oryginal23 25.02.10, 10:12 Bardzo trudno było kupić dobry rower w tych podłych czasach, komuniści woleli produkować czołgi. 23. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asdaa Re: Dobry rower w PRL 25.02.10, 16:03 no i składaki, którymi ciężko było jeździć... :( Odpowiedz Link
letalin Re: Dobry rower w PRL 25.02.10, 17:08 asdaa napisała: > no i składaki, którymi ciężko było jeździć... :( "Wigry" w kilku wersjach był właśnie składakiem. W najbardziej zaawansowanej miał 3 biegową przerzutkę w piaście. "Jubilat" to był składak na większych trochę kołach "Wagant" tego się dorobiłem w wieku 18 lat, tragicznie zmontowany, z błędnie założoną linką przerzutki, która się przetarła po b. krótkim czasie. Marzeniem był "Passat", który miał dodatkową przednią przerzutkę. Był chyba też "Jaguar" rower wyścigowy, na szytkach. Najbardziej obciachowe były czarne rowery bez nazwy. Takie na grubych oponach i bez przerzutek. Dziś bym taki chciał:) Z wielu względów, nie tylko sentymentalnych, ale i praktycznych. Roweru mojej żony nikt nie chce ukraśc, a ja już dwa razy miałem uszkodzony rower przez złodziei, którzy za drugim razem na tyle go pocieli szlifirką kątową przy przecinaniu zabezpieczeń, że uznali jego remont za nieopłacalny i zostawili... Odpowiedz Link
tymon99 Re: Dobry rower w PRL 06.01.12, 12:33 "wagant" to dokładnie ta sama konstrukcja, co "pasat". różniły się kierownicą, siodłem i błotnikami. Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Dobry rower w PRL 25.02.10, 17:12 asdaa napisała: > no i składaki, którymi ciężko było jeździć... :( mylisz sie corko skladaki mialy przelozenie spacerowe dodatkowo siedzisko dalo sie wyregulowac wzgledem kierownicy wiec rowerzysta mogl przyjac pozycje wyprostowana dzisiejsze gorale to droga przez meke szerokie opony z miekkiej gumy tworza duze opory tarcia rowerzysta sila rzeczy musi lezec na rowerze do bani z takim postepem:) sa rowery szosowe podobnie jak kiedys taki huragan to szczyt techniki aluminiowa rama i felgi leciutki ze szok przy dzisiejszej chinszczyznie jedyny mankament to klejone szytki ale dalo sie przerobic na stalowe obrecze i normalne opony z detkami rowerem dla masy byl "popularny" ciezkie bydle latwe i proste w obsludze zupelnie jak pierwszy ford/tez produkowano go tylko w czarnym kolorze/ pozniej do popularnego doszlusowaly radzieckie ukrainy niby lzejsze i nowoczesniejsze ale psulo sie toto na potege na koniec zarzutka wspominkow prl dla warszawiakow www.printo.republika.pl/warszawa/index.htm zycze milej lektury pzdr. Odpowiedz Link
asdaa Re: Dobry rower w PRL 25.02.10, 20:44 cromwell1 napisał: > asdaa napisała: > > > no i składaki, którymi ciężko było jeździć... :( > > mylisz sie corko nie sądzę, był w rodzinie składak należący do młodszego brata, nazwy nie pomnę, zdarzało mi się nim czasami jeździć i nie wspominam tego miło. Żadnych przerzutek, małe kółka dzięki którym podskakiwał na wybojach jak korek. Z rozrzewnieniem natomiast wspominam starą poniemiecka damkę, którą odziedziczyłam po kimś z rodziny. Konserwowany przez dziadka służył aż do czasów postkomunistycznych. Dzisiaj mamy duuuży wybór tych pojazdów więc nie ma co porównywać. Odpowiedz Link
kusama Re: Dobry rower w PRL 25.02.10, 19:48 Ja miałam KARAT, składak. Był fajny, miał bardzo wygodne siodełko. Dłuuugo mi służył, jakaś menda ukradła mi go z piwnicy. Nieźle się jeździło w wyprostowanej postawie, komu to przeszkadzało, że dziś takich nie robią? A w 1982 r. po kilkugodzinnym staniu w kolejce w Smyku, kupiłam składak o nazwie FLAMING, taki z małymi kółkami. Trzeba było się nakręcić pedałami, ale rowerek szedł jak jak złoto. Zaczęłam teraz główkować, co się do diabła stało z tym rowerem? Gdzie on mi się zapodział? Odpowiedz Link
oryginal23 Re: Dobry rower w PRL 25.02.10, 21:21 Pamiętam rowery typu Polo i Polo-Lux, miały takie wydłużone siedzenia i kierownicę typu koza. 23. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dobry rower w PRL 01.03.10, 20:23 Ja też! I ileż kilometrów na nim zjechałam! Odpowiedz Link
panna.m.igotka Re: Dobry rower w PRL 31.03.10, 18:41 Ja miałam flaminga, białego. Jeździło się na nim nieźle, tylko nie wyrabiał na zakrętach i zawsze miałam twarde lądowania. Nawet do tej pory mam blizny na kolanach :) Odpowiedz Link
bercik38 Re: Dobry rower w PRL 01.03.10, 20:48 Pierwszy damski lata 50-te, potem 4 Ukrainy, Huragan, potem 3 Wigry i ostatni damski z przerzutkami, stoi do dziś w piwnicy, tylko napompować i jechać, ma tylko 30 lat. Odpowiedz Link
ravenna_lover Re: Dobry rower w PRL 02.03.10, 12:24 dobrych rowerów było wtedy sporo, jedna zasada, tanie rowery były wówczas dużo lepsze niże teraz, drogich to niema co porównywać, bo teraz są lepsze. Wyobraż sobie że na rowerze obecnie kupionym w supermarkecie za 300 - 500 zł będziesz jeździł 30 lat? to jest niemożliwe. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Dobry rower w PRL 02.03.10, 13:14 Z tego, co pamiętam, na wsi były bardzo chętnie kupowane najtańsze rowery radzieckie. I wcale nie tylko z powodu niskiej ceny, po prostu w wiejskich warunkach terenowych toporność tych rowerów była zaletą. Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Dobry rower w PRL 02.03.10, 17:44 napisz kiedy bylo sporo rowerow i jakich bo jakos marnie to widze przypomnialy mi sie damki z oslona na sukienke w postaci kolorowej siateczki doczepionej do blotnika fajny pomysl pzdr. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Dobry rower w PRL 31.03.10, 08:11 W czasach damek z siateczkami na tylnych błotnikach widywało się jeszcze inne cuda: rowery z silniczkami. Nie takie klasyczne motorowery, tylko normalne rowery o pełnowymiarowych kołach, z silniczkiem napędzającym tylne koło. Pamięta to jeszcze ktoś? Mogły to być wczesne lata pięćdziesiąte. Odpowiedz Link
asdaa Re: Dobry rower w PRL 31.03.10, 20:45 Były, były. Przeważnie silniczki doczepiano samodzielnie Ja widywałam je niezbyt często w l. 60. i początku 70. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Dobry rower w PRL 26.05.10, 15:24 Asdaa napisała: > Były, były. Przeważnie silniczki doczepiano > samodzielnie Ja widywałam je niezbyt > często w l. 60. i początku 70. Niedawno widziałem w jakimś Leroyu czy innej Castoramie. Odpowiedz Link
tymon99 Re: Dobry rower w PRL 08.12.10, 15:36 były też silniczki napędzające przednie koło, rolką dociskaną do bieżnika opony. zwykle taki silniczek miał moc tylko wystarczającą do jazdy po równej drodze - przy ruszaniu i pod górę trzeba mu było pomóc pedałami :-) Odpowiedz Link
funkenschlag Re: Dobry rower w PRL 31.03.10, 00:29 Moje rowery: mały i zielony - nazwy nie pamiętam, potem było "Salto", potem "Wigry III" mojego dziadka, potem była "kolażówka", a na koniec dorobiłem się pomarańczowego "Waganta", który do dziś jest sprawny (i tak samo ciężki). :) Odpowiedz Link
merdak Re: Dobry rower w PRL 07.04.10, 11:03 Flaming - ło matko, mój pierwszy rower, był absolutnie zachwycający! Pomarańczowy, cudnej urody. Wszyscy wspominają Wigry 3, a u nas w rodzinie był Wigry 2, z inną kierownicą. Też był super. U dziadków była Ukraina, i to była dopiero jazda dla zaawansowanych (pod ramą). Ech, dzieciństwo... Odpowiedz Link
karoly moje rowery 02.05.10, 00:31 w PRL, chronologicznie: bobo Karlik Wigry 3 Sokół lux Jubilat kolega miał Gazelę... Odpowiedz Link
joanka-r Re: moje rowery 06.12.10, 22:32 miałam czerwony składak o nazwie ''universal'', był to pierwszy rower z hamulcem przy kierownicy i z przerzutkami. Kupiony po wielkim wystaniu w kolejkach z tzw, serii limitowanej na export. Długo się nim nie nacieszyłam, ukradli sukinsyny. Odpowiedz Link
pompompom Re: Dobry rower w PRL 05.05.10, 13:46 Mój czerwony Wigry 2, prezent na komunię, trzyma się dobrze mimo ukończenia 32 roku życia. :) Odpowiedz Link
przytulmysie Re: Dobry rower w PRL 25.05.10, 21:50 pierwszy rowerek pożyczony od kuzynki: REKSIO drugi nabyty za kartki na wódkę(1982): PELIKAN -niezniszczalne błękitno -białe cudeńko z małymi kółkami.przewozili na nim i worki z węglem i nawet podkłady kolejowe.Jak -nie mam pojęcia ,ale przewozili :) 3- JUBILAT- w kolorze ziarkatej zieleni. Marzenie to oczywiście WIGRY , bo kto miał Wigry, to był cool ;) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dobry rower w PRL 05.07.10, 19:40 A tak mi się przypomniało, że za czasów mojego dzieciństwa chłopcy marzyli o kolarzówach na cieniutkich oponach i z takimi zakręconymi jak baranie rogi kierownicami. Pewnie wynik popularności Wyścigu Pokoju ;) Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dobry rower w PRL 28.02.11, 12:06 Moje czerwone Wigry III dałyby sie jeszcze chyba gdzies w chałupie odnalezc.... Brat miał zielone, a jeden z kumpli mial mniejszego Pelikana - poniewaz wszyscy pozostali koledzy mieli tez Wigry, to ten od Pelikana traktowany był jako taki "dzieciuch" ;) Odpowiedz Link
pomarola Re: Dobry rower w PRL 01.03.11, 08:26 Miałam "czajkę", a ojciec "waganta" - jeżdziliśmy od wiosny do jesieni codziennie na wycieczki - zarówno po mieście, jak i poza miasto, np. do Puszczy Kampinoskiej. Nie wiem, co się stało z moją "czajką", ale podobnego składaka kupiłam mojej córce już "w kapitaliźmie", około roku 1992. Ten egzemplarz służył jej krótko, bo stał się "obciachem" i trzeba było kupić nowoczesny model :) Składak został przekazany rodzinie na wsi, gdzie służy do tej pory :) Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Dobry rower w PRL 06.01.12, 08:31 Miałem pierwszego chyba składaka w PRL pt KARAT, ktoś już o nim wspominał. Dostałem na komunię. Był złożony w ogromnej torbie w czarno-zieloną kratkę, solidnej materiałowej torbie z uszami. Nauczyłem się tym rowerem jeździć bez trzymanki, nawet tak brać zakręty, słowo honoru.. Ciągle gdzieś jest u mojego ojca w garażu.. A motorowery pamiętacie (czyli obecne skutery). Na Romecie szalałem, biegi się przełączało. Sprzęgło, gaz - taka dobra zaprawa przed egzaminem na prawo jazdy (obecnie zwane prawkiem). Odpowiedz Link
kizuk Re: Dobry rower w PRL 06.01.12, 13:54 Na początku lat 70-tych.Wchodzę do sklepu z beznadziejnym pytaniem: -Są rowery? -Są,ale tylko z eksportu. Euforia,dopóki nie okazało się że to ukrainy.Co było robić,kupiłam.Woziłam na nim trójkę dzieci do przedszkola,mąż worki z cementem na remont,kartofle na zimę.Służył nam ze dwadzieścia lat,jako rower towarowy. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dobry rower w PRL 06.01.12, 15:17 A ja miałam składaka czajkę, też chyba jakoś tak na przłomie 60/70 to było. Długo służyła, była nie do zdarcia, oddaliśmy jakiemuś dzieciakowi z sąsiedztwa i też ją sobie chwalił. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Dobry rower w PRL 06.01.12, 16:44 Rower "towarowy".. :-) To powinno przejść do kanonu języka. A ja swoim Rometem z przyczepką woziłem czarne porzeczki do punktu skupu.. Motorower z przyczepką, to było cudo :-) Odpowiedz Link