We wczorajszej Rzepie ( którą przeglądałam dziś rano przy kawie

)))
taki wywiad jeden jest " Umiejętność dawania" z G. Wojasem (psycholog,
seksuolog, psychoterapeuta) i tam czytam:
- Właśnie, a jak postąpić, jeśli dostaniemy chybiony prezent, nie w naszym
guście ?
-Myślę, że zawsze warto powiedzieć, że to był podarunek nieudany. Zawsze warto
ujawniać to, co czujemy, nawet negatywne emocje.
- Nie należy się obawiać, że zranimy czyjeś uczucia ?
- Wiele osób zostało tak wychowanych, że nie pozwalają sobie przeżywać
trudnych uczuć. Zranienie kogoś jest trudne, nie tylko dla tej osoby, ale i
dla nas. Zwykliśmy myśleć, ze w takiej sytuacji
martwimy się o tę druga osobę, ale w co najmniej równym stopniu martwimy się o
siebie, o to, co będziemy przeżywać, kiedy powiemy, że coś nam się nie podoba.
Jeśli mamy słabszy kontakt z własnymi emocjami, ukryjemy rozczarowanie
prezentem, podziękujemy, będziemy udawać radość. A można powiedzieć, dzięki za
pamięć, ale nie wiem, co zrobić z tym prezentem, zupełnie nie trafiłeś. "
Ja całkiem straciłam kontakt ze swoimi emocjami wobec tego.