imagiro 06.02.06, 22:41 pamietacie ? jakie jeszcze nazwy mialy te trucizny ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luccio1 Re: alpagi 07.02.06, 10:02 Za późnego Gierka zaczęto im nadawać nazwy "regionalne": w Krakowie był to "Barbakan", na Podhalu "Grań", na Dolnym Śląsku "Liczyrzepa" - itp. Oczywiście wypuszczenie bełta pod taką i podobną nową nazwą było wspaniałą okazją do podniesienia ceny: to już nie było 19 zł, ale 23-25 i więcej. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: alpagi 07.02.06, 19:51 Ja widziałam "Czar teściowej", autentycznie. Tylko nie pamiętam, czy to był schyłek komuny, czy już po. Natomiast "czar pegeeru" był chyba nazwą nieoficjalną. Czasem też mówiono na to "kwach". Odpowiedz Link
zoraz Re: alpagi 08.02.06, 14:24 ciżemka była :), pewnie w niej stare łapcie moczyli dla zharmonizowania bukietu. Odpowiedz Link
imagiro Re: alpagi 08.02.06, 15:22 teraz mi sie przypomnialo, tak z francuska ... alpazon de la patik ... Odpowiedz Link
mister1 Re: alpagi 09.02.06, 09:44 osobiscie w beltach nie gustowalem - pilem Rislingi, cierpkie swinstwo a kosztowalo 32 zlote ( u "FukierA"... 35). Odpowiedz Link
imagiro Re: alpagi 09.02.06, 17:24 ja tez nie gustowalem ... ale jak bylo trzeba to trzeba bylo ... Odpowiedz Link