Dodaj do ulubionych

herbata z musztardówki

18.05.13, 18:48
Kto i gdzie pił herbate z musztardówki?Chyba na tzw.ścianie wschodniej,bo nie w Polsce centralnej i zachodniej.Zjeżdziłem Polskę i byłem nawet w Białymstoku i nie widziałem musztardówek,chyba w domach,bo w restauracjach nie.Uzywano ich do picia wódy,czy wina marki Wino,ale nie herbaty.Nie róbcie z nas trzeciego świata,bo to kłamstwo i nie wiem komu na tym zależy.Za wszelka cenę chcecie zmieszać z błotem przeszłość własnego kraju i robicie to,co tzw.komuniści z IIRP.Też zaprzeczali prawie wszystkiemu,ale nędza była powszechna,co wiem od rodziców.Dzis mam 73 lata i nie pamiętam takich bzdur jak musztardówki.
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: herbata z musztardówki 18.05.13, 20:06
      neostrada73 napisał:

      >Dzis mam 73 lata i nie pamiętam takich bzdur jak musztardówki.

      Nie nasza wina. My mamy różnie, na ogół mniej, ale pamiętamy. I nie, nikt nie twierdzi, że w restauracjach. Może bilobil?
    • balamuk Re: herbata z musztardówki 18.05.13, 20:56
      Jezusicku, a kto mówi, że w restauracjach??? Tytuł forum to jest taka metafora... Skoro byłeś nawet w Białymstoku, to na pewno zrozumiesz.
    • ewa9717 Re: herbata z musztardówki 18.05.13, 21:36
      neostrada73 napisał:
      .Dz
      > is mam 73 lata i nie pamiętam takich bzdur jak musztardówki.
      Hm, moze to już skleroza? ;)
      Zanim ze sztandarem pójdziesz na barykady, spróbuj wrzucić na luz, bo ci żyłka pęknie. A kto mówi, ze były te musztardówki powszechne w restauracjach????? Człowieku, wyluzuj!
    • matylda1001 Re: herbata z musztardówki 18.05.13, 21:40
      Musiała Cię ta musztardówka bardzo zaboleć, skoro opłaciło Ci się stworzyć nick na tę jedną okoliczność :) No, ale skoro już jesteś i tak dużo pamiętasz, to prostuj nasze wyobrażenie o PRL-u. Chętnie się czegoś nowego dowiemy.
    • minerwamcg Re: herbata z musztardówki 18.05.13, 22:08
      Mam lat... dzieści parę, mniejsza o to, w każdym razie jak padła komuna byłam dorosła. I oświadczam uroczyście, że miłościwie patronującą naszemu forum herbatę z musztardówki pamiętam z co najmniej dwóch zakładów zbiorowego żywienia, mianowicie ze stołówki szkolnej szkoły podstawowej numer 23 i z kolonii letnich PIRPCh w miejscowości B-no, woj. koszalińskie. Tamże dostępne również kakao, mleko i kompot z musztardówki. Oczywiście nie cała zastawa była musztardówkowa, naczynia były od sasa do lasa, jakieś społemowskie kubasy, jakieś fajansy w kwiatki, uczciwe szklanki też - ale były i musztardówki, ba - dostać przy śniadaniu czy obiedzie musztardówkę stanowiło wyróżnienie :)

      Podejrzewam, że podobne naczynia zdarzały się w innych stołówkach szkolnych, w stołówkach pracowniczych i studenckich, w co bardziej flejowato zarządzanych barach mlecznych, w gospodach ludowych i tym podobnych przybytkach zbiorowego żywienia. Do restauracji za komuny chadzałam rzadko, ale też nigdy nie twierdziłam, że podawano tam herbatę w musztardówkach. W szklankach, z rzadka w filiżankach, w dodatku kawowych, a więc za małych - ale to i wszystko.
      A ściana wschodnia to też Polska, szanowny rozmówco.
      • horpyna4 Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 09:35
        Fajansy w kwiatki obowiązkowo wyszczerbione, a jakże. Byłam ze dwa razy z rodzicami na wczasach pracowniczych na początku lat 60. i stąd mój późniejszy wstręt do wszelkich "włocławków". Do zorganizowanych wczasów zresztą też.

        A jak się poczyta różne nadęte wypowiedzi, to widać, że niektórzy nie odróżniają dowcipu od nekrologu.
      • asdaa Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 17:22
        widywałam też musztardówki w ulicznych saturatorach
    • plater-2 Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 10:19
      Musztardówek uzywano na działkach, w hotelach robotniczych, akademikach...
      • ewa9717 Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 11:03
        Ba, znałam domy, w których był zymfciokowy ;) serwis herbaciany!
        A na studiach miałyśmy z kumpelą śliczne kufle do piwa własnie po jakiejś francuskiej chyba musztardzie. Wielkie bogactwo musztardówek kiedyś było ;)
        • balamuk Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 11:21
          Ech, ja pod koniec lat 90. trafiłam na rewelacyjny francuski serek i kupowałam go hurtowo. Potem zniknął tak samo nagle, jak się pojawił, a mnie został komplet idealnych szklaneczek do whisky.
          Ewu, cudny ten wasz śląski. :)
    • beata_ Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 12:41
      Mnie się musztardówka akurat nie kojarzy bezpośrednio z herbatą (może akademiki, gdzie używano wszystkiego, co się nadało), ale jakoś nie mam kłopotu z interpretacją nazwy forum i nie widzę powodu do oburzenia, mimo że do peerelu mam niejaki sentyment :-)
      Pewnie taki, jak większość z nas - byliśmy wtedy młodzi, otwarci (niektórym zostało to do dziś) i NIC nie miało prawa stanąć nam na przeszkodzie - czy to w kwestii aprowizacji, czy też w kwestii organizacji życia codziennego.
      • aga-kosa Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 13:44
        A ja sobie robię komplet do chłodnych napojów z musztardówek.
        Teraz w sklepach są przecudnej urody szklanki z musztardą o grubym dnie. Kupuję musztardę o smaku miodowym i szklanki pozostają. Nadają się do mycia w zmywarce i ładnie wygląda w nich każdy chłodny napój. Dla siebie mam sześć ( na miły Bóg - dlaczego ma być sześć?) - i teraz zbieram na prośbę swoich dzieci. :) aga
        • beata_ Teraźniejsze musztardówki... 19.05.13, 14:22
          ... to całkiem inna bajka :-))))
    • a_weasley Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 13:45
      Neostrada73, czujnie i stanowczo reagując na nieodpowiedzialne wystąpienia pewnych osób, które starają się podważyć i stanowią wodę na młyn określonych kół, napisał:

      > i nie wiem komu na tym zależy

      Temu, kto za tym stoi, oczywiście. Jeszcze trzeba się zastanowić, komu to służy.
      • horpyna4 Re: herbata z musztardówki 19.05.13, 13:50
        Wiadomo, kto za tym stoi i komu to służy - elementom antysocjalistycznym i pełzającym kontrrewolucjonistom.
        • beata_ O zaplutych... 19.05.13, 14:21
          ... karłach reakcji nie wspominając! :D
          • ewa9717 Re: O zaplutych... 19.05.13, 15:04
            Zaplutych!
            Inne nieważne ;)
            • referee Re: O zaplutych... 19.05.13, 16:18
              Przecież to tytuł forum i wątku- to metafora, celowa, określająca PRL, jak etap kulturowo zaściankowy.
              Musztardówki, proste i niegustowne, były w PRL relatywnie popularne i łatwo dostępne (warto przypomnieć, że konsumpcja musztardy cieszyła się dużą popularnością)- popijali z nich woźnice-węglarze, których widok w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych był normalką. Z musztardówek pili także żule i ogólnie ludzie, co nie przywiązywali wagi do estetyki-ważne; ważne, żeby było co wypić. Temu motto hołdowali koneserzy picia z musztardówek, że tak szumnie to określę.
              • beata_ Zgoda, co do... 19.05.13, 16:28
                ... nazwy/tytułu forum - wydawałoby się, że każdy wie o co chodzi :-)
                Najwyraźniej jednak Założyciel wątku ma z tym problem...
              • balamuk Re: O zaplutych... 19.05.13, 16:58
                referee napisał:
                > Z musztardówek pili także żule i ogólnie ludzie, co nie przywiązywali wagi do estetyki-ważne; ważne, żeby było co wypić. Temu motto hołdowali koneserzy picia z musztardówek, że tak szumnie to określę.
                A przepraszam, mam bardzo rozwinięte poczucie estetyki, a z musztardówki pijałam. Zdarzyło mi się także pić francuskiego (porządnego) szampana z obitego metalowego kubka. I wódkę z zakrętki. I wino z plastykowego kubka do zębów.
                Beatko, założyciel wątku wyraźnie miał problem, ale chyba sobie poszedł?
                • beata_ Re: O zaplutych... 19.05.13, 17:05
                  balamuk napisała:

                  > [...]
                  > Beatko, założyciel wątku wyraźnie miał problem, ale chyba sobie poszedł?

                  I dobrze mu tak! :D
                  • balamuk Re: O zaplutych... 19.05.13, 17:14
                    Ament. ;)
    • plater-2 Re: herbata z musztardówki 20.05.13, 23:31
      W latach siedemdziesiatych jezdzilam na zachod na skasy i kupowalam sobie pasztecik w pieknych niebieskich miseczkach. Nazbieralam sobie caly komplet, wszystkim sie podobalo.
      Teraz mam nazbierany komplet szklaneczek po nutelli, uwazam ze na codzienny uzytek sa wystarczajaco eleganckie.
    • franek1964 Re: herbata z musztardówki 17.07.13, 12:56
      Wiele razy - to było bardzo popularne naczynie i nie tylko herbatę się z niej pijało.
      Ostatnio szukałem normalnej musztardówki (klasycznej) i ciężko znaleźć, no i trochę wstyd pijać z niej :))
      • izabella1991 Re: herbata z musztardówki 17.07.13, 13:27
        A tam wstyd--teraz wszystko,co PRL pamięta,jest bardzo na topie-także sam miód,szyk i szpan. Mój tata-rocznik 1942-do tej pory pija herbatę może nie z musztardówki,ale ze szklanki z uszkiem albo takiej z ,,koszyczkiem " wiklinowym albo blaszanym.Inaczej mu nie pasuje i już!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka