asdaa
15.04.10, 20:06
to harcerska operacja na wielką skalę mająca ucywilizować ten dziki region.
Swą nazwą nawiązywała do obchodów 40-lecia PRL. Zaczęła sie w 1974 i miala
trwać 10 lat. Nie brałam w niej udziału, ale byłam blisko z racji studenckich
wyjazdów w każde wakacje. Liczne przyjacielskie kontakty z miejscową ludnością
uświadomiły mi, że nie był to pomysł trafiony. Harcerzy uważano za "stonkę"
asfaltującą Bieszczady (niszczącą bezpowrotnie dzikie piękno tych gór).
Niemniej część stanic na stałe wrosła w tamtejszy krajobraz.
Jakie jest wasze zdanie?
A może jest tu ktoś kto brał w niej udział?