Dodaj do ulubionych

Kroniki filmowe z tamtego okresu

15.01.07, 15:45
ich wybór, ponoc te najzabawniejsze dostałam na Gwiazdkę, zapewniam,ze warto
je mieć.Myślałam o naszym forum w trakcie projekcji.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 15.01.07, 16:18
      A dostałaś taką humorystyczną, chyba na Prima Aprilis, gdzie odnotowano m. in.
      przeprowadzkę pomnika księcia Józefa Poniatowskiego pod Urząd Rady Ministrów?
      Premierem był wtedy Cyrankiewicz, a scenka ta jest animowana. I nawet, jak na
      ówczesne sztywne ponuractwo władzy, dość zabawna.
      • aelle Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 15.01.07, 20:47
        Witam Cię serdecznie, niestety tej scenki nie widziałam,zato zamierzam dokupić
        Kobiety PRL w kronice filmowej,zalezy mi szczegolnie na obchodach Dnia Kobiet.
        • lustroo Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 16.01.07, 12:10
          Przeważnie czytał Jerzy Rosołowski, piękny głos :)
          • uyu Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 16.01.07, 22:34
            A jaki prawidlowy polski akcent !!! Nie to co dzis w, bylo nie bylo, panstwowej
            tv. Sluchajac dzisiejszych zapowiadaczy z akcentem na pierwsza lub ostatnia
            sylabe mam chec rzucic czym ciezkim w ekran.
    • luccio1 Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 08.02.07, 21:58
      Początek seansu w kinie "Wanda" w Krakowie (już nie istnieje, na tym miejscu
      supermarket spożywczy, który zachował nazwę!):
      najpierw wstęp orkiestrowy do bardzo starego przeboju (z końca lat
      50.) "Kwiaciarka krakowska" - i nieruchomy slajd z napisem: "Serdecznie witamy
      w naszym kinie"; potem slajd "Prosimy o niezaśmiecanie widowni", potem "Bilet
      zachowaj dla kontroli do końca seansu" - to jeszcze przy światłach częściowo
      tylko przyciemnionych; wreszcie światła gasną - i czołowka "Kroniki" na ekranie
      (trzy promienie z projektora oświetlają pudełko bakelitowe z zakręcaną pokrywą -
      na pudełku numer kolejnego wydania), i coś warte "wszystkie pieniądze":
      fanfara, która mogłaby obudzić umarłego.
      W kinie "Warszawa" było podobnie - tylko do pierwszego nieruchomego slajdu był
      przebój Mazowsza: "Nad Wisłą wstaje warszawski dzień...".
      • dinozaur4400 Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 23.02.07, 13:22
        luccio1 napisał:
        ..(trzy promienie z projektora oświetlają pudełko bakelitowe z zakręcaną pokrywą -
        na pudełku numer kolejnego wydania), i coś warte "wszystkie pieniądze":
        fanfara, która mogłaby obudzić umarłego.


        ...a próbowałeś "przy goleniu" odtworzyć melodię kroniki filmowej ? Mnie się to
        nigdy nie udało.
        • luccio1 Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 23.02.07, 21:18
          Ja tę fanfarę słyszę w głowie - gdy tylko wyświetlę sobie w pamięci obraz: ja w
          kinie...
          Niestety nie znam zapisu nutowego - jest on dla mnie kompletną czarną magią;
          nie potrafię zatem melodii słyszanej w pamięci zapisać (nawet "głosu
          wiodącego").
    • vanilla4 Re: Kroniki filmowe z tamtego okresu 23.02.07, 10:21
      w tej chwili w programie Kino Polska bodajże Ogórek prowadzi cykl o kronikach :_)
    • luccio1 Filmy dokumentalne 25.06.07, 22:29
      Szły między kroniką a właściwym seansem.
      Pamiętam jeden taki z b. późnego PRL (r. 1985, zatem "okres przezwyciężania
      kryzysu" jako kolejna mutacja stanu wojennego): montaż z kronik i filmów
      dokumentalnych niemieckich obrazujących wypędzenie ludności cywilnej z Warszawy
      po Powstaniu (Pruszków i sceny z samego marszu ludzi z tobołami). Pod to
      podłożony głos lektora czytającego komentarz napisany już współcześnie - w tym
      komentarzu mowa była wyłącznie o cierpieniach zwykłych ludzi, samo Powstanie
      znajdowało się gdzieś tam, w tle - słowa o nim nie było.
      Wymowę tak zmontowanego filmu odczytałem jako: "widzicie? już raz kiedyś
      podskoczyliście, i na co wam przyszło? chcecie powtórki? chcecie podskoczyć nam
      i Wielkiemu Bratu?"
    • aleksy22 Sprawa tantiem za PKF plus prośba do aelle. 26.06.07, 09:30
      Dokładnie pamiętnego lata 1980 roku, z dość autorytatywnego źródła w Warszawie
      usłyszałem ciekawą historyjkę, dotyczącą tantiem za ów słynny, muzyczny podkład
      do czołówki Polskiej Kroniki Filmowej. Nie wiem, na ile było to prawdziwe, ale
      według mnie bardzo, bardzo prawdopodobne. Otóż i owóż...

      Kompozytor owego podkładu (nieznany mi z nazwiska) PODOBNO za każde, publiczne
      wyświetlenie PKF - z tymi fanfarami oczywiście - gdziekolwiek w Polsce,
      otrzymywał tantiemę w wysokości ówczesnych 20 groszy. Kwota już wtedy
      niewyobrażalnie śmieszna, choć JESZCZE tuż przed galopującą inflacją po
      strajkach sierpniowych. Ale... Uwaga...

      Jeśli tak sobie policzyć na początek same tylko kina warszawskie... Było ich
      wtedy chyba ze 30 (skromnie licząc), a w każdym przeciętnie 3 seanse dziennie
      (tzn. były kina np. tylko z dwoma seansami, ale były też np. z czterema, czy
      nawet pięcioma dziennie). W każdym OCZYWIŚCIE OBOWIĄZKOWO "leciała" Polska
      Kronika Filmowa. Daje to - powiedzmy - 90 wyświetleń PKF z tą wspaniałą
      muzyczką, czyli 18 złotych tantiem dziennie z samych tylko kin warszawskich.
      Suma też jeszcze śmieszna (papierosy "carmeny" tyle wtedy kosztowały), ALE...

      Nie wiem, ile było wtedy kin w całej Polsce, ale myślę, że co najmniej 1000, to
      na pewno. Więc niech byłoby choćby te 1000 kin, a w każdym przynajmniej dwa
      seanse dziennie (tzn. w małych miasteczkach np. jeden seans, w większych dwa,
      lub trzy, co oczywiste). Daje to - skromnie licząc - 2000 wyświetleń PKF
      każdego dnia w całej Polsce, czyli... JUŻ 400 złotych tantiem dziennie. Razy 30
      dni w miesiącu - 12 tysięcy ówczesnych złotych !

      Były to wtedy mniej więcej CZTERY przeciętne, miesięczne pensje ! Za samo TYLKO
      odtwarzanie utworu, trwającego w czołówce PKF dokładnie 16 sekund (mam tę
      czołówkę w swoim kompie) i chyba 8, lub 10 sekund w zakończeniu. Na marginesie
      zauważę, że w pamiętnym sierpniu 1980 roku, strajkujący stoczniowcy w Gdańsku -
      zarabiający przeciętnie 2500-3000 złotych miesięcznie, domagali się m.in.
      podwyżki płac o 1000 złotych.

      Ale ten słynny, muzyczny wstęp do Polskiej Kroniki Filmowej był prawdopodobnie
      NAJCZĘŚCIEJ odtwarzanym utworem w całej historii PRL-u. A jego kompozytor był
      zapewne NAJLEPIEJ OPŁACONYM - ze źródeł krajowych - kompozytorem w Polsce
      Ludowej.

      Przypuszczam, że moje powyższe szacunki odnośnie tantiem są i tak cokolwiek
      zaniżone. Polska Kronika Filmowa była bowiem wyświetlana nie tylko w kinach,
      ale również w telewizji (chyba dwa razy w tygodniu), bardzo często wypożyczana
      do szkół, nawet na kolonie dla dzieci (sam pamiętam) i na niezliczone imprezy -
      a wszystko było na ogół skrzętnie odnotowywane. Zresztą wszystkich kin w całej
      Polsce było zapewnie znacznie więcej, niż 1000. Do tego dochodziły jeszcze
      jakieś tam "kina objazdowe", z wyświetlaniem Polskiej Kroniki Filmowej
      OCZYWIŚCIE OBOWIĄZKOWO też.

      Tantiemy dla kompozytora tej świetnej muzyczki do Kroniki (przyznam, że podoba
      mi się do dziś !), mogły być nawet znacznie wyższe, niż 12 tysięcy złotych
      miesięcznie - jeśli przyjąć, że rzeczywiście płacono mu "TYLKO" 20 groszy za
      każde, publiczne wyświetlenie PKF.

      Dodam, że podkład muzyczny do Polskiej Kroniki Filmowej, o jakim mówimy, był
      TRZECIM w historii PKF. Kronika powstała już w 1944 roku i ówczesnym podkładem
      jej czołówki był przedwojenny hejnał "Do boju". Trwał 14 sekund. Późniejszy
      wstęp miał "muzyczkę" bardzo typową dla pompatycznych pieśni okresu
      stalinowskiego w Polsce. Trwał 15 sekund. A ten trzeci, 16-to sekundowy,
      powstał chyba pod koniec lat 50-tych. Pamiętam go od dzieciństwa, gdy tylko -
      na początku lat 60-tych - zacząłem bywać w warszawskich kinach. Zawsze ten sam,
      już do końca nigdy niezapomnianego i nieodżałowanego PRL-u... He, he,
      he...

      Do Pani "Aelle" ma OGROMNĄ prośbę. Bardzo proszę napisać na mój adres
      internetowy (aleksy22 i tak dalej), czy możliwe byłoby przysłanie
      owych "Polskich Kronik Filmowych" do Kanady, gdzie mieszkam (może jeszcze na
      DVD) ? Zawczasu przysłałbym na to odpowiednią sumę, plus bardzo miły -
      przypuszczam - upominek.

      Panią Aelle OGROMNIE więc proszę o kontakt.

      Najserdeczniej pozdrawiam z Calgary nad Bow River, gdzie mamy ciepły, ale
      burzliwy jak nigdy początek lata.
      • maglara Re: Sprawa tantiem za PKF plus prośba do aelle. 27.06.07, 00:41
        Ostatnio tygodnik Wprost zalacza plytki DVD z kronikami, od lat 50, teraz
        ostatni byl z poczatku lat 60 tych. Na pewno Wprost jest rowniez do kupienia w
        Kanadzie, pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka