Vidmo co despotą wstrętnym był, i przez przypadek ohydny zbieraczem złomu się
stał, łaził po świecie tu i tam, szukając puszek po piwie.
Ale jak powszechnie wiadomo, życie to nie bajka to istny poemat jest !!
Spotkał na swej drodze Vidmak nie bywałą istotę, co urok wielki w sobie miała,
taka cicha, spokojna, czar w sobie dziwny posiadała!
Wejdź do mej chatki zmęczony vidmaku, dam Ci ja do popicia nie zwykłej
herbatki. Wypił były władca herbatkę nie zwykłą, zakąsił ciasteczkiem i
natychmiast usnął. Sen miał nie bywały, wszystko se przypomniał.
Zaraz tylko władca jak się ciut obudził zakrzyknął dumnie !!
- Powrót swój szykuję !!
Rebelię zduszę, spiskowców skarzę na ciężkie roboty, a winnych srogo wybatożyć
karzę! Zgniją w lochach ciemnych !!
Jak mam Ci dziękować nieznajoma pani ?!
Ach jam skromna czarodziejka co pomagam ludziom.
Jaka jest twa godność o pani, bom wynagrodzić pragnę szczodrze Cię. Jam
Beja_81 znajoma twa z dawnych lat.
Ach beja, beja ach to Ty!!
Dostaniesz w posiadanie ziemi morgi trzy, na własność posiądziesz bagna też,
dam Ci też furę całą suszonego ostu i dwie furmanki perzu dorodnego, w ramach
zapłaty za udzieloną pomoc mi !! A teraz bywaj moja droga przyjaciółko, ale
szubrawcy okrutni co władzy mnie podstępnie pozbawili, czekają na mój powrót
okrutny co władzy ich pozbawi i do ciemnych lochów wtrąci.
Dyktator natychmiast ruszył w podróż powrotną do siedziby swej, co oblegana
była przez spiskowców złych.
Znając tajne przejścia, dostała się nocą późną do zamczyska swego. Oczywiście
rebelia cała spita leżała , codzienne bale i uczty ogromne, przyjęcia
rozpustne, doprowadziły do całkowitej demoralizacji i ohydnego rozpasania!
Vidmo natychmiast przystąpił do działania, pojmać kazał wszystkich i do
ciemnych lochów wtrącić.
Gdy niegodziwcy dojdą do siebie, dowiedzą się cóż za okrutny los spotyka tych
co się ważą spiskować przeciw tak wielkiemu władcy.
Możecie łaskawie błagać o przebaczenie, nim skończę z wami w sposób rozkosznie
wydumały!!