Dodaj do ulubionych

Albowiem niewiasty...

06.11.08, 18:35
Piąte przykazanie, które znamy jako „Nie zabijaj”, zdaniem biblistów
i językoznawców powinno brzmieć: „Nie popełnisz morderstwa”. I tak
będzie w najnowszym przekładzie Biblii.


Przykazania są bardzo precyzyjne. Popełnić morderstwo odnosi się
tylko do ludzi. Takie ma ono znaczenie w języku hebrajskim —
tłumaczy ks. Wojciech Turek z redakcji biblijnej Edycji Świętego
Pawła, która wydała nowy przekład Pisma Świętego. — Naszym celem
było doprecyzowanie tłumaczenia, aby lepiej oddawało ono sens
oryginału. Jest to możliwe, gdyż nauki biblijne wciąż się rozwijają.
Lepiej poznajemy też języki starożytne.

Zmian w najnowszym przekładzie Biblii w porównaniu z najbardziej
popularnym przekładem tzw. Biblią Tysiąclecia jest wiele.

— Na przykład w Starym Testamencie w Księdze Sędziów nie ma już mowy
o palmie Debory, które według ustaleń botaniki biblijnej nie rosły
na tym terenie, ale o kolumnach stylizowanych na żywe palmy - mówi
recenzent przekładu prof. Albert Gorzkowski, językoznawca z
Uniwersytetu Jagiellońskiego.

— Te zmiany nie oznaczają, że poprzednie tłumaczenia były złe, a
Biblia Tysiąclecia powinna iść do lamusa. Nie - tłumaczy ks. Turek. —
Nasze tłumaczenie Pisma Świętego wpisuje się w tradycję
poprzednich. Chcemy, aby było ono ich dopełnieniem, dało lepszą
możliwość zrozumienia oryginału.

Z tego również powodu w najnowszym tłumaczeniu Pisma Świętego
słowo „zaprawdę” - znane już chyba tylko z przekładów biblijnych -
zastąpiono wyrażeniem „zapewniam nas”. Zrezygnowano także z
archaizmów albo rzadko używanych jak np. niewiasta, albowiem.

Biblia nie jest odświeżaniem dotychczasowych przekładów, ale
zupełnie nowym tłumaczeniem z języków oryginalnych - hebrajskiego,
aramejskiego i greckiego. Prace trwały 12 lat. Zespół liczył 85
osób - biblistów, językoznawców, polonistów, redaktorów.

Przekład uzupełnia komentarz, który nie jest pisany hermetycznym
językiem specjalistycznym, ale zrozumiałym dla każdego, słownik
trudniejszych terminów. Księga liczy ponad 2700 stron. Cena 79
złotych.

Nowy przekład Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu z
komentarzem wydała oficyna Edycja Świętego Pawła.

Ewa K. Czaczkowska



www.rp.pl/artykul/20,215489_Biblia_bez__zaprawde__i__niewiasty_.html
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Albowiem niewiasty... 06.11.08, 19:40
      a ja tak lubię słowo " niewiasta" sad i "albowiem"
      • minerwamcg Re: Albowiem niewiasty... 06.11.08, 21:22
        Niewiasty jak niewiasty, ale "albowiem" jest przepiękne.
      • mader1 A... 06.11.08, 21:53
        panny roztropne będą czy też będą inaczej się nazywały ?
        • mamalgosia Re: A... 06.11.08, 22:05
          zdroworozsądkowe dziewice
        • kudyn Re: A... 06.11.08, 23:01
          Dalej nazywają się roztropne, a te drugie są głupie.
          • a_weasley Panny 06.11.08, 23:35
            kudyn napisał:

            > Dalej nazywają się roztropne, a te drugie są głupie.

            Z tych tłumaczeń, jakie mamy w domu (Wujek, u którego "ochędożyły lampy swoie",
            Gdańska, Warszawsko-Praska, brytyjska, ekumeniczna i dwie Tysiąclatki) wszędzie
            poza Tysiąclatką są mądre i głupie. W pierwszej 1000-latce są "roztropne i
            nieoględne", w drugiej "roztropne i nierozsądne".
            W ogólności jestem sceptycznie nastawiony do pozbywania się utartych biblizmów
            bez wyraźnej potrzeby. To tak, jakby w kolejnym wydaniu Kmicic zamiast "kaduk
            porwie" mówił "szlag trafi".
            Zawsze też obawiam się, że może się wkraść politycznapoprawność.
            • kudyn Re: Panny 07.11.08, 00:08
              W greckim są fronimos co można przetłumaczyć jako rozsądne, rozważne, jak
              również jako mądre.
              Jednym z utartych biblizmów było zbytnie niemartwienie. Ciekawe jak się czuli
              nasi przodkowie jak mężynę na niewiastę zamienili.
              Z porwaniem kudaka problemu nie będzie, podobnie jak z fronimos w greckim, ale
              na angielski Sienkiewicza też pewnie różnie można przetłumaczyć. A politycznej
              poprawności również się obawiam, wierności oryginałowi już mniej.
          • mamalgosia głupie 07.11.08, 08:40
            nie podoba mi się. One niekoniecznie były głupie, tylko w tym
            przypadku postąpiły nieroztropnie.
            Dla mnie jednak wyraz "głupi" ma inny wydźwięk.
            Tylko jakiego wydźwięku użył Pan jezus?
            • kudyn Re: głupie 07.11.08, 09:59
              mamalgosia napisała:

              > Dla mnie jednak wyraz "głupi" ma inny wydźwięk.
              > Tylko jakiego wydźwięku użył Pan jezus?

              moros - tępy, głupi, niedorzeczny, durny
              podobnie jest w BT Mt 7,26 - każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie
              wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował
              na piasku
              ale w Mt 23,17 już jest: Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy
              przybytek, który uświęca złoto?
    • a_weasley I komu to przeszkadzało, no komu? 06.11.08, 22:29
      kann2 napisał:

      > „Nie zabijaj”, zdaniem biblistów i językoznawców
      > powinno brzmieć: „Nie popełnisz morderstwa”. I tak
      > będzie w najnowszym przekładzie Biblii.

      Aborcjoniści się ucieszą. Im skuteczniej zamażemy sens przykazania, tym lepiej
      (dla nich oczywiście).

      > Popełnić morderstwo odnosi się tylko do ludzi.

      Do jasnej polędwicy, nikt poza wąską grupą co głupszych wegetarian nie ma
      wątpliwości, że tu chodzi o ludzi!

      > słowo „zaprawdę” - znane już chyba tylko
      > z przekładów biblijnych -

      I co, nie było przez to wiadomo, o co chodzi?

      > Zespół liczył 85 osób - biblistów, językoznawców,
      > polonistów, redaktorów.

      No cóż, w każdym razie jest z tego tłumaczenia jakiś pożytek. 85 osób miało pracę.
      • minerwamcg Re: I komu to przeszkadzało, no komu? 07.11.08, 00:10
        a_weasley napisał:
        > Aborcjoniści się ucieszą. Im skuteczniej zamażemy sens
        >przykazania, tym lepiej (dla nich oczywiście).

        Nie przesadzaj, serce moje. To przykazanie będzie brzmiało "nie
        zabijaj" jeszcze długo, tak długo, jak Dziesięcioro Przykazań będzie
        figurować w szkolnych katechizmach i będzie powtarzane w pacierzu.
        Od lat w kościołach czyta się w wersji "Nie będziesz zabijał" - a
        zapytaj kogoś o piąte przykazanie, co Ci powie? Oczywiście "Nie
        zabijaj". Więc zanim zaczną się tym posługiwać aborcjoniści...
        Stanowczo, znam gorsze zagrożenia dla idei obrony życia, niż nowy
        przekład, miejscem drewniany, przyznaję.
      • maika7 Re: I komu to przeszkadzało, no komu? 07.11.08, 08:38
        > > Popełnić morderstwo odnosi się tylko do ludzi.
        >
        > Do jasnej polędwicy, nikt poza wąską grupą co głupszych wegetarian nie ma
        wątpliwości, że tu chodzi o ludzi!

        Są wątpliwości. Nie zabijaj miało szerszy kontekst, czesto podkreślany przez
        ksiezy. "Nie zabijaj" rozszerzano na stosunek człowieka do zwierząt i do
        środowiska.
        o tym np. tu:

        www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=religia/archiwum/2004/421_1.htm
        i tu:
        msza.net/m/i/cz04_7.html
        Przy zmianie na
        "nie popełnisz morderstwa" i odniesieniu tylko do człowieka - znika cała gama
        zachowań uznawanych wczesniej za grzeszne.
        Czy się myle?
        • a_weasley Re: I komu to przeszkadzało, no komu? 07.11.08, 12:20
          maika7 napisała:

          >>> Popełnić morderstwo odnosi się tylko do ludzi.

          >> Do jasnej polędwicy, nikt poza wąską grupą
          >> co głupszych wegetarian nie ma wątpliwości,
          >> że tu chodzi o ludzi!

          > Są wątpliwości. Nie zabijaj miało szerszy kontekst,
          <ciach>
          > Przy zmianie na "nie popełnisz morderstwa"
          > i odniesieniu tylko do człowieka - znika cała
          > gama zachowań uznawanych wczesniej za grzeszne.
          > Czy się myle?

          Przykazanie "nie zabijaj", jakkolwiek by je tłumaczyć, odnosi się do ludzi,
          czego jawnym dowodem jest, że w ST jest wyraźnie napisane, jakie zwierzęta można
          zabijać w celach konsumpcyjnych, a w Dz 10:11-15 jest to rozszerzone na
          wszystkie zwierzęta, z wyraźnym poleceniem "Piotrze, zabijaj i jedz!".
          • maika7 To skąd, Arturze 07.11.08, 12:48
            tak szeroka interpretacja w linkowanych rachunkach sumienia?

            znecanie się nad zwierzetami,
            nie przestrzeganie prazwa dotyczącego ochrony środowiska

            Nadgorliwośc?

            Swoją drogą rozszerzenie, ktore cytujesz nie dotyczy wszystkich zwierząt, tylko
            części kręgowców wink Większości zwierząt NIE dotyczy.

            • mamalgosia maika! 07.11.08, 13:02
              Ale fajne pytanie!
              Tak, rozszerzamy rachunek sumienia - wtedy pod jednym przykazaniem
              mieści się wiele grzechów. I to uważam za słuszne.
              Ale w takim razie po co zawężać coś innego? Zawężać jedno by inne
              rozszerzać?wink Może ktoś wytłumaczy?
            • a_weasley A bo ja wiem? 07.11.08, 13:11
              maika7 napisała:

              > To skąd, Arturze, tak szeroka interpretacja
              > w linkowanych rachunkach sumienia?

              A skąd, u beri-beri, mam wiedzieć, co się dzieje w głowie tego czy innego
              księdza, który sobie wyinterpretował to albo tamto?
              Już nie mówię o tym, że jestem protestantem, ale gdybym nawet był katolikiem, w
              dalszym ciągu jest to rachunek sumienia napisany przez jednego z miliona księży,
              a nie dogmat wiary.
      • sunday "nie morduj" jest jednak lepszym tłumaczeniem 07.11.08, 11:57
        > > „Nie zabijaj”, zdaniem biblistów i językoznawców
        > > powinno brzmieć: „Nie popełnisz morderstwa”. I tak
        > > będzie w najnowszym przekładzie Biblii.

        > Aborcjoniści się ucieszą. Im skuteczniej zamażemy sens
        > przykazania, tym lepiej (dla nich oczywiście).

        Tak jak szkoda by mi było zmiany niewiasty na kobiety, tak tłumaczenie "nie
        morduj" jest rzeczywiście lepsze od "nie zabijaj". Lepsze, bo bliższe
        oryginałowi (lo tircah), w którym czasownik "racach" (mordować) używany jest
        konsekwentnie winnym kontekście niż ogólniejsze znaczeniowo czasowniki
        "szachat", "harag" lub po prostu "katal" (zabijać). Racach oznacza coś w rodzaju
        "przelać krew niewinną" i używane jest np. przy opisie "miast ucieczki" (Liczb
        35), w których schronić się mógł morderca właśnie, lub np. w Psalmie 94,6
        ("...zabijają sieroty"). Ale ani na wojnie, ani jeńców, ani wrogów się nie
        mordowało (racach) - w tym kontekście Biblia używa szachat, harag lub katal.

        No i lepiej chyba jednak "nie morduj" zamiast "nie będziesz mordował". Oryginał
        ma tutaj imperfekt, który często oznacza czas przyszły. Jednak imperfekt jest
        też regularnie używany w generalnych przeczeniach w trybie rozkazującym i raczej
        nie ma powodu, by inaczej go tutaj interpretować.
    • sulla Wielbłąd i ucho igielne 07.11.08, 09:18
      Tu mi się przypomniało i napiszę:
      Otóż kiedyś omawialiśmy na studiach przemiany fonetyczne w języku greckim
      (starogreckim) i pojawiła się kwestia wielbłąda przechodącego przez ucho igielne.
      I jak to jest, czemu akurat wielbłąd, a nie słoń? Albo lew?
      Otóż jak wiecie książki - w tym i Biblię, przepisywali skrybi ze słuchu. W
      czasach kiedy powstawał Nowy Testament, grecki język, będący wówczas swojego
      rodzaju angielskim, ulegał przemianom, a jedną z tych przemian było wymawianie
      dwóch samogłosek - długiego e (eta) oraz i (iota) tak samo - jako i.
      Stąd wyrazy kamelos - wielbłąd i kamilos - gruba lina okrętowa brzmiały w
      wymowie tak samo.
      "Prędzej gruba lina okrętowa przejdzie przez ucho igielne..."
      Co wy na to? smile
      • mamalgosia Re: Wielbłąd i ucho igielne 07.11.08, 09:35
        My na to, że Ucho Igielne to jedna z bram w Jerozolimie:
        lh5.ggpht.com/_rub0acSLenM/RxkxaoaVhxI/AAAAAAAAK54/dPzzSiUeb7w/38_Ucho+igielne_widok+od+strony+miasta.JPG
        przez którą objuczony wielbłąd ma problem przejśćsmile

        • mamalgosia Re: Wielbłąd i ucho igielne 07.11.08, 09:38
          tak więc interpretacji jest kilka (na przykład niektórzy mówią, że
          brama jest późniejsza niż ziemskie życie Jezusa).
          BTW: ciekawe, czy jestem bogata?
          • sulla Re: Wielbłąd i ucho igielne 07.11.08, 10:26
            tak, tę interpretację też znam smile
            jednak zamiłowanie do języków każe mi się skłaniać ku kamilosowi smile
      • a_weasley Re: Wielbłąd i ucho igielne 07.11.08, 12:26
        sulla napisała:

        > I jak to jest, czemu akurat wielbłąd, a nie słoń?
        > Albo lew?

        Bo Jezus miał życzenie powiedzieć o wielbłądzie?
        Bo w Palestynie nie ma słoni?
        Bo lew jest zbyt mały i nie ma garbu, a poza tym nikt, komu życie nie zbrzydło,
        nie będzie próbował przepychać lwa przez coś, w co on się nie mieści albo mieści
        na wcisk?
        • mamalgosia Re: Wielbłąd i ucho igielne 07.11.08, 13:00
          a_weasley napisał:
          > Bo lew jest zbyt mały i nie ma garbu, a poza tym nikt, komu życie
          nie zbrzydło,
          > nie będzie próbował przepychać lwa przez coś, w co on się nie
          mieści albo mieśc
          > i
          > na wcisk?
          Tak, lew przez ucho igielne przeslizguje się bez problemu i jeszcze
          zostaje dużo luzu
        • sulla Re: Wielbłąd i ucho igielne 07.11.08, 17:02
          a_weasley napisał:

          > sulla napisała:
          >
          > > I jak to jest, czemu akurat wielbłąd, a nie słoń?
          > > Albo lew?
          >
          > Bo Jezus miał życzenie powiedzieć o wielbłądzie?
          > Bo w Palestynie nie ma słoni?
          > Bo lew jest zbyt mały i nie ma garbu, a poza tym nikt, komu życie nie zbrzydło,
          > nie będzie próbował przepychać lwa przez coś, w co on się nie mieści albo mieśc
          > i
          > na wcisk?
          >

          jakoś skłaniam się jednak ku prostszym rozwiązaniom, jotacyzm bardziej nie
          przekonuje smile
          • sulla errata 07.11.08, 18:08
            oczywiście "mnie przekonuje", a nie "nie przekonuje"
            • mamalgosia OT 08.11.08, 11:29
              Twoje studia są moim marzeniemsmile
              (nieosiągalnym, bo o ile wiem, nie ma zaocznych na żadnej uczelni)
              • sulla Re: OT 08.11.08, 20:34
                no niestety, nie ma zaocznych sad
                zawsze jednak można uczyć się łaciny i greki za darmo - prowadzi Polskie
                Towarzystwo Filologiczne (na pewno w Warszawie, nie wiem jak gdzie indziej). A
                dostęp do książek się znajdzie też. To nie to samo co studia, ale zawsze coś smile
    • kudyn Re: Albowiem niewiasty... 07.11.08, 12:36
      Są plany zastosowania tego przekładu w liturgii, ale nie wiem na jakim etapie i
      na ile są realne.
    • minerwamcg Re: Albowiem niewiasty... 07.11.08, 13:14
      Zabawnie wygląda ten wątek w kontekście rozmowy o łacinie. Rozumiem,
      że język starożytnych Rzymian budzi opory, ale grecki i aramejski
      wszyscy znają biegle? smile))
      • himilke Re: Albowiem niewiasty... 07.11.08, 15:31
        Czytam to forum od dawna, ale nie osmielilam sie dotad zabrac glosu. Tak sie
        sklada, ze przeklad biblijny interesuje mnie, bo obecnie zajmuje sie w zyciu
        filologia biblijna. Wykladu o kamilosie sluchalysmy sullo razem w pamietnej
        malej sali, i jesli chodzi o wielblady, to rowniez nie mam watpliwosci, ze nie o
        nich tam mowa.Niestety nie posiadam omawianego nowego przekladu, wiec moge
        skomentowac jedyne podane przyklady. Uwazam, ze sprawa piatego przykazana jest
        dosc interesujaca z filologicznego punktu widzenia, bo istotnie czasownik uzyty
        pochodzi ze rdzenia resh-tsade-het, ktory oznacza zwlaszcza morderstwo z
        premedytacja i morderstwo w charakterze zemsty za doznane szkody. Nie ma
        przykladow odnoszacych ten czasownik do zabijania zwierzat (ale juz w greckim
        tlumaczeniu czasownik foneuo moze sie odnosic takze do zabijania zwierzat, czy
        nalezy z tego wysnuc wniosek, ze aleksandryjski Zyd tlumaczacy Piecioksiag na
        grecki byl wegetarianinem?). Na przyklad zas czasownik uzyty we fragmencie,
        gdzie Kain zabija brata czesciej oznacza zabicie zwierzecia niz czlowieka, czy
        mialaby to znaczyc, ze czyn Kaina nie byl uwazany za morderstwo?O ile sprawa
        moze ciekawic filologa, o tyle nie sadze, by miala jakies odbicie w rozwazaniach
        etycznych.Bo stosowanie takiego argumentu przez zwolennikow aborcji jest
        zupelnie pozbawione sensu, tak jak w ogole powolywanie sie na tekst biblijny w
        tej materii, gdyz kwestia dopuszczalnosci aborcji jest dyskusyjna w prawie
        rabinicznym az do dzisiejszego dnia, jednak sam fakt, ze Piecioksiag za
        usmiercenie plodu narzuca jedynie kare pieniezna, nie zas smierc jak za
        zabojstwo (co jest zreszta powszechne w prawie starozytnego Wschodu) prowadzilo
        do dopuszczania usmiercenia plodu, jesli w gre wchodzilo zycie matki, wlaczajac
        w to przypadki pociecia plodu na kawalki, gdy dochodzilo do zablokowania w
        kanale rodnym i grozila smierc rodzacej. Przepraszam, ze pisze takie
        obrzydliwosci, sama jestem przeciwna aborcji, jednak nie opieram bynajmniej tej
        opinii na tekscie Starego Testamentu,tekstu powstalego w kontekscie Starozytnego
        Wschodu, tak jak nie powinni tego robic zwolennicy aborcji, bo starozytni
        Zydzi byli doskonale swiadomi rowniez faktu, ze rozwijajacy sie plod stanie sie
        kiedys "osoba".
        Natomiast szkoda naprawde roznych "albowiem" i "niewiast", bo przeciez Biblia w
        przekladzie powinna miec swoisty jezyk, tak jak literacki hebrajski i aramejski
        biblijny roznily sie znaczaco od jezykow mowionych tego okresu. I tu przypomina
        sie zal ks. Twardowskiego za starymi przekladami:

        szukam ewangelii z przedsoborowych tłumaczeń
        spod gęsiego pióra Jakuba Wujka
        w której czytano "onego czasu "
        fruwały ptaki niebieskie
        rósł kąkol nieogolony
        pacholę podawało koszyk na pustyni
        dzień się nachylił
        na Taborze Jezus jaśniał jak śnieg
        martwił się o rentę nie rządca lecz włodacz
        jedno słowo "maluczko" krzyczało szeptem
        biegły po ciemku panny głupie(...)

        • minerwamcg Re: Albowiem niewiasty... 07.11.08, 15:39
          ...a ciało jak to ciało, było mdłe."

          smile)) Tak, też uwielbiamy ten wiersz.
        • a_weasley Ctrl-C, Ctrl-V i... 07.11.08, 15:41
          himilke napisała:

          > ale juz w greckim tlumaczeniu czasownik foneuo
          > moze sie odnosic takze do zabijania zwierzat,
          > czy nalezy z tego wysnuc wniosek, ze
          > aleksandryjski Zyd tlumaczacy Piecioksiag
          > na grecki byl wegetarianinem?).

          Można coś takiego wymyślić, prościej jednak przyjąć, że liczył na zadziwiającą
          inteligencję czytelników.

          > włodacz

          ????????????????????????
          • himilke Re: Ctrl-C, Ctrl-V i... 07.11.08, 15:46
            wlodacz jest w Biblii Krolowej Zofii np
            • a_weasley Re: Ctrl-C, Ctrl-V i... 07.11.08, 16:19
              himilke napisała:

              > wlodacz jest w Biblii Krolowej Zofii np

              To bardzo możliwe, jednakowoż x. Twardowski szukał tłumaczenia x. Wujka i pewnie dlatego domagał się włodarza wink
              Natomiast faktycznie włodacz jest na stronie, na którą ja też kiedyś trafiłem, w identycznym zresztą celu jak Ty - żeby zamieścić ten wiersz w poprzedniej dyskusji na ten sam temat smile
              • himilke Re: Ctrl-C, Ctrl-V i... 07.11.08, 17:46
                Coz, ja na obczyznie i Twardowskim w formie ksiazkowej nie dysponuje. A, ze
                wlodacza itp z innych zrodel kojarze, wiec nie wzbudzil mych podejrzen
        • mader1 Re: Albowiem niewiasty... 07.11.08, 15:48
          > Natomiast szkoda naprawde roznych "albowiem" i "niewiast", bo przeciez Biblia
          > w
          > przekladzie powinna miec swoisty jezyk, tak jak literacki hebrajski i aramejski
          > biblijny roznily sie znaczaco od jezykow mowionych tego okresu.

          Cieszę się, że tyle osób żałuje "niewiast" smile
          też lubię ten wiersz Twardowskiego.
          • kudyn Re: Albowiem niewiasty... 07.11.08, 15:54
            Ale czego tu żałować, BT palić nie będą, jak kto woli niewiasty to nie ma
            problemu. W liturgii jeszcze nic nie zmieniono, więc większość dalej będzie
            miała kontakt z niewiastami.
          • ruda_kasia Re: Albowiem niewiasty... 07.11.08, 17:55
            A ja nie znałam tego wiersza, więc Wam dziękuję za coś nowego...
        • sulla himilke 07.11.08, 17:53
          Himilke, czy być może, że my z jednego matecznika wyszłyśmy?
          bardzo, bardzo się cieszę!
          zaraz na priv napiszę smile
          • verdana Zabijać nie znaczy mordować 30.10.09, 19:02
            Poczytałam sobie z zainteresowaniem - i mam pewna uwage. Nie sadze,
            aby róznica miedzy mordowaniem a zabijaniem dotyczyla ludzi i
            zwierzat. Raczej sytuacji. Bo nigdzie nie uznaje się za mordercow
            np. zolnierzy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka