oryginal23 31.10.10, 12:34 Niewiele samochodów na ulicach. To brzmi dzisiaj jak bajka. 23. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luccio1 Re: Na ulicach PRL 31.10.10, 18:04 Jeszcze pamiętam, jak po Krakowie jeździły wozy chłopskie na kołach okutych obręczami! (koniec lat 50. - początek 60.). Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Na ulicach PRL 31.10.10, 18:49 Jezdnia naszej uliczki służyła za miejsce rozgrywek w dwa ognie, zbijanego.. Odpowiedz Link
kusama Re: Na ulicach PRL 31.10.10, 21:04 Nasza ulica była brukowana kocimi łbami, była dość wysoka i wypukła, po obu stronach były głębokie rynsztoki. Od czasu do czasu pomykały nią swojskie Warszawy (Pobiedy) albo Wołgi. W 1965 została wyasfaltowana - cywilizacja wkroczyła na Powiśle. A ja mam żywo w pamięci odgłos tzn. hałas samochodów pokonujących te kocie łby. Odpowiedz Link
trevistas Re: Na ulicach PRL 01.11.10, 00:15 kusama napisała: > Nasza ulica była brukowana kocimi łbami, była dość wysoka i wypukła, po obu str > onach były głębokie rynsztoki. Od czasu do czasu pomykały nią swojskie Warszaw > y (Pobiedy) albo Wołgi. > W 1965 została wyasfaltowana - cywilizacja wkroczyła na Powiśle. A ja mam żywo > w pamięci odgłos tzn. hałas samochodów pokonujących te kocie łby. Solec? Tamka? Dobra? Ksiazeca? Odpowiedz Link
trevistas Re: Na ulicach PRL 01.11.10, 23:51 kusama napisała: > Solec. No tak, ul. Czerniakowska tez jakos w tym czasie tracic i tory tramwajowe jak brukowana jezdnie.. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Na ulicach PRL 04.11.10, 09:31 Kusama napisała: > Nasza ulica była brukowana kocimi łbami, była dość wysoka i wypukła, po obu str > onach były głębokie rynsztoki. Od czasu do czasu pomykały nią swojskie Warszaw > y (Pobiedy) albo Wołgi. > W 1965 została wyasfaltowana - cywilizacja wkroczyła na Powiśle. Ale na Al. 3-go Maja bruk był jeszcze w latach 80-tych. Teraz zostawili tylko kilkadziesiąt metrów po nieparzystej stronie. Odpowiedz Link
kusama Re: Na ulicach PRL 04.11.10, 13:10 Ach! 3-go Maja to niezwykła ulica. Faktycznie kocie łby utrzymywały się na niej bardzo długo. Ciekawe, że bezpośrednie sąsiedztwo filarów mostu Poniatowskiego, tych fantastycznych arkad - paradoksalnie nie przynosiły ulicy splendoru. Poza oczywistym zainteresowaniem filmowców (min. kręcono tam Stawkę większą niż Życie, Dom, Giuseppe w Warszawie i inne) arkady służyły jako okoliczna kloaka. Był co prawda całkiem fajny bazarek kwiatowy a na początku 80-tych w niedziele targi akwarystyczne, ale to przeminęło. Późniejsze próby z galerią handlową także chyba się nie powiodły. Dawno już nie byłam w tych okolicach, nawet nie wiem jak to teraz wygląda. Z dzieciństwa pamiętam narożny sklep "Mydlarnia", ależ tam mocno pachniało. Do dziś mam to utrwalone. A po przeciwnej stronie przychodnia zdrowia dla dzieci z osobnymi wejściami dla zdrowych i dla chorych. Zielona olejna lamperia. No, wystarczy.... grunt, że pamiętam. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Na ulicach PRL 05.12.10, 22:14 Późniejsze próby z galerią handlową powiodły się połowicznie. Jedna "Arkada" została ukończona, oddana do użytku, działa, nie jakoś cudownie, zwłaszcza na piętrze najemcy sklepów zmieniają się często, ale działa. Jest tam parę naprawdę ciekawych sklepów, cukiernia, butiki z ciuchami, świetny zegarmistrz, pizzeria, ostatnio otwarła się suszarnia. Druga (ta bliżej dworca Powiśle) stoi nieukończona, straszy surowym betonem i przyciąga graficiarzy, skaterów, bywa, że i pospolity element. Szkoda. Odpowiedz Link
mister1 Re: Na ulicach PRL 01.11.10, 19:39 pamietam kocie lby na Odynca i straszliwie niebezpieczna kostke na Niepodleglosci Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Na ulicach PRL 01.11.10, 20:22 Oj, tak... w al. Niepodległości była mocno wyślizgana kostka bazaltowa. Jak trolejbus 56 rozpędził się po deszczu na wysokości Pola Mokotowskiego, to potrafiło nim fajnie zarzucić. Granitowa kostka była bardziej bezpieczna. Odpowiedz Link
letalin Re: Na ulicach PRL 04.11.10, 15:54 oryginal23 napisał: > Niewiele samochodów na ulicach. To brzmi dzisiaj jak bajka. > 23. Do zdjęcie reklamowego w latach 60-tych zaangażowano wszystkich pracowników Urzędu Miejskiego w Bydgoszczy, którzy posiadali samochód. Robili sztuczny tłok... Z Warszawy do Szczecina, w latach 60-tych, jechało się moskwiczem w 5,5 godziny. Nie było ograniczeń prędkości i żadnych problemów z wyprzedzaniem:) Odpowiedz Link
kusama Re: Na ulicach PRL 04.11.10, 16:22 Ale było niebezpiecznie z powodu cholernych furmanek. Pojawiały się nagle, często nieoświetlone. Mam niedobre wspomnienia. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Na ulicach PRL 04.11.10, 17:21 Ale z drugiej strony: taka furmanka pojawiająca się za naszej pamięci nawet na ulicach Warszawy - zniknęła już chyba zupełnie, przypuszczam, że sporo młodzi nawet słówka nie zna ;) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Na ulicach PRL 25.11.10, 13:09 Był taki plakat Orbisu: "Odwiedzaj Polskę - kraj pustych szos!" Odpowiedz Link