Dodaj do ulubionych

Rotunda - in Memoriam

13.02.09, 18:30
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6265889,Mija_30_lat_od_tragicznego_wybuchu_w_Rotundzie.html
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Rotunda - in Memoriam 14.02.09, 21:46
      W Krakowie (nie wiem, czy gdzie indziej także) krążyły pogłoski, że był to
      zamach bombowy, a wybuch gazu byłby tylko skutkiem podłożonego ładunku
      wybuchowego. Tę wersję słyszałem także w "Wolnej Europie".
      • tamsin Re: Rotunda - in Memoriam 15.02.09, 05:36
        pamietam, ze po tym wybuchu pokazywali kolejki ludzi ustawionych do
        oddawania krwi dla ofiar.
        • woman-in-love Re: Rotunda - in Memoriam 17.02.09, 18:25
          a ja dobrze pamietam Rotundę z tamtych czasów. Zawsze oblepiona
          ludżmi - nie tylko klientami, ale równiez takimi, któtzy tam sie
          umawiali. "Spotkamy się pod Rotundą".
          Były tam też automty telefoniczne, zawsze oblężone, bo działały, co
          w tamtych czasach było wyjatkowe.
          Ciekawa jestem, czy jest dostępna lista zabitych?
          Czy są ludzie, którzy tam byli w momencie wybuchu i przeżyli?
          Jeśli nikt z tam obecnych nie przeżył, to liczba zabitych jest
          zanizona conajmniej siedmiokrotnie...
          To oczywiście budzi uzasadnione podejrzenia: dlaczego tak bezczelnie
          nas okłamują? Co się za tym kryje? kiedy dowiemy się prawdy?
          Dlaczego tablicę pamiątkowa umieszczono z tyłu, tak, ze jest prawie
          niewidoczna?
          Prawie zemdliwło mnie, kiedy po raz enty usłyszałam, że w
          katastrofie zginęło 49 osób. Bezczelna ściema.
          • horpyna4 Re: Rotunda - in Memoriam 17.02.09, 20:25
            Owszem, niektórzy przeżyli, nawet pracownicy. Słyszałam o jednej
            babce, która tam przeżyła już drugi wybuch w swoim życiu. Pierwszy
            był na warszawskim osiedlu Wrzeciono, mało kto dziś pamięta, bo to
            dawne czasy. Ktoś coś kradł z reduktorów gazowych (rtęć? nie
            pamiętam, a gazownikiem nie jestem), w rezultacie do mieszkań trafił
            gaz pod zbyt wysokim ciśnieniem i instalacje nie wytrzymały (były za
            mało szczelne na takie ciśnienie). Nazbierało się do mieszanki
            wybuchowej i chyba wystarczyło włączenie światła (iskra w
            wyłączniku). Nawiasem mówiąc, było to jeszcze chyba przed zmianą
            gazu świetlnego na ziemny, więc wybuch uratował resztę ludzi na
            osiedlu przed otruciem się (był wieczór i ludzie kładli się spać).
            Wracając do Rotundy - jedna koleżanka z pracy była naocznym
            świadkiem wybuchu. Otóż w godzinach pracy czasem można było coś
            kupić, zwłaszcza pożądaną, a mało dostępną wówczas lepszą wędlinę.
            Więc wszyscy kombinowali, żeby jakoś na zmianę wyrywać się w
            godzinach pracy do sklepów i akurat ona wyszła i tam była. Wróciła
            do pracy w stanie kompletnej histerii, zresztą trudno się dziwić.
            Ona też była zdania, że ofiar było znacznie więcej - z drugiej
            strony widziała wywożonych zarówno zabitych, jak i rannych, z
            których na pewno sporo przeżyło.
            Co do twierdzenia, że w Rotundzie wybuchł gaz, to ja jednak nie
            wykluczam takiej możliwości. Było to po tzw. "klęsce żywiołowej"
            spowodowanej bardzo silnymi mrozami i dużymi opadami śniegu. Grunt
            był głęboko zamarznięty, jak rzadko kiedy. W przewodach gazowych są
            niewielkie nieszczelności, ale zwykle te bardzo maleńkie ilości gazu
            ulatniają się; wtedy takiej możliwości nie było. Pamiętam, że w
            Falenicy miał miejsce taki właśnie wybuch gazu, spowodowany głęboko
            zamarzniętą i przez to nieprzepuszczalną ziemią.
            • woman-in-love Re: Rotunda - in Memoriam 18.02.09, 17:54
              w rozmowach towarzyskich parę razy słyszałam następujący monolog: ludzi zginęło
              wielokrotnie więcej, ale podano do wiadomości 49, żeby uniknąć międzynarodowej
              komisji. A ja pytam: - Co w tym złego? sami powinni o nią poprosić.
              • horpyna4 Re: Rotunda - in Memoriam 18.02.09, 20:14
                Też to wtedy słyszałam, że od 50 ofiar wzwyż jest międzynarodowa
                komisja. Tak mówiono - nie wiem, czy to prawda. Ale żadna władza
                "zza żelaznej kurtyny" nie życzyła sobie międzynarodowej komisji.
                Bez zgody Kremla? Żartujesz chyba, wszystkie takie decyzje musiały
                być uzgodnione z Breżniewem, więc dla naszych rządzących
                wygodniejsze było wyciszenie sprawy. Nikt nie chciał tłumaczyć się
                na dywaniku w Moskwie z wpuszczenia takiej komisji.
                • woman-in-love Re: Rotunda - in Memoriam 25.02.09, 19:08
                  to -rzecz jasna - rozumiem. Ale minęło 30 lat - wiele się zmieniło. Co teraz
                  stoi na przeszkodzie, żeby wyjaśnić te sprawy? Ciekawa jestem, czy kiedykolwiek
                  opublikowano listę ofiar. I dlaczego tablice pamiątkową umieszczona w
                  najciemniejszym kącie, od północy, tak, że jest prawie niewidoczna. I - dlaczego
                  właściwie odbudowywano Rotundę w takim pośpiechu - pamiętam - dniem - i nocą -
                  przy reflektorach, jakby chodziło o nie wiem, jaką sprawę strategiczną. Wszystko
                  to razem budzi wielkie wątpliwości.
                  • the_dzidka Re: Rotunda - in Memoriam 30.03.09, 15:46
                    Jestem ciekawa, na czym opierasz swoje spiskowe teorie. Co to,
                    wybuchy gazu się nie zdarzają? I co ma do tego tablica?
                    • mister1 Re: Rotunda - in Memoriam 30.03.09, 15:54
                      the_dzidka napisała:

                      > Jestem ciekawa, na czym opierasz swoje spiskowe teorie. Co to,
                      > wybuchy gazu się nie zdarzają? I co ma do tego tablica?

                      ideologicznie im katastrofy nie pasowaly do doktryny.Podobnie jak
                      przestepstwa czy prostytucja.Socjalizm mial byc rajem...
                      • woman-in-love Re: Rotunda - in Memoriam 07.04.09, 19:10
                        spiskową teorię opieram na prostej logice. Miszkam w tym mieście - i orientuje
                        się w tym, co się tu dzieje. Wiem, ile osób codziennie oblegało rotundę - więc
                        jak można tak arogancko kłamać - tablica - ustawiona w najmniej eksponowanym
                        miejscu poświęcona jest "pamięci 49 ofiar" - to bezczelność. Co z pozostałymi
                        (conajmniej) dwustoma???
                        • the_dzidka Re: Rotunda - in Memoriam 07.04.09, 21:32
                          No to masz faktycznie solidne podstawy, pogratulować.
                        • hajota Re: Rotunda - in Memoriam 07.04.09, 23:21
                          A myślisz, że po 1989 roku żadna z rodzin tych domniemanych 150 czy więcej ofiar
                          nie nagłośniłaby faktu w prasie, w IPN czy gdziekolwiek indziej? Dziwne, że
                          jakoś nikt się do tej pory nie odezwał.
                          • woman-in-love Re: Rotunda - in Memoriam 08.04.09, 15:20
                            faktycznie, mam solidne podstawy. A co do nagłasniania przez rodziny - też się
                            dziwię, że nie powstało jakieś Stowarzyszenie. Cóż, życia nikomu nikt nie wróci.
                            Jednak - nie tracę nadziei, że dożyję wyjaśnienia tej sprawy. Twierdzenie, że
                            zginęło 49 osób to urąganie naszej inteligencji (cytat z "Ojca Chrzestnego")
                            • the_dzidka Re: Rotunda - in Memoriam 09.04.09, 13:38
                              > Twierdzenie, że
                              > zginęło 49 osób to urąganie naszej inteligencji

                              Ciągle to powtarzasz, tylko jakos nigdzie tych swoich podstaw nie
                              przedstawiasz. Jak na mnie cierpisz na teorie spiskowe, jeśli mogę
                              tak się wyrazić. Twierdzenie, że "tam zawsze jest dużo ludzi" to nie
                              żaden dowód, to po prostu śmieszne.
                              Zresztą - kto ci broni coś z tym zrobić? Nagłośnić sprawę, udać się
                              do mediów (one chętne są na takie historie), przedstawić im SOLIDNE
                              podstawy swoich przypuszczeń, żądać wyjaśnienia? Skoro tak cię to
                              męczy?
                              • woman-in-love Re: Rotunda - in Memoriam 09.04.09, 18:28
                                dzidka, ty byłas kiedys w Warszawie?
                                • woman-in-love trochę faktów 09.04.09, 18:44
                                  video.google.com/videoplay?docid=8872603954844005908
                                • the_dzidka Re: Rotunda - in Memoriam 10.04.09, 16:36
                                  Mieszkam tutaj. Nie od zawsze, ale mieszkam.
                                  I powtarzam - skoro cię tak to męczy, to coś z tym zrób. Chociażby
                                  stwórz stowarzyszenie, o którym wyżej ktoś wspomniał. Dla mnie
                                  koniec tematu.
                                  • woman-in-love Re: Rotunda - in Memoriam 10.04.09, 19:42
                                    nie mam nic przeciwko temu, żebyś zakończyła udział w tym wątku. Właśnie "coś z
                                    tym robię" - przypominam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka