Dodaj do ulubionych

Powrót despoty cz II

29.09.09, 18:25
Vidmo co despotą wstrętnym był, i przez przypadek ohydny zbieraczem złomu się
stał, łaził po świecie tu i tam, szukając puszek po piwie.
Ale jak powszechnie wiadomo, życie to nie bajka to istny poemat jest !!
Spotkał na swej drodze Vidmak nie bywałą istotę, co urok wielki w sobie miała,
taka cicha, spokojna, czar w sobie dziwny posiadała!
Wejdź do mej chatki zmęczony vidmaku, dam Ci ja do popicia nie zwykłej
herbatki. Wypił były władca herbatkę nie zwykłą, zakąsił ciasteczkiem i
natychmiast usnął. Sen miał nie bywały, wszystko se przypomniał.
Zaraz tylko władca jak się ciut obudził zakrzyknął dumnie !!
- Powrót swój szykuję !!
Rebelię zduszę, spiskowców skarzę na ciężkie roboty, a winnych srogo wybatożyć
karzę! Zgniją w lochach ciemnych !!
Jak mam Ci dziękować nieznajoma pani ?!
Ach jam skromna czarodziejka co pomagam ludziom.
Jaka jest twa godność o pani, bom wynagrodzić pragnę szczodrze Cię. Jam
Beja_81 znajoma twa z dawnych lat.
Ach beja, beja ach to Ty!!
Dostaniesz w posiadanie ziemi morgi trzy, na własność posiądziesz bagna też,
dam Ci też furę całą suszonego ostu i dwie furmanki perzu dorodnego, w ramach
zapłaty za udzieloną pomoc mi !! A teraz bywaj moja droga przyjaciółko, ale
szubrawcy okrutni co władzy mnie podstępnie pozbawili, czekają na mój powrót
okrutny co władzy ich pozbawi i do ciemnych lochów wtrąci.
Dyktator natychmiast ruszył w podróż powrotną do siedziby swej, co oblegana
była przez spiskowców złych.
Znając tajne przejścia, dostała się nocą późną do zamczyska swego. Oczywiście
rebelia cała spita leżała , codzienne bale i uczty ogromne, przyjęcia
rozpustne, doprowadziły do całkowitej demoralizacji i ohydnego rozpasania!
Vidmo natychmiast przystąpił do działania, pojmać kazał wszystkich i do
ciemnych lochów wtrącić.
Gdy niegodziwcy dojdą do siebie, dowiedzą się cóż za okrutny los spotyka tych
co się ważą spiskować przeciw tak wielkiemu władcy.

Możecie łaskawie błagać o przebaczenie, nim skończę z wami w sposób rozkosznie
wydumały!! wink





Obserwuj wątek
    • elokwentna_marysia despoto, wracaj ale odmieniony ;) 29.09.09, 19:03
      jako... kochający lud, poddanych.
      jako dobry, wrażliwy wink)
      • vidmo76 Re: despoto, wracaj ale odmieniony ;) 29.09.09, 19:22
        Powiadasz, bym odmienił się dla was!
        Litość wam okazał, i do lochów nie powtrącał?!
        W dyby suknem wyściełane, nie pozakuwał?!
        No nie wiem, pomyślę hehe.
        • mary171 Re: despoto, wracaj ale odmieniony ;) 29.09.09, 19:27
          Mości Panie w te dyby skoro nalegasz możesz pozakuwać Wasza Despotyczność wink
        • s_mag_s taki tam despota... 29.09.09, 19:48
          na zasadzie nikt nie jest w stanie dać ci tyle ile ja obiecać, obiecuje te
          lochy, te dyby obiecuje i co...
          ja to już się nawet bać przestaję, jakaś rebelia po głowie chodzi...
    • buena_luna Re: Powrót despoty cz II 29.09.09, 23:23
      Ooooooo biada nam biednym żuczkom pstrokatym......Despota Vidmo wrócił na
      połoninę....ooooooo my nieszczęśliwi.... o my upodlone nasienie......wink
      p.s.
      UWAGA! Zebranie rebeliantów odbędzie się w czwartek o 21-ej za drewnianym
      kamieniem. Hasło: "Żyrafy wchodzą do szafy!" odzew: "a pawiany na
      ściany"....wszyscy zainteresowani proszeni są o przybycie z własnym krzesełkiem
      i butelką lemoniady wink
      • vidmo76 Re: Powrót despoty cz II 30.09.09, 10:13
        Spokojnie rebelio, wczoraj zostałem pozbawiony dostępu do sieci!
        Ale dziś, dokończę swe dzieło i wolność potracicie!
    • vidmo76 Re: Powrót despoty cz II 30.09.09, 19:57
      Gdy już wszyscy spiskowcy, tudzież rewolucjoniści wygodnie tkwili w swych
      przytulnych lochach. Sam wielki Vidmo przechadzał się podziemiami swymi,
      rozkoszując się na nowo powrotem swym do władzy i napawał się radością nie
      godziwą, widząc zdziwione twarze rebelii wstrętnej co śmiała zwrócić się
      przeciwko władzy jego , władcy doskonałego!!
      Dla szczególnie zwyrodniałych wywrotowców przyszykował dyby specjalne aksamitem
      wyściełane, by się mogli wygodnie w nich rozgościć.
      W pierwszej kolejności obecnością swą zaszczycili je Fallen86 i jego nie godziwa
      koleżanka Buena_luna , co to mu raz już pomocy udzieliła, ratując nikczemnika od
      niechybnej śmierci.
      Despota tylko zastanawiał się, w jaki tu wyszukany sposób sposób ukarać resztę
      wstrętnych spiskowców, co przez przypadek tak banalny, że aż śmieszny wręcz
      ośmielili sie odtrącić od władzy i na ośmieszającą banicję skazać!!
      Dla bojowniczki o wolność, równość, braterstwo i tym podobne wyświechtane
      slogany, czyli srebrnej łzy od której jego upadek rozpoczął swój bieg, władca
      przyszykował komnatę wspaniałą, by jej co dzień sie przypominało co utraciła i
      czego więcej już nie zobaczy.W najgłębszych zakamarkach podziemi swej
      posiadłości znalazł się loch tak ciasny, że aż mały, despota na pomarańczowo
      pomalować kazał, a sufit na żółto ubarwić. Tam łza srebrna wyjąc, becząc i
      szlochając dogorywa w samotności dni swych!!
      Oczywiście nie obyło się bez hucznego przyjęcia , na które Vidmo sprosił
      znajomków swych, by chełpić się powrotem do władzy swym.
      Na drugi dzień, po imprezie hucznej co w siedzibie Vidmaka się odbywała, władca
      wyszedł do ludu i tak żecze:
      - Dziś jest wielki dzień i akt łaski okaże!
      - Na prośbę drogiej przyjaciółki mej, Lipcówny przydomek 1976, amnestię ogłaszam
      dla dwóch takich co.... i na wolność wypuszczam je!!
      Tym razem szczęśliwy los na loterii życia wygrały Li_sa_li i jej koleżanka
      Elokwętna_marysia
      - Zapewniam też, że w tym roku żadnych aktów łaski nie przewiduję i wszystko
      będzie po staremu !


      Słowa krytyki wszelakiej, kierować proszę pod niżej wskazany adres mailowy.
      lśniące-filce@gmail.com
      • elokwentna_marysia Re: Powrót despoty cz II 30.09.09, 21:16
        łaska Twoja wielka doprawdy, wolność sobie cenię, widok traw zielonych, nieba
        podziwiać lubię ale... nie mógłbyś jeszcze ...dobrze sytuowanego, o namiętnych
        ustach, wysokiego o nienagannej sylwetce, wesołego mi ... męża znaleźć? smile masz
        o wielki wielu znajomych...
        i nichby umiał gotować wink Dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby big_grin
        • vidmo76 Re: Powrót despoty cz II 30.09.09, 21:20
          Oj moja droga marysiu, to już bym musiał inną bajkę pisać . Nie przystoi tak
          wielkiemu, wstrętnemu, przebiegłemu i ohydnemu władcy, gacha poszukiwać Ci!!
          Ale się pomyśli. wink
          • elokwentna_marysia Re: Powrót despoty cz II 30.09.09, 21:23
            a wspominalam, że wlosy ma mieć? wink łysych to ja tak mało poważnie traktuję,
            szpakowaty może być.
            ale nie myśl tylko wertuj skorowidz wink
      • buena_luna Re: TRZEBA DZIAŁAĆ!!! 30.09.09, 21:27
        Choć przegraliśmy bitwę to wojnę wygramy! ZA WOLNOŚĆ NASZĄ I WASZĄ! ;-D
        P.S.
        ech...napisałabym więcej ale przez te cholerne dyby mam problem.....z
        gramatyką...heheh.. wink
        P.S.
        Pamiętaj Vidmo! Licho nie śpi więc.....spodziewaj się niespodziewanego!!! to
        jeszcze nie koniec!!! HA! HA! HA!!!! ;-p
        • vidmo76 Re: TRZEBA DZIAŁAĆ!!! 30.09.09, 21:42
          Aż drżę cały hehe, zastanawiam się czy wam kary nie zmienić, na coś bardziej
          wymyślniejszego niż dyby!!
          Może klimatyzowany chłodnym powietrzem loch, z domieszką wilgoci w postaci
          cieków wodnych z sufitu i gości nie proszonych w postaci insektów barwnej maści!
          big_grin
          • buena_luna Re: TRZEBA DZIAŁAĆ!!! 30.09.09, 21:49
            Coraz bardziej wyrafinowana ta niewola a my niegodni chyba nie zasługujemy na
            taki luksus....zresztą POKAŻ NA CO CIĘ STAĆ Władco a może raczej
            "Władeczku"????hihihihi wink
            • vidmo76 Re: TRZEBA DZIAŁAĆ!!! 30.09.09, 22:12
              Ty, aż się prosisz o jakąś wyuzdaną karę!
              Ale żem dziś już dość zmęczony jest, odłożę sprawę tę do następnego dnia. wink
              • buena_luna Re: podstępne działanie na wyobraźnię ;-)!!! 30.09.09, 22:51
                "...Katuj!
                Tratuj!
                Ja przebaczę wszystko ci jak bratu.
                Męcz mnie!
                Dręcz mnie
                Ręcznie!
                Smagaj, poniewieraj, steraj, truj!
                Ech, butem,
                Knutem,
                Znęcaj się nad ciałem mem zepsutem!
                Za cię,
                Dla cię
                W szmacie
                Ja
                pójdę na kraj świata,
                Kacie mój!..."

                ot, co!!! ;-p
                • vidmo76 Re: podstępne działanie na wyobraźnię ;-)!!! 01.10.09, 06:40
                  Jesteś dobra, nawet bardzo dobra! smile
                  Skoro masz takie predyspozycje, daje Ci wolna rękę do dalszej kontynuacji
                  opowiadania o despocie.
                  Napisz dalszą kontynuację opowiadania. smile
                  suspicious
                  • buena_luna wolna ręka bueny_ czyli Powrót Tyrana cz. III ;-) 01.10.09, 23:33
                    .........Azaliż, onegdaj władca Vidmo był szalenie znudzony monotonią swej
                    mocarnej okrutności. Ukojony do granic wytrzymałości potępieńczymi jękami i
                    łzawym zawodzeniem dochodzącym z głębi prze okrutnych i zarobaczonych lochów...
                    postanowił posmakować życia.
                    Życia – które jako żywe stawało mu przed oczami jedynie na umorusanych
                    stronicach kolorowego pisma Bravo, które z zamiłowaniem czytywał będąc jeszcze
                    pacholęciem a teraz służące mu za wkładki do jego dziurawych lśniących filców.
                    Tymczasem w lochach dokonywały się rzeczy wielkie, bohaterskie i dramatyzmem
                    opływające. Otóż buena_luna znana ze swych buńczucznych zapędów, odgryzła sobie
                    rękę uwięzioną w luksusowych dybach przeto jedną rękę już wolną miała (dał jej
                    ją sam władca Vidmo w chwili słabości urzeczony jej oratorstwem).
                    Przebiła głową mur i oddaliła się krętym, ciemnym i zawilgoconym korytarzem w
                    stronę odgłosu postukiwań...... zaiste to Fallen86 i srebrnałza rozmawiali ze
                    sobą alfabetem Morse’a.
                    Kiedy czas upływał im na uroczej pogawędce o wpływie literatury pięknej na
                    tresurę tudzież hodowlę ras mięsnych lochowych żyjątek; buena_ odgryzała kolejny
                    skobel ryglujący drzwi przybliżając Fallena i srebrzankę do wolności.
                    Nieświadomy przewrotności wywrotowców wink Vidmo beztrosko hasał boso po porannej
                    rosie wesoło rozdeptując dojrzałe purchawki. Przyklaskiwała mu onegdaj Pani
                    dworu Vidmaka – lipiec1976 a poplecznik ich rumcajs-76 uwieczniał ów przecudnej
                    urody obrazek na błonie fotograficznej. Dokumentując w ten sposób transformację
                    tyrana.
                    Owego czasu dręczone wyrzutami sumienia li_sa_li i elokwentna_marysia
                    postanowiły pomóc niesprawiedliwie ciemiężonemu bohaterowi fallenowi86 i
                    towarzyszącym mu w niedoli srebrnejłzie i buenie_. Wtajemniczyły w swoje plany
                    harrego_34, który był chłopiną wszech miar pomocnym niczym mikser kupiony w
                    promocji wink.
                    Toteż kiedy li_sa_li i marysia odwracały uwagę strażnika sebtroma zagajając go
                    arcyciekawą rozmową o gruszkach na wierzbie...harry_34 korzystając z chudości
                    członków swych wszelakich prześlizgnął się przez szparę pod wrotami do
                    strasznego zamczyska Vidmaka. Wiedziony instynktem altruizmu dotarł do lochów
                    gdzie buena_luna kończyła odgryzać ostatni skobel w drzwiach kolorowego lochu
                    srebrzanki. Zaaferowana perspektywą rychłego oswobodzenia nie zauważyła
                    zbliżającej się pomocy. Harry_ nadchodził z uśmiechem tryumfu na bladym licu
                    dzierżąc łom w dłoni.
                    Udało się całej gromadce oswobodzić. Przekroczyli wpław błotnistą fosę (trzeba
                    nadmienić, oddając sprawiedliwość fallenowi, który wiedział gdzie są płycizny w
                    tej błotnej przeszkodzie)....
                    Nad brzegiem fosy czekały na zbiegów li_sa_li i marysia u których stóp z
                    uwielbieniem czołgał się strażnik sebtrom wink.
                    Kiedy tak wspólnie oddalali się od miejsca swej kaźni, Vidmo wraz z towarzyszami
                    zabawy po drugiej stronie zamczyska grali w zielone i fikali radosne
                    koziołki.................

                    EPILOG
                    tylko z pozoru widoczek władcy Vidma na łonie natury był beztroski bo w
                    rzeczywistości......NIEBO ZŁOWROGO CIEMNIAŁO A MOCE PIEKIELNE SZUKAŁY SWEGO SYNA
                    MARNOTRAWNEGO......WRACAJ VIDMOOOO! WRACAJ!


                    c.d. w gestii czytających wink
                    książka skarg i wniosków znajduje się w wątku „o wszystkim i niczym” wink


                    p.s.
                    chyba wolę czytać niż pisać uffff.......wink
                    • vidmo76 Re: wolna ręka bueny_ czyli Powrót Tyrana cz. II 02.10.09, 19:38
                      No, no, no, krytykować obficie nie będę bo się jeszcze dziewczę zniechęci i pisać przestanie hehehe.
                      Pomysł z odgryzieniem ręki własnej, ciekawy pomysł i cóż za poświęcenie, jestem pod wrażeniem!!
                      Mam wrażenie, że normalnie gwiazda nam tu rośnie big_grin
                      Ale nie był bym sobą gdybym się czegoś nie uczepił.
                      Pytam się Ciebie ja, co to ma być ?

                      > p.s.
                      > chyba wolę czytać niż pisać uffff...

                      To aż tyle wysiłku to cię kosztowało?
                      Twórczość tak jest niczym balsam rozkoszny dla duszy udręczonej.

                      "Kultura wyzwala ciało od zniewolenia pracą i usposabia go do kontemplacji."

                      Ach bycie krytykiem literackim jest takie ....deprawujące?
                      • buena_luna dobrze! dobrze! siadaj pała! ;-) 03.10.09, 15:36
                        vidmo76 napisał:
                        > Mam wrażenie, że normalnie gwiazda nam tu rośnie big_grin

                        gwiazda rośnie....hehe... wychowana na łonie i mleku Vidmaka! heheh ;-D....


                        > Ale nie był bym sobą gdybym się czegoś nie uczepił.

                        "...prawdziwa cnota krytyk się nie boi..." wink


                        > Pytam się Ciebie ja, co to ma być ?
                        > > p.s.
                        > > chyba wolę czytać niż pisać uffff...
                        > To aż tyle wysiłku to cię kosztowało?


                        ...hm... wysiłek to żaden ale wiesz jak jest....czytelnicy, wielbiciele,
                        paparazzi ;-p



                        > Ach bycie krytykiem literackim jest takie ....deprawujące?

                        eee tam "deprawujące".... w Twoim przypadku to samorealizacja! wink
                    • elokwentna_marysia Re: wolna ręka bueny_ czyli Powrót Tyrana cz. II 02.10.09, 20:44
                      buena_luna masz talent ! serio smile) jej, jak ładnie napisane big_grin
                      dobrze się czytało i ... rechotało smile)
                      • vidmo76 Re: wolna ręka bueny_ czyli Powrót Tyrana cz. II 03.10.09, 15:50
                        No cóż czekamy luna na dalszą część, tej sensacyjnej powieści i przygód dzielnej
                        Buena_luny i jej kompaniji.
                        Jeszce chwila, a stanę się wiernym wielbicielem twórczości twej hehehe.
                    • srebrnalza Re: wolna ręka bueny_ czyli Powrót Tyrana cz. II 03.10.09, 19:10
                      Buena świetnie po prostu wink i ja też czekam na cdn. big_grin
                      • vidmo76 Re: wolna ręka bueny_ czyli Powrót Tyrana cz. II 03.10.09, 19:36
                        No pewnie, że Ci się podoba bo rzesz wolność odzyskała haha!!
                        • srebrnalza Re: wolna ręka bueny_ czyli Powrót Tyrana cz. II 03.10.09, 19:46
                          ołkiej Vidmo, możesz mnie znów uwięzić w kolejnej części big_grin
    • buena_luna bajeczna bajka o Despocie part 3 06.10.09, 19:14
      ......Azaliż, jakoby dzień spędzony na radosnych harcach uważał Vidmo za udany
      to natury nie da się oszukać i jak w przysłowiu „ciągnie wilka do lasu” tak i
      okrutnego jestestwa despoty chwilą zapomnienia się nie omami. Odtrąbił więc
      Rumcajs na rogu baranim, powrót do twierdzy. Wracał Władca ze świtą swoją do
      zamczyska oblepiony kwieciem różnem. Zniecierpliwiony przechadzką co i rusz
      kroku przyspieszał by na czas projekcji ulubionej telenoweli zdążyć a w drodze
      powrotnej przysłuchiwał się jednym uchem rozmowie towarzyszy swych Lipiec 1976 i
      Rumcajsa o wyższości udręk psychicznych nad karami cielesnymi. Wszakże sam
      zdanie miał już wyrobione na ten temat to i głosu w niej nie
      zabierał....zaabsorbowany myślami o kolejnym odcinku „Klanu” a w szczególności o
      jego ulubionym bohaterza Rysiu, który jako żywo przypominał mu wroga jego
      największego, wywrotowca i rebelianta zarazem - Fallena 86......(kurcze blade -
      przeklął.....).....rozdrażniony tymi myślami błądził w wyobraźni po ciemnych i
      wilgotnych korytarzach podziemi swojego czarciego zamku i wyimaginowanym majaku
      torturował obłędnego rycerza Fallena_86 gilgotkami....i muzyką środka Disco Polo
      zwaną....
      Tymczasem gromadka misiów kolorowych vel uciekinierów (czytaj: majestatyczna
      srebrnałza, staroświecka elokwentna_marysia, wygadana li_sa_li, buńczuczna
      buena_luna, zaczepny harry_34, omamiony sebtrom i obłędny rycerz Fallen86)....
      spacerowym krokiem i rzewną pieśnią na ustach (wszakże słowa „białego misia”
      mieli opanowane do perfekcji) oddalali się od twierdzy tortur. Szli w stronę
      najciemniejszego z najciemniejszych borów jakie okalały góry i cel ich podróży
      edenu o nazwie Kamyczkowo Wielkie wink
      ..........Vidmo nie przeczuwając podłości, zdrady i rażącego zaniedbania
      powierzonych obowiązków swoich pseudo oddanych poddanych zbliżał się do swego
      zamczyska i kiedy z oddali zobaczył przewrócony biały płotek okalający
      fosę...miejsce na lekko zaróżowione serce w jego klatce z piersiami odbiło się
      echem...echem....ech...em.... a kiedy już stanął przed zwodzonym mostem na
      ubłoconej wycieraczce z wysmarowanym napisem „home sweet home”, i widząc koślawy
      napis „Legia Pany” na wrotach zamczyska wiedział, że stało się
      najgorsze...WIĘŹNIOWIE ZBIEGLI!!!! .w ataku złości zerwał kwietny wianek z
      głowy, wymachiwał znalezionym na łące badylkiem i ....”kurza twarz”.....”o
      kurteczka”....klął szpetnie Vidmo jak szewczyk Dratewka nie przymierzając...- NO
      REBELIO! JA CI POKARZĘ! Zakrzyknął i w te pędy udał się do lochów obaczyć
      miejsce podłego występku....
      Na widok Jego Okrutności Vidma szczury, płazy, gady i wszelakie robactwo
      nasłane do udręczania więźniów pokornie stało w dwuszeregu wzdłuż krętej
      czeluści mrocznego podziemia. Vidmo miotał się rozeźlony w pustym kolorowym
      lochu srebrzanki! Zawezwał do siebie swoją przyjaciółkę z dawnych lat, Beję_81,
      która wszak niedawno pomocy mu udzieliła w zamian za ziemi morgi trzy, bagna,
      furę całą suszonego ostu i dwie furmanki perzu dorodnego i tym razem nie
      zawiodła jego oczekiwań. Poddała go Beja_ hipnozie gdzie w mrocznym widzie
      zobaczył sielski obrazek, który wstrząsnął go spazmem i bolesnym skurczem łydki
      uciekinierzy oddalali się w stronę tęczy nieuchronnie zbliżając się do miejsca
      gdzie władza Vidmaka nie sięga....
      Nie mógł się Vidmak z myslą pogodzić, iż samotny zywot przyjdzie mu wieśc, ze
      brak towarzyszy do powaznej dysputy mu będzie a że i o duperelach nie wspomnę....
      Zatem...ogary poszły w las..... Dał Vidmo psom gończym po wiązce siana (bo
      trzeba Wam wiedzieć, że Vidmo anty mięsożerca krwią się brzydził i psy bardziej
      marchewką niźli kijem szkolił) i wypuścił w pościg za ohydnymi zbiegami.....
      A zbiedzy? Cóż oni biedne żuczki? Wędrówką znużeni, od śpiewu
      zachrypnięci....miejsce spoczynku wybierać zaczęli i każde z osobna swoje
      gniazdko na noc sposobić zaczęło....a niedogodności wszelakie milczeniem
      okupili....do snu się rządkiem ułożyli, wartę pojedyńczo sprawowali od Fallena86
      począwszy
      Zmeczeni trudem i znojem dnia, zapadli w sen sprawiedliwych. Choc co głowa to
      sen inny
      różny, różnisty lecz nie dla każdego niósł ukojenie i odpoczynek...
      Elokwentna_marysia przewracała się z boku na bok doszukując się dziury w
      całym,.... Srebrzanka otępionym wzrokiem gapiła się wniebo mysląc czemu Wielki
      Wóz choc wielki z nazwy z ziemi widziany malutkim się zdaje,...... Zmeczony
      wielbiacym czołganiem się za li_sa_li sebtrom chrapał niczym niedźwiedź brunatny
      na przednówku ........ Zaś gibki jak jak pałąk od wiadra Harry_34 zwiniety w
      chinskie „S” u stóp elokwentnej_ mamrotał przez sen przepis na ciasto drożdżowe
      swojej babki........ Takowoż buena_ kręciła się w malignie odczuwając
      irracjonalny fantomowy ból środkowego palca odgryzionej konczyny. Zaiste nie
      fizyczne cierpienie nie dawało jej snu spokojnego zaznać lecz przeczucie
      wewnetrzne intuicja zwane kazało jej sen czujnym uczynić.....
      A Fallen86..... cóż on biedny, nie łatwa jest dola rycerza, bohatera o czystym
      tudzież obrzydliwie szlachetnym sercu ...... i w umęczonych zwojach mózgowych
      myśl przewrotna świtać zaczęła .....a może by tak przejść na ciemną stronę mocy?
      Z Vidmem się pobratać? Nudne, uczciwe życie zostawić i w czeluści zła się
      rzucić....ech żeby tak choć raz wodę ognistą zamiast sodowej wypić, żeby tak raz
      śmieci nie posegregować ech...ech...ech... bił się z myslami Fallen86 ...o ja
      nieszczęśliwy, o ja nieutulony w cierpieniu swym!.....zawodził i szlochał w głos
      obłędny rycerz...(żeby tak chociaż w mur głowa uderzyc a tu sama ściana zieleni
      dookoła....z braku laku w drewno niemalowane 100 razy odpukał)...... i w tem
      mysl złota niczym swietlista aureola wokół głowy zabłysła ........DLA KAŻDEGO
      COS MIŁEGO, CHYTROŚĆ CHYTREMU, DOBROĆ DOBREMU A ZŁO ZŁEMU.......postanowił
      Fallen czasu nie marnować i wyjść konsumentom naprzeciw.......Vidmakowi złe
      zaoferować!!!
      Podniósł się rycerz z drewnianego kamienia co z za okrągłego rogu wstawał,
      omiótł wzrokiem śpiących druhów swych tuman kurzu wzbijajac i ruszył z powrotem
      ku vidmowemu zamczysku ubić........z Despotą interes nad interesy. W ciszy nocy
      przeciętej jak nożem ujadaniem wegetariańskich psów poscigowych Fallen
      szedł..... nie baczac na niebezpieczeństwo.. Fallen szedł... psy ujadały a
      Fallen szedł.......

      ..........Co pierwsze dopadnie zbiegów przed świtem... głód czy sfora
      Vidma......?????


      c.d.n…….chyba...wink
      • vidmo76 Re: bajeczna bajka o Despocie part 3 06.10.09, 19:40
        No jestem poruszony, wzruszony, deko rozmazany! smile
        Ale podobało mi się, jeszcze trochę i .......
        tak sie tylko zastanawiam, czy mogę to wrzucić na bloga swego jedynego ?
        Przecie twórczość nie moja, no ale kontynuacja mego arcy, dzieła!!

        Ale oczywiście nie popędzam, ale kiedy nowa część powstanie?
        Dalsze losy banitów, są mi drogie strasznie?!
        • buena_luna Re: bajeczna bajka o Despocie part 3 06.10.09, 23:36
          ...wszelkie podobieństwo postaci i wydarzeń do rzeczywistości jest przypadkowa i
          nie zamierzona...więc wola Twoja Panie Vidmo....winka
          adres wirtualny bloga twego jedynego pragnę posiąść na użytek własny wink)
          p.s.
          kolejna część bajki o Vidmie według bueny_luny wyłącznie na wniosek i życzenie
          czytelników ;-D
      • elokwentna_marysia Re: bajeczna bajka o Despocie part 3 06.10.09, 19:50
        chylę czoła, biję brawo! znów przyjemnością było czytanie smile
        dziekuje smile
        • vidmo76 Re: bajeczna bajka o Despocie part 3 06.10.09, 20:35
          Zapewniam Cię moja droga, że skończę z wami w wcześniej później, a wtedy........
          hehehehehe. Już nie będzie wam do śmiechu.
          Ale zdrada Fallena86 no proszę, proszę, wkupić się w łaski władcy chce ?
          Już ja mu dam!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka