aankaa
21.12.07, 21:04
karp kupowany tydzień/dwa przed wigilią, moczący się w wannie. Ew.
uśmiercony tuż po zakupie i wepchany do zamrażalnika / wywalony na
balkon (za okno)
i temat-rzeka: zakupy :))
"handlowa sobota"
wędliny - za "moich" :) czasów była JEDNA szynka, polędwica
dom pachnący pastą do podłogi
na choince (prawdziwym drzewku) świeczki
Mama (lekarz), która pracowała świątek/piątek i znajdywała (między
pracą w szpitalu, dyżurami, ekstra pracą w przychodni pracowniczej)
czas na przygotowanie tego wszystkiego