trajlajlaj 24.03.08, 18:33 Kiedyś miałam sympatię w Krakowie.Mieszkał on na ul.Boh.Stalingradu.Mam pytanie, jak ta ulica się teraz nazywa? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luccio1 Re: Do luccio1 24.03.08, 18:49 Tak samo, jak przed zmianą wprowadzoną w r. 1948: STAROWIŚLNA Odpowiedz Link
trajlajlaj Re: Do luccio1 24.03.08, 19:20 Dziękuję za szybką odpowiedż.Starej nazwy nie znałam bo jestem urodzona po 1948. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Do luccio1 18.04.08, 15:02 luccio1 napisał: > Tak samo, jak przed zmianą wprowadzoną w r. 1948: > STAROWIŚLNA Ale na jednym domu jeszcze się zachowała tabliczka z nazwą "Bohaterów Stalingradu". Odpowiedz Link
luccio1 Re: Do luccio1 24.03.08, 21:51 Mnie Tato nauczył wszystkich nazw ulic takich, jakie powinny być. Odpowiedz Link
trajlajlaj Re: Do luccio1 24.03.08, 22:02 Fajnego masz Tatę.Ja w Warszawie też za komuny znałam poprzednie nazwy ulic.W domu moim nie mówiło się plac Dzierżyńskiego tylko Bankowy itd. Odpowiedz Link
woman-in-love Re: Do luccio1 01.04.08, 17:57 w Warszawie też nikt nie powiedział Plac Komuny (Paryskiej) ale Plac Wilsona Odpowiedz Link
luccio1 Re: Do luccio1 01.04.08, 20:31 Jest rzeczą o wiele trudniejszą pamiętać np. we Lwowie: "Prospekt Swobody", dawniej "Prospekt Lenina" - po polsku jezdnia bliższa dawnemu miastu w obrębie murów Kazimierza Wielkiego to ul. Hetmańska, jezdnia po stronie dawnych przedmieść to ul. Legionów; "prospekt Szewczenka" - to ul. Akademicka, "wułycia Szewczenka" - to ul. Janowska (obie dość odległe od siebie nawzajem); "wułycia Iwana Franka" - wspólna nazwa dla ulic (kolejno jedna za drugą, gdy iść stale naprzód): Piłsudskiego, Zyblikiewicza, św. Zofii [przy czym "Iwana Franka" i numer powyżej 100 oznacza, że chodzi o ulicę św. Zofii] - - żeby sięgnąć do pierwszych nasuwających się przykładów. Ułatwia sprawę częściowo okoliczność, że większość ulic w szeroko rozumianym śródmieściu biegnie tak samo, jak biegła dawniej, większość domów stoi, jak stała dawniej... (no i - istnieje "Dowidnyk perejmenuwań wułyć ta płoszcz Lwowa", zawierający konkordancję nazw polskich wg stanu z 22 września 1939 ze stanem ± 1970 [brak tam niestety zmian wprowadzonych po rozpadzie ZSRR, które następują jedna po drugiej]). Kiedy byłem we Lwowie w r. 1996, miałem ze sobą dwa plany: polski, i ukraiński (pierwszy w miarę dokładny plan powszechnego użytku, wydany w r. 1992 - po przerwie od r. 1939); przed wyjściem robiłem zgadzanie obu planów pod kątem: dokąd chcę pójść, po powrocie pod kątem: gdzie naprawdę byłem. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Do luccio1 01.04.08, 22:31 Też Tarnowskiego - tyle że dziś czci zupełnie innego człowieka. W czasach polskich patronem ulicy był hetman wielki koronny Jan Tarnowski. Dziś jest nim Miron Tarnowski (Tarnawski), jeden z generałów dowodzących w l. 1918-19 "Ukraińską Armią Galicyjską" (UHA - Ukrainśka Hałyćka Armia), poprzednio oficer austriacki. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Do luccio1 05.04.08, 13:09 Warszawski problem z ulicami jest inny. Ulice, które przestały istnieć w ogóle (pamiętam narożnik mosiężny wtopiony w bruk przed Pałacem Kultury: "Tu był narożnik ulic Siennej i Wielkiej"); ulice, które wytyczono po wojnie na przełaj przez gruzy, a które przed wojną nie istniały (Aleja Marchlewskiego - obecnie Jana Pawła II - przedłużająca ciąg Al. Niepodległości-Chałubińskiego ku północy poza Aleje Jerozolimskie aż na Żoliborz); w końcu- ulice pocięte na kawałki (Złota - istniejąca pod swą nazwą nadal w części zachodniej, tam, gdzie przecina się z Żelazną; w części wschodniej, tuż przy połączeniu z Bracką, nazywała się przez lata Hibnera[?]; w części środkowej biegnie wirtualnie w sam raz poprzez główny westybul Pałacu Kultury - tam gdzie pamiętam napis z liter mosiężnych osadzonych w marmurze: "Pałac Kultury i Nauki [imienia Józefa Stalina] jest symbolem niewzruszonej przyjaźni narodów Polski i ZSRR"). Odpowiedz Link
luccio1 Re: Do luccio1 12.04.08, 01:12 Dla porządku: w Krakowie też zdarzało się po wojnie, że jedna czy druga ulica zniknęła bez śladu. Tak się stało z ulicami: Warzywną i Świstackiego na starej Krowodrzy. Obie łączyły Mazowiecką i Litewską. Zniknęły, gdy wyburzono stare domki i wycięto sady pod budowę osiedla "Wrocławska" (r. 1967 i nast.). ["Stach" Świstacki: sąsiad Bartosza Głowackiego z tej samej wsi, jego współtowarzysz pod Racławicami i później]. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Do luccio1 12.04.08, 10:54 Złota nazywała się Kniewskiego, Hibnera to była Zgoda (biegnąca ukośnie w stosunku do Złotej). No i jeszcze do kompletu: Rutkowskiego - Chmielna. A w Warszawie był jeszcze inny problem z ulicami: znikały, żeby za kilka lat pojawić się z innej dzielnicy... To było związane z całkowitym wyburzeniem resztek starej zabudowy (często zresztą slumsów) i likwidacją siatki ulic w jednym miejscu, oraz późniejszym wybudowaniem jakieś nowego osiedla w zupełnie innym. Odpowiedz Link
woman-in-love Re: Do luccio1 12.04.08, 14:04 A w Warszawie poszło w druga stronę, np. na Żoliborzu Stołeczną zmieniono na Popiełuszki; serdecznie wątpię, czy byłby się na to zgodził za życia. To była stara, 'zasiedziała' nazwa. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Do luccio1 12.04.08, 14:24 A najfajniejsze, że rodowici warszawiacy te nazwy ignorowali. Kiedyś miałam załatwić coś na Chmielnej/Rutkowskiego, a ze Warszawę znałam słabo, ojczym (przedwojenny warszawiak) zrobił mi objaśnienie z nowymi nazwami. Jako żem guła topograficzna, oczywiście zabłądziłam, pytałam więc tabuny tubylców o tę nieszczęsną Rutkowskiego i wszyscy odpowiadali, że takiej ulicy nie ma, choć (jak się wkrótce okazało) byłam o kilka kroków od tabliczki z jej nazwą :-))) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Do luccio1 12.04.08, 15:17 Oczywiście, że ignorowali. Tym bardziej, że łatwiej było powiedzieć krótko "plac Wilsona", niż "plac Komuny Paryskiej". Odpowiedz Link
a_weasley Re: Do luccio1 18.04.08, 15:01 horpyna4 napisała: > łatwiej było powiedzieć > krótko "plac Wilsona", niż "plac Komuny Paryskiej". Przy czym rdzennego warszawiaka poznaje się po tym, że wymawia literowo, a nie "Łilsona". Nawet w metrze megafon wymawia literowo. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Do luccio1 18.04.08, 19:28 Konkretnie Ksawery Jasieński. Urodzony w Radomiu. Odpowiedz Link