e-tron
10.06.05, 08:13
Zstanawiałem się długo, czy poruszać ten temat.Wielu z uczestników tego forum
czeka dopiero na pierwszy implant, niektórzy po wielu miesiącach oczekiwania
i żebrania o pieniądze doczekało się na implant lub go po prostu kupiło, więc
co tu mysleć o drugim. W końcu pomyslałem, dlaczego nie, chocby tylko po to
żeby zastanowic się czy warto wyznaczać sobie taki cel, czy nie zawracać
głowy. Kazdy coś tam czytał lub słyszał na ten temat, więc pewnie dorzuci
swoje uwagi na ten temat.
Ostanio na forum CICircle: groups.yahoo.com/group/cicircle/ było sporo
dyskusji na ten temat. Pozwolę sobie przedstawić kilka głosów przeciw i za:
Wady:
1. Dodatkowy, spory koszt (chyba największa przeszkoda w Polsce).
2. Brak "zapasowego" ucha, np. w przypadku gdy pojawi sie nowa technologia,
to nie bedzie gdzie jej wsadzić.
3. Zniszczenie resztek słuchowych w obu uszach, brak odwrotu.
4. Prędzej czy później kazdego z nas czeka reimplantacja (bądź z powodu
uszkodzenia lub zestarzenia się technologii, z roku na rok pojawiają sie
nowe, lepsze implanty, pozwalające słyszeć w hałasie, z wiekszą ilością
kanałów itp.)
Zalety:
1. Duzo łatwiejsze rozpoznawanie kierunku dźwięku.
2. Dużo lepsza orientacja i zrozumienie w hałasie.
3. Nerw słuchowy , bez ciągłej stymulacji ulega degradacji, podobnie dzieje
sie z połączeniami w mózgu odpowiedzialnymi za słyszenie (mozna wprawdzie
stymulować go przez aparat słuchowy, ale nie każdy i nie jest to to samo).
4. W przypadku uszkodzenia procesora lub implantu na jednym uchu, ma się
drugie słyszące. Jest to ważne w przypadku, gdy trzeba dokonać reimplantacji
i długi okres pozostaje sie bez mozliwości słyszenia, a często przy nowym
rodzaju implantu, trzeba się wręcz uczyć wielu rzeczy od nowa.
5. Eliminuje się "head shadow effect", domyslam się, że jest to pewnie jakieś
opóźnienie dźwięku.
6. Jednakowa stymulacja obu półkul mózgowych.