac potem mailem a ksiazke odeslac. Nie obiecuje na 100%
                    zrobienia calosci w 3 tygodnie ale ze sie postaram to moge obiecac.
                    Bo mam rozne nieprzewidziane okolicznosci zdrowotne i moze mnie
                    totalnie do łózka zwalic znowu sad. Poza tym przy skanowaniu ksiazka
                    wymaga rozpłaszczenia przy kazdej kartce aczkolwiek nie calkiem
                    brutalnie, mialam kiedys zlecenie zeskanowania ksiazki ktora byla
                    egzemplarzem archiwalnym i wcale jej nie rozwaliłam smile.
                    • sion2 Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 18:42
                      Acha - zekanowanie tego nie zajmie kilku godzin ale kilkanascie dni.
                      Bo to sie robi w takim specjalnym programie do skanowania tekstu i
                      potem formatuje i poprawia brzegi na 70% kartek (znaczy wyrazy z
                      brzegu), i na moje mozliwosci siedzenia z ugieta nogą na krzesle
                      idzie mi dziennie maksymalnie 15-20 stron, zalezy od wielkosci druku.
                      • verdana Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 19:13
                        Odpowiem nie po chrzescijańsku - nie powierzą Poczcie Polskiej mojej
                        ukochanej książki - zbyt wiele rzeczy na tej poczcie mi zaginęło.
                        Zastanowię się , co można by zrobić (np. ksero, i to ksero wysłac do
                        skanowania moze? ). Albo - tu apel - ktos mieszka w Warszawie i ma
                        skaner, to przywiązę w zębach osobiście.
                        Mój mąż stwierdził, ze wydanie polskie jest skrocone. Oryginał miał
                        dobrze ponad 350 stron. Wyrzucono wszelkie dygresje, zostawiając
                        tylko akcję. Szkoda...
                        • minerwamcg Re: polowanie rozpoczęte 28.09.08, 19:57
                          Buu? Proszę! Rzeczywiście, w takim razie chciałoby się mieć pełne
                          wydanie.
                          A ze skanowaniem... aj waj, biedaż. Po przeniesieniu się mojego
                          skanera do krainy wiecznych majkrosoftów mam takie ustrojstwo tylko
                          w biurze. Nie problem byłoby zostać po godzinach i machnąć, w
                          program czytający wrzuciłoby sie później. Niestety, siedzę na
                          długotrwałym L-4 sad
                          • minerwamcg P.S. Verdano! 28.09.08, 20:01
                            Zanim coś postanowimy, podrzućmy naszym Współdyskutantkom
                            przynajmniej po wierszu. Ja znam na pamięć "Dobre rady Pani
                            Wiedźmy", Ty, jeśli możesz, przepisz tamten z końca, którego
                            fragment tu zacytowałam. Ten o butach i pończochach smile))
                            • sion2 Verdano! 28.09.08, 20:06
                              Verdano ale moj ojciec pracuje na Barskiej (okolice bliskie pl.
                              Narutowicza) jakbys chciala podrzucic mu osobiscie a niejakim czasie
                              odebrac od niego - dla mnie moze byc. Tylko uswiadomcie co do
                              formatu i wielkosci druku, druk jak dla dzieci czy taka "biurowa"
                              dwunastka?
                              • verdana Re: Verdano! 28.09.08, 23:13
                                Format "normalny" , cos jak "Kameleon" Czcionka dla starszych dzieci.
                                Niestety, w tym tygodniu nie bede mogla, bo mam inaugurację, Radę,
                                zebrań co najmniej trzy. Może w nastepnym, jak wszystko się
                                przewali.
                                • mama_kasia Re: Verdano! 29.09.08, 11:07
                                  Dziewczyny, jest mała prośba smile Żeby nam się tu manufaktura
                                  na forum ogólnodostępnym nie zrobiła, ustalcie szczegóły
                                  na priv, dobrze? smile
                                  To się na razie pewnie mieści w ramach użytku prywatnego, ale
                                  może nam się łatwo poszerzyć, bo książka rzeczywiście warta
                                  jest wznowienia smile
    • minerwamcg Dobre rady Pani Wiedźmy 28.09.08, 20:03
      Dobre rady Pani Wiedźmy

      Pamiętaj, że miód
      Jest słodszy niż lód,
      I czerwień się kiedy się wstydzisz.
      Od śpiących w dzień sów
      Ucz czujnych się słów,
      I zawsze patrz dalej, niż widzisz.

      Ćwicz rozum, lecz rózg
      Nie stosuj na mózg,
      I czerwień się kiedy się wstydzisz.
      Wytężaj w przód wzrok,
      Lecz czasem spójrz w bok
      I zawsze patrz dalej, niż widzisz.

      Ogródek swój piel,
      Łóżeczko swe ściel,
      I czerwień się kiedy się wstydzisz
      Lecz tęsknij do mórz
      Dalekich i wzgórz,
      I zawsze patrz dalej, niż widzisz.

      Gdyś upadł na grzbiet
      Sam podnoś się wnet,
      I czerwień się kiedy się wstydzisz,
      Od młodych swych lat
      Goń prawdę, co świat
      Skrył dalej i dalej
      I jeszcze wciąż dalej niż widzisz!

      Eric Linklater, Wiatr z księżyca
      • verdana Re: Dobre rady Pani Wiedźmy 28.09.08, 20:11
        "Zdejm buty, ponczochy i nogi miej bose
        (Noc w nocy jest - a dzień we dnie),
        Pójdź prosto przed siebie przez dnie i przez noce,
        A jeśli się zmęczysz - to biegnij.

        Miej oczy i uszy po drodze otwarte
        (W krąg słonca wciąż ziemia się kręci)
        I ucz się nazw ptaków i słów poematow,
        By moc je powtarzać z pamięci.

        Nad twymi oczami, pod twymi włosami
        (Pamietaj: nie wróci, co minie)
        Jest taki zakątek, gdzie mieszka rozsądek,
        A w głowie masz mózg, a nie dynię!

        Sa wszedzie na swiecie i wzgorza i domy
        (Kto zmęczy się idac, niech biega),
        Do drzwi domow pukaj, na wzgórza wchodź, szukaj -
        Na własnym rozsadku polegaj..."

        Tez go lubię, ale nie az tak.
        • minerwamcg Re: Dobre rady Pani Wiedźmy 29.09.08, 00:34
          Aczkolwiek przyznasz, że trzecia zwrotka jest wspaniała!
          • verdana Re: Dobre rady Pani Wiedźmy 29.09.08, 08:44
            Dla mnie raczej wspaniała jest ostatnia linijka.
    • elwinga Re: Minerwo - prywatnie 29.09.08, 18:52
      Książki nie znam, wiersze świetne, ale... oddajcie sprawiedliwość tłumaczowi!
      Kto to przekładał?
      • verdana Re: Minerwo - prywatnie 29.09.08, 18:58
        Andrzej Nowicki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja