Pawlinka zalozyla watek, ale sie zarchowizowal:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=40374214&v=2&s=0
To ja otworze czesc druga.
W Niedziele Palmowa. Grupa przedszkolna mojego dziecka podrozuje komunikacja
miejska na konkurs palm na Kazimierz. Tramwaj wtacza sie z wysilkiem i sporym
lomotem (okolicznosc ta jest istotna dla przebiegu zdarzenia) w ul.
Franciszkanska, zmierzajac do numeru 3. Pod bazylika franciszanow, naprzeciw
okna papieskiego, jak zwykle, widac porozstawiane znicze, kwiatki i inne takie.
- Ooooo, patrzcie, tu jest cmentarz z papiezem! - wola Damian.
- Iiiii, to nie jest cmentarz, to jest KURIA - poprawia poblazliwie M.
- URNA? - wykrzykuje upewniony w swych przypuszczeniach Damian - Urna? To oni
go NA PARAPECIE w tej urnie trzymaja?
Dzisiaj. Na zakonczenie liturgii Wigilii Paschalnej, po ktorej wszakze kazano
nam isc spac i w sprawie zmartwychwstania zglosic sie jutro rano, oprocz tego
dosc istotnego ogloszenia, pleban czytal jeszcze kilkanascie komunikatow
pomniejszych. M. przysypiala troche, ale w pewnym momencie poderwala sie,
zelektryzowana:
- Powiedzial "porzadek Mszy sw. jak w niedziele"? Mamo! Dlaczego on chce robic
porzadki w niedziele??? Przeciez w niedziele NIE WOLNO SPRZATAC???!!!"
Moja krew

)).