Dodaj do ulubionych

Powiedzonka nauczycieli

08.06.07, 12:43
Moze to nie ma za duzo wspolnego z PRLem ale tematy jakby sie co nieco
konczyly (kanikula ?) wiec proponuje o naszych nauczycielach Prlowskich i ich
powiedzonkach.

Polonistka: " Oooo bogowie dajcie mi cierpliwosc"
Pan od rysunkow: "Picu-picu moj dziedzicu"
Pani od biologii: "Nie lam krzesla" - powtarzala to dosyc regularnie na
lekcji a mysmy chichali bo sie slyszalo "nie mam krzesla".
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Powiedzonka nauczycieli 08.06.07, 12:53
      Pan od polskiego (podstawówka):
      - Was to trzeba trzymać po kawaleryjsku krótko za mordę!
      • julchen33 Re: Powiedzonka nauczycieli 08.06.07, 22:35
        pani od biologii: zwisa mi to i powiewa smetnym kalafiorem!
        Ten smetny powiewajacy i zwisajacy kalafior tak mi sie spodobal, ze przejelam
        go do mojego slownictwa i uzywam do dzis :))
        • 1802l Re: Powiedzonka nauczycieli 08.06.07, 23:03
          Moja historyczka mówiła: objadę, jak święty Michał diabła...
    • ela282 Re: Powiedzonka nauczycieli 09.06.07, 22:36
      Pamiętam w szkole podstawowej uczył nauczyciel języka rosyjskiego (38 lat
      temu). Gdy ktoś przeczytał czto zamiast szto, to mówił "czto to mucha na
      ścianie" O co mu chodziło?
      • maglara Re: Powiedzonka nauczycieli 10.06.07, 01:08
        ela282 napisała:

        > Pamiętam w szkole podstawowej uczył nauczyciel języka rosyjskiego (38 lat
        > temu). Gdy ktoś przeczytał czto zamiast szto, to mówił "czto to mucha na
        > ścianie" O co mu chodziło?

        :))) Nie wiem, ale tak tylko sie domyslam, ze chodzilo po prostu o obs...wanie
        sciany jak w Szwejkowym opowiadaniu na obraz cesarza :)))
      • ampolion Re: Powiedzonka nauczycieli 11.06.07, 04:05
        Zapytaj na forum rosyjskim.
        forum.gazeta.pl/forum/0,0.html?t=1181527544777
        • ampolion Re: Powiedzonka nauczycieli 11.06.07, 04:06
          Czyli tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10381
          • ela282 Re: Powiedzonka nauczycieli 11.06.07, 10:26
            Dzięki:)
    • cereusfotka Re: Powiedzonka nauczycieli 11.06.07, 10:32
      A mnie się przypomina moja Geografica z podstawówki ( bardzo OK nauczycielka),
      która oduczyła - przynajmniej mnie - mówienia słowa "tutaj" podczas pokazywania
      na mapie jakiegoś miejsca. Mawiała - "tutaj to jest Kraków" i należało mówić "w
      tym miejscu". Logiczne.
      • future_phd Re: Powiedzonka nauczycieli 12.06.07, 19:09
        Moj WSPANIALY Historyk w liceum (choc nie jestem historykiem, zaszczepil we mnie
        umilowanie historii). Objezdzal nas na potege, a na maturze, gdyby ogl, sam
        odpowiadalby.
        A teraz co Pan Profesor M. mawial:
        - ty zoltoskrecie przydrozny, plywaku zoltobrzezku, podkolderniku jadowity,
        sledziem zes sie golil i maslanka polewal...
    • babiana Re: Powiedzonka nauczycieli 12.06.07, 23:06
      Nauczycielka geografii - nadgorliwiec gorszy niz faszysta.
    • iskierka2929 Re: Powiedzonka nauczycieli 17.06.07, 22:47
      Profesorka od matmy - bardzo dobra zresztą- jak ktoś coś nie wiedział powtarzała;
      " co to jest lampa , krzesło , stół ?"
      • letalin Re: Powiedzonka nauczycieli 20.06.07, 16:45
        Pani Pilarska od biologii miała zwyczaj mówic "fy", zamiast "ef" . zawsze
        czakałem, czy dyktując lekcję dojdzie do punktu "FYYY" :) czy też zatrzyma się
        na zwykłym "EEEEEEEE".
        • bi_scotti Re: Powiedzonka nauczycieli 05.07.07, 00:56
          Pani Strzeszewska od polskiego rzekla do mnie tak: "przestan na mnie patrzec, bo
          kiedy Ty sie na mnie patrzysz to ja wiem dokladnie, co Ty o mnie myslisz" (w
          podtekscie - nic pochlebnego). Do innej zas kolezanki zakrzyknela oburzona
          spotkaniem Jej na ulicy z chlopakiem: "co z Ciebie wyrosnie? ja mam 61 lat,
          ciagle jestem dziewica i jestem ztego dumna!"
        • robin153 Re: Powiedzonka nauczycieli 13.07.07, 05:17
          Pani Pilarska od biologii?????

          VI LO w Krakowie? Mnie wprawdzie uczyla Pani Marchewczyk, ale Pania Pilarska
          chyba pamietam. taka tega kobieta???
    • croyance Re: Powiedzonka nauczycieli 20.07.07, 22:16
      Pani od matematyki : Wy malpy zielone!
    • allegretta Re: Powiedzonka nauczycieli 03.08.07, 13:37
      Polonistka: "jakby to Twoja mamusia widziala, to by zemdlala" :)
      • heca7 Re: Powiedzonka nauczycieli 03.08.07, 15:45
        Pani od historii: W czasie nalotu na P H na jednym z lotniskowców odbywała się
        msza- niektórzy połączyli się z niebem szybciej niżby chcieli"
    • 999s Re: Powiedzonka nauczycieli 08.08.07, 18:31
      Polonistka (najlepsza nauczycielka jaka kiedykolwiek stąpała po Ziemii):

      "Bez okularów nic nie słyszę"
    • pyskatababa Re: Powiedzonka nauczycieli 16.08.07, 18:27
      Oj, jest co powspominac:

      Podstawowka:

      Pani od geografii:

      "- Duszyczki" (tak do nas mowila)
      "- Robimy piorunowke" (taka niezapowiedziana pieciominutowa
      kartkowka)
      "- Tulin naplul w atlas" (uwaga, jaka wpisala do dziennika po tym,
      jak chlopak parsknal rozsmieszony czyms, co powiedziala)

      Pani od rosyjskiego:

      "- Ty L..... wiesz, ze gdzies dzwonia, ale nie wiesz w ktorym
      kosciele..."

      Ta sama pani ganiaca za brak zeszytu naszego kolege (byla z nia
      umowa, ze za brak zeszytu jest minus, a za dwa minusy dostaje sie
      dwoje)....:
      "- No tak, nie masz zeszytu... O, juz masz u mnie jednego minusa. No
      tak... a co daja dwa minusy?"
      "- Dwa minusy daja plus" - odpowiedzial wygadany K.D.

      Pan od ZPT:
      "- Orzeszki wy moje!"

      Pani od matematyki - "Frania":
      "- O zesz ty!" (przy czym to powiedzonko zwykle mowione w wielkim
      gniewie wychodzilo jej bardzo "wiejsko")

      Pan W. pieknie poproszony zawsze nam na lekcji bajke opowiadal
      (nawet w siodmej klasie)... do tej pory pamietam te pszczolki, i
      Szewczyka...

      Dyrektora "Szczerbatego" wszyscy sie bali...

      - Ech, to byly czasy...

      Liceum:

      Nauczyciel od geografii (teraz juz SP) mial zwyczaj powtarzania
      pewnych wyrazow; my zas zwyczaj liczenia ich po cichu (padaly
      zaklady czego i ile razy uzyje):
      "- wicie (czy nie wicie)"
      "- tak"
      "- nie"
      "- rozumicie" (a moze to bylo jednak rozumiecie?), itd.

      Histeryczka ciagle powtarzala, ze "mozna sobie pogdybac..."

      Natomiast polonistka byla cudowna (jesli chodzi o dostarczanie
      powiedzonek):
      "- ...niech sie naucza, ze od "a" sie zdania nie zaczyna"
      "- Ona nie wie? to niech sie ona dowie... niech sobie w domu
      sprawdzi i zapisze, i niech sie nauczy..."
      Gdy ktos powiedzial, ze mu sie cos wydaje... mozna sie bylo zalozyc,
      ze zaraz powie, ze: "to niech sie mu nie wydaje..."

      Anglistka zas powtarzala, ze "w jez. angielskim jest tylko jedna
      regula... ze nie ma zadnej reguly"...





      • hub99 "Chwastek, a ty co w karczmie jestes?" 17.08.07, 08:58
        O uczniach "No normalna dzicz."
        Profesor: "P..... dwoja!"
        Uczen: Panie profesorze ale dlaczego,ja z pewnoscia nie zaluzylem na dwoje,
        przeciez tak nie mozna!
        Profesor: "Druga dwoja!"
        Uczen: Dlaczego?
        Profesor: "Bo nieszczescia chodza parami!"


        • pyskatababa Re: "Chwastek, a ty co w karczmie jestes?" 17.08.07, 22:12
          Ufff! Juz myslalam, ze to do mnie... ;)
          • hophopi Re: "Chwastek, a ty co w karczmie jestes?" 28.08.07, 22:43
            fizyczka w podstawówce, nałogowo i odkrywczo:
            "Srali muchy, będzie wiosna."
    • xwanker Re: Powiedzonka nauczycieli 17.08.07, 11:31
      pani od matmy w podst.:
      " ja się nie będę denerwować przez was, ale....( i tu darcie mordy na cały
      regulator)

      facet od technologii zobaczył coś w zeszycie - jakis rysunek kolegi i zwykł
      mówić : " aco to za fafluchta?

      i czepiał sie o wąsy u kolegów : a co to za wąs?


      "sprawiedliwosci nie ma na tym swiecie" na pytanie kolegi dlaczego tak oceniła,
      gosciowa z matmy jak oceniła na dwie rozne oceny dwie klasówki kolesi którzy
      pisali od siebie ( ona tego nie wiedziała)
    • jo.hanna pan od fizyki do delikwentki meczacej sie 03.09.07, 07:34
      przy tablicy:
      ty my tu panna wody nie lej, bo cy tame postawe (pan nie wymiawal i)
      • jenifer1 Re: pan od fizyki do delikwentki meczacej sie 03.09.07, 12:44
        Prawie wszystkie nauczycielki w liceum, nie mówiły: spóźniać, tylko
        spaźniać- dlaczego? Nie wiem do tej pory...
        • horpyna4 Re: pan od fizyki do delikwentki meczacej sie 03.09.07, 19:22
          To jakiś regionalizm. Zetknęłam się już z tym, ale nie pamiętam,
          gdzie tak mówią. Może panie nauczycielki pochodziły z jednej wsi?
          Aha, przypomniałam sobie - tak mówił kiedyś facet z okolic Chrzanowa,
          ale było to bardzo dawno. Może ta forma nie jest już w użyciu.
    • craqoof Re: Powiedzonka nauczycieli 03.09.07, 16:10
      Sor od przysposobienia obronnego, kiedy mu jedna panna wymieniając
      rodzaje min powiedziała o minach przeciwlotniczych (tak jej
      podpowiedział bystry kolega), popatrzył na nią z wyraźnym lękiem i
      powiedział: Ciebie dziecko to chyba w przeciągu robili...
      LO nr I im. Limanowskiego rok c.a. 1986.
      • pyskatababa Re: Powiedzonka nauczycieli 04.09.07, 22:20
        LOL. To u nas (w podstawowce) wspomniana przeze mnie wyzej "Frania"
        powiedziala (do rowniez juz wspomnianego K.D.): "K. Ty to chyba
        niedorobiony jestes!"...

        Ta sama "Frania" powitala kiedys wchodzacego do naszej klasy
        chlopaka o nazwisku Ocipka zdziwionym okrzykiem: "O!cipka!"...
        • vase Re: Powiedzonka nauczycieli 27.09.07, 22:13
          Podstawowka (Krakow) p. od biologii (swietna nauczycielka,
          konkretna, wymagajaca, z przesliczna buzka :-))):
          "Bo zaraz dostaniesz dwoje jak stad do centralnego"

          PS. Kawalek od naszej szkoly byly "budynki" centralnego ogrzewnia :-)
          • tamsin Re: Powiedzonka nauczycieli 28.09.07, 18:34
            pani od niemieckiego (rodowita Niemka ze Szwabii): zachowujecie sie
            jak w dzunglu!
    • przytomna Re: Powiedzonka nauczycieli 29.09.07, 08:32
      Fizyk wyrwał Gośkę do odpowiedzi. Zadał pytanie. Ona milczy przez jakieś 10
      minut, fizyk cierpliwie czeka, aż w końcu mówi: bardzo dobrze, a teraz powtórz.
      I czeka kolejne 10 minut.

      Pan od PO: Kowalska, nie gadaj tyle bo będziesz w ciemnocie żyła!


    • ewaskwarek Re: Powiedzonka nauczycieli 14.02.08, 18:33
      Mój nauczyciel od techniki był tak płodny w tym temacie, że kiedyś to sobie
      wszystko zapisałam, bo było tego dużo, np. "Nie rozśmieszaj mnie, bo zrobię, co
      dziadek 20 lat temu (nigdy nie powiedział co)". Miał też soje określenie na
      tylną część ciała: "miejsce, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę". Więcej
      na razie nie pamiętam, może znajdę te zapiski, to dopiszę:)
      • horpyna4 Re: Powiedzonka nauczycieli 14.02.08, 19:44
        To określenie tylnej części ciała pochodzi z którejś książki
        Makuszyńskiego.
        • syswia Re: Powiedzonka nauczycieli 20.02.08, 03:45
          Pani od goegrafii: Bo wy jestescie panny inteligencja polska (w
          domysle - prosze mi tu bez wymowek - chodzilam do zenskiego liceum z
          tzw tradycjami)
    • czekolada72 Re: Powiedzonka nauczycieli 05.03.08, 11:02
      LO - fizyczka:
      - bo wyjdę z siebie i stane obok
      - mi tu nikt nie płaci za prace w trudnych warunkach
    • fettinia Re: Powiedzonka nauczycieli 05.03.08, 11:09
      Hmm no jedna z naszych nauczycielek miala mnostwo powiedzonek bardzo
      pomyslowych,ale niecenzuralnych:D Nie bede przytaczac:)Cale notesy byly zapisane
      :D Jedno z nielicznych cenzuralnych to "Ofelio idz do klasztoru":)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka