ksiazka o Bozym Narodzeniu

18.02.09, 14:22
Moja dwulatka taka dostala. Szczegolowe obrazki, co prawda z
tradycji francuskiej, ale fajnie sie je oglada i komentuje.
Natomiast w jednej ksiazce jest zarowno Swieta Rodzina, stajenka,
Trzej Krolowie etc, jak i sw. Mikolaj w wersji swieckiej, z
reniferami i skrzatami. Tesciowa zawyla i stwierdzila, ze ksiazka
szkodliwa, bo jak sie przekonaja, ze sw. Mikolaj to bajka, to tak
samo beda sadzic o Matce Boskiej sw. Jozefie itd. Co o tym sadzicie?
Dla wyjasnienia dodam, ze nie jest to jedyne zrodlo wiedzy naszych
dzieci o Swietach i w ogole religii, co prawda na Mszy bywaja
sporadycznie, ale codziennie jest pacierz z czynnym udzialem
dwulatkow, wpadamy czesto do kosciola, w sezonie ogladali szopki,
opowiadamy, sa inne ksiazki itd. Aha, i u nas prezenty sa od
rodziny, a nie sw. Mikolaja...
    • kocianna Re: ksiazka o Bozym Narodzeniu 18.02.09, 21:42
      Eee tam, Mikołaj to nie bajka. W końcu jest świętym. Zwłaszcza, jeżeli u Was nie
      przynosi prezentów. Moje dziecko wie, że był taki biskup itd., natomiast kwestia
      prezentów jest w sferze to-jest-dziwne-i-nie-wiadomo-czy-prawda.
      • minerwamcg Re: ksiazka o Bozym Narodzeniu 18.02.09, 22:10
        No właśnie, coś podobnego sobie pomyślałam. W końcu święty Mikołaj
        jest postacią historyczną i można przy okazji obrazków opowiedzieć
        jego prawdziwą, a przynajmniej niezmyśloną historię - o biskupie
        Myry, który pod osłoną nocy wspierał ubogich.

        IMHO szanowna teściowa trochę przecenia zagrożenie. I nie docenia
        świętego Mikołaja smile. Dziecko będzie miało takie pojęcie o Bożym
        Narodzeniu, jakie nabędzie w Waszym domu. Książka z obrazkami
        przemówi do dziecka przez Wasz komentarz.
Pełna wersja