uccello
17.10.09, 15:27
" Grabiańskiego znosi ciągle w gęstwinę słonecznych ogrodów pełnych
życzliwości, serdecznej, młodzieńczej brawury, obietnicy dziwnych
przygód; Grabiański tworzy pracowicie mikrokosmos, który rządzi się
eleganckim wdziękiem, mikrokosmos, który tak lubiliśmy w
dzieciństwie i który polubimy jeszcze mocniej, gdy zacznie umierać
nasz makrokosmos.
(...) Grabiański proponuje(...) odrobinę czułej tęsknoty za tym , co
nieustannie przemija, szczyptę współczucia dla współtowarzyszy
naszej codziennej niedoli, kroplę nadziei na weselszy jutrzejszy
dzień.
Grabiański wyciąga do nas rękę utytłaną w siedmiu barwach tęczy."
Tadeusz Konwicki