grzalka
22.02.04, 16:58
Widzę, że świat dzieli sie na przeciwników i zwolenników Kamyczka;)
My mamy Kamyczki, które moja córka lubi, a ja cenię za to, że poruszaja
pronlemy bliskie sercu dwulatka. Tekst zmieniam, bo tłumaczenie wyjątkowo
niezgrabne- ale musze powiedzieć, że "To moje" bardzo pomogło Ani zrozumieć o
co chodzi pożyczaniu, wymienianiu i zabieraniu. Tych odkrywanych nie lubiła,
ale seria powyżej 2 lat do niej trafia. Każe sobie regularnie czytać. "Na
nocniczku" przyspieszył naukę nocnikowania. "Mówi nie" pomógł Ani zrozumieć,
że czasem mówi nie, chociaż tak naprawdę chce powiedzieć tak. I tak dalej.
Ja też chetnie nabyłabym książeczki, które naja ciekawszą grafikę i lepszy
literacko tekst, ale czy takie są? O dzieciach? Trafiłam tylko na Kamilke,
która ma podobne niedociągnięcia i nie jest tak rozbudowana. W sumie dziwi
mnie to, dzieci maja zawsze podobne problemy, lubia słuchać o innych
dzieciach, dlaczego więc na rynku jest tylko Kamyczek???
A w ogóle dlaczego Kamyczek jest łysy???