a_weasley
02.07.09, 19:10
"Podczas meczu Sandefjordu z ekipą Stromgodset Drammen padł gol,
którego autorem był inny grający w Sandefjord Bośniak, Admir Rašeić.
Radość była tak ogromna, że szczęśliwy Rašeić - jako praktykujący
muzułmanin - postanowił uklęknąć na murawie i pokłonem wyrazić
wdzięczność Allahowi. Dołączył do niego równie szczęśliwy
Salcinović - również bardzo religijny muzułmanin. Gdy obaj bili
pokłon, do lechity podszedł od tyłu Espen Nystuena i udawał, że go
gwałci. Wykonał kilka kopulacyjnych ruchów i pobiegł dalej.
[...]
To zdarzenie wywołało w Skandynawii wielką dyskusję, w której udział
brały coraz to potężniejsze autorytety sportowe, religijne i
moralne. Dyskusja jednak poszła w zupełnie inną stronę niż można by
się spodziewać. Zbigniew Kuczyński, dziennikarz Polskiej Agencji
Prasowej od lat mieszkający w Norwegii i znawca tego kraju, mówi: -
To była debata o tym, jak bardzo niedopuszczalne było zachowanie...
Salcinovicia! Otóż Skandynawowie uważają, że skandalem jest używanie
wszelkich symboli czy rytuałów religijnych podczas imprezy
sportowej, którą jest mecz. On powinien być laicki. Modły w jego
trakcie powinny być zakazane.
całość