abstrakcje...

19.10.12, 20:18
Pioseneczka ciut skrzypiąca, ale zawsze to cuś....

bez abstrakcji:
Ciebie chyba nie ma, bo jak byś był to byś....
Zresztą... zostawię to, bo jeszcze czasem chcę podyskutować o bzdurach.
abstrakcje:
Mamy sporo jej rodzajów:
1:
szef dzwoni i coś pierdoli, gdy przecież ja mam wolne.
wniosek: odszkodowanie jakieś się należy.
2:
jak kogos kochasz, to nie mów mu o tym, bo cię wydoi.
Ze wszystkiego.
    • rafae Re: abstrakcje... 19.10.12, 20:33

      jakis problem jest.
      ukryty...
      Ciężko jest tutaj znaleźć działający pistolet.
      Myslałem, ze jest inaczej.
      Myślałem, że to jest jakaś inna piosenka.
      Dalej myślę, że taka szybka, bezpretensjonalna dawka głupoty pewnie by mnie wyzwoliła, pozwoliła odpocząć, w końcu zaufać... w końcu zasnąć bez szekspira i jego interpretacjiiiiii.
      • rafae Re: abstrakcje... 19.10.12, 20:47

        i przecież...
        przecież chcę , chcę tego samego co ty...
        tylko czemu tak jest...
        czemu tak się zdarza, że ...
        tylko czemu....???
        czemu ???
        dlaczego tak jest ?
        po co ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja