nati1011
31.08.09, 16:10
Wiele razy słyszałam jak rodzice - zwłaszcza wcześniaków - z obawą
podchodzili do chrztu w szpitalu. Obawiając sie, że to
jakby "skazanie" dziecka na śmierć, dowód ich zwątpienia w jego
uzdrowienie. Ale ja nie wyorazam sobie zwłoki w chrzcie dziecka, gdy
jego życie jest realnie zagrozone.
Uczciwie przyznam, ze poważnie liczyliśmy sie z mozliwością braku
czasu na "normalny" chrzest. Ale główną intencją była wiara w moc
chrztu - takze w walce o życie ziemskie. Mam głębokie przekonanie,
że chrzest, msza i wszystkie modlitwy zatrzymały Magdę na ziemi.
Jakoś tak czuję, że jej bilet do Nieba został przebukowany na inną
datę.
Kiedyś czytałam taki piekny artykuł o uzdrawiajacej mocy chrztu, ale
nie pamietam gdzie. Jakby ktoś może pamietał, albo podpowiedział coś
w tej materii, bedę wdzieczna.
PS - w jakim terminie należy zgłosic taki chrzest z wody w parafii?