plater-2 02.08.13, 21:24 Tego tematu chyba jeszcze nie bylo. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: trojki rodzinne 02.08.13, 22:59 Rodzicielskie chyba. Znam z "Wojny domowej", w realu z ich działalnoscią się nie spotkałam. Odpowiedz Link
marguy Re: trojki rodzinne 03.08.13, 00:27 Chodzily po osmej wieczorem i legitymowaly "podejrzanych" bowiem przyjeto, ze po osmej uczen nie powinien znajdowac sie poza domem bez opieki doroslych. Nawet wylegitymowali mnie kilka razy, bo dosc smarkato wygladalam. Wyciagalam wiec dowod i odchodzilam dumna i blada w sina dal :) Odpowiedz Link
matylda1001 Re: trojki rodzinne 04.08.13, 21:46 Pod koniec lat "siedemdziesiątych" te trójki grasowały na pewno :) O dwudziestej pustoszały wszystkie miejsca, gdzie zbierała się młodzież. Rzecz w dzisiejszych czasach w ogóle nie do pomyślenia, i chyba żaden rodzic by się nie odważył. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: trojki rodzinne 04.08.13, 22:30 Pod koniec lat siedemdziesiątych pracowałam w szkole i żadnych takich nie było. Mieliscie chyba nadgorliwego dyrektora albo niewyzytych rodziców ;) Odpowiedz Link
matylda1001 Re: trojki rodzinne 04.08.13, 22:42 Te trójki społeczne pod koniec lat "siedemdziesiątych" były z całą pewnością. W mieście, w którym były setki szkół ani dyrektor mojej szkoły, ani tym bardziej rodzice nie mieli nic do powiedzenia. To musiał być jakis nakaz odgórny. Odpowiedz Link
beata_ Re: trojki rodzinne 04.08.13, 23:33 Mnie się wydaje, że nie było już w tych latach "trójek" - w ogóle nie pamiętam nic takiego z życia, tylko z "Wojny domowej". Serial powstał i emitowany był w latach 65-66 (z późniejszymi powtórkami), ja liceum kończyłam w 79 i "szlajałam się" wieczorami po różnych miejscach. Owszem pamiętam mgliście jakieś gadki o zakazie (?) łażenia młodzieży po 22 - nie wiem czy nie miało to związku z "wydarzeniami" w 1976. Ale to chyba tylko milicja mogła takiego delikwenta uziemić. Mnie nigdy to nie spotkało, mimo że zdarzało mi się wracać do domu tuż przed albo po północy. Kojarzę za to, że mojego starszego o 8 lat brata jakieś restrykcje spotykały w czasie, gdy był w liceum, więc raczej do tych "trójek" pasowałaby tu właśnie druga połowa i końcówka lat sześćdziesiątych... Odpowiedz Link
matylda1001 Re: trojki rodzinne 06.08.13, 00:04 Ano mogło mieć związek z wydarzeniami czerwcowymi. Do liceum poszłam w 1976, czyli tuż po tym. Z grudnia jestem, więc we wrześniu nie miałam nawet 15 lat. Jakieś społeczne "trójki" były z całą pewnością bo pamiętam, że trzeba było być czujnym ;) Poszliśmy kiedyś do kina (pół klasy) na popołudniowy seans, który sie kończył około 19.30, do domu było daleko i ktoś nas wtedy zaczepił i spisał (z całą pewnością nie MO), a naprawdę byliśmy wtedy grzeczni. Żadnych skutków to nie miało, no, ale zawsze... To były ciekawe czasy :) Opowiadał mi mąż (o 4 lata starszy więc wtedy już pełnoletni), jak w wakacje 76r wracał z kolegami z działki jednego z nich. Jako ostatni posiłek na tej działce chłopcy ugotowali sobie kisiel w sporym garnku, no i nie chciało im się tego gara myć. Właściciel naczynia schował go do plecaka. Wysiedli z pociągu późnym wieczorem i zasuwali "z buta" w kierunku domów. Zaczepił ich patrol MO i padło pytanie - co tam masz w tym plecaku? Garnek po kisielu - odpowiedział zgodnie z prawdą kolega. Jeden milicjant na wszelki wypadek sięgnął po pałkę, a drugi, bez odpinania całej klapy, wsadził rękę do plecaka a właściwie prosto do tego gara i umazał sobie rękaw munduru w różowych glutach :) Gdy poszkodowana władza zaczęła przeklinać a "przestępcy" zaczęli sie śmiać, ten drugi zrobił użytek z pałki i chłopaki solidnie oberwali. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: trojki rodzinne 06.08.13, 08:44 Trójki były chyba jeszcze wcześniej, może nawet jak byłam w podstawówce. A maturę zdałam w 1966. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: trojki rodzinne 06.08.13, 13:24 Też tak myślę. W czerwcu 1976 byłam we Wrocku (sesja), zadnych specjalnych działań z wiadomej strony nie odnotowaliśmy; zresztą wtedy legitymowanie młodzianków późnymi wieczorami zdarzało się i bez gorączki politycznej. We Wrocławiu było naprawdę pod tym względem raczej spokojnie, uczelnie też jakimiś działaniami po linii i na bazie studentom życia nie uprzykrzały, ale już studiująca w Toruniu kumpela opowiadała o zwołanym (chyba przez władze UT w porozumieniu z wiadomymi mocami) wiecu (oczywiście manifestacja wyrażająca protest wobec działalnosci wyrostków) na stadionie i jakichś bumagach (już nie pamiętam dokładnie sformułowań), które podsuwano ponoć do podpisu tym, którzy akurat w tym czasie zamierali się bronić. Odpowiedz Link
beata_ Re: trojki rodzinne 06.08.13, 17:58 horpyna4 napisała: > Trójki były chyba jeszcze wcześniej, może nawet jak byłam w podstawówce. A maturę > zdałam w 1966. Czyli zgadzałoby się mniej więcej z datą powstania i emisji serialu - być może w tym czasie już można se było "pożartować" z trójek działających nieco wcześniej... Co do tego wcześniej, to nie wiem - podstawówkę zaczęłam w 66, a mój brat poszedł wtedy do 8 klasy (i to było już liceum - ostatnim takim rocznikiem był, bo następny rocznik kończył już podstawówkę ośmioletnią). Być może te ograniczenia i nieprzyjemności różne, które go spotykały (i które mgliście pamiętam), to było z kolei następstwo roku 68... A trójki, to ja pamiętam "klasowe". Znaczy troje rodziców z każdej klasy, wchodzących w skład Komitetu rodzicielskiego :-)))) Tylko, że one (te trójki) zajmowały się czym innym niż ściganie dzieciaków po nocach :-D Odpowiedz Link