voxave
28.01.12, 05:37
Jak zaczynalam przeobrażac sie ze smarkatej w kobiete---zagarnęla mnie moda na łańcuszki z przywieszkami i pierścionki.
Duzo pierścieni z wielkim oczkami i dużo lańcuszkow na raz.
Królowala bizuteria przywozona *od ruskich*.
Wulgarnej roboty--bogato.
Ja mialam ze 4 pierscienie złote obowiazkowo ale inne panie nawet po dwa na jednym palcu na kciuku też.
Na szyi 2,3,4,5 --dowolna ilośc złotych łańcuszków a i bransoletki tez były pożadane.
Jak sobie to przypomne to nie moge uwierzyć.
Dzisiaj od lat nie nosze niczego oprócz jakiejs biżuteri na szyi na wyjście nie koniecznie złotej.