Dodaj do ulubionych

Magyar muzik

29.01.11, 18:38
Hi,
prawie zawsze tematy inicjuje original23 - tym razem ja.
Napewno generacja wyrosla na "dobrobycie" PRL-owskim przypomina sobie dostepne w MPiK'u long-playe wegierskich grup rockowych jak Locomotiv GT, czy Omega.
Kto ma z tym zwiazane wspomnienia!
?
Ja Wam opisze moje - nieco pozniej - bo mam ich cala fure!
Pozdrowienia
PS: A oto probka (muzyki):
www.youtube.com/watch?v=CGt-rTDkMcM
Obserwuj wątek
    • jarkoni Re: Magyar muzik 29.01.11, 19:00
      Omega i Lokomotiv GT to moja młodość, jeszcze Puhdys z NRD..
      Ale słuchałem też Vondrackovej i Pugaczowej, rozstrzelone gusta :-)
      • bokertov1947 Re: Magyar muzik 29.01.11, 20:04
        Dla mnie muzyka wegierskich zespolow tego czasu "zaszczepiona" zostala jak bylem w Armii. Byl kolega pochodzacy z Wegier. To on prezentowal te Rockopery Illes'a czy innych gwiazd wegierskich. Do tego robil tlumaczenia (nawet wierszowane) - bo wegierskiego nie dalo sie zrozumiec.
        Pozdrowienia z Tel Avivu!
        • ooj_tam_oj_tam Re: Magyar muzik 29.01.11, 21:38
          Jako mały brzdąc (lata 60-te) "zasłuchiwałem się " płytą z żydowskimi piosenkami - pieśniami.
          Płyta była nagrana (i wytłoczona) w ZSRR, zupełnie nie wiem jak trafiła do naszego domu (chyba ojciec dostał ją w prezencie). Napisy były cyrylicą, nazwiska wykonawczyni oczywiście już nie pamiętam, ale kilka z piosenek do dziś dźwięczy mi w uszach. Opis na obwolucie płyty głosił, że pieśni wykonuje jakaś uznana w ZSRR artystka. W jednej z piosenek pani śpiewała:
          "oj mame, mame szwoch mich nicht..." "niderwetten"...) itd.
          Urzekała mnie ta muzyka, była troszkę egzotyczna w stosunku do tego, czego się wówczas słuchało w radio (np. Fogg, Połomski, Santor, kapele ludowe, "Jabłuszka pełne słów" itp.).
          Właściwie nie wiem po co to piszę... Ale pozdrawiam!
          A w kwestii "światowych" przebojów, to nawet w Rumunii wydawali płyty z zachodnimi aktualnościami. Kolega taką miał, słuchałem jej 100 razy...
          • hajota Re: Magyar muzik 29.01.11, 23:25
            > Jako mały brzdąc (lata 60-te) "zasłuchiwałem się " płytą z żydowskimi piosenkam
            > i - pieśniami.
            > Płyta była nagrana (i wytłoczona) w ZSRR,

            Mam chyba tę płytę! Albo podobną. I też się nią wtedy zasłuchiwałam. Ojciec ją przywiózł z ZSRR w latach 60-tych jako egzotyczną ciekawostkę. Okładka się nie zachowała. Nazwisko artystki na płycie: N. Lifszicajte (Лифшицайте). Niedawno kupiłam adapter i po wielu latach mogłam jej znowu posłuchać.
            Pozdrawiam.
            • bokertov1947 Re: Magyar muzik 30.01.11, 07:08
              Patrzcie jaki ten swiat maly!
              My tu o wegierskim beacie - a tu juz trzecia osoba wspomina o muzyce zydowskiej Made in USSR. No bo ja tez bym cos chcial na ten temat napisac.
              I ja mam taka plyte - wydana nieco pozniej - ale w Sawjetskim Sajuzie. I tez zasluzeni artysci CCCP jewrjeskowo pochodzenia, spiewajacy w jezyku jiddish - czyli tym, ktorym przez pokolenia poslugiwali sie Zydzi we wschodniej Europie.
              Musialbym poszukac, gdzie ja mam - bo teraz, w czasie CD, klasyczne plyty winylowe (o szelakowych juz nie wspomne), poszly w zapomnienie.
              Jesli sobie dobrze przypominam, plyte kupilem w sklepie muzycznym w ktorejs z - mlodych wtedy - niepodleglych krajow baltyckich (chyba w Rydze), kiedy bylem sluzbowo na rozmowach, i zostalo mi dosc duzo wymienionych pieniedzy. Plyty byly "za grosze", bo jeszcze tloczone pod label sowieckim.
              Jak plyte znajde - napisze nieco wiecej.

              Pozdrowienia i Shalom!
          • tymon99 Re: Magyar muzik 03.02.11, 19:45
            ooj_tam_oj_tam napisał:

            > W jednej z piosenek pani śpiewała:
            > "oj mame, mame szwoch mich nicht..."

            szlog mich nicht (nie bij mnie) to prędzej! o, tak:

            video.yandex.ru/users/zak-may/view/128/
    • asdaa Re: Magyar muzik 29.01.11, 20:02
      Koncert Omegi w Kongresowej bodajże w 1979 - pierwsze (chyba) w Polsce efekty laserowe! Do dziś pamiętam :)
      • ewa9717 Re: Magyar muzik 29.01.11, 20:18
        Gabor Presser, Lokomotywa i "Dziewczyna o perłowych włosach", ach... ;)
        • bokertov1947 Re: Magyar muzik 29.01.11, 20:42

          ewa9717 napisała:

          > Gabor Presser, Lokomotywa i "Dziewczyna o perłowych włosach", ach... ;)

          Hi Eva,
          Pomaz sobie o "starych, dobrych" czasach przy weekendzie
          Oto Prsser Gabor i Omega ze swa Dziewczyna o perlowych wlosach:

          www.youtube.com/watch?v=CGt-rTDkMcM
          Pozdrowienia przy weekendzie!
          • ewa9717 Re: Magyar muzik 30.01.11, 08:40
            Dzięki, ale to dopiero jak własciwy laptop wróci, ten nie ma głośników ;(
            A piosenka z pierwszymi prywatkami mi się kojarzy i jedynym brunetem wsród blondynów mojego życia ;)
            • derena33 Re: Magyar muzik 30.01.11, 10:57
              Byla jeszcze tak piekna dziewczyna piosenkarka wegierska Zsuzsa Koncz, nie pamietam jej piosenek ale pamietam jej piekne dlugie wlosy:-)
              • bokertov1947 Re: Magyar muzik 30.01.11, 14:43
                Hi Derena,
                dla Ciebie - przy niedzieli - Koncz Zsusza po raz piewszy!

                www.youtube.com/watch?v=6ojhBoj8bP8
                Pozdrowienia
                • bokertov1947 Re: Magyar muzik 30.01.11, 14:45
                  A tu raz jeszcze - z "tych dobrych czasow"

                  www.youtube.com/watch?v=VWAv3nyytDQPozdrowienia
                  PS: Tytul nie jest jakakolwiek aluzja!
                  • trevistas Re: Magyar muzik 02.02.11, 00:26
                    No i jeszcze Klari Katona..:))
                    • bokertov1947 Re: Magyar muzik 02.02.11, 05:52
                      No i jeszcze pare innych kapel, ktorych nazw juz nie pamietam.
                      W mlodych latach – a mam tu na mysli lata 60-70 – siedzialem troche glebiej w temacie. Bo trzeba powiedziec, ze grupy te prezentowaly wtedy muzyke, ktora - jesli chodzi o poziom aranzacji i profesjonalizm - byla czasem lepsza od tej „zachodniej“. I kto wie, czy gdyby nie ten jezyk - ktorego poza Wegrami nikt nie rozumial – nie mieli by szans na europejskie wejscie.
                      Nawet z pozycji dnia dzisiejszego musze powiedziec, ze muzycznie rzecz biorac, byli oni wtedy prekursorami pewnych form (jak chociazby ich rockopery – czyli to, co A.L Weber zaczal 20 lat pozniej).
                      Pozdrawiam
                    • baas1 Re: Magyar muzik 01.03.11, 12:36
                      Klari Katona nagrała program dla telewizji polskiej, bardzo mi się jako dziecku podobała, do dziś pamiętam jej nazwisko, ale zabij mnie, nie pamiętam co śpiewała, czy jakiś ówczesny pop, czy rock . Natomiast z "demoludzkich" wykonawców uwielbiałam Jirziego Korna, bo taki był ładny blondynek, czy on przypadkiem nie grał też w "Lemoniadowym Joe"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka