Dodaj do ulubionych

Noc z Andersenem

20.03.13, 09:10
Nadchodzi wielkimi krokami kolejne nocne imprezowanie w bibliotece. Jak to wygląda u Was? Biblioteki organizują Noce dla dzieci? I czy Wasze dzieciaki uczestniczą w tego typu imprezach?
U nas listę chętnych zamknęliśmy po trzech dniach i wpisujemy kolejnych na listę rezerwową.
Obserwuj wątek
    • abepe Re: Noc z Andersenem 20.03.13, 09:24
      Nie zauważyłam u nas imprez tego typu.
      Macie jakąś konkretną grupę dzieci, czy przychodzą przypadkowe? (rozumiem, że nie zjawiają się tam przypadkiem, ale czy to są jakieś zorganizowane grupy dzieci, które się znają)
      • steffa Re: Noc z Andersenem 20.03.13, 09:25
        Też nie słyszałam o podobnych imprezach w okolicy, ale może coś przegapiłam.
      • chaber69 Re: Noc z Andersenem 20.03.13, 11:07
        To są dzieci z różnych klas w różnym wieku. Łączy ich jedno - od 2,5 roku, kiedy rozpoczęliśmy organizację systematycznych zajęć dla dzieci na te zajęcia przychodzą. Przychodzą dzieciaki od lat 5 do 13, ale na nocne imprezy mogą przyjść dzieci od lat 7. Miłam 6-latka w pierwszą Noc i o 12 w nocy rodzic musiał po niego przyjechać. Te starsze pomagają młodszym. Oczywiście nie zawsze wszystkim terminy pasują i nie zawsze przychodzą wszystkie. Ale jest to grupa zgrana i lubiąca się. Przyjemnie się z nimi pracuje, a co ważne przy imprezach nocnych wiem na co ich stać. Oczywiście zawsze przy większych imprezach zapisują się dzieciaki, których nie znam, ale są to 1-3 sztuki. Czasem spodoba im się i zaczynają przychodzić do nas częściej. Czasem, zwłaszcza w przypadku tych, których interesuje darmowe jadło i perspektywa tzw. "grandzenia" kończą na jednorazowej wizycie. Mimo ze zawsze rodziców szczegółowo uprzedzam na czym to polega i co będziemy robić (m. in. oczywiście czytać i poznawać baśnie Andersena, których dzieci generalnie nie znają) to ci co przychodzą pierwszy raz są - zdarza się - rozczarowani. Mimo to co roku nie starcza miejsc dla chętnych.
    • anna_mrozi Re: Noc z Andersenem 20.03.13, 10:46
      Ja zrobiłam raz, przy współpracy z Paniami z biblioteki. I było to raczej "wieczorne" niż nocne spotkanie. Myślałam, że natchnę Panie.

      Chaber chodzi nocne czytanie z okazji Dnia Książki?
      • chaber69 Re: Noc z Andersenem 20.03.13, 11:31
        No tak - 2 kwietnia to jednocześnie Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci i rocznica urodzin Andersena. Z tym ze to nie jest tylko czytanie. Gdybym zafundowała dzieciakom maraton czytania padłyby mi po godzinie. Zawsze są zabawy plastyczne, umysłowe, ruchowe, spacery, jeśli pogoda dopisuje, no i oczywiście czytanie baśni.
        Podczas pierwszej Nocy dzieciaki wykonały prace plastyczne - okładki do wybranej baśnie. Potem biblioteka w Gnieźnie ogłosiła konkurs plastyczny, wysłałam nasze prace i jedna dziewczyna otrzymała wyróżnienie. W ubiegłym roku dzieciaki tworzyły własne książki od podstaw: wymyślały historie i ilustracje kolażowe. Co roku jest pizza. Zawsze są zabawy ruchowe - to z premedytacji,b o a nuż się szybciej zmęczą i pójdą szybciej spać (ale nic z tego). W tym roku zaprosiliśmy teatr cieni z poznania, który zaprezentuje właśnie jedna z baśni Andersena.
        Dlaczego takich imprez nocnych nie ma więcej lub częściej w bibliotekach? Bo to jest ogromny wysiłek organizacyjny i finansowy, zwłaszcza dla małych bibliotek. Duże biblioteki mają więcej pieniędzy na tzw. działalność. My mamy niewiele. I ogromna odpowiedzialność za cudze dzieci. I jest to bardzo wyczerpujące, bo z reguły trzeba być na chodzie przez prawie całą dobę. Ja po takiej nocy docieram rano do domu i śpię przez cały dzień.
        • beataj02 Re: Noc z Andersenem 20.03.13, 23:00
          chaber69 napisała:

          > Dlaczego takich imprez nocnych nie ma więcej lub częściej w bibliotekach? Bo to
          > jest ogromny wysiłek organizacyjny i finansowy, zwłaszcza dla małych bibliotek
          > . Duże biblioteki mają więcej pieniędzy na tzw. działalność. My mamy niewiele.
          Ale Wam się CHCE ! A nasza wielka, wielooddziałowa biblioteka takich nocnych spotkań nie zrobiła jeszcze nigdy :( Inne, owszem, są. Lepsze, gorsze, choć nie powiem - w większości bardzo udane. Ale nocne... to by był szał i szczyt radości. I tłumy chętnych dzieciaków.
          > I ogromna odpowiedzialność za cudze dzieci. I jest to bardzo wyczerpujące, bo z
          > reguły trzeba być na chodzie przez prawie całą dobę. Ja po takiej nocy dociera
          > m rano do domu i śpię przez cały dzień.
          Może z tego powodu nasza nie organizuje akcji nocnych :D
          • chaber69 Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 11:40
            Jesteśmy po. Dotarłam dziś do pracy, żeby trochę posprzątać, bo wczoraj nie miałam już siły. Ostatnie dzieci odpłynęły do domu o 10. Miałam 16 dzieci w wieku od lat 8 do 12. Był Teatr Cieni z przedstawieniem "Głupi Jaś", kalambury, tworzenie mini-komiksu do wybranych baśni, nieśmiertelna pizza (bez związku z Andersenem). Na dzień przed imprezą zgłosiła się do mnie Czytelniczka, które była w Dani w Odense i zaproponowała pokaz slajdów. Przy czym okazało się, ze fantastycznie potrafiła nawiązać kontakt z dziećmi i interesująco opowiadać. Świetna kobieta.
            Najgorsze (dla mnie) przyszło później. O wpół do pierwszej zgasiłam światło i zaczęły się wędrówki ludów. Przez trzy godziny chodziłam miedzy regałami uciszając, przeganiając na swoje miejsce. O trzeciej w końcu usiadłam i wyprostowałam nogi, bo trochę się uciszyło i uspokoiło. A kiedy przysypiałam na siedząco dotarły do mnie jakieś podejrzane szepty. Wstałam i dopadłam nieletniego, który leżał sobie beztrosko z koleżankami wspólnie na ich materacyku. Nieletni musiał się przenieść obok mojego fotela i skończyły się spacery. Dwie godziny od czwartej do szóstej spędziłam na zsuniętych fotelach, na przemian podspypiając i czuwając. O szóstej już pobudka, córka pobiegła do sklepu po artykuły na śniadanko, a po śniadanku dzieciaki zaczęły się rozchodzić. Padam na pyszczek jeszcze dziś, ale już planujemy Noc Bibliotek w maju, tyle że zastanawiam się nad koedukacyjnością imprezy, bo nie ukrywam, że z chłopakami był największy problem.
            • abepe Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 12:49
              Zastanawiam się, czy niezbędne jest nocowanie w bibliotece. Wydaje mi się, że nie ma szans, żeby dzieciaki się wyspały. Chyba lepiej byłoby gdyby rodzice o tej 1 je odebrali i odłożyli do łóżek?;)
              • beataj02 Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 13:03
                I do tej 1 w nocy zajęć tyle, że nie byłoby czasu na wędrówki ludów między materacami żeńskimi i męskimi ;-)
                • abepe Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 13:10
                  beataj02 napisała:

                  > I do tej 1 w nocy zajęć tyle, że nie byłoby czasu na wędrówki ludów między mate
                  > racami żeńskimi i męskimi ;-)


                  Zajęć tyle to chyba było;)

                  Idea nocowania byłaby dla mnie oczywista gdyby zajęcia miały trwać do bladego świtu (chyba niewykonalne w tym wieku) lub gdy po śniadaniu miał być jakiś ciąg dalszy (ale miejmy miłosierdzie dla bibliotekarek;) W sytuacji takiej jak opisana przez chaber - noc w bibliotece można zakończyć koło 1;)
                  • chaber69 Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 13:25
                    Niezależnie od liczby i rodzaju zajęć nie ma siły, żeby wszystkim dzieciom w tym samym czasie zaczęło chcieć się spać. Idziemy spać wtedy, gdy większosć to zgłasza i nie zawsze są to dzieci młodsze. W poprzednich latach było dodatkowo wiele zabaw ruchowych, spacerów, żeby dzieciaki zmęczyć, ale to nic nie dało. Tak już po prostu jest. W niektórych bibliotekach np. wyświetlają filmy, tym którzy nie chcą spać, a ci którzy chcą spać idą do innego pomieszczania. My nie zdążyłyśmy z ZAIKS-em, a na wszelkie wyświetlania, puszczania filmów biblioteki powinny mieć zgody.
                    Co do zmęczenia - zawsze jest. Mimo to co roku dzieciaki pytają od stycznia kiedy znowu.... Rodzice też nie mają nic przeciwko temu, że dzieci nocują w spartańskich warunkach. W poprzednich latach z uwagi na ogrzewanie, robiłyśmy imprezę gościnnie w świetlicy środowiskowej, a materace pożyczaliśmy z sali gimnastycznej i to było wygodniejsze rozwiązanie. W tym roku rodzice musieli dostarczyć materace albo karimaty, ale wiadomo, że karimaty nie dają nawet minimum komfortu. Niektórzy mieli takie wojskowe materace i te były wygodniejsze, jedna wyjątkowo gruby materac i ta dziewczynka by się wyspała, gdyby nie zasnęła prawie ostatnia nad ranem.
                    Już wiemy, że majowa Noc będzie pod znakiem Tuwima.
                    • abepe Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 13:28
                      Mnie w ogóle nie chodzi o spartańskie warunki (to atrakcja w dzisiejszych czasach, gdy biwaki odbywają się w pierzynach;), tylko o klimat niesprzyjający wyspaniu - podekscytowanie nocą poza domem głównie:)) Ja się nie mądrzę, tylko rozważam możliwości;)
                      • chaber69 Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 13:41
                        Gdyby nie było noclegu, część rodziców musiałaby zrezygnować z uczestnictwa dzieci. Część dzieci nie mieszka w miejscowości, gdzie jest biblioteka. Są sytuacje, gdzie tata pracuje w nocy, więc mama nie ma już auta do dyspozycji albo też nie ma prawa jazdy. A poza tym, tam gdzie dziecko jest jedynakiem, dla rodziców to fantastyczna okazja, żeby po prostu pobyć z sobą.
                        • abepe Re: Noc z Andersenem 07.04.13, 13:50
                          A tak sobie nawet pomyślałam, że chodzi o rodziców. Co my się tu martwimy o Ciebie, chaberku, skoro Ty, jak tylko odeśpisz, zaraz organizujesz kolejną noc;)
                          • rzezucha.ma Re: Noc z Andersenem 08.04.13, 23:50
                            Gratuluję chęci!
                            Chaber, Siłaczko, a Ty zostajesz z nimi SAMA??
                            • chaber69 Re: Noc z Andersenem 09.04.13, 08:16
                              Przez ostatnie dwa lata koleżanka pomagała w opiece nad dziećmi. Z reguły było ich 20. W tym roku było ich 15, koleżance coś wypadło i pomagała mi córka.
                    • mama_kasia Re: Noc z Andersenem 09.04.13, 09:04
                      Jeśli Ty dajesz radę, to o dzieci nie ma się co martwić :)
                      Przecież nie muszą się codziennie wysypiać.

                      A tak w ogóle super pomysł. U nas też jest noc w bibliotece, ale moje nie chcą uczestniczyć.
                      Domatorzy tacy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka